Brygido, gdyby Juras nie zachorował, to kto wie, czy w ogóle poznałabyś jego los.
Przecież zdrowych, bezimiennych są całe rzesze i o nich nawet nic nie wiemy.
Osobiście wierzę, że Twoje spotkanie i ten krótki epizod Waszego wspólnego życia ma jakieś znaczenie.
Jurasek Ci to podpowie.
Pozdrawiam cieplutko :)