-
Posts
8128 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Luzia
-
[url]http://lh6.ggpht.com/_ivatl6idl5Q/TQZSBq3FmmI/AAAAAAAAAlo/yv_2x3fD_M0/s912/DSC_0361.jpg[/url] Jakie spojrzenie :loveu: [url]http://lh4.ggpht.com/_ivatl6idl5Q/TQZRzg6fqlI/AAAAAAAAAkU/hqcWHhObX50/s912/DSC_0334.jpg[/url] Brrr.. nie zimni mu? :evil_lol: [url]http://lh3.ggpht.com/_ivatl6idl5Q/TQZRmfs7RnI/AAAAAAAAAjI/1V4eVVUiRx4/s912/DSC_0310.jpg[/url] Chińczyk :diabloti: [url]http://lh6.ggpht.com/_ivatl6idl5Q/TQZRiYUqdtI/AAAAAAAAAiw/0JugFI1kkK8/s912/DSC_0302.jpg[/url] Jesio.. Jaki on się ciemny zrobił :crazyeye: Nasz Pamir też nie jest już tak rudy jak na początku i grzbiet mu przyciemniło ale Mickey bije pod tym względem rekordy :razz: [url]http://lh5.ggpht.com/_ivatl6idl5Q/TQZRhbLBsuI/AAAAAAAAAio/jP4rCiBnhyc/s912/DSC_0295.jpg[/url] Czego szuka :razz: ;) [url]http://lh6.ggpht.com/_ivatl6idl5Q/TQZRL9hY1WI/AAAAAAAAAgg/56FY0x0gk0E/s912/DSC_0245.jpg[/url] :loveu::loveu::loveu:
-
Widzę po galeriach, że coraz większej liczbie osób marzy się lustro ;) Nie zaprzeczę, że i ja do nich należę :evil_lol:
-
[url]http://img690.imageshack.us/img690/3898/14562949.jpg[/url] Super zdjęcie! Nowy aparat spisuję się świetnie, chociaż szczerze powiem zdjęcia ze starego też były śliczne ;) A co do filmiku to wolę nie włączać.. Parę razy się zmusiłam i potem nie mogłam się pozbierać..
-
Halo ;) Co tam u Was dziewczyny? Jak mijają przedświąteczne przygotowania ? ;)
-
[url]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/20-12-10/CIMG2493.jpg?t=1292953989[/url] Ładnie Shina wygląda na tym zdjęciu.. Tylko trochę nie podobna :diabloti: To Ty dalej na policji pracujesz? Czy coś się zmieniło ? :razz:
-
Krowa - Figa i koza - Marcel zapraszają do nakrapianej galerii
Luzia replied to :: FiGa ::'s topic in Galeria
[quote name='Avaloth'] bo jak nie.. (tak, grożę Ci:diabloti:) to się zbierzemy grupą i Cię napadniemy w tym Twoim Mu'nchen, czy gdzie Ty siedzisz, nie tak daleko :D[/QUOTE] Jak coś możesz na mnie liczyć :razz: Ja chętnie pomogę :diabloti: -
[url]http://i1014.photobucket.com/albums/af269/Marta_Ares/Zima%202011/DSC07694.jpg[/url] Stu procentowy black-red-white :) I nawet wielkościowo się do Aresa dostosował :evil_lol: A jak z zabawą? Nakręcony na piłeczkę itp jak Ares czy mniej/więcej? A co do Ares to w końcu furto ma jak na psa przystało :loveu: ;)
-
[quote name='_ChiQuiTa_'][url]http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/Szczeniaki-2-miesiace-do-oddania!-Tarnobrzeg!,27996[/url] [url]http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=69900[/url] [url]http://www.morusek.pl/ogloszenie/38297/podglad/[/url] [url]http://www.rzeszowiak.pl/do-adopcji-sa-3-szczeniaki-ok-2-miesiace-1035785[/url] [url]http://krakow.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Szczeniaki-2-miesiace-pregowane-TARNOBRZEG-W0QQAdIdZ246245852[/url] [url]http://innemiasta.pajeczyna.pl/Spolecznosc-zwierzaki/511645-miesieczne_pregowane.html[/url] [url]http://www.pineska.pl/?do=view&id=84592&buyOrSell=2[/url] [url]http://www.eoferty.com.pl/2_miesieczne_pregowane_szczeniaki_tarnobrzeg_216248.html[/url] [url]http://rzeszow.szerlok.pl/oferta/2-miesieczne-pregowane-szczeniaki-szukaja-domu-tarnobrzeg-ID4cN7.html[/url] Kilka ogłoszeń naszych dzieciaków.[/QUOTE] Dzięki Edyta :) Do adopcji zostały już tylko 2 pieski.
-
Portos owczarek z powodzi odszedł za TM
Luzia replied to minia913's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[*] Dla Ciebie Portos [*] Dziękuję Czarodziejko.. że byłaś przy nim do końca.. -
Portos owczarek z powodzi odszedł za TM
Luzia replied to minia913's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To nigdy łatwe nie jest :( -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
Luzia replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Zaznaczę sobie i przejrzę w wolnej chwili... Jeśli to nikomu nie przeszkadza ;) Widzę że dużo pięknych ONków jest. Mają może allegro?? Jak coś mogę im jakieś wspólne wystawić. -
Portos owczarek z powodzi odszedł za TM
Luzia replied to minia913's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tak jak by się wstydziły.. ale w gruncie rzeczy bardzo tego potrzebowały.. Takie psy zdarzają się jedne na milion. Albo i jeszcze rzadziej. Aramis trafił na swoją kochającą rodzinę i tam dożyje starości. Portos na stare lata poznał miłość.. Czyli ta powódź nie dla wszystkich była nieszczęśliwa.. -
Portos owczarek z powodzi odszedł za TM
Luzia replied to minia913's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Na każdego w końcu przyjdzie pora, ważne że jest kochany i na pewno to teraz czuje. Portos tak samo jak Aramis od samego początku dały się poznać jako psy które wiele przeżyły ale mimo to potrafiły kochać.. Kochać bezgranicznie osobę która je obdarzy miłością. Wiem, że brzmi to banalnie, ale ta dwójka zajęła w powodzi szczególne miejsce w moim sercu za swój charakter i nie tylko. -
Portos owczarek z powodzi odszedł za TM
Luzia replied to minia913's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziękuję. Biedak, dobrze że ma Ciebie i nie odchodzi samotnie. To był na pewno najpiękniejszy okres w jego życiu :) choć żal, że odchodzi tak szybko po tym gdy odkrył, że człowiek to nie tylko ból ale i miłość :( -
[quote name='agusiazet']Nie wiem, czy była info, że Twoja mama dostała kasę, proszę o powtórzenie jakby co! Wpłynęły pieniądze z bazarku holly101 w wysokości 340 zł. Sambor ma zatem na koncie 325 zł. Dziękuję pięknie!!![/QUOTE] Tak mama dostała pieniądze.
-
Portos owczarek z powodzi odszedł za TM
Luzia replied to minia913's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Czarodziejko czy pieniążki doszył? -
Bezpieczny, tej zimy i miejmy nadzieję, że i następnych. A co do samopoczucia Szamponowego to nie ciekawie, rozpiera go energia a w domu nie ma jak jej rozładować. Na spacery chodzić nie chce bo zimno, Pamirowi i Funi mróz nie przeszkadza więc chodzą na normalne spacerki do parku, czego Sambor kategorycznie odmawia. U Odiego wszystko ok, mamy mały problem bo nie chce spuścić mnie z oczu nawet na 5 sek. Staram się nad tym pracować, ale powolutku nam to idzie. Gdy zamykam go w pokoju to już po paru sekundach zaczyna zawodzić i drapać w drzwi. Na szczęście zimno mu nie straszne i jak wychodzę gdzieś to zabieram go ze sobą ( sprzyja temu jego wielkość bo mogę pod pachą wnieść go do każdego sklepu).
-
Krowa - Figa i koza - Marcel zapraszają do nakrapianej galerii
Luzia replied to :: FiGa ::'s topic in Galeria
Bój się bój :diabloti: A poza tym to małe czekoladowe gówno dalej u mnie... -
Iś mi się 6 najbardziej podoba :) I powinna pasować na Chestera ;)
-
Krowa - Figa i koza - Marcel zapraszają do nakrapianej galerii
Luzia replied to :: FiGa ::'s topic in Galeria
[quote name=':: FiGa ::']:shake: :shake: :shake: Chociaz... Tobie moge zdradzic... po tej goracej nocy wczroaj juz chyba nie ma tematow tabu :roflt:[/QUOTE] Oj nie ma nie ma xD Takie tam wyznania były, że normalnie... ulala :evilbat: -
Krowa - Figa i koza - Marcel zapraszają do nakrapianej galerii
Luzia replied to :: FiGa ::'s topic in Galeria
Może jakaś podpowiedz o kogo chodzi :evil_lol: -
[quote name='dusje'][/B] Jak nalezy to rozumiec? Przeciez nikt z nas nie ma ochoty na bratanie sie z tym badziewiem. Nas interesuje Kamyk. Dla Ciebie Luiza nastepujace fakty: 6.11. oznajmiasz, ze Kamyk ma dobry dom 12.11.pad pytanie Rity o namiary na ten dom, padaja w miedzyczasie rowniez pytania od innych osob, jak i gdzie znaleziono ten dom i bez odpowiedzi 18.11.Rita melduje, ze pies ma sie dobrze 19.11. Pytasz Rite skad te wiesci? W najblizszym poscie Rita wyjasnia, ze poradzila sobie sama 24.11.Oznajmiasz zle wiadomosci o losie Kamyka i zamierzasz go odebrac 4.12. Majuska proponuje pomoc w przywiezieniu psa. Cos nie wypala i 5.12 Majuska wysyla Ci PW pytajac na watku a raczej stweirdzajac, ze nic z tego? 8.12. Mimo usilnych prosb forumowiczow nie odpowiadasz na prosbe o podanie adresu wlascicieli Kamyka Pozniej juz tylko cisza z Twojej strony i tel. deklaracje pseudo prezes o zajeciu sie sprawa Teraz sie smiej do woli, mnie zas bawi tak daleko posunieta demencja w przypadku mlodej panienki. Dobranoc[/QUOTE] [B]Dziękuję za zacytowanie moich odpowiedzi. Powiedzmy że ich nie pamiętałam ( to ta demencja). I teraz z tych cytatów w cytacie odnieś się do swojej wypowiedzi:[/B] [quote name='dusje']Poczytaj watek. Duzo ciekawej tresci. Ja np. z poprzednich postow dowiedzialam sie, ze dom dla Kamyka znalazla Luiza, mial byc rewelacyjny. Wkrotce Luiza powiadomila zainteresowanych, ze dom do d...pan bije Kamyka bo ten kopie dolki itp. i ze Kamyk wyladowal na lancuchu. Ciekawa sprawa, dom podobno nieogrodzony wiec logika wskazuje na to, ze pies przebywal na lancuchu od samego poczatku, tyle ze malolata nie zajarzyla, bo za duzo byloby myslenia. Po namysle postanowila odebrac Kamyka w towarzystwie Majuski, na chwile zniknela z dogo, a po powrocie oznajmila, ze Kamyk ma juz super. Tym samym sprawa sie rypla, panna zwinela manele i do dzisiaj nie reaguje na kolejne posty w sprawie Kamyka. Moze kiedys dorosnie i zrozumie, ze dziecku nie wolno bawic sie zapalkami, ale to dlugi proces i poki co, strzezmy psy przed dzieckiem bawiacym sie w gry dla doroslych. EDIT: o dziwo, jest reakcja Luizy, tzw.dupochron[/QUOTE] [B]I parę pytań: 1. Gdzie pisze że to ja znalazłam dom dla Kamyka? 2. Gdzie jest wspomniane że odbierać go pojechałam w towarzystwie Majuski? 3. Gdzie napisałam że Kamyk ma super? [/B] [quote name='Mike i Morgan']No i tak było z Kamykiem i jego dobrym domem Luiza sama zapewne znalazła mu ten dom a że była już pełnoletnia to nie musiała miec kogoś starszego gdy go oddawała bo po co ona sama lepiej wiedziała co zrobić i wyszło jak wyszło:angryy: A teraz niech niektóre osoby nie bronia Luizy bo osoba prawdopodobnie podpisana pod umowa adopcyjna jest Luiza a nie ktos inny z Tspzu.[/QUOTE] [B]Po raz kolejny czytanie ze zrozumieniem się kłania ;)[/B] [B]Co do postu nr. #1172 Wszystko skopiowane ze strony TSPZtu się zgadza, poza zarządem który został zmieniony w lipcu bieżącego roku.[/B] [B]Co do Fanty, wszystko zostało wyjaśnione na wątku. Wystarczy poczytać.. Choć jak widzę niektórzy mają z tym problem.[/B] [SIZE="3"][B]Trochę faktów (tych prawdziwych).[/SIZE] Kamyk w czerwcu został zgłoszony jako pies bezdomny w Mściowie (jest to mała wieś położona za Dwikozami, na trasie Sandomierz - Lublin). Pojawił się tam pod jedną ze szkół. Prawdopodobnie wyrzucony z samochodu. Stamtąd trafił pod opiekę TSPZtu i pojechał do kojca lekarza weterynarii w Skopaniu. Gdzie przebywał do Listopada (czyli do dnia adopcji). Obecny właściciel Kamyka dowiedział się o Stowarzyszeniu od p. Mari Borowiec, prowadzącej przytulisko w Wysokiej Strzyżowskiej. Zadzwonił z pytaniem czy mamy do adopcji dużego psa, kudłatego takiego któremu nie będzie zimno na zewnątrz. Jedynym którego owego czasu mieliśmy do adopcji był Kamyk. Mężczyźnie pies bardzo się spodobał. Jeśli chodzi o warunki: Tak pies miał trafić na łańcuch, ale miało być to rozwiązanie tymczasowe, do czasu naprawienia płotu. Od razu dementuję plotki na temat tego, że to ja rozmawiałam z właścicielem Kamyka. Co nie zmienia faktu, że z rozmowy z nim przeprowadzonej każdy wywnioskował, że mężczyzna wydaje się w porządku i jak najbardziej psa dostanie. Do adopcji psa odwoziło 3 osoby, z czego każda stwierdziła, że dom jest w porządku. Po jakimś czasie nowy właściciel Kamyka zadzwonił poskarżyć się na psa, że bardzo niszczy miski i kopie doły, powiedział wtedy również, że pies raz oberwał gdy znowu zaczął się dobierać do gryzienia miski. Od tamtej pory problemów z psem nie było, dzwoniłam do właściciela niejednokrotnie i za każdym razem stwierdzał, że bardzo Kamyka polubił i nie wyobraża sobie w ogóle oddania go ( dzwoniłam do niego właśnie w tej sprawie). W późniejszym czasie jako, że nikt z Tarnobrzega nie miał możliwości pojechać tam i sprawdzić warunków w jakich przebywa pies, ówczesna pani Prezes w.w. Małgorzata Michalik, zadzwoniła do tamtejszego weterynarza z prośbą o podjechanie tam i zobaczenie na miejscu wszystkiego. Weterynarz stwierdził, że pies jest zdrowy, zadbany i zaszczepiony. Ma w miskach jedzenie i picie. Ocieploną budę oraz długi nie ograniczający ruchów łańcuch. Tak więc według niego nic mi nie brakuje. Dodatkowo z rozmów telefonicznych dowiedziałam się, że córka właściciela chodzi z Kamykiem na spacery. Gdzieś wczesną wiosną pojechałam do Wiśniowej z Marleną w celu odebrania psa. Niestety warunki w których pies przebywał nie działały na naszą korzyść. Mimo, że pojechałyśmy bez zapowiedzi i właściciela Kamyka nie było w domu, pies miał w jednej misce jedzenie ( kasza z jakimiś ścinkami mięsa i wędlin - na pewno świeże ), w drugiej natomiast była czysta woda. Buda bardzo solidna i ocieplona, obok niej drzewo zapewniające cień w razie upałów. Łańcuch długości na pewno ponad 6 metrów, a w jego zasięgu żadnych ostrych czy niebezpiecznych przedmiotów. Pies był w dobrej kondycji fizycznej ( bardzo dobrze odżywiony, sierść nawet jak na psa podwórkowego zadbana i błyszcząca), oraz psychicznej ( nie zdawał się ani smutny, ani nieszczęśliwy. Najpierw nas oszczekał, potem zaczepiał do zabawy. Zero jakiejkolwiek agresji czy niezrównoważonego zachowania). Tak więc mimo, że trafił na łańcuch ( czego żałuję i jest mi przykro ) - to psu niczego nie brakuje i nie ma podstaw na to by go odebrać. Poza tym chciała bym zauważyć, że z TSPZtu odeszłam w sierpniu bo nie podobało mi się wiele rzeczy w jego funkcjonowaniu, wiadomo każdy pomaga jak pomaga.. Przykładów mogła bym wymienić wiele, ale nie chcę prać publicznie brudów bo to i tak niewiele zmieni. Dlatego bardzo proszę o zakończenie napaści na mnie bo to mija się z prawdą. [U]Jest to ostatni mój post w tym temacie, tak więc pozdrawiam i dziękuję za uwagę. Luiza ( Luzia - dawniej Luzia&Funia)[/U] [/B]
-
Nie wiem o co cała schiza.. Bo ja pieniądze na kastrację Sokoła mam więc żaden "właściciel" płacić nie musi.. (pieniążki podarowane przez Katarzynę09 )
-
Miał być dziś lub jutro. Ja niestety nie mam jak zadzwonić do doktora. Może jutro mi się uda doładować telefon.