[quote name='Milady']Ech...spędza mi to sen z powiek... nie po to ze schronu psa wyciągałam, by go teraz spowrotem odwozić :shake: Ale jedno jest pewne, przynajmniej teraz wiadomo, jaki Sed jest, jaki ma charakter, że łagodny dla kotów i dzieci, że z samcami nie może mieszkać......[/QUOTE]
Milady proszę nie poddawaj się !!
Jestem w takiej samej sytuacji wyciągnęłam psa Śrutkę , jest w hotelu ,mamy potworne długi i zero szans na adopcję . Też miałam myśl żeby oddać ją z powrotem do schronu ale wiem tam znowu popadnie w depresję i wszystko co zrobiłam zostanie pogrzebane.
Mogę spróbować posłać CI rzeczy na bazarek dla Seda . Nie wiem jak, nie umiem pomóc ale wiem że schron to cofanie się ... :(