Czytam to i płaczę z radości i wzruszenia. Jak to dobrze że dostał szansę i czuje się szczęśliwy. Bidulek tyle czekał na ten dom. Agatko wielkie dzięki :loveu:
o 20 się ochłodzi a na łące drzewa i krzaki , ostatnio Kajtuś tam tak słodko sobie spał zwinięty w kłębuszek . Może rzeczywiście staruszkom schroniskowcom jest trudno wyspać się w schronisku.
Mój dyżur jest wieczorem, mam nadzieję że zastanę Kajtusia w takim stanie jak widziałam go wczoraj. Zabiorę go razem ze Śrutką na łąkę i wszystko będzie dobrze. A jeśli będzie po operacji to pogłaszczę go jak zwykle. Nie mogę przestać o nim myśleć :( Powodzenia piesku!!
może masz rację, ale on zachowuje się tak jakby już mu było wszystko jedno, jakby sie poddał.
BUBU ma wieczorny dyżur przy Śrutce i Kajtusi i jutro rano więc coś napewno napisze z nowości. Ja poinformuję jutro wieczorem ;)