Czytam watek Rexa, żeby się odstresować. Czarodziejko piszesz tak obrazowo, może jakaś książeczka dla dzieci i nie tylko mogłaby powstać o życiu Rexa i jego opiekunów.
Czasu rzeczywiście Moria ma bardzo mało, przypadki jakie teraz mamy są poważne i wymagają ciągłej aktywności i uwagi. Milczenie nie jest wynikiem niechęci a tylko skąpego czasu. Poza tym ciągle szukamy domu dla Bilbo, on jest cudny i tak bardzo skomlał z żalu gdy go ostatnio widziałyśmy.
Co z nim? Czy dla niego nie ma domu? Czy on nie zasługuje na dom?
O dom dla Sary proszę. Widziałam czlowieka, ktory ja przyprowadził. Jego twarz była koloru fioletowego od wypitego denaturatu. Co ta psina przeżywała to tylko ona wie. Od urodzenia naznaczona. Mozę to bylo dziecko jego poprzedniego psa. Tyle przeszła ateraz schron.