A jak sie wszystko goi?Mam nadzieje,ze ładnie.Czyli chłopak jakis temperament ma..Bunieczka siła spokoju,ale tez szwy przeszukiwała,pewnie ciagnęło i swędziało,bo tez nocą gnerała,tylko ciamkanie było słychac...Ilianku,masz to dzielnie znosic,bo to sie ma pieknie i szybko zagoic!
Ja tez swojej nie upilnowałam na ogrodzie...pies przeleciał jak piłka do niej po ogrodzeniu.Całe szczescie,że potem sie okazało ,ze miała guzy na jajnikach,więc nie" zaszła",sterylke zrobiłam,tylko jak dorosła.A" przygode"miała juz przy pierwszej cieczce,ogrodzenia byłam pewna na 200%...a jednak,chcacemu to nie przeszkodziło.
Napisac w" typie rasy"to najlepsze rozwiazanie,bo własciciel gdy trafi na ogłoszenie i tak bedzie wiedział,ze to jego psiaki...a z Yorkiem mozesz miec urwanie głowy...z chętnymi.Przemyć Yorkowi jakis kocyk czy starsza poduche,da sie?
Ja mysle ,ze delikatnie oduczaj od razu,bo z tym znoszeniem moze byc uciazliwa.Najlepiej przyfilowac ją jak zaczyna znosic i stanowczo bez krzyku powtarzac"nie wolno",albo zostaw jak cos bierze.Nich znosi tylko swoje zabawki.
Inna kultura,wpojone nawyki...Ale dziwią mnie koo zrobione centralnie,bo moje psiaki to zawsze pędziły i ciagneły pod sam krzak,drzewo,ogrodzenie,nigdy jakos "na wierzchu"No ale jesli ktos idzie tylko chodnikiem i to w ostatniej chwili....
Super,bo bardzo wazna jest informacja,ze pies jest przyjazny,a nie taka oferma....Kołnierz chłopie nosisz?Nic nie grzebiesz w szwach?Nie jatrzy sie?Dobrze ,ze sie ochłodziło!A...nie wiem jak wet oceniał wiek,bo w galerii Ilian jest jako 4 letni,ale zdjecia z 2008:cool3:
Oczywiscie,super domku,miziania,kochania i rozpieszczania.Wczoraj siadła mi klawiatura,myślałam,ze baterie,ale jej po prostu odbija!dZiś fr...działa.Jak tam Ilianek,dzis nie walczy z kołnierzem?Chłop nie kumaty,pewnie na łancuch chce....
Tez bym to ustrojstwo na upale ściągała....moze mu psy naszczekały,ze głupio wyglada.Byle sie goiło szybko i ładnie!Ilianku,nos go kochany chwile i nie dłub,tam,jajeczek nie szukaj!Nie ma ich,przepraszamy.
Nie jest głupi...nie posadzam go o chec ucieczki.Tu jest mu o wiele lepiej,poznał w miare człowieka,miłe sa mu głaski.Wtedy jak nawiał,w miere sie trzymał domu,choc go jeszcze nie znał.
Cudo moje!Tak własnie liczyłam,ze wiele nie ubedzie tego ogonka,bo co tu gadac z połowa wygladałby dziwnie.On to ma szyte,tą koncówke,czy tylko guz usuniety,bo sie połapac nie moge.Uwielbiam całusne psiaki..Ilian,tak trzymaj.Dumna jestem z Ciebie!!!