kasia_r
Members-
Posts
1035 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kasia_r
-
Andzia ma przymusowy długi weekend u mnie. Niech se Ryba po powrocie obejrzy, co Andzia pod jej nieobecność wyprawia. Zdjęcia są nieostre ale Andzia szalała z patykiem i nie mogłam jej normalnie sfotografować. To żywe srebro, nie mające na nic czasu. [IMG]http://img145.imageshack.us/img145/8938/pict7421qa8.jpg[/IMG] [IMG]http://img145.imageshack.us/img145/6173/pict7422ju8.jpg[/IMG] [IMG]http://img98.imageshack.us/img98/7712/pict7419fo3.jpg[/IMG]
-
:loveu: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi:
-
[quote name='enia']Uważasz ,że wszyscy we wsi są tacy? od czegoś trzeba zacząć i napiętnować tych oszołomów. Jaki masz inny pomysł? trzeba wreszcie zacząć o tym mówić zwłaszcza na wsiach, edukować dzieciaki w wiejskich szkołach, skoro rodzice, dziadkowie są tacy to chociaż plakaty , ulotki dla dzieciaków, no jak inaczej zmienić mentalność tych ludzi?[/quote] Napewno nie wszyscy są tacy. Tylko dlaczego nikt z tubylców nie zareagował do tej pory? Myślę, że trochę strachu wieśniaki będą mieć, jak dziewczyny zrobią kontrolę. Wieści szybko się rozejdą, że ktoś z zewnątrz się czymś takim zainteresował. A jak zaznaczy się, że sprawa może trafić na policje itd, to może pozostali będa bardziej uważać? A plakaty wstydu właścicelom przyniosą. Ja nie wiem, jak zmieniać takich ludzi?
-
[quote name='enia']Normalnie plakaty we wsi rozlepić : państwo tacy a tacy twoi sąsiedzi zagłodzili psa! może wieśniaki by przeczytali?????:angryy: a może do sołtysa TOZ by wystosował pismo i foty załączyl? rozeszloby sie po wsi piorunem....... Dziewczyny jesteście wspaniałe![/quote] A co to da, jeśli to normalne w całej wsi? Gdyby pozostałe buraki były normalne, to dawno by zareagowali. Plakaty pewnie na nich wrażenia nie zrobią, bo nie raz widzieli tego szkieleta na żywo, np w drodze do kościoła...:shake:
-
[quote name='Charly']:placz::placz::placz::jumpie::jumpie::jumpie: przyszla pancia od Bisia jest wspaniala. w poniedzialek razem z ta inna cudna pania, ktora uparcie szukala domku, odbiora Biska. czarok dzieki wielkie:) ps. Bisiek taki wielkomiastowy sie robi:):) Jedz serce do Berlina i zyj wreszcie. kochany Bisiaczek[/quote] Wspaniałe wieści :loveu:
-
[quote name='Ulaa']Niesamowite!!! Okazało się jednak, że zwyrodnialcy mają telefon, mało tego - internet - i potrafią z niego korzystać!!! Otóż zagrozili mi sprawą w sądzie, za upublicznienie zdjęć i danych!! Oczywiście żadnych danych nie ma, zdjęcia są zamazane a nazwę ulicy nam wolno podać. Ale jakbyście słyszeli tą rozmowę!!! Oni w dalszym ciągu nie zdają sobie sprawy co zrobili!!! To są chyba ludzie albo upośledzenie albo niedorozwinięci intelektualnie i emocjonalnie!! Nie będę przytaczać cytatów z tej rozmowy, w każdym razie miałam nieprzyjemność słuchać bełkotu obydwu osobników z fotki i kibicującą w tle babkę, a zakończyło się to rozłączeniem tegoż osobnika! Oj dawno się tak nie wkurzyłam, dawno mi tak gula nie skakała!!!!! :angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy:[/quote] Ula, zgłoś policji, że dzwonią do Ciebie te buraki i wygrażają. Koniecznie!!! Policja może sprawdzić połączenia, więc dobrze aby mieli cynk, że coś takiego miało miejsce. To jest karalne, no i mogą odpowiadać nie tylko za znęcanie się nad psem, brak szczepień ale i za zastraszanie. Hehe, działają tylko na swoją niekorzyść.:diabloti:
-
Niepełnosprawny Oskar wciąż potrzebuje pomocy finansowej
kasia_r replied to asiaf1's topic in Już w nowym domu
Ależ on ma klate... i lśniącą sierść. Bardzo się cieszę, że mu dobrze. -
Śliczny :loveu: Pozdrawiam
-
Jamnisiowata Gambi z Krzyczek. MOCZNICA po operacji! HELP!!! ma dom
kasia_r replied to gamoń's topic in Już w nowym domu
No to wspaniałe wieści i nie zapeszając ściskam kciuki za domek;) -
STRONG od tygodnia cierpi w milczeniu ze zwichniętą łapą. ma dom!!!
kasia_r replied to Greven's topic in Już w nowym domu
no i co się dzieje, że nikt nie zagląda? -
[quote name='Edi100']A jak się piesio czuje? Zgłosic do prokuratury, bez żadnej litości! Ja tak zrobiłam jak jeden debil psa zarąbał siekierą:placz:Wieś Sanie koło Zmigrodu. Poszedł siedzieć- pecha miał bo wcześniej był karany! I od tego czasu jakoś inaczej myslą Ci z zapędami morderczymi... doopami trzęsą:mad:[/quote] Czyli jednak da się. Dupek z takiej wsi dwa razy pomyśli jak zacznie siekierą wymachiwać. Brawo!
-
[quote name='Charly']dzis albo jutro wieczorem bede rozmawiac z ta pania z Berlina. bedzie pewnie chciala wiedziec cos na temat nuzycy psa Tzn. jak ma leczenie wygladac. Jak dlugo. Jak czesto. jak drogo? Dzwonilam do Dr. Moniki, ale wiadomo byla zajete i poradzila zebym skontaktowala sie z pania, ktora łoży za Biska, poniewaz ona jest jakoby jedyna poinformowaną osobą i decydujaca. Dalam moj email oraz numer telefonu.. Ale niestety dalej nie mam informacji na temat psa Lamia jesli cos wiesz, to napisz prosze. Wiem, ze jestes b. zajeta psami, kotami, transporterami i klatkami itd itd:loveu::crazyeye:. Ale jesli znajdziesz chwilke czasu to prosze napisz jesli masz jakies konkretne wiesci. Albo jesli kto inny ma jakies wiesci to napiszcie do mnie [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL][/quote] To się troszku dziwię, że jeszcze nie masz pełnego kontaktu z Panią Ewą. W sumie to w waszych rękach los psiaka ;). Ja nie będę wypytywać w lecznicy o Bisia, bo od tego powinna być jedna osoba, żeby nie denerwować lekarzy. Kibicuje po cichu i głośno też;)
-
[quote name='Ulaa']Gdy podpisywała zrzeczenie (zanim zovbaczyliśmy szyję psiaka) spytałam, czy miał głęboko ten łańcuch. Cicho i pośpiesznie, trzęsącym się głosem odpowiedziała, że nie głęboko... Ona nie widziała tego. Zobaczyła dopiero jak jej pokazaliśmy, zabierając psiaka. Synalkowie się wtedy zmyli. Oni dobrze wiedzieli.... A zrzeczenie podpisała ona, bo synuś jeden nie miał czasu, a drugi zgubił dowód. Wiedzieli, że czekałaby ich kara. Staruszka przyjęła to na siebie. Nie wiem czemu jej bronię, ale była taka smutna i przejęta... A te skur*** się śmiały!!![/quote] Nie broń jej. Podziękuje synalkom. W sądzie i tak wyjdzie, że to pies tych zwyrodnialców! A jej się należy za braki w wychowaniu dzieci i za to, że się nie interesowała co się na jej posesji dzieje. Czy zauważyliście w tv, jak jest jakaś sprawa, że synalek kogoś zabił ze szczególnym okrucieństwem - wtedy te matki ze łzami w oczach, zarzekają się, że to taki dobry chłopak był, bo jak trzeba to i w domu pomógł i takie tam bzdety. Natomiast cała wieś opowiada przed kamerami jaki to łobuz i czego on do tej pory nie wyprawiał.
-
[quote name='Ulaa']Te psy nie były szczepione (twierdzą, że były, ale papierów na to nie mają). Poza tym u nas szczepienia wyglądają tak, że w jakimś punkcie wsi jest zbiórka o określonej godzinie np przez 3 dni z rzędu i wtedy wszyscy przyprowadzają burki. Masakra to jest, oderwane dzikusy od łańcuchów, wyobraźcie sobie co się dzieje :roll:[/quote] Jeśli nie mają papierów = to nie były szczepione (wg prawa) i za to również powinni być Ci ludzie ukarani! Dołączcie to do dowodów, bo obowiązkiem właścicieli jest szczepienie zwierząt. A swoją drogą czy weterynarz nie mógłby ruszyć tyłka i przy okazji oblukać co sie dzieje w zagrodach? No i szczepienia bez papierów tez śmierdzi!
-
[quote name='Ada-jeje']Nie wierze w to ze babka nie slyszala okropnego wycia psa w momencie kiedy jej synalkowie na zywca wyrywali lancuch z szyji psa, przeciez ten pies musial z bolu wyc, a to dlaczego to ona podpisala zrzeczenie sie psa, skoro to nie byl jej pies? Posiadlosc nalezy do niej i jej meza i nie bede miala litosci kto za to bedzie odpowiadal, doniesienie zostanie zlozone i nie do nas nalezy ukaranie osob winnych.[/quote] Jeżeli ukarana zostanie babka, to podziękuje serdecznie swoim synalkom. Uważam, że ona też powinna dostać po dupie, tak jak wcześniej pisałam, nie widziała co się dzieje na jej posesji? Wierzyć mi się nie chce!!! Ponawiam pytanie, czy lokalny weterynarz nie powinien również ponieść kary? Odpowiedzialny jest za szczepienia, więc kontakt z psem mieć musiał! Nie zauważył??
-
Dziewczyny a swoją drogą, to czy lokalny weterynarz nie powinien również odpowiadać za to, co się stało? Jak szczepił te psy, to nie zauważył łańcucha? Na zaprzyjaźnoionej wsi, wiem, że jak przychodzi czas szczepień, to weterynarz chodzi od zagrody do zagrody i szczepi psy. Ma wtedy do nich dostęp i wie w jakim są stanie.
-
[quote name='Ulaa']Nie chodzi o wrażliwośc... Ta kobieta wogóle nie zbliżała się do psa, nie miała pojęcia co się z nim dzieje, bo to pies syna ewidentnie. Ona opiekuje się małymi (zadbane) jemu tylko szykowała jedzenie ale już nie podawała. Kobietę trzeba będzie pomęczyc o sterylkę suni. Zgodzi się, ale synowie będą protestowac, buraki. Wrażliwości swoją drogą. Nawymyślałam jej tak, że potem aż było mi głupio... [B]Bo ona naprawdę nie wiedziała co ten pies ma na szyi[/B] :shake: [/quote] Ja sobie poprostu tego nie wyobrażam. To tak, jakby słyszeć zza ściany jak bydlak katuje dzieciaka i nie reagować, bo się przecież nie widzi! Babą należało wstrząsnąć, chociaż by za to, że się psem nie interesowała i za to jakich buraków se wychowała. Być na miejscu i nie widzieć co się dzieje???:shake: Jak czas pozwoli, postaram się zebrać trochę rzeczy na bazarek. Burakom trzeba wytoczyć sprawę, upokorzyć przed społecznością lakoalną, przed księdzem (choć większość z nich ma to głęboko w dupie). Zapewne te buraki jeszcze będa mieć psy, ale może ich ta sprawa trochę nauczy i będą więcej uważać. A ile jest jeszcze po Polsce rozsianych takich przypadków??? W tych buraczanych zagrodach, gdzie wzrok nie sięga?? Od czego, do jasnej cholery jest lokalny weterynarz? To on powinien w ramach szczepień kontrolować sytuację i jak zaistnieje potrzeba, powinien odpowiednim organom dawać cynk! Tak jest w wielu krajach. Weterynarz jest tym pierwszym ogniwem (po sąsiadach) do reagowania! Sami wiecie, że w wielu zagrodach psy nie mają budy, schronienie przed zimnem, ciepłem, jedzenia i WODY!!!
-
[quote name='epe']O ile się nie mylę,to Dorothy zna niemiecki,Chyba Izis,jeszcze kilka dziewczyn napewno by się znalazło! A wszystkie te rzeczy o których piszemy musimy najlepiej przenieść na wątek założony przez Arke w dziale "Prawo"[/quote] I ja znam niemiecki ale nie tak dobrze, żeby ustawy tłumaczyć, niestety. Dziewczyny, nie zostawcie tej sprawy. Tych zwyrodnialców trzeba do sądu podać. Macie dokumentacje, opinię weterynarzy, zdjęcia... Nie przejmować się, że babina płacze, to nie ona za to odpowie, tylko te sk.....ny.
-
[quote name='Charly']pomysl zapodala juz Arka na akcji krzyczkowej. Ja sie tego podjelam, ale troche mi opornie to idzie:oops:, bo pare innych akcji tez obok mi leci. Ale w przyszlym tygodniu sie z tym uporam i przesle Arce. na krzyczkowym watku mozna to znalesc potem (pod akcjami bodajze)[/quote] o tym samym pisałam ;)
-
[quote name='epe']Dziewczyny! Byłoby dobrze,a propos zmian w ustawie,dowiedzieć sie jakie ustawy o ochronie zwierząt maja kraje europejskie i która z nich jest najlepsza. Po co wyważać otwarte drzwi i w mozole wymyślać co zmienić,jak mozna po prostu wprowadzić taka samą- jednym słowem "odpisać" Wiem,że łatwo sie mówi wprowadzić zmiany u nas w Polsce,ale nikt nie mówił,że będzie łatwo! Ale teraz powinnysmy już nie odpuszczać! Tylko podstawa jest wiedziec o jaka ustawę chcemy walczyć![/quote] rzeczywiście lepiej podłożyć "gotowca" (sprawdzonego w innym kraju), niż czekać aż te (za przeproszeniem) jełopy coś wymyślą. Arka, na którymś z wątków miała taki pomysł, bu przetłumaczyć (chyba) niemiecką ustawę.