kasia_r
Members-
Posts
1035 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kasia_r
-
[quote name='Lintie']Wczoraj byłam z Azunią u weta, bo lewe uszko paprze się niestety coraz bardziej. Został pobrany wymaz, wyniki będą w czwartek i wtedy od razu pojadę z nimi do doktora po antybiotyk. Po obejrzeniu Azy p. doktor stwierdził co następuje: guzki na powiekach to gruczolaki Meyboma ("upierdliwe, ale nie złośliwe" :evil_lol:), do usunięcia w terminie późniejszym. To co widać na zdjęciu rtg nie wskazuje na nowotwór, ale na mocne zapylenie płuc ("zagęszczenia w miąższu tylnego pola płucnego przypuszczalnie spowodowane zapyleniem i naciekiem okołooskrzelowym, cień serca nieznacznie powiększony z zachowaniem proporcji. Pęcherz rozedmowy w przednim polu"). Guzki na łopatce i sutku do obserwacji - jeśli nic się z nimi nie będzie działo, to nie ma sensu ich ruszać. Cytat z karty wizyty: "PIES DO REMONTU" :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Proponuję umieścić ten tekst w nowym tytule wątku. :razz:[/quote] Łoooo matko, czyli co będzie robione? Zabierać się za bazarek?
-
maleńki 4 miesięczny Henio z chorym serduszkiem - ma dom!
kasia_r replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='_bubu_']Nie mam dobrych wieści :( Henio ma bardzo rzadką wadę serca, złożeną z 4 wad. Nazywa się Tetralogia Fallota. Wada nieoperacyjna. Przed Heniem krótkie życie :( Max 2 lata. Ale może to być także dużo krócej..[/quote] Dziewczyny, Maupa4 ma w domu psa z tą chorobą. Zgłoście się do niej koniecznie. Ona poradzi co robić, jak postępować. -
[quote name='Doda_'] Ale to naprawdę dziwne, Pani szuka psa, a tobie sie pyta czy chcesz kupić psa. To moze byc pseudohodowla....jeśli znowu porozmawiaćie, powiedz, [B]ze sunia jest juz wysterylizowana ciekawe co na to ta pani[/B]..[/quote] No właśnie tak chcę zrobić. Dziś miałam dostać smsa od tej dziewczynki z namiarami na ciocię. Już jest 22:00, więc pewnie im się nie spieszy. Spotkać się nie spotkam, bo Pani jest z Sierpca a ja z Warszawy i na razie nie planuję podróży. Inaczej sobie wyobrażałam rozmowę z chętnymi na psa. Chyba sobie Panią darujemy, bo nie wzbudziła mojego zaufania. Mają mój numer telefonu i wiedzą w jakiej sprawie dzwoniłam. Jeśli zechcą ze mną porozmawiać to chętnie porozmawiam. Szukamy nadal domku ;)
-
No dziwna sprawa z tą chętną Panią. Nie mogłam się dodzwonić a kiedy już mi się udało rozmawiałam z małą dziewczynką. Powiedziała mi, że sprawa nieaktualna. Jak zapytałam czy ciocia już znalazła jakiegoś, dziewczynka mi odpowiedziała, że nie. No to drążyłam temat, cioci nie było. A dziewczynka zmieniła zdanie i powiedziała, że to aktualne ale dopiero pod koniec czerwca i że ciocia się do mnie zgłosi też pod koniec czerwca. Ale coś dziwnego i tak jest, bo jak zadzwoniłam i na wstępie powiedziałam, że w sprawie psa dzwonię - dziewczę odpowiedziało, że już nieaktualne a jak za pierwszym razem dzwoniłam, to mnie się zapytali czy chcę kupić psa???? Czyżby pseudohodowla? Jeśli zdobedę bezpośredni numer do zainteresowanej, to jeszcze z nią porozmawiam. Ale jakiś niekumaty ten dom i mało zainteresowany. Umówiłam sunię na sterylizację, głos mi wrócił i jutro dowiem się o szczegóły zabiegu. A inny chętny domek się nie odezwał :roll: Na dogo znowu ciężko się dostać, ale bede informować na bieżąco. Dziękuję za dobre fluidy :loveu:
-
[quote name='Doda_']Wczoraj napisalam do tej pani email, pytalam sie o co chodzi. Odpisala, juz wiem. Ta pani Teresa - jej ciocia ma psa, ale jej synowie są dorośli i zabieraja psa ze sobą do Holadnii, dlatego jej ciocia może wziąc sunke dopiero w czerwcu. ;)[/quote] Doda, Bardzo dziękuję za pomoc. Byłam przez te dni pod Przemyślem i nie miałam zasięgu. Rozmawiałam z tą kobuitką i wydała mi się dziwna. A było tak: Dzwonię pod wskazany numer i odbiera chyba młoda dziewczyna, mówię, że dostałam jej nr telefonu i dzwonię w sprawię suni. A on mnie się pyta czy ja chcę kupić psa? Zdziwiłam się i mówię, że nie, że dzwonię w sprawie znalezionej suni biało- czarnej, i td. No to ona oddaje słuchawkę innej babce, już starszej. Znowu mówię po co dzwonię a ona na to: Ale ja nie mogę wziąć teraz psa, bo mam ale w czerwcu pewnie będę mogła. Ona miała jakieś zamieszanie w domu a i ja słaby zasięg, więc zapytałam czy mogę zadzwonic w następnym tygodniu, to sobie na spokojnie pogadamy. I tak też ustaliłyśmy. Zadzwonię do niej i porozmawiamy ale na pierwszy rzut oka, dziwny kontakt. Doda, o wszystkim Ci napiszę, jak już będę wiedzieć. Pozadrawiam
-
Bisiu z Krzyczek w domu w Berlinie/wątek informacyjny
kasia_r replied to Charly's topic in Już w nowym domu
Ale on elegancki :loveu: -
Dziś Lalka tymczasianka z nudów (pod naszą nieobecność zjadła ramkę do zdjęcia, zabawkę, nadgryzła kapcia, notatniczek.... i banknot 100 przeznaczony na sterylizację :roll:, niegroźnie ale w domu już mam nieporozumienia. Chciałabym, żeby dom się jakiś znalazł. Żal suczydlaka ale mam wiekowego chorego własnego psa, który ma chore serce ( i cushinga) i musi mieć spokój. Eh domie przybądź!!!
-
[quote name='Julka_']maluszka mala... kasiu, ja jestem w czwartek i piatek.. jesli trzeba podjade (Ty chyba niedaleko mieszkasz) i wyjde z sunia na spacer... w sobote moge juz tylko rano, bo jade na dzialke a tam mam stado kotow do sterylizacji..i musze je wylapac i zawiezc na zabiegi..[/quote] Julka, ależ nie ma takiej potrzeby. Kochana jesteś :loveu: Chcę suńce znaleźć super domek i to jak najszybciej, bo ona się do mnie przyzwyczaja. Z wychodzeniem na spacery, to sobie moi domownicy poradzą ;). Muszą! A na działce też mam stado kotów, ale i psów ogrom. Nie wiem, jak mam się za nie wziąć??? We wsi obok ciągle ktoś podrzuca szczeniaki (zazwyczaj suczki) Do tej pory nic o tym nie wiedziała ale im dłużej i częściej tam przebywam, docierają do mnie horrory. K.... kiedy to się skończy? A te chłopy małorolne nadal nie wiedzą co to sterylizacja. Ząbella poszukuje super domku, bo sama jest super ;)
-
Dziewczyny, może te objawy, to wynik wypadku. Ona jest obolała, w szoku, może na razie boi się bólu? Może paraliż jest tymczasowy. Znam przypadki, że po jakimś czasie po porażeniu onki biegały. Gamonie, na pewno to wiecie ale za pomocą ostrego ołówka kłujcie sunię wzdłóż kręgosłupa, kierując się w stronę ogonka. Możecie zaobserwować czy z nerwami wszystko ok. Miałam sunię onkę, która prócz zwyrodnienia stawów miała problemy z kręgosłupem. Pod koniec już nie chodziła a my tylko sprawdzaliśmy te nerwy. Nam sterydy nie pomogłym nic nie pomogło :-( Ale Lucy jest młoda, tylko po wypadku. Jej nerwy muszą się zregenerować. Co mówią lekarze? Rehabilitacja? Gamonie, ściskam was.
-
[quote name='esperanza']Jutro wieczorem prawdopodobnie do nich zajrzę. Tylko co z tego, skoro nie mam gdzie zabrać :-([/quote] Esperanza, straszne co powiem, ale z braku dt, może można je zabrać do schroniska do Warszawy? Nie wiem czy u nas jest jakaś rejonizacja ale chyba schroniska przyjmują zwierzaki w potrzebie? Zostawić je bez opieki, to skazać je na śmierć. Podnoszę!!! DT, DT, DT :modla::modla::modla: