Wiecie, ze Uciechów jest bez jaiejkolwiek dotacji i kazdy grosz się liczy,a ze strony Strazy powinno być jakiekolwiek zainteresowanie psem ( bezwzględny urlop od wszystkiego?:crazyeye: )
Może w czasie urlopu Twojego , ktoś powinien był przejąć tą sprawę?
Bo to wyglada mało ciekawie - pies poszedł do Uciechwa i problem z głowy ( ja tak to odbieram)
A w um NIC NA bUZIĘ WSZYSTK NA PAPIERZE I WTEDY PEWNIE JUZ BYŚMY WIEDZIELI NA CZYM PIES STOI , A TAK? dALEJ ZERO KONKRETÓW - I PIĘKNA OBRONA:razz: