:lol: Justynie net praie nie chodzi, więc piszę od niej wieści.
Pan, który bedzie adoptować Jaszka , każdego dnia przyjezdza do Uciechowa, rozmawia z Jasiem, przywozi pyszne -pyszności dla niego, miejmy nadzieje, ze jasio za parę dni bedzie gotowy do adopcji :lol: