-
Posts
1763 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by JoSi
-
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
JoSi replied to mru's topic in Już w nowym domu
Disiaj jedziemy do Arki na godz. 14.30 i już się boję jaki będzie werdykt. Barbisia, na pocieszenie, szczekała normalnie nie mogąc się doczekać jak wejdę na parter gdzie ona już była a ja pakowałam smycze do jednej torby, Tusię do drugiej, na samym dole klatki schodowej. Parę dni temu ugryzła TZta w rękę podczas łapania za szelki na spacer. Symbolicznie ugryzła ale już umie się postawić jak coś jej nie odpowiada. Jeszcze siusia raz dziennie w domu na podłogę, koo juz dawno nie robi. Ma piękny kolor futerka - stalowy, jest ono niesamowicie gęste, brzuszek jasny, kosmaty, nie widać na nim guzków ani kawalka sutka tylko da się wyczuć gdy leży na pleckach, żeby wygłaskać. -
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
JoSi replied to mru's topic in Już w nowym domu
[quote name='halcia']To juz przeszło najśmielsze oczekiwania:multi::multi::multi::multi:Barbulek sie usmiecha:multi:Dzieki TOBIE,wiesz o tym.[/QUOTE] Dzieki temu, że jest psem, my tak nie potrafimy przejść do porządku po popapranym życiu i cieszyć się chwilą. -
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
JoSi replied to mru's topic in Już w nowym domu
Barbisia docenia spanie na łóżku... skopanym. Układa sobie kocyki energicznie cała zdziwiona nie znajdując akceptacji dla takich poczynań. Usiłuje zaszczekać na spacerze, wyraźnie z radości. Gdy pierwszy raz wydała ten dźwięk z siebie, przestraszyłam się czy jej nic nie boli. Było to coś między skowytem i warczeniem zakończone szczekiem. Kilka razy nastapiła powtórka tego czegoś w momencie entuzjazmu, nawet na schodach przy wychodzeniu zbiorowym. Uszka ma wtedy nastawione i uśmiech na pyszczydle. -
postrzelona w kręgosłup mała suczka ma dom w Niemczech
JoSi replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
Z góry nie można powiedzieć, że czucie nie wróci. Dr Degórska nie przewidywała powrótu czucia głębokiego Frotki. Trwa to czasami długo, robią się obejścia nerwów. Najważniejsze jest teraz zagojenie się powstałego uszkodzenia i zniknięcie opuchnięcia rdzenia. Nie piszecie czy jest przerwany. Ważna jest waga suni, którą da się znosić i wnosić po schodach w torbie, póżniej umocować na wózeczku tylko na spacerze. Niepokojący jest brak samodzielnego oddawania moczu, świadczy o silnym urazie rdzenia ale jeśli robi koo to raczj jest to przejściowe. -
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
JoSi replied to mru's topic in Już w nowym domu
Na tych zdjęciach brakuje Frotki wychodzącej na spacery osobno. Barbi trzyma się Fafika i nie odchodzi od niego a gdy podchodzi jakiś duży pies, np. dzisiaj golden, Fafik jest zawsze między nimi. Ten słaby lub żaden węch jej przeszkadza, myli sobie inne czarne pieski wędrując za nimi przez chwilę. W ciągu ostatniego tygodnia mózg mi się trochę zlasował przez jazdy z Tusią najpierw do okulisty, później kardiologa a to jeszcze nie koniec. W poniedziałek kontrola Barbi, od której zależy c.d. Chyba na oko jest lepiej, wyciek (czysty) jednak dalej nie ustępuje i zabiegi czyszczenia noska z nim związane. Tak bardzo spokojnie nie jest jak się wydaje. Fafik, psychol rzucił się na naszej klatce na boksera łapiąc go za gardło i uszkadzając trochę. Bokser był u sąsiadki z trzeciego piętra okazjonalnie a Fafik bez kagańca więc afera na całego się zrobiła. Na szczęście bokserowi niewiele się stało tylko później wyjść z mieszkania nie miał ochoty a ja przepraszałam bez końca ofiarowując zwrot kosztów weta. Nie chcieli. Właśnie z Fafikiem jest najwięcej problemów. Musi chodzić na spacerach w kagańcu i ze smyczy jest spuszczany gdy nie ma innych psów w okolicy. Barbisia cieszyć się umie jak każdy piesek, podskakuje i wita na spacerach wiele razy. Dalej są problemy z namówieniem jej do wyjścia z mieszkania, kiedyś miną. -
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
JoSi replied to mru's topic in Już w nowym domu
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/71/2ab146ce41381214med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/75/1a83a7fe917b3b1fmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/75/ab15f8888e52fab7med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/75/decd14b3f91b13fdmed.jpg[/IMG][/URL] -
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
JoSi replied to mru's topic in Już w nowym domu
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/75/4058e7bf74421047med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images36.fotosik.pl/71/95b06e81b9f73b5amed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/75/f8d7229d604915c2med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/75/1c28df5efea68c96med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/71/6ab9293fd19b61abmed.jpg[/IMG][/URL] -
Sparaliżowana Frotka zostaje na zawsze u JoSi :)
JoSi replied to pani_stanislawa's topic in Już w nowym domu
Próbowałam nie wsadzać Frotce śpioszka przez parę dni i rezultat był kiepski. Obiła lewe kolano, starła lewą łapkę na wierzchu, uszkodziła leciutko również lewe udo więc śpioszki z gąbkami naramiennymi na kolana i skarpetkami wróciły. Poruszała się w samym pampersie lotem błyskawicy czyli jak zwykle. Tusi oczko wygląda lepiej pod wpływem leczenia. Okazuje się, że mimo wysięku ciśnienie jest w nim niższe. W Arce i to było badane. Najważniejsze jest już bezbolesne, sunia cieszy się życiem, kładzie na plecach machając łapkami, na spacerach znów podbiega wesoło. Tylko szybciej się męczy sygnalizując chęć wejścia do torebki. -
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
JoSi replied to mru's topic in Już w nowym domu
[quote name='halcia']Jesteś drugim Franciszkiem z Asyzu.Nie jest kpina,zastrzegam!!!Życze Ci,by wreszcie te zwierzaczki mogły cieszyć sie Toba i zdrowiem,by nic im nie dolegało.[/QUOTE] Franciszek z Asyżu stał się takim po ciężkim urazie głowy mieczem. Długo chorował. Wcześniej był bogatym, rozrywkowym chłopcem. Czytałam bijografię. Tusia cudem przeżyła swoje choroby, teraz się starzeje (14-ście lat?) jak i reszta, więc dolegliwości narastają i tak już będzie. Najważniejsze, żeby nie cierpiały. Nie wybieram się dzisiaj z Barbisią do Arki, jest trochę lepiej a nie gorzej. Coraz mniej wycieka z nosa bezbarwnej substancji, mimo przerwy w podawaniu antybiotyków, z oczu nic nie leci. Nosek ma przemywany wodą tylko raz dziennie i jest to dużo łatwiejsze. Oddycha cicho przez sam nos. Barbi pokazała ONkowi jaka z niej dzielna niewiasta. Wielki ON w kagańcu metalowym podbiegł do niej znienacka aż pisnęła ze strachu. Po chwili wilczur uciekał widząc zęby i słysząc warczenie ze szczekaniem. Oczy mi wypadły ze zdziwienia, właścicielowi psa też. W drodze powrotnej cieszyła się z Fafikia, którego nie opuszczała do końca spaceru, lizała po pysku aż do samych drzwi mieszkania. Przygoda dobrze jej zrobiła, nie podbiega już do każdego psa blisko, nastawia uszka i staje w bezpiecznej odległości. Być może została stuknięta z tyłu kagańcem gdy pies chcial ją powąchać. -
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
JoSi replied to mru's topic in Już w nowym domu
[quote name='sleepingbyday'] pozdrawiam was. kota zwłaszcza. nie dość, że ma talent i własciwości lecznicze, to jeszcze tego używa.[/QUOTE] My też pozdrawiamy, Ciebie i wszystkich sekundujących Barbi. Hacker bardzo chce lepiej pomagać suczce i kłaść swoją głowę na jej, ale Barbisia warczy, więc ogranicza się do karku lub zadu. Narazie nie ma większej (lub żadnej) różnicy po skończeniu antybiotyku. I oby tak zostało bez wędrówki do Arki w sobotę, wystarczy wędrowanie z Tusią do okulisty i kardiologa w Arce, której stan zapalny oka wrócił po dwóch dniach przerwy w zastrzykach. Tusia przynajmniej nie wymaga wożenia samochodem, wystarczy tramwajem godzinę w jedną stronę. -
Sparaliżowana Frotka zostaje na zawsze u JoSi :)
JoSi replied to pani_stanislawa's topic in Już w nowym domu
Wczoraj byłam z Tusią w Arce u okulisty, zapalenie oczka powróciło po 2-ch dniach. Ona nie widzi na to oko, ma odklejoną siatkówkę prócz zapalenia i dużo rozmaitych zmian. Dostała kropelki, jedne 4x dziennie, drugie 1x oraz dwa różne lekarstwa i skierowanie do kardiologa, który musi ocenić możliwość narkozy w jej stanie, celem usunięcia wszystkich zębów. Zęby ma fatalne i one sieją gdzie mogą. Jeśli narkoza będzie wykluczona ma dostawać "weekendowe" antybiotyki, czyli 2 w tygodniu bez ciągłości. Oka nie usuwać w żadnym wypadku, samo zaschnie jak... zdąży (wet). Drugim ledwo widzi, też ma zmiany starcze. W tym tunelu jedynym światłem jest (o parodio !!!) Frotka, pełna radości życia, przemiła sunia. -
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
JoSi replied to mru's topic in Już w nowym domu
SBD, nie mówię, że nie widzę postępów tylko gołym okiem nie można ocenić, jak dowiedziałam się od weta. W zachowaniu też huśtawka, czasem dobry kontakt, czasem wielki strach i trudno się dziwić, to co robię nie jest dla Barbi miłe. Prawdopodobnie czucie lewej strony nosa, tej "lepszej", jest dobrze zachowane więc sunia się broni jak może, odwraca głowę i najchętniej ucieka. Dla niej cale moje postępowanie nie jest fair, pierwszy napotkany na dłużej czlowiek ją dręczy nie umiejąc wytłumaczyć dlaczego nawet najcieplejszym tonem. Barbisia wchodzi na moje łóżko wieczorem i zostaje do rana. Często zastaję ją z przytulonym Hackerem, śpiącym z głowę na niej. W tym domu ten kot jest lekarzem, przytula się do chorych zwierząt i miejsc z dolegliwościami człowieka. Wyczuwa bezbłędnie, wiem po sobie. -
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
JoSi replied to mru's topic in Już w nowym domu
[quote name='sleepingbyday']cudowne nowiny! a n iemówiłam już kiedyś? powoli, drobnymi kroczkami, barbisia wychodzi na prostą![/QUOTE] Ta zdrowotna prosta nie jest taka pewna., okaże się po 9-tym marca czy wszystko zaroslo szczelnie. Na prostą wychodzi pomalutku jej psychika chociaż jeszcze nigdy tak nie wymiotowała jak wczoraj w drodze do Arki. W powrotnej spokojnie, tylko się śliniła. Bez względu na przeżycia nie czołga się po chodnikach tylko zapiera łapkami idąc do samochodu, który poznaje razem z bratem i nakręca strach znikający jak mówię wracając "jedziemy do domu". Dziś bardziej się mnie boi i tak będzie przez dzień cały, wczoraj, już w domu, lizała po rękach. Przepraszała? Przykre, to ja ją męczę. Może poprostu cieszył ją powrót do domu, może w psach po przezyciach długo tkwi niepewność jutra, strach przed rozstaniem? -
Sparaliżowana Frotka zostaje na zawsze u JoSi :)
JoSi replied to pani_stanislawa's topic in Już w nowym domu
Tusia po pięciu dniach skończyła terapię antybiotykową. Jej oczko już nie jest w stanie zapalnym jednak wygląda jak za szybą matową i tak już zostanie. Dzisiaj przyszła bardzo miła pani z pieniędzmi dla Barbi, Frotka jak każdego witała energicznie, dawała się głaskać, drapać za uszkami, pani zapytała czy może wziąć ją na ręce. No i po chwili wyszło, że nie może. Najpierw sunia zaczęła odwracać się do mnie, w oczach miała wielkie znaki zapytania, po braku mojej reakcji zaczęła groźnie warczeć więc wróciła na podłogę gdzie natychmiast się uspokoiła. -
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
JoSi replied to mru's topic in Już w nowym domu
Anouk - bardzo dziękuję. Przetoka goi się ładnie, nie jest to wszystko razem nigdzie zaczerwienione. Dzisiaj ostatni antybiotyk, jeśli po odstawieniu coś będzie się działo mamy jechać w sobotę na dyżur dr Gawora. Gdy będzie dobrze wizyta dopiero 9-tego marca i dokładne badania pyska za pomocą mikro-przyrządów. Chodzi o wniikliwe sprawdzenie zarośnięcia, zaglądanie nie jest dokładne. Mam dalej przemywać i czyścić nos wodą. Barbi kicha przy tym na odległość przetykając dokładnie nos. Kolor jest normalny, taki zwykły katar. Z oczu nie leci już substancja brunatna. Jeszcze ma problemy z wychodzeniem, trzeba łapać suczkę, sama nie ma odwagi wyjść mimo zaciekawienia. Podchodzi do drzwi z uszkami nastawionymi jednak progu nie przekracza. Na spacerze zaczyna podskakiwać z radością jak baranek. Psy bardzo ją interesują bez żadnej agresji, ludzi też się nie boi. Merda na ich widok ogonkiem. Szelki wyglądają jak za ciasne, wcinające się za głęboko a ona potrafi przez nie przełożyć przednią łapę. Futerko jej odrasta, pogrubia optycznie, nie widziałam tak gęstego. Bardzo miłe w dotyku. Tusia po leczeniu pięciodniowym oka, które już jest prawie normalne, całkiem nigdy nie będzie. Dostała w sumie 11-ście zastrzyków, maleńka bida. -
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
JoSi replied to mru's topic in Już w nowym domu
Przyszła p. Magda S. wręczając [B]200[/B] zł na Barbi. Zupełnie obca, bardzo miła osoba. Mamy obie z sunią szczęście. Kontrola dzisiejsza teoretycznie ma być gratis ale jeśli dojdą leki to niezupełnie. Poprzednio wyszło 60 zł. - antybiotyk + lakcid. Dzisiaj coś się okaże... chyba. Trzymajcie mocno. -
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
JoSi replied to mru's topic in Już w nowym domu
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/65/cc1c56abd8fadbb8med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/69/f80543fffdbde7cfmed.jpg[/IMG][/URL] Tusia w torebce [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/69/f08dc998356215f6med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/65/7223a9fd47a43e7fmed.jpg[/IMG][/URL] z kolegą [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/65/33c3d9561b0a95damed.jpg[/IMG][/URL] -
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
JoSi replied to mru's topic in Już w nowym domu
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/69/24d6b86a059dc7efmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/69/11280ab9a0bb4077med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images42.fotosik.pl/65/59c3828f0343cd53med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/69/2e78bde022a8001fmed.jpg[/IMG][/URL] 22.02.2009 -
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
JoSi replied to mru's topic in Już w nowym domu
Dziś [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/64/897c51c50a2a9056med.jpg[/IMG][/URL] Barbi zjada śnieg, Fafik odpoczywa [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/64/a3710fa9c1717e91med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/64/5ae2a6d4ba88fa3dmed.jpg[/IMG][/URL] Fafik w masce [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/68/0a2b2197538ec358med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/68/9c0fdbe26c05e124med.jpg[/IMG][/URL] Tusia -
Maleńka Barbi - nie wyróżnia się-A JEDNAK KTOŚ JĄ ZOBACZYŁ ! W NOWYM DOMU!
JoSi replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
[quote name='zulugula']Słodko :loveu:[/QUOTE] :cool2: Nareszcie -
Sparaliżowana Frotka zostaje na zawsze u JoSi :)
JoSi replied to pani_stanislawa's topic in Już w nowym domu
Stan zapalny oka mija powoli. Dzisiaj znów 4 zastrzyki, jutro ponowna wędrówka. Malutka jest noszona w torebce, wieje zimny wiatr, zresztą dla niej za daleko. Dwa tygodnie temu Frotka miała pobieraną krew. ASPAT i ALAT dalej podniesione, około 50 obydwa. Ogólnie spadają wyniki, ze 121 ASPAT i 99 ALAT (29.07.2008), obecne nie są już groźne - jak mówią weci ale leki musi brać. Dzisiaj nie idę z Frotką na spacer, wczoraj też nie była. Przy takim wilgotnym zimnie musi wychodzić w suchym Huggies, żeby nie przeziębić pęcherza i oczywiście w kubraczku chroniącym nerki.Trzeba na suczkę cały czas uważać, szkoda, mogła by trenować chodzenie w śniegu. "Ziejący odbyt" to była wiotkość zwieracza, teraz i si... i koo.. robi na brzuchu z podciągniętymi łapkami, wyraźnie czuje jak chce. Raz lub dwa w miesiącu usiłuje machać ogonem, jest to ruch powolny z widocznym wysiłkiem. -
Sparaliżowana Frotka zostaje na zawsze u JoSi :)
JoSi replied to pani_stanislawa's topic in Już w nowym domu
[quote name='sleepingbyday']o matko, biedactwo :-(. leki MUSZĄ podziałac w tej sytuacji!!! JoSi, jak ty na to wszystko znajdujesz psychiczne i fizyczne siły?[/QUOTE] Leki działają !!! Oczko dzisiaj już mniej wyłupiaste. SBD, wytrzymuję, po to tu jestem. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images42.fotosik.pl/63/697f630377461554.jpg[/IMG][/URL] 2007 styczeń. Tusia i to przeżyła. -
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
JoSi replied to mru's topic in Już w nowym domu
Magda, u Barbi ro zupełnie coś innego, ona NIE MA przegrody nosowej, wszystko zniszczone, został niecały centymetr od góry. Przeszkadzają jeszcze nie do końca wypłukane resztki kości nosowej i podniebiennej, większość i większe kawałki dało się wypłukać podczas zabiegu. Wet określił ten wyciek jako odrzucanie przez organizm martwych kawałaczków. Jedyna poprawa to coraz bardziej czyste oddychanie samym nosem. Coraz mniej furczy, drugi dzień wcale. -
Sparaliżowana Frotka zostaje na zawsze u JoSi :)
JoSi replied to pani_stanislawa's topic in Już w nowym domu
[quote name='black_cat']wątek frotki, ale tusia naprawde super, te uszka :) jak u misia uszatka, tylko oba klapnięte (przynajmniej na zdjęciu)[/QUOTE] Tusia ma tak uszka klapnięte i stan zapalny prawego oka. Dzisiaj obudziła się z bardziej niż zwykle wyłupiastym, przekrwionym okiem, dostała 4-ry zastrzyki, jutro się okaże czy działają. Jakiś koszmar, jak leczenie nie pomoże oko jest do usunięcia, tylko ona narkozy juz nie przeżyje. Podobno ją to boli. -
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
JoSi replied to mru's topic in Już w nowym domu
[quote name='becia66']Ten obcy pan to chyba dobry człowiek......:roll:[/QUOTE] Tak, miał dobre oczy, nie denerwowały go psy depczące po nim. PANCA, dziękuję. Muszę iść z Tusią do weta, coś się dzieje z jej okiem. Barbisia na śniegu to nie ten sam pies, biega wesoło, już trafia do naszej klatki, bardzo interesują ją inne psy, które wita bez względu na płeć. Tylko ten wyciek z nosa jest dalej, chociaż oddycha dosyć czysto.