Jump to content
Dogomania

halbina

Members
  • Posts

    19838
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by halbina

  1. Gerdo, oby Królowa Śniegu nie zaślepiła ludzi obojętnością jak ta baśniowa Kaja! W tej opowieści to Gerda potrzebuje odpowiedzialnego przyjaciela!
  2. Domków jak na lekarstwo, a tu przecież zima idzie!...
  3. Smutna ta prawda o ludziach!... Bardzo smutna, niestety! :shake:
  4. To już chyba pora na spacerek, Samuelku? :Dog_run:
  5. Witajcie, Dogomaniacy, już weekendowo, ale i zimowo! Wczoraj mieliśmy kolejny mały kryzys, okazało się, że Platon znów ma biegunkę i to, niestety krwawą troszeczkę... :shake: Na dodatek, ku mojej rozpaczy, okazało się, iż w koopie niebagatelną część stanowi... glista... :puppydog: :ekmm: :nonono2: Biedaczek miał też dreszcze i nawet śnieżek nie był w stanie go rozruszać... Nic też nie zjadł... Natychmiast skontaktowałam się z Formicą i jeszcze tego samego dnia odwiedziliśmy weterynarza, by dostać środek na odrobaczenie. Z tego, co wiem był już odrobaczany wcześniej, ale czeka nas jeszcze powtórka z rozrywki, jak widać... Koty też zresztą... Dziś jest maleństwu już lepiej. Wesoło bryka po śniegu, zabawnie ryjąc mordką w co większych stertach białego puchu. Mimo krótkiej sierści pies wyraźnie dobrze się bawi w czasie tej pory roku. Ja trochę mniej... Trzeba palić w piecu, więc węgiel stał się następną nową atrakcją... Można wyjmować czarne bryłki z pojemnika, podrzucać i gryźć, krusząc je na coraz mniejsze kawałki i, przy okazji, ozdabiać panele... :p Po powrocie do domu nie zastaję już koop, ale one były przynajmniej łatwe w usunięciu... Do perfekcji już opanowałam operowanie dwoma łopatkami i słuchawką prysznica, by niepożądana śmierdząca niespodzianka spłynąć mogła zgodnie z jej przeznaczeniem... Wzamian pięciominutowych skurczów przepony dziś miałam dwie godziny zamiatania i wycierania podłóg... trzeba było zebrać i uprzątnąć tę mikrokopalnię węgla kamiennego... ale w końcu mieszkam na Śląsku, więc w stolicy węgla kamiennego... Platonowi wyrzynają się też, chyba żąbki, bo cokolwiek dziś dorwał, służyło mu za gryzak: opakowania filmów dvd, pilot do telewizora, wreszcie zamknięcie słomianego kosza na pranie, które służy za drapak dla kotów i ich legowisko... Nie wspomnę już o tym, że chłopak uczy mnie czystości jak tylko może, rozwlekając po całym mieszkaniu porzucone gdzieś na meblach skarpetki czy spodnie z polara... Jeśli do tego dodać rozsypany żwirek z kuwety, w której jakoś nijak nie mogę znaleźć kocich koop, macie już pełny obraz rozpaczy, jaki po przekroczeniu progu ujrzałam ja. A! i jeszcze raz ponawiam pytanie: "która z cioteczek sprawnie i z własnej i nieprzymusowej woli myje okna?" Już niedługo firanki nie będą w ogóle potrzebne, tak skutecznie Platon obślinia szyby, że nie grozi mi podglądanie, choć mieszkam przecież na parterze... Za to coraz więcej osób zna już Platonka z widzenia, bo ponoć to nie tyle kanapowy, co bardziej widokowy pies, tak dużo czasu spędza w oknie... A może powinnam go nazwać "panienką z okienka"?... Nie podnosi przecież łapy do sikania... Ogólnie - jestem ciut zmęczona, ale mieszkanko w tej chwili błyszczy czystością! :multi: Ciekawe tylko, jak długo?... :angryy: PS: Żeby nie było nieporozumień! Kocham Platona! :loveu: PS2: Kto mi go naraił?...
  6. [quote name='Norbitka']Ja byłam z Samuelem a syn przyprowadził Hugo. Poszłam na boisko szkolne moze fakt za blisko domu bo po sąsiedzku. Poza tym u nas wszystko w porządku. Zastanawia mnie tylko czeste wypróżnianie sie Samuela. Hugo załatwia to raz dziennie on 4. Tyle razy wychodzimy na spacery. Wczoraj w nocy zrobił w domu.Konsystencja prawidłowa :) Czy ja moze go przekarmiam czy to wpływ 4 posiłków dziennie. Nie wiem.[/quote] Ja bym się raczej zastanawiała nad tym, na ile znaczący był fakt, że to Ty trzymałaś Samuela. Hugo mógł się poczuć skołowany sytuacją - jego Pani z jakimś obcym samcem... To przecież Twój pies, a syn był tylko do pomocy, prawda?... Co do załatwiania się psa - nie mam koncepcji. Może to indywidualna sprawa, może stres, a może konsekwencja tych problemów żołądkowych... Moja znajoma wyciągała doga ponad rok z rozstrojów żołądkowych. W końcu, po licznych przebojach, zrezygnowała z jedzonka przygotowywanego na rzecz suchego. I teraz pies nabiera wagi. Czy Samuelek je suchy pokarm? A że zrobił w domu... to może z rozpaczy, że zostaje na noc sam... A jakbyło u Ciebie, Constancjo? Ile razy pies wychodził? Jak długo był na spacerkach? Czy wypróżnienia były regularne?
  7. Pozwólcie, że dołączę do tych, co zgodnym chórem wyznają: "Jesteśmy zachwyceni!"... Zakochałam się! :loveu:
  8. [IMG]http://foto.m.onet.pl/_m/dea86f3a490ee5d1b1b9c255cd7de312,5,19,0.jpg[/IMG] ach te rachunki... może jakoś pomogę?... [IMG]http://foto.m.onet.pl/_m/ae5ec87b6c6b6ca471934fb9cd22c8cb,5,19,0.jpg[/IMG] no dobrze, trochę się drapię... ale żeby zaraz całej dogomanii donosić, że mam pchły?... to chyba lekka przesada... [IMG]http://foto.m.onet.pl/_m/c62a53210f7da99d5a75342d92da0931,5,19,0.jpg[/IMG] a taki jestem malutki! o na kolanach się mieszczę zupełnie swobodnie!... co?... że niby ten Pan ma dwa metry wzrostu... [IMG]http://foto.m.onet.pl/_m/d60413b0393b6fca0f5859694b47d6fc,5,19,0.jpg[/IMG] no daj, sam policzę... pewno się pomyliłaś, humanistko! [IMG]http://foto.m.onet.pl/_m/5c264aec932710c3367e066a8d5dd5f3,5,19,0.jpg[/IMG] to jednak nie na moją głowę!... prześpię się w miłym towarzystwie... [IMG]http://foto.m.onet.pl/_m/1299d66e98a392b82d6d2a2fb93d2170,5,19,0.jpg[/IMG] Hurra!!! udało się! dzięki, Ambro!
  9. Cała nasza czwórka (Platon, Byron, Junior i Pańcia) trzyma kciuki za podróż i nowy domek Ramzesa! :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs:
  10. I nowe zdjęcia w albumie: [img][URL]http://foto.m.onet.pl/_m/dea86f3a490ee5d1b1b9c255cd7de312,5,19,0.jpg[/URL][/img] ach te rachunki... może ja jakoś pomogę?... [URL]http://foto.m.onet.pl/_m/ae5ec87b6c6b6ca471934fb9cd22c8cb,5,19,0.jpg[/URL] [URL]http://foto.m.onet.pl/_m/c62a53210f7da99d5a75342d92da0931,5,19,0.jpg[/URL] no dobrze, trochę się drapię... ale żeby od razu całej dogomanii skarżyć, że mam pchły?... to chyba lekka przesada... [URL]http://foto.m.onet.pl/_m/d60413b0393b6fca0f5859694b47d6fc,5,19,0.jpg[/URL] a taki jestem malutki!... co?... że niby ten Pan ma dwa metry?... [URL]http://foto.m.onet.pl/_m/5c264aec932710c3367e066a8d5dd5f3,5,19,0.jpg[/URL] daj, sam policzę! pewno się pomyliłaś, humanistko! [URL]http://foto.m.onet.pl/_m/1299d66e98a392b82d6d2a2fb93d2170,5,19,0.jpg[/URL] to jednak nie na moją głowę!... prześpię się w miłym towarzystwie... A tu cały album: [URL="http://foto.onet.pl/DSBXbVF6VGBQZFBkBTsDNgw+AjQDOAEoUjAJNQRjVWEOaQRhB2NTeFxiAQ=="][COLOR=#0000ff]http://foto.onet.pl/DSBXbVF6VGBQZFBkBTsDNgw+AjQDOAEoUjAJNQRjVWEOaQRhB2NTeFxiAQ==[/COLOR][/URL]
  11. [quote name='karusiap']uwielbiam czytac Twoje posty:)[/quote] Uwielbiam je dla Was :user: pisać! :Cool!: Pozdrawiam serdecznie!
  12. A jednak! mamy gości! i to jak miłych!... Dziękujemy za zainteresowanie i pochwały. Platon ma się dobrze, już nie kaszle, czasem tylko pokasłuje, chyba po to, by wyzebrać następną porcję syropku i pieszczot. Zaczyna lubić spacerki, co godzina skacze na klamkę... Jeśli dam się nabrać, że biedaczek natychmiast musi zrobić siusiu, wychodzę z nim na podwórko, by mógł się załatwić na trawniczku, ale zwykle okazuje się, że to raczej chęć do urozmaicenia sobie życia niż potrzeba fizjologiczna... W tym czasie, kiedy ja czekam aż psiak się załatwi, moje koty, skacząc na klamkę, otwierają sobie drzwi i urządzają wielką ucieczkę z domu... Byron na strych... a Junior pod najbliżej bloku stojący samochód... Na szczęście Platon zna pojęcie "pogonić kota" i potrafi zastosować je w praktyce... Zaganie koty do domu jak zawodowy pilnowacz stada... Wychodzimy kilka razy na długie spacery... Tak długie, że pies zaczyna w końcu ciągnąć Pańcię do domu... Na naszym podwórku Platon odkrył dziś jeże, a może odkrył je wcześniej już, tylko ja je dziś zauważyłam... Pewnie to do nich tak go ciągnie... Zawsze to okazja, by podłapać jakąś pchłę... Zaaplikowany środek przeciwpchelny coś nie działa, mały drapie się dalej... I co tu zrobić?... Kąpać czy nie kąpać... Żyjemy sobie w pełnej symbiozie. Śpimy na jednym posłaniu (chyba pora zmienić pościel?), ja w środku, pies w nogach, koty na poduszce albo na mojej głowie. Jestem trochę przymusowo skulona, ale za to jest nam cieplutko. Ciekawe, czy jeśli dojedzie dog, zmieścimy się na tej - wydawałoby się - przeogromnej rogówce, czy też zostanę zepchnięta na podłogę?... Zaczynam się też zastanawiać, jak długo jeszcze uda mi się władać jaśkiem... najwyraźniej zwierzaki uznały, że kto rządzi tą małą poduszką, ten ma władzę... Także wspólne biesiadowanie nie jest dla moich podopiecznych żadnym problemem, w końcu stół ma cztery boki, nieprawdaż? I pomyśleć, że jeszcze niedawno uważałam, że jestem samotna...
  13. Cóż, tego - mimo wyrażanych nadziei - można się było, niestety, spodziewać: dwa dorosłe samce... A kto kogo trzymał? Ty - Samuela czy swego psa? Może to miało decydujący wpływ?... A moze właśnie fakt, że były w kagańcach?... I gdzie doszło do tej konfrontacji?... na neutralnym terenie czy blisko domu?...
  14. Mam nadzieję, że konfrontacja samców wypadnie bezkrwawo, co ja piszę! - mam nadzieję, że się polubią! W końcu wzajemne zrozumienie i akceptacja to podstawa udanych relacji między ludźmi i psami. Z tego, co wiem, Samuel raczej nie zaatakuje pierwszy, jeśli i Hugo jest równie zrównoważonym przedstawicielem swej rasy, wszystko będzie ok! Trzymam kciuki!
  15. Samuelku, co tam u Ciebie? :loveu:
  16. Zastanawialiśmy się, skąd się biorą psy "spokrewnione" z Platonem?... Może ta nowa rasa pochodzi z lasu? [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=2362569&posted=1#post2362569[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=33278[/URL] Przerażający jest los naszych braci mniejszych, ale ich determinacja, by zapewnić przetrwanie swemu potomstwu jest niesamowita, a miłość budująca. "Człowiek to brzmi dumnie!" ... Wierzę wbrew nadziei!
  17. Moim zdaniem, choć się serce kraje, gdy pies płacze, powinnaś wytrzymać tę separtację. Po pierwsze, Samuel nie poczuje się od razu "pępkiem świata" i będzie bardziej zabiegał o względy np. na spacerach, po drugie, to rodzaj ćwiczenia, że choć musi zostać sam, to potem Pańcia jednak jest. Ale łatwo teoretyzować... Pytanie, jak długo można wytrzymać te nocne żale...
  18. A nie mówiłam... dopiero co... :multi:
  19. Ach te koty! Ach te zabawy z kotami!...
  20. :sadCyber: Smutno! Szukamy kochanieńkiej!
  21. Platon odkrył dziś poduszki... świetnie się je tarmosi... miękkie i lekkie takie... i nie protestują, jak się je szarpie... :razz: tylko Pańcia coś protestuje... Jak tak, to potarmoszę Pańcię!... :eviltong:
  22. :( Współczujemy straty! I dziękujemy! A co do wzięcia kiedykolwiek piej bieduli, przejdzie Ci... i dasz jeszcze jakiejś istotce szansę na nowe, wspaniałe życie, mam nadzieję!
×
×
  • Create New...