Jump to content
Dogomania

halbina

Members
  • Posts

    19838
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by halbina

  1. Niko wypiękniał, pora na najlepszy domek!
  2. Warto wpłacić grosik na dogi w potrzebie! Dożysko namalowała Inkę - istne arcydzieło! polecam wszystkim taką "transakcję" wiązaną! [IMG]http://lh4.ggpht.com/_yJkko6pJUKg/S09JE2adDMI/AAAAAAAABvE/QcY3sUSM8As/s640/P1100034.JPG[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_yJkko6pJUKg/S09PsNguzpI/AAAAAAAABzg/iQfD3Fdw0G0/s640/P1140003.JPG[/IMG]
  3. nie mogę wziąć ani suczki, ani półrocznego szczeniaka... Platon nie akceptuje... będę odwiedzać
  4. [quote name='maciaszek']Widziałam poślizg kontrolowany (czy też nie?) i ryjówkę ;). [FONT=MS Shell Dlg 2]http://www.youtube.com/watch?v=Jk5xoCJ6JcU&feature=related[/FONT] [FONT=MS Shell Dlg 2]hah moze kiedys uda nam sie na imprezie takie cos zrobic[/FONT]
  5. [quote name='maciaszek']Widziałam poślizg kontrolowany (czy też nie?) i ryjówkę ;). [FONT=MS Shell Dlg 2]http://www.youtube.com/watch?v=Jk5xoCJ6JcU&feature=related[/FONT][FONT=MS Shell Dlg 2] [/FONT][FONT=MS Shell Dlg 2]hah moze kiedys uda nam sie na imprezie takie cos zrobic[/FONT]
  6. raczej ich niekaralność... no i koniecznie PIT... i zaświadczenie o zdrowiu prychicznym...
  7. ogłaszaj, to naprawdę dość skuteczne...
  8. ja jestem ostrożna, w zasadzie to drugi "zwrot"... pierwszy raz był po trzech tygodniach, ale chodziło o dzikawego Dzikuna (obecnie u Jayo, nadal niedotykalski) poza tym miałam do tej pory tylko dwie takie sytuacje, że ktoś sygnalizował chęć zwrotu... raz szczeniaka (problem udało się rozwiązań i suczka została), raz kociaka (pani się wycofała z tego, choć nie wiem ostatecznie, czy nie lepiej byłoby, żeby kotka wróciła do mnie... po roku...) a raz szczeniak wylądował w schronisku, bo jego pani została zwinięta przez policję...
  9. przykro mi, tym razem tylko podrzucę...
  10. nie płacz, koty to bardzo delikatne i wrażliwe stworzenia, widziałam juz kilka razy takie załamanie i - niestety - nic się nie dłąo zrobić... choroba się czasem czai i nagle zwierzak, który niby sie trzymał, w cieple domowym przestaje walczyć o przetrwanie, odpuszcza stres... i wtedy choroba tryumfuje... i zabiera kota za TM....
  11. pięknie, wzorcowo rozpoczęty wątek, jak widzę! można się już dopisywać?
  12. u mnie jakoś od razu nabrał szwungu do biegania... ale potrafi udawać...
  13. jak tylko przyszłam, to po 5 minutach Lipton zaczął się przechadzać po domu i zwiedzać... chyba się bawili w szukanego... Lipton na pewno zwyciężył... schował się skutecznie parę razy, był bardzo cichy, pani nei była pewna, czy i gdzie jest kotek... przy okazji pościerał kurze i pajęczyny...
  14. [quote name='jolek68']:crazyeye: a to czemu...[/QUOTE] a temu, że za dużo zmian w stadku mu nie śłuży, moje psy się starzeją i zaczynają traktować szczeniaki nieciekawie, kiedy mnie nie ma, a nie ma mnie czasem długo, zwłaszcza odkąd wzięłam się za prawo jazdy... nie mogę narażać szczeniaków, a nie mam ich gdzie odizolować... mały pokój to obecnie lodownia, łazienkę anektują koty...
  15. :oops: a widzisz... oczywiście Lipton...
  16. a gdzie są posty Ninki, coś bym tam skrobnęła...
  17. Geniuszu... a Inki już nei zrobisz?... <a href="http://pitapata.com/"><img src="http://pitapata.com/pic/2010/01/12/vft9.jpg" width="59" height="80" border="0" alt="PitaPata - Personal picture" /><img src="http://pdgm.pitapata.com/h70ep1.png" width="200" height="80" border="0" alt="PitaPata Dog tickers" /></a>
  18. Witam, z tej strony Marta P. obecna właścicielka Frazy :) Obecnie Sisi :) Psinka jest cudowna, szalona, ale słodka :) Bardzo lubi natomiast gryść wszytsko co jej wejdzie pod łapy :( ale radzimy sobie z tym , mówimy jej jak dziecku, że tego nie wolno i słucha nas :) Narazie najbardziej to słucha mnie z czego bardzo sie cieszę :) Ma swoje posłanie, jednak narazie najbardziej lubi spać z moją mama lub ze mną. Cały czas jest ktoś z nią w domu żeby nie czula się samotna :) Z kotami ma całkiem dobry kontakt :) Zdjęcia wyślę w następnym e-mailu :) Jesteśmy bardzo zadowolone z naszego wyboru psiaka :)
  19. i po dobrych wieściach, Lipton wrócił... niestety chował się po kątach, pani inaczej to sobie wyobrażała, nie dała jemu i sobie zbyt dużo czasu... Liptona zabrała ok. 19.00 w sobotę, z niedzieli na poniedziałek wysłała email, o 17.00 zadzwoniła, że kota oddaje, bo się boi o niego i o siebie... faktycznie Lipton był schowany za firanką na kaloryferze, do mnei wyszedł po 5 minutach... teraz już bezstresowo szaleje z kocurkami za piłeczkami... chyba brakowało mu towarzystwa...
  20. nie wyszły w ogóle... te banerki liczą czas i zawierają zdjęcia... bleeeee Junior własnie wrócił do domu... w nowym domku chował się po kątach, nie jadł, pani Joasia nie wytrzymała... bała się o kota i zaczęła bać się kota... eeeeeeech
  21. wspaniała fotorelacja i przepiękne psy!
  22. Piratka urokliwa! Lipton chyba jednak wróci, ponoć strasznie sie boi i chowa...
×
×
  • Create New...