ten głuchy, 12 letni killer miałby jak w niebie w kotłowni - a że piszczał...-:roll: nie pamiętam tymczasa który od pierwszej chwili byłby zachwycony,że zostaje sam , zamkniety w obcym miejscu.ale nie miałam tez takiego który by szybciutko nie załapał,że nic mu nie grozi. z jednym przyslepym staruszkiem spędziłam 2 noce w przedpokoju bo wył jak tylko zostawał sam - ale tez zorientował sie ,że wracam...
oczywiscie decyzja nalezy do was, ale jak pisała Obraczus:" Najczęsciej osoba, która bierze do siebie psa na bezpłatny dom tymczasowy PRACUJE. Przeciętnie 8 godzin spędza w pracy "-trudno bedzie znależć dom z człowiekiem non stop..:shake: