Dzień dobry, wszystkich zainteresowanych losem rudej Molci która była na tymczasie u Dory, informuję że dziś kotka została pełnoprawną Gliwiczanką. Wizyta PA wypadła super - w tym domu to Molcia jest panią, a człowiecza pani tylko płaci rachunki A tak serio - adoptująca bardzo sympatyczna, chętna do poszerzania wiedzy na temat kotów i ich potrzeb, balkon osiatkowany przez profesjonalną firmę, w każdym pomieszczeniu drapaki, legowiska, zabawki .... Molcia jest u pani Ani krótko około dwóch miesięcy, ale jest już w pełni zaaklimatyzowana, swobodna. W trakcie rozmowy chodziła po oparciu kanapy na której siedziałam, po stoliku, po pani Ani ..... Pełen luz. Zdjęcia marne, bo Molcia ciągle w ruchu ale trochę widać. Pani Ania bardzo dziękuje za Molcię, a Molcia pozdrawia ,