Rafiego poznałam wczoraj w lecznicy, podczas przetaczania krwi, dziś byłyśmy z Ewu dwa razy na usg więc miałam czas go poobserwować. To cudowny,cierpliwy pies, fakt jest bardzo słaby i wyniszczony ale moim zdaniem za wcześnie na rezygnację z walki o niego. Dużo złego się z nim dzieje w krótkim czasie i dlatego może się wydawać że to bezsensowna walka ale on ma wolę życia - sam staje na nogi, spaceruje, wącha wszystko wokół, nawiązuje kontakt wzrokowy, momentami może się wydawać że jest zrezygnowany bo jest po prostu słaby ale nie wykazuje oznak bólu czy cierpienia. Walka o życie to ,,sport" zespołowy - lekarzy, zaangażowanych ludzi i Rafiego, uważam że Rafi chce żyć, trzeba dać mu chwilę by organizm zebrał się do tej walki.