-
Posts
5887 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Lidan
-
Nie wiem czy to normalne, że Kola ciągle śpi :???: Tzn wstaje, zje coś, pokuśtyka na inne posłanko i śpi. I tak cały dzień. A śpi cudacznie :p Wieczorem zajęła posałnie Gapy i spała na nim do samego rana. (Rezydentka wylądowała u nas w łóżku ku jej zadowoleniu, naszym nieco mniejszym) Obudziłam się rano bo Kola chciała wyjść na balkon. Gdy wyniosłam ją przed blok zaraz się załatwiła. Czyli nauczona załatwiania się na zewnątrz. [img]http://images8.fotosik.pl/85/22dec79d6a684b80med.jpg[/img] U Reni już znaleziono i zaadoptowano suczkę, więc Kola nadal szuka najlepszego domku :-)
-
Dzięki clo :-) Czy nr tel w ogłoszeniu Molly jest Twój? Napisałam już do Renaty5, ale chyba się spóźniłam bo w tytule wątku jest napisane, że sunia już wybrana.
-
Cudowna *MOLLY* specjalnej troski - Pojechała do wspaniałegp DOMKU!!
Lidan replied to fizia's topic in Już w nowym domu
:multi: No to możemy nareszcie wypuścić wstrzymywane powietrze i puścić kciuki. Molly jest na miejscu :multi: -
POMOCY!!!!!! Czy brak jednej łapy to wyrok - Julek zostaje w DT na zawsze
Lidan replied to ciapuś's topic in Już w nowym domu
Wakacje się skończyły to i może ruszy się coś z adopcjami :kciuki: -
Ona ma w tej chwili cieczkę, więc sterylka odpada zresztą w tym miesiącu i tak finansowo nie wydolę. Poza tym jedną narkozę już miała wczoraj jak jej łapkę usztywniali. U mnie w ogóle jest z tym problem bo nie mam samochodu, z wolnym w pracy kłopot, a nie wyobrażam sobie zostawić suczki po operacji na 9 godzin samej w domu :shake: Nie wiem co z tym zrobić... Może w ogłoszeniach zaznaczyć, że suczka zostanie wydana tylko takiej osobie, która ją wysterylizuje w określonym terminie?
-
clo przestań w tej chwili, bardzo Cię proszę :razz: Wiesz gdzie psiak jest, znasz dobrze tych ludzi...Możesz ją w każdej chwili odwiedzieć, zadzwonić, zapytać jak się czuje. Pomogłaś jej w kazdy możliwy sposób. A ja nadal mam u siebie moją piękną delikatną kruszynkę i nawet ogłszać jej jeszcze nie zaczęłam :angryy: [CENTER][img]http://images8.fotosik.pl/85/929eecb3f037f5f5med.jpg[/img][/CENTER] Na domek u kogoś znajomego szans nie ma i to dopiero będzie dramat gdy ktoś w końcu zechce ją ode mnie zabrać. A ja nie znam sie na adopcjach, wizytach przedadopcyjnych itp
-
Niewidoma kruszynka Kajetanek w DT..Odszedł za TM..[*]
Lidan replied to Natussiaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
TAK. To tylko 10 zł i na więcej z mojej strony nie ma co liczyć w najbliższym czasie :oops: -
Niewidoma kruszynka Kajetanek w DT..Odszedł za TM..[*]
Lidan replied to Natussiaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie miałam czasu ostatimi czasy i niewiele czytałam na dogo bo sama mam pod opieką znalezioną w niedzielę suczkę ze złamana łapką. Dopiero przed chwilą przeczytałam o Kajetnaku i strasznie mi smutno :placz: Wiedziałam, że jest staruszkiem i że zaczęły mu sie problemy z serduszkiem, ale miałam nadzieję, że jeszcze troszkę pobędzie z nami... Moria, dziękuję za to, że dałaś mu dom i opiekę oraz, że byłaś z nim do końca. Nie będę wybierała psa na miejsce Kajetanka, ale deklarację przekażę na innego biedaka, chyba, że zbankrutuję... -
Cudowna *MOLLY* specjalnej troski - Pojechała do wspaniałegp DOMKU!!
Lidan replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Zajęta nową podopieczną przez ostatnie 3 dni zaniedbałam dogomanię. Cieszę się, że Molly pojechała już do domku, nawet jesli to aż domek tymczasowy :-) [B]NaamahsChild[/B] czy Molly dojechała już do Ciebie? Pisz szybciutko jaka jest ta ślicznotka ;) -
[quote name='Patia'] Ogłosiłam ją na "Zwierzaki w Krakowie"[/QUOTE] Bardzo dziękuję. Ja na razie nie mogę się zorganizować i tylko zgłosiłam znalezienie Koli w schronisku. [CENTER][img]http://images6.fotosik.pl/526/75029f8fa8e287a7med.jpg[/img][/CENTER] [quote name='Patia']Czy zrobic jej Allegro ?[/QUOTE] Bardzo proszę. Miałam sama to zrobić ale idzie mi to jak po grudzie. Można podać mój email [email][email protected][/email] a nr [B]tel do clo 509 173 446[/B] bo ja nie mam doświadczenia w prowadzeniu rozmów przedadopcyjnych. Tylko musicie mi podpowiedzieć na co zwracać uwagę w rozmowach z dzwoniącymi i jak małą zabezpieczyć na przyszłość. Nigdy nie robiłam wizyty przedadopcyjnej ani poadopcyjnej. Nie należę do żadnej fundacji więc chyba umowy adopcyjnej nie mogę nikomu dać do podpisania. Nie mam narazie samochodu więc nie odwiozę jej poza Kraków. [CENTER][img]http://global.images8.fotosik.pl/85/20c4e491741299d0.jpg[/img][/CENTER] Dzisiaj mała była sama w domu przez ok 7 godzin. Miała do dyspozycji tylko mały przedpokój i łazienkę bo nie chciałam, żeby skakała po parapetach i po mojej Gapuni. Nie wiem czy długo piszczała bo nie miałam okazji spytać nikogo kto mógłby ją słyszeć. Nie nabrudziła, nie wyrwała wenflona, nie zniszczyła drzwi ani chodniczka. Kola lubi inne pieski bez wzgledu na płeć. Kota sasiadki tylko powąchała. Największe obawy budzi we mnie gdy zbliża się do klatki z papugami bo wyraźnie ją intrygują. Wolę jej nie wpuszczać do pokoju gdy ptaki fruwają ;) [quote name='Jagienka']Ślicznota, dobrze Lidan, że masz takiego cudwonego męża :loveu:[/QUOTE] Taaa... Wiele można mojemu TZowi zarzucić, ale nie to, że nie lubi zwierząt lub, że ma serce z kamienia. Zresztą...nie związałabym się z kimś kto zwierząt nie lubi :-) [CENTER][img]http://global.images8.fotosik.pl/85/66022b6cf54aa289.jpg[/img][/CENTER] Nie podoba jej się ten opatrunek. Próbuje go wygryzać od góry. Nie wiem dalczego az tak wysoko usztywnili tą łapkę skoro złamanie jest nad nadgarstkiem (proste, bez przemieszczeń. Jutro postaram się z pomocą koleżanki zawieźć ją do weterynarza, żeby wyjęli jej wenflon a przy okazji sprawdzili czy wszystko jest w porządku. [CENTER][img]http://images8.fotosik.pl/85/55cf3057510d18damed.jpg[/img][/CENTER]
-
No, dotarłam... W cuda też nie wierzę, ale poprosiłam o sprawdzenie czipa - brak. Wszyscy w lecznicy zakochali sie chyba w tej małej ale jakoś nikt nie próbował mi jej podwędzić :p Nazwałam ja Kola :-) [img]http://images8.fotosik.pl/85/929eecb3f037f5f5med.jpg[/img] [img]http://images8.fotosik.pl/85/46e464f48b4e10bamed.jpg[/img] Domku szukamy [B]nowego[/B] i stałego i to szybko bo nie chcę się do niej przyzwyczaić i żeby ona się nie przyzwyczaiła :oops: Poza tym za blisko tych działek mieszkam, za dużo tam różnych działkowców i "zbieraczy" którzy mogliby ewentualnie rościć sobie prawa do Koli. Ona na pewno nie nadaje się do pilnowania złomowiska i spędzania weekendu na ulicy :razz: [img]http://images8.fotosik.pl/85/a36c66e54629a8abmed.jpg[/img] Założono jej jakieś usztywnienie, nie gips, które będzie nosiła conajmniej 2-3 tygodnie. Nie jest jej z tym zbyt wygodnie :( ale nadal próbuje skakać np. na łóżko :mad:
-
Załozyłam wątek znalezionej przez mojego męża suczce: http://www.dogomania.pl/forum/f1160/krakow-google-page-rankingadnik-czerwony-znaleziono-mala-suczke-145480/#post12892516 Jest tam więcej zdjęć. Zostawiłam małą do jutra w lecznicy bo nie miałby kto zawieźć jej rano do zagipsowania łapki. Wieczorem ją odbiorę.
-
Odpisałam :-) Ładna sunia mi się trafiła :multi: [CENTER][img]http://images8.fotosik.pl/84/f292b6aee6bd359emed.jpg[/img] [img]http://images6.fotosik.pl/525/35c1a88b98ff50f1med.jpg[/img] [img]http://images6.fotosik.pl/525/d5726b78e0ce3e0dmed.jpg[/img][/CENTER] Na tych zdjęciach akurat mniej to widać, ale lewa przednia łapka jest spuchnięta troszkę i sunia tylko lekko się nią podpiera.
-
Dowiedziałam się, że sunia prawdopodobnie została jednak wyrzucona z samochodu ok. miesiąc temu. Łapka jest złamana, ale bez przemieszczeń. Maleńka została w lecznicy, ale nie dlatego, że było to konieczne tylko nie miałby jej kto rano zawieźć na założenie gipsu. Odbiorę ją po pracy. Psinka mimo bolącej łapki i problemów z chodzeniem jest dosyć skoczna. Wyskoczyła dzisiaj jakoś na biurko a kilka godzin później na stół i wyglądała sobie przez okno. Nie chce ktoś takiej żywej puszystej ślicznotki? ;) [CENTER][img]http://images8.fotosik.pl/84/70ba2272b766edc2med.jpg[/img] [img]http://images6.fotosik.pl/525/2d64eb978f635fafmed.jpg[/img][/CENTER]
-
Wczoraj po południu trafiła do nas około roczna suczka z bolącą łapką. Mała waży 7,5 kg i nie sięga kolan. Jest trochę puszysta i śliczna :-) a także zapchlona i brudna :razz: Do tego ma cieczkę i załatwia się na rzadko :shake: Gdyby ktoś mieszkający w okolicy Dobrego Pasterza, Reduty, os.Oświecenia zauważył jakieś ogłoszenie o zaginionej suczce bardzo proszę o kontakt tu lub tel: 516677039 Moja Gapunia jest obrażona i smutna z powodu nowej lokatorki, więc wolałabym, żeby znalazł się szybko ktoś kto ją przygarnie. Narazie mam tylko takie zdjęcie: [img]http://images8.fotosik.pl/84/cdad1e6e1dfb89d1med.jpg[/img] Wieczorem wybieram się z sunią do weterynarza bo łapka może być złamana. Już wczoraj z nią byłam ale młoda pani weterynarz będąca na dyżurze nie mogła zrobić rtg.
-
Wczoraj popołudniu mój mąż przyprowadził do domu niewielką, ok roczną suczkę. Sunia nie ma chyba więcej niż 35 cm w kłębie i waży ok 7,5 kg. Podobno przyplątała się na taką małą działkę złomiarzy ok 2 tygodnie temu. Ma spuchniętą i obolałą przednią łapkę. Byłam z nią wczoraj u weterynarza ale nie miał kto zrobić prześwietlenia :shake: a istnieje podejrzenie, że łapa jest złamana. Mimo to suczka jakimś cudem wygramoliła się dzisiaj samodzielnie na biurko :angryy: Poza tym sunia ma chyba cieczkę, sraczkę i pchły (już zakropiłam frontlinem) Narazie mam tylko takie zdjęcie: Suczka została znaleziona na Czerwonym Prądniku na ul. Reduta. Wieczorem pojadę z nią znowu do weterynarza. Może później uda mi się zrobić lepsze zdjęcie przed blokiem. Gdyby ktoś jej szukał to proszę o wiadomość tu lub na tel:516677039 Oczywiście oddam ją z radością w dobre ręce bo moja Gapa chce się wyprowadzić z domu :-(
-
Cudowna *MOLLY* specjalnej troski - Pojechała do wspaniałegp DOMKU!!
Lidan replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Mnie tylko martwi to 3 piętro nawet w obecnym stanie psa. Tzn chcialabym, żeby wypowiedziała się Wiosna lub ktoś kto ma z nią kontakt czy Molly może chodzić sama tak dużo po schodach i czy jej to nie zaszkodzi? Cala reszta jest ok, a i tak wyjdzie pewnie taniej niż w hoteliku co jest ważne bo pieniędzy nie mamy a na weta jeszcze trzeba będzie uzbierać. -
[quote name='clo']o matko jakie cudo...!!!lidan!!!bedziemy jej szukac domku nie boj nic:)) [/QUOTE] Cudo ma pchły, cieczkę, sraczkę (robi luźne kupy ale w dłuższych odstepach) i chyba złamaną łapę :roll: Jest milutka, delikatna i trochę placzliwa. Moja Gapa jest nieszczęśliwa, ja nie wyspana. CZeka mnie wizyta u weta. Boję się co to się będzie jutro działo gdy pójdziemy do pracy :shocked!: clo im szybciej oddasz komuś Lolę tym lepiej dla wszystkich, chyba, że jednak zostanie na zawsze u Twojej mamy :-) Ja teraz bez zalu oddałabym to małe kudłate stworzenie, które słodka spi obok mnie ale za 2 tygodnie pewnie też będzie mi smutno. Jednak chcialabym, żeby ją ktoś zabrał choćby ze względu na Gapunię.
-
Niewidoma kruszynka Kajetanek w DT..Odszedł za TM..[*]
Lidan replied to Natussiaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Myślisz że takie powolne spacerki mogą mu mogą mu zaszkodzić? Przecież ślepaczek nie bryka chyba jak źrebak :???: -
Verter wyciągnięty ze schronu.Nareszcie ma swój dom!!!!
Lidan replied to MartynaP's topic in Już w nowym domu
Trudno, trzeba próbować innej drogi skoro nie ma kto pojechać. Ciekawe czy w razie czego będzie miał kto psa zawieźć do ewentualngo domku. Na miejscu można dokonać osobistego i ostatecznego sprawdzenia warunków i w razie wątpliwości nie zostawiac tam psa. Po wyciągnięciu ze schroniska byłby problem ale z hotelikiem jest chyba trochę łatwiej, prawda? -
Niewidoma kruszynka Kajetanek w DT..Odszedł za TM..[*]
Lidan replied to Natussiaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Caly dzień tu nie zaglądalam bo byłam w pracy, a później zajmowałam się znalezioną dzisiaj kulejącą suczką, a tu takie problemy z Kajetankiem :bigcry: Maluszku kochany jeszcze nie czas na tamten świat. Proszę zbierać doopkę w koopkę i nie martiwć swojego fanklubu :sadCyber: Wskazane mocne trzymanie kciuków za Kajetanka :kciuki: -
Ja też już mam młodą, małą, kudlatą suczkę. Mąż dzisiaj przyniosł z działek gdy wyszedł z naszą Gapą na spacerek takie cudenko [img]http://images8.fotosik.pl/84/cdad1e6e1dfb89d1med.jpg[/img] Nie staje na przednią łapkę. Niestety w lecznicy w której dzisiaj byłam nie mogli zrobić jej zdjęcia. Muszę popatrzyć w ogłoszeniach czy ktoś jej nie szuka. Waży niecale 8 kg. Może ktoś chce :???: Tak tylko pytam ;)
-
Sama popłakałam się czytjąc historię Luny/Cziki :-( Całe szczęście, że tym razem z radości :multi: Ogromnie cieszę się, że psinka wróciła do swojego domku :Cool!: Mam nadzieję, że teraz już zawsze sunia będzie wyprowadzana na spacer na smyczy, żeby uniknąć w przyszłości podobnych przykrości.