Jump to content
Dogomania

Lidan

Members
  • Posts

    5887
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lidan

  1. Wiem, ale weterynarz powiedział, że dopiero za miesiąc. Wydaje mi się, że cieczka już się kończy. Jeśli mała zostanie u mnie tak długo to stanę na głowie, żeby to załatwić, ale wolałabym, żeby szybciej ktoś się w niej zakochał bo boję się o Gapę i o to czy suczki nie zaczną ze sobą walczyć. Zrobiłam na szybkiego mały banerek. Może dzięki niemu komuś prędzej rzuci się w oczy ten śmieszny maluch ;) [url=http://www.dogomania.pl/forum/f1160/krakow-google-page-rankingadnik-czerwony-znaleziono-mala-suczke-145480/][img]http://global.images8.fotosik.pl/88/c8264b77e4d26dfd.jpg[/img][/url]
  2. Wydaje mi się, że teraz mały upierdliwiec ma weselszą i bardziej psotną minę niż na tych zdjęciach. Muszę Wam powiedzieć, że zaczyna jej kuperek odżywać i się tu panoszy :razz: Zajmuje coraz to więcej ulubionych miejsc mojej Gapy, odbiera jej zabawki, zaczepia, podgryza...Dzisiaj zaatakowała Gapę gdy ta weszła do kuchni, a ja akurat kroiłam kiełbasę :angryy: Okazuje się, że moja Gapunia to pies bardziej bojący niż bojowy i nie wiem co robić, żeby z jednej strony Gapa nie czuła się zdradzona i zaniedbana przez nas, a z drugiej, żeby nie zaognić sytacji bo w tak małym mieszkanku trudno o skuteczną i dłuższą separację. Pewnie nikt nie dzwonił w sprawie Koli? Mimo iż to ładny i bardzo miły piesek pewnie nie będzie łatwo z tą łapą i jeszcze z groźbą ciąży :shake:
  3. Smutne wiadomości i to bardzo... To takie niesprawiedliwe... Biedna Molly... Biedna NaamahsChild... Brak mi słów...
  4. Mooniek pakuj te wszystkie posłanka, podkłady, miski, karmy i co tam ci dobrzy ludzie przysłali, bierz smycz w zęby i maszeruj do Fuksio123 :Dog_run: Najwyższy czas zwolnić izolatkę innemu biedakowi ;)
  5. [FONT="Georgia"][SIZE="5"][COLOR="Magenta"][I][B][CENTER]Dziękuje Wam dobre kobiety [/CENTER][/B][/I][/COLOR][/SIZE][/FONT][CENTER]:buzi:[/CENTER]
  6. Przyszło mi teraz do głowy czy jednak nie dopisać w ogłoszeniu, że Kola została znaleziona ze zlamaną łapką, która jeszcze przez 2 tygodnie musi być usztywniona i może wkleić zdjęcie z łapką w tym opatrunku. Czytając ten tekst i ogladajac zdjęcia ktoś może nas oskarżyć o to, że chcemy chorego psa wcisnąć nie informując o tym wczesniej... Na str 2 są ładne zdjęcia Koli leżącej na czerwonej poduszce lub śpiącej do gory brzuchem już z łapą w tym "nie gipsie" Można dopisać, że najchetniej domek w Krakowie (zwłaszcza, że z łapką do weretynarza trzeba będzie jeszcze jechać przynajmniej 1 raz) lub blisko bo ja nie mam narazie samochodu i w razie czego nie zawioze jej np. do Warszawy nawet pociągiem. [COLOR="Magenta"][B]Fiziu[/B][/COLOR], dziękuję za ogloszenie :-) clo ładuj telefon i czekaj na telefony w sprawie domku Koli :loveu:
  7. To co najważniejsze jest w ogłoszeniu. Kola jest taka ładna, że powinna zaraz tłumy chetnych przyciaągnąć :-) Żeby tylko z Krakowa lub gdzieś blisko :hmmmm: Bardzo dziękuję Pati :calus:
  8. Czy osoba prywatna może dać adoptującemu umową adopcyjną? Nie znalazłam wzrou na dogomani, ale w internecie jest kikla wzorów np tu: [url=http://www.afn.pl/pliki/umowa_adopcyjna_psa.pdf][FONT="Book Antiqua"][SIZE="4"][COLOR="DarkRed"][B]wzór umowy adopcyjnej[/B][/COLOR][/SIZE][/FONT][/url] Proszę mi napisać o co mam pytać i na co zwrócić uwagę przepytując kogoś kto chciałby wziąć Kolę? Pytam też wśród znajomych bliższych i dalszych może akurat ktoś się zakocha :-) Wiem, że muszę upewnić się, że będą psa leczyć, sterylizować (jeśli wcześniej tego sama nie zrobię), że nie pójdzie na łańcuch, że go nie oddadzą nikomu, dowiedzieć się co z nim zrobią w razie np. wyjazdu na urolop no i czy będe mogła sprawdzic osobiście warunki w jakich pies będzie żył przed adopcją i po. Coś jeszcze wiedzieć powinnam?
  9. Nie otwiera mi się ta strona :shake: Jeśli możesz to wklej tutaj tekst lub przyślij mi na maila: [email][email protected][/email]
  10. Moli, ślicznotko... :loveu: NaamahsChild cudownie, że dałaś jej domek i szansę na trochę normalnego życia. Oby trwało to jak najdłużej :kciuki:
  11. One są prześliczne, muszą znależć domki. Napewno już niedlugo to nastąpi :kciuki:
  12. No i co? Co z domkiem dla Dorci?
  13. Tak...tylko gdzie taki jest? Czy jak się zakłada psu, który raczej nie zostanie ze mną na zawsze książeczkę zdrowia to mam tam wpisywać swoje dane adresowe czy zostawić to miejsce wolne?
  14. Wspaniała Kola przypomina, że szuka domku :-) Coraz fajniej kica z tą usztywnioną łapką. Sypia do góry nogami...na posłaniu Gapy co ta wykorzystała i śpi z nami w łóżku. Kola jest bardzo skoczna nawet na 3 łapkach :razz:
  15. [quote name='Madziek']Boski ten Skryteczek jest :loveu: Dziewczyny cudnie się nim zajmujecie! Ukłony dla Was za to! Uzupełniam kolejne wpłaty: gunia 15 Tomasz R. 50 Ewelina00 5 asl 11 nefesza - bazarek 10 Rena S. 30 zebrazebra - bazarek 30 Yoko 16 pamukka 25 Coronaaj 100 ( za 4 miesiące od września do grudnia) Nusiaija 20 Asik007 100 Aimez_Moi 10 Jolanta W. 30 Barbara G. 30 Izabela M. 5 Małgorzata T. 175 Paweł G. 10 martinirace 30 Alicja S. 60 Gientas 30 ------------------- razem [B][COLOR="Red"]2793,17![/COLOR][/B][/QUOTE] Moja wpłata nie doszła :???:
  16. O jakie dobre wieści :multi: Zawsze mam mieszane uczucia gdy czytam, że psiak pojechał do nowego domu, zwłaszcza pies, który spędził kilka miesięcy w dt. Zawsze martwię sie, że on sie denerwuje, boi i że jest smutny a z drugiej strony cieszę się, że już jest bezpieczny i że ma dom. No cóż... Chyba tu pasuje powiedzenie, że "nie ma róży bez kolców" Powodzenia śliczny kudłaty Piłkarzu :bye:
  17. Czuy ja jestem dziewczyna Kajtusiowa :???: Jeśli tak to ja nie mam nic przeciwko temu ;)
  18. Dziękuję fiziu :-) Terier to wprawdzie nie jest ale mała, młodziutka i bardzo miła :loveu: Kola to ciekawski i wesoły piesek, ale równocześnie spokojny;nie szczeka, nie podgryza po nogach, nie ciągnie za nogawki, nie jest zbyt namolmna. Dzieci jej jeszcze przy mnie nie głaskałay ale w niej nie ma w ogóle agresji i patrzy na nie raczej tak jakby chciała sie pobawić. Z kotem miała "stłuczką" na klatce schodowej i tylko go powąchała. Narazie odpchliłam ją tylko, w poniedziałek odrobaczę i nie wiem kiedy mogę ją zaszczepić bo zapomniałam zapytać :oops: Tzn. po zdjeciu usztywnienia z łapki napewno ale może możnaby wcześniej :roll:
  19. Ja mam wrażenie, że od 4 dni nic innego nie robię tylko jeżdżę do wetrynarza, wynoszę Kolę na wietrzenie dokoła bloku i myję po niej podłogę choć dużo sama po sobie sprząta. Strasznie fajna jest ta sunia ;) Wieczorami nadrabiam zaległości w czytaniu "swoich" wątków i padam po północy, a rano trzeba znowu psami się zająć i gnać do pracy. I tak w kółko. No ale takiego specjalnego banerka chyba i tak nie jestem w stanie zrobić. Co na nim ma być?
  20. Amant przystojny, mały z sąsiedniego domku. podobno błąkał się w okolicy 2-3 lata temu i ktoś z mieszkańców namówił 2 starsze panie mieszkające w ogrodzonym domku, żeby się nim zajęły. Psiak cuda wyczynia, żeby wydostać się z ogrodzenia gdy jakaś sunia w okolicy ma cieczkę: przeskakiwał przez pręty furtki, przeczołgiwał się pod bramką, podkopywał pod siatką. Widzę, że panie próbuja to zabezpieczać ale pies jest dużo szybszy i zwinniejszy niż one i co jakiś czas udaje mu się zwiać. Nie miałam okazji do rozmowy ale już myślałam, żeby im podpowiedzieć, żeby go wykastrowały. No ale czy sie zgodzą i czy będą chciały "okaleczyć" małego i jeszcze za to płacić :hmmmm: Kola była u miłego pana weterynarza. Wenflon wyjęty, łapka nie puchnie. Wzięłam tabletkę na odrobaczenie i za to zapłaciłam 5 zł (słownie: pięć złotych) :mdrmed: Wellington dzięki :-) w razie czego będę pamiętać o propozycji :p
  21. Smutek stanem Molly przyćmił radość z powodu przeprowadzki psiaka do NaamahsChild. Biedna mała...
  22. Czyli to normalne zachowanie :-) Skończyło się wylegiwanie moich suczek na balkonie :razz: Przyleciał amant Koli i wdarł się do nas :angryy: a ona była jak najbardziej chętna lecieć za nim :mad: A jak się potem* awanturowała i rzucała na drzwi balkonowe :angryy: *potem tzn. gdy udaremniałm amory zamykając Kolę w domu.
  23. Będę pamiętać o tym transporcie na przyszłość :p Dzisiaj jedziemy wieczorem bo wet. Orzeł przyjmuje po południu w gabinecie na Złotego Wieku. Kola ma przynajmniej jedną wadę, ale nie wiem czy taka jej natura czy to cała sytuacja tak na nią działa. Ona potrafi starsznie się nad sobą użalać :roll: Robi to gdy się wita i żegna, gdy zostaje sama, gdy wstanie i gdy ja wychodzę z domu. Na szczęście nie wyje i prawie nie szczeka :cool3: No i potrafi wyspindrać się na parapet :mad: dlatego trzeba uważać bo nie wiem czy to ciekawość czy chęć ucieczki przez okno. Ja mieszkam na parterze, a z powodu moich ptaków mam siatki w oknach więc jest bezpieczna.
×
×
  • Create New...