Jump to content
Dogomania

Lidan

Members
  • Posts

    5887
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lidan

  1. Proszę bardzo: [url=http://www.allegro.pl/show_item.php?item=761225462][CENTER][SIZE="5"][COLOR="Magenta"]allegro Nel[/COLOR][/SIZE][/CENTER][/url] Czy są jakieś uwagi? Narazie nie jest wyróżnione.
  2. I tak długo już mieszka w hoteliku :shake:
  3. Zaglądam tylko nie zawsze piszę :oops:
  4. Dzisiaj Kola spała do godz. 2 w nocy w kuchni - na własne życzenie :-o Później przytuptała do pokoju i kilka razy cichutko i delikatnie wskakiwała na łóżko, ale widocznie czujnie spałam albo coś mnie obudziło bo za każdym razem intruz lądował na swojej poduszce. TZ spał więc szeptem tłumaczyłam, że dobrze wychowane psy nie sypiają w łóżku tylko na swoim posłaniu. Ze względu na obecność drugiej suczki nie mogę nagradzać Koli smakołykami za każdorazowe wejście na swoje posłanie bo musiałabym i Gape karmić, a ta już chyba przy Koli przytyła :angryy: Dzisiaj kończy się ostatni bazarek na sterylkę Koli. Z pierwszego książkowego wpłynęło 25 zł, z tego powinno być 7 zł czyli razem 32 zł. Skoro sterylka Koli nie jest taka pilna, a rzeczy kupione na bazarkach należały do mnie oraz biorąc pod uwagę fakt, że mamy zadeklarowny sponsoring na tą sterylkę :loveu: czy myślicie, że mogę z czystym sumieniem przeznaczyć te pieniądze na szczepienie Koli na wirusówki?
  5. Wreszcie przeczytałam cały wątek. Może jutro mnie nawiedzi i wymyśle jakiś tekst na allegro.
  6. [quote name='kobix']:evil_lol: 1 pani już zrezygnowała,bo cytuję "za dużo problemów i zamieszania".zapewne powodem jest też fakt że nie przyjadę od razu z psem na wizyte przedadopcyjną :p (taaak,ekspresowa dostawa bułeczek pod same drzwi:diabloti:) z ostataniej chwili-2 pani po raz 2 zrezygnowała(najpierw na rzecz szczeniaka teraz na rzecz ponownego odwiedzenia schroniska) :watpliwy: została pani nr.3-czy wytrwa ? oto jest pytanie[/QUOTE] No... jak się zacznie gadać o wizytach przedadopcyjnych i poadopcyjnych, o kastracji oraz wypytywać gdzie pies będzie mieszkał, co będzie jadł itp to niejeden nieprzygotowany na to nie-dogomaniak zwieje gdzie pieprz rośnie. Pani, która ze mną pracuje była zdziwiona, że po wydaniu psa nowemu właścicielowi nadal się nim interesujemy. Pani, która już drugi raz zrezygnowała cosik mało zdecydowana. No ale Gufika chyba już nie dostanie :hmmmm: Trzymamy kciuki za panią nr 3 :kciuki:
  7. Jednak zaczęłam od tej nocy. Sama nie mogłam spać z powodu kataru i drapania w gardle, więc znosiłam Kolę chyba z 5 razy w nocy na jej nocne posłanie. Ciemno było, więc nie widzialam wyrazu oczu ;) Narazie kładę poduchę koło łóżka i tam Kolę przenoszę do spania. W czasie naszej nieobecności Kola jeszcze nie ma dostępu do pokoju bo obawiam się o kable, których jeszcze TZ nie miał czasu zabezpieczyć, więc nie wyleguje się na łóżku.Dopiero gdy wracamy do domu ma możliwość wskocznia na kanapę. Myślicie, że pies jest w stanie zrozumieć, że na łóżku z pościelą nie wolno mu wchodzić, a na zaścielone może wskoczyć?
  8. Można, można...Jak dojde do siebie wreszcie to wezmę się do działania :p
  9. Myślę, że na ten rok chyba limit cieczkowy Kola ma wyczerpany :p Zrobiliśmy błąd pozwalając spać jej w łóżku...tzn. sama sie tam wprowadziła :oops: Chciałabym ja tego oduczyć bo mam dość jej drapania się i rozpychania o 6 rano :angryy: oraz zasierszczonej poduszki i piasku na prześcieradle :mad: Tylko jak tego teraz dokonać :hmmmm:
  10. To i tak bardziej prawdopodobne niż trafienie szóstki w totolotka :p Trzymamy więc kciuki za dobry domek dla ślicznego prawie rasowego ;) kundelka :kciuki:
  11. Nie miałam czasu wcześniej pisać bo miałam gościa. No właśnie zastanawiam się nad tym allegro... Chyba nie ma potrzeby wznawiać. Zainteresowanie Kolą było prawie zerowe, choć zupełnie nie rozumiem dlaczego :niewiem: Ostatnio dzwoniła do mnie pani (chyba widziała plakat Koli, a może z Wyborczej) i pytała o suczkę, ale sama powiedziała, że Kola jest chyba dla niej za młoda bo to chyba starsza osoba była. W tej chwili Kolę mogabym oddać już chyba tylko komuś kogo dobrze znam bo nie wyobrażam sobie, że mogłabym stracić z nią kontakt. Ona jest chyba we mnie zakochana :loveu: Wskakuje na kolana jak tylko usiądę, śpi w łóżku i rozdaje calusy przy każdej okazji :lol: Wiem, że trzeba ją wysterylizować i generalnie jestem jak najbardziej ZA tylko nie wiem czy nie należałoby odczekać jeszcze trochę. Weterynarz mówil, że jesli nie jest w ciąży to najlepiej zrobić to 3 miesiące po cieczce. Nie wiem czym grozi wczesniejsza operacja :???:
  12. Tak... [CENTER][B][SIZE="5"][COLOR="Purple"]Kola [U]nie jest[/U] w ciąży[/COLOR][/SIZE][/B] :multi:[/CENTER]
  13. U mnie też jest białe. Jak robiłam ogłoszenia korzystając z opery to nawet literek kolorowcyh nie miałam, tak więc i tak masz kolorowo :p Kupiłm mojej znajdce smycz flexi na allegro jeszcze trochę tańszą [url=http://www.allegro.pl/item750562390_b_smycz_flexi_compact_1_20_kg_tasma_5m.html]b SMYCZ FLEXI ~ COMPACT 1 > 20 KG ~TASMA 5M (750562390) - Aukcje internetowe Allegro[/url] Moja Gapa ma taką już 2 lata i całkiem nieźle się prezentuje.
  14. [quote name='clo']o matko no to ladnie..pedzolopko dziekuje ci w takim razie z apomoc i coz wstyd sie przyznac ale to ja wyszlam na idiotke nie doswiadczona..:(bo mi pani zupelnie co inneo mowila..z zadnym p.darkiem nie rozmawialam:(mowila ze ma dom..ze dzieci w poblizu sa ,ze duzy park itd ze ona by sama wrecz po niego przyjechala ale nie ma jak..ze sie w nim zakochala od pierwszego wejrzenia itd..ehh tyle juz rozmow adopcyjnych przeprowadzilam a tu taka porazka..boze:(wybaczcie ciotki...:(latus obiecuje ci maly ze juz domy dla ciebie to ja tak zmagluje kolejne ,ze hej...eh..czlowiek uczy sie non stop:( latus w takim razie potrzebuje duuuuzzzooo ogloszen....allegro jeszcze ma?przepraszam was raz jeszcze dalam sie zrobic w balona...[/QUOTE] A nie pomyliły się Wam numry telefonów? Na pewno to te same domki? Dziwne, że ten p. Darek nic nie wiedział, tzn nie wiedział nawet jaka to rasa i kolor psa :hmmmm: Allegro skończyło się dzisiaj.
  15. [quote name='Donka5']Dzisiaj o godz.6 rano przywitał mnie Skryteczek(to imie coraz mniej do niego pasuje:diabloti:).Przybiegł do mojego łóżka stanął na dwóch łapach i domagał się głaskania. Zaczepiał mnie tak długo,aż stwierdziłam-pora wstawać:lol:.[/QUOTE] Mam podobnie :angryy: Dawniej tylko Gapa przychodziła sprawdzic po 7-ej rano dlaczego jeszcze nie wstaję. Teraz mam drugiego upierdliwca, który nie dość, że wprowadził się do naszego łóżka to robi pobudki ok 6 :mad: [QUOTE] Z pieniążków które są na karmę jeszcze długo starczy. W związku z tym mam pytanie czy pieniążki , które zostaną magą być przekazane na Toffina-to też jest piesek znaleziony przez Zuzię.[/QUOTE] Nie jestem pewna czy mnie to też dotyczy :roll: Jeśli tak to wyrażam zgodę na przekazanie tego co zostanie ze Skrytka na Toffina jednak jeśli Skrytek nie potrzebuje w tej chwili pomocy finansowej to ja wycofałabym swoją skromną deklarację ponieważ sama jestem w tej chwili okropnie do tyłu z finansami :sad:
  16. Brak nowych wieści :niewiem:
  17. Będę o tym pamiętać i jeśli tylko będę miała jakieś "lewe" środki to obiecuję dorzucić się do tej sterylkowej skarbonki bo ten fundusz to świetna sprawa :happy1:
  18. O ile mi wiadomo Kola dzisiaj nic nie zniszczyła, ale nie miała dostępu ani do pokoju ani do kuchni. Od przyszlego tygodnia prawdopodobnie zacznę zostawiać ją z Gapą z dostępem do pokoju i wtedy przekonamy się co potrafi Kola :eviltong: Soema, bardzo dziękuję za link do wątku sterylkowego :-) To bardzo przydatny fundusz, zwłaszcza gdy trafi się na szczenną suczkę i trzeba pilnie wykonać sterylkę, a środków brak. Kola ma tutaj wiele życzliwych osób i jednego anioła połączonego ze św. Mikołajem, który to obiecał zająć się dosłownie wszystkim w sprawie sterylki Koli. Trudno mi w to wszystko uwierzyć i chyba jeszcze nie całkiem dotarło do mnie, że ktoś chce pokryć koszt sterylki Koli :loveu: W takiej sytuacji chyba lepiej, żeby fundusze ze sterylkowego konta pomogły komuś bardziej potrzebującemu.
  19. Śliczne szczeniaczki :loveu:
  20. ...i można je sobie samemu wychować...jeśli się to potrafi :angryy:
  21. Brawo Czaruś :klacz: Pokaż klasę i udowodnij niedowiarkom, że w dobrych rękach jesteś wspanialym psem :happy1:
  22. Pan Bóg ma różnych lokatorów, niestety... :shake: [B]pędzelopka[/B] nie przejmuj się (łatwo mówić) Dzięki Tobie Łatek pobędzie dłużej w luksusowych warunkach :happy1: a tak... Lepiej nie myśleć co by się z nim stało.
  23. Taka ładna sunia z tej Dorci, taka już prawie normalna ;) Wakacje się skończyły więc najwyższy czas, żeby ktoś w końcu ja zauważył :roll:
  24. [quote name='Divi'] Przychodnia Weterynaryjna. Mirosław Małys. Kobierzyńska 112, 30-382 Kraków 012264-24-39[/QUOTE] [quote name='wellington']Ja WSZYSTKIE zabiegi chirurgiczne u niego robie i NIGDY nie bylo najmniejszych komplikacji .[/quote] To jest dla mnie prawie na końcu świata :placz: a potrzebne są minimum 4 wyjazdy tam: zawieźć na zabieg, odebrać, pojechać na odcięcie gazika i kontrol oraz na zdjęcie szwów. Koleżanka z pracy podpowiedziała mi, że mogłabym się starać o zwrot kosztów sterylizacji od miasta. Dzwoniłam dzisiaj do KTOZu i pytałam o to i faktycznie jest taka możliwość. Trzeba napisać podanie i czekać na to co odpowiedzą, tzn jak dalej postępować. Nie dopytałam tylko czy w razie gdyby suka jednak nie była w ciąży (oby tak było :kciuki:) to też można starać się o dofinansowanie... Oni chyba mają umowy z jakimiś lecznicami. Miła pani mówila o tanim weterynarzu na ul. Bobrowskiego ale to też okolice Kobierzyńskiej jeśli dobrze kojarzę. Szczerze mówiąc najbardziej chyba pasowałby mi Krakwet na Sanockiej, chociaż to też daleko ale później na kontrol i ściągnięcie szwów mogłabym pojechać już nawet autobusem na os. Złotego Wieku gdzie mają mały gabinecik. [quote name='wellington'] Lidan, pisalam ze pod koniec wrzesnia moge Kole zabrac na sterylke , pamietasz ? Ale teraz lecze zeba i moglabym ja wziac na zabieg dopiero w ostatnich dniach wrzesnia/poczatek pazdziernika. Wiec jesli badanie wykaze ze Kola moze jeszcze te +/- 10 dni poczekac to ja ja zawioze na zabieg i przywioze......... spowrotem do Ciebie :eviltong: ?[/QUOTE] Pamiętam i bardzo dziękuję. W razie czego zwrócę się o pomoc :-) Współczuję z powodu problemów zębowych :glaszcze: [quote name='Marysia1986']Nie przejmuj sie Lidan, Sookie tez na poczatku byla malym dewastatorem, to byl taki jej prostest, ze zostawala sama w domu na jakis czas. Gryzla buty, rekawiczki, wlasna poduszke, jakies skorki... poza tym tez jest zlodziejka i tego juz raczej sie nie oduczy niestety... taki odruch, jak nikt nie patrzy to ona sie poczestuje. Kiedys musiala sama walczyc o jedzenie i krasc, wiec kto wie, czy jej kiedys nie zabraknie zarcia w misce? To niestety zawsze jest bagaz psow po przejsciach. Szczekania mysle da sie oduczyc, tylko trzeba byc stanowczym i konsekwentnym... :diabloti:[/QUOTE] Kradzież jedzenia mogę zrozumieć, choć Kola nie była akurat tak zagłodzona jak Gapa gdy do nas trafiła. Z niszczeniem jest inaczej. Patrzę:Kola gryzie piłeczkę, a za sekundę okazauje się, że nie ma już rogu dywanu, obok którego leżała piłeczka :crazyeye: Butów nie zostawiamy raczej na wierzchu. Kola potrafi wyjąć przez małe otwory w koszu na brudną bieliznę skarpetki i inne rzeczy, roznieść je po przedpokoju, ale na szczęście do tej pory nie nie zjadła ani jednej z tych rzeczy.
  25. Kola nie jest jeszcze wysterylizowana. Po niedzieli pójdziemy na usg i może w końcu dwowiem się czy trzeba ją szybciorem sterylizować czy można zaczekać do uzbierania pieniędzy i wyproszenia w pracy o resztę urlopu. Czemu wszyscy dobrzy weterynarze przyjmują na drugim końcu Krakowa :razz: Musieliśmy zamontować zamek do drzwi kuchennych bo suczka robiła włamania czyniąc pewne szkody :angryy: Już nie będę się dziwiła gdy ktoś napisze, że piesek zjadł mu obiad albo spacerował po blacie kuchennym. Kola robi dokładnie to samo :razz: To jakiś kotek w psiej skórze :diabloti: Gdzie nie wskoczy tam się wdrapie. Zrzuca kawiatki z parapetu, zjada jajka do żurku, zrzuciła butelkę z wodą do podlewania kwiatków i podlała podłogę ... :mad: Ciekawe jak będzie wyglądał nasz pokój gdy w końcu odważę się zostawić razem obydwie suczki w prawie całym mieszkaniu :roll: Poza tym Kola po zmroku to pies stróżujący. Na wieczornym spacerze szczeka na każdego napotkanego człowieka i psa. Niestety w domu też czasem nagle zaczyna szczekać gdy usłyszy coś na korytarzu lub na zewnątrz :angryy: Ale poza tym to całkiem fajny piesek...miły , towarzyski, liżący po rękach i po twarzy, wskakujący na kolana, śpiący w łóżku...
×
×
  • Create New...