Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19272
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. [quote name='agata51']Te 400 zł to 230+karma+wet? Podliczmy deklaracje miesięczne - zobaczymy, ile tych grosików zebrać trzeba. [/quote] Dama już nie musi jeść karmy wet., gdyby tak było to koszt byłbyo wiele wiekszy. Jeśli chodzi o deklaracje, to wyszło mi ok. 100 -110 zł miesięcznie + moje 100 zł. Pieniądze z bazarku smyczowego potrzebne są na usunięcie kła. W sobotę przyjeżdżają ludzie oglądać moją Sarę. Pokażę też Damę, może akurat zabiją im do niej serca :roll:.
  2. Juz odpisałam. Historii Damy przed schroniskiem chyba nikt nie zna.
  3. Super, ze cegiełki pomagają. Damie trzeba jeszcze tego paskudnego, złamanego kła wyrwać. Dzis nie udało się nam złapać jej moczu i chyba nie damy rady. Ona nie sika normalnie, tylko w czasie chodzenia po troszce, tak jakby znaczyła teren. Wiosna, napisz, czy tego zęba mamy jeszcze tu wyrwać, czy już u Ciebie? Dałam ogłoszenie o Damę do "Jarmarku". Ukaże sie we wtorek, więc myślę, że może jeszcze wstrzymać się kilka dni i zawieziemy Damę prosto do Wiosny? Z "jarmarku" najwiecej chętnych na wieksze psy jest z okolic Bielska i Cieszyna, więc nikt z nich nie pojedzie aż do Wiosny.
  4. Wiosna, pisałam dziś do Ciebie PW, ale chyba masz przepełniona skrzynke, bo nie poszło. Wczoraj, jak dzwoniłam, najpierw słyszałam, ze jesteś poza zasiegiem, a później od razu włączała sie poczta. Bardzo prosze o tel. domowy. W sobotę o której godzinie najwczesniej moznaby ją przywieźć do Gliwic? Niestety, nie moge po południu. W niedzielę męża nie będzie, a tylko on prowadzi. Widziałam, że bazarkowe smyczki mają wzięcie :cool3:, wiec sądzę, że nazbiera sie na pierwszy miesiąc.Szkoda, ze tak mało osób odwiedza ten wątek. Bardzo przydałyby sie deklaracje comiesięcznych wpłat, chociaż kilkuzłotowe.
  5. Myślę że do Wiosny. Chociaż nie wiem, jak wyglądają takie płatności. Czy jedna osoba zbiera całość i wysyła, czy każdy sam?
  6. Dalia, Dama jest naprawde trudnym psem. Poza tym to nie młody psiak, którego dostosujesz do siebie. Jest starsza, ma niesamowicie rozwinięty instynkt zabijania i to, co napisała Wiosna, że nie da się tego wykorzenić, dziś potwierdziła bardzo doświadczona pani szkoleniowiec. Poza tym Dama niesamowicie dominuje, jeśli tylko ma możliwość. Nie sądzę, ze młoda dziewczyna (a tak sądzę z kontekstu wypowiedzi) poradzi sobie z nią. I co wtedy? Dama potrzebuje stabilizacji, spokoju. Ona zachowuje się jak dziecko z ADHD. Wyobrażasz sobie co byłoby, gdyby uciekła w miejscu, gdzie ludzie mają psy czy choćby kury, które podusiłaby? W końcu jakiś rozwścieczony sąsiad załatwiłby ją siekierą. Wiosna ma odpowiednio dostosowane kojce i rękę do takich psów. Dama raczej nie nadaje się do domu, bo wyje i kopie dziury w podłodze. Myślę, że koleżanka na pewno znajdzie odpowiedniego psa na tymczas, bo wielu ludzi szuka płatnych DT, ale to powinien być łatwiejszy pies. Ja mam kilkadziesiąt zwierząt rocznie u siebie na DT, a z Damą sobie nie radzę :shake:.
  7. Dalia 54, Dama nie musi juz brać żadnych leków. Miejsce u Wiosny, która świetnie zna specyfikę tej rasy już ma zaklepane, tylko kwestią są własnie pieniądzę.
  8. Dama nie pojechała do Wiosny, bo nie potrafiłam sie dodzwonić. Wiosna miała wyłączony telefon, a poza tym i tak za dużo pieniędzy brakuje. Niestety, obawiam się, że zostanę sama z długiem po miesiącu. Tak mam za kazdym razem. Zostaję sama z kosztami. Oprócz Damy mam 4 psy na tymczasie i kota. Kot miał być zdrowy, okazało sie, że ma świerzb uszny i teraz muszę profilaktycznie zabezpieczać pozostałe 18 kotów. Dama ma mieć jutro jeszcze badany mocz. Agata51, własnie sprawdzałam na koncie i Twoje pieniądze doszły. Dziekuję bardzo. Już dopisuję w rozliczeniu.
  9. Dziś już jestem całkiem rozłozona przez grypę z poowu tego jeżdżenia po lekarzach, ale jutro rano zrobię Damie jakieś nowe zdjęcia. Tylko, że ona cały czas sie kreci i rusza i trudno cokolwiek wyraźnego zrobić. Dziś po zestaw spacerowy byłam z Damą w zakładzie szkoleniowym dla psó. Przeleciałam 5 metrów od drzwi, zanim Dama zwolniła. Właścicielka zakładu w 3 min. zrobiła z niej psa towaszyszącego i powiedziała, ze jest pojętna, tylko nie szkolona. jest szansa, ze przy kimś konsekwentnym będzie całkiem miłym psiakiem. Mnie podobno wchodzi na głowę :roll:. Nie potrafię skontaktować się z Wiosną. Bardzo proszę o pomoc dla Damy. Teraz, kiedy jest całkiem zdrowa, nie mozna jej uśpić. nawet nikt nie spodziewałby się, że jej organizm zregeneruje się w 2 tyg. Dama ma ogromną wolę życia. Dajmy jej wykorzystać tę chęć życia i szansę, jaką po raz kolejny dostaje od losu.
  10. Zadzwoniłam o wyniki Damy i... okazało sie, ze ma idealne. Mocznik 39 ml/dl (Nie wiem, czy dobrze zapisałam jednostkę:oops:?) Kreatynina 1,1 mg/dl alat 45 u/l aspat 22 u/l glukoza 90 mg. Mam jeszcze zbadać ciężar własciwy moczu:crazyeye:, z którego wyniknie, czy Dama miała ostrą niewydolność nerek, wyleczoną lekami i dietą, czy ma przewlekłą niewydolność, przy której, żeby mieć takie wyniki, musi całe życie być na Renalu. Dziewczyny, może wznowimy ogłoszenia Damy? ja postaram złapć jej jutro poranne siuśki i zawieźć do Chorzowa. Jeśli wyjdzie, ze miała ostrą niewydolność, to po zakończeniu worka diety może przejść na normalne jedzenie. To bardzo obnizyłoby koszty hoteliku u Wiosny. Jednak i tak potrzebne są pieniądze na jej pobyt tam, ale chociaz widać jakieś perspektywy na dom, bo zdrowemu psu może ktos w końcu da dom. No i jeszcze nie nazbierałam całej kwoty za karmę, a jutro muszę zapłacić za kolejne badanie.
  11. Nie potrafię sie dodzwonic do Wiosny, bo ma wyłączony tel. Ocelot, brakuje ok 450-500 zł miesięcznie. wczoraj starałam się znaleźć sposób na dofinansowanie Damy, ale na razie nic z tego nie wyszło. W takiej sytuacji mogę zadeklarować 100 zł miesięcznie. Pozostaje nadal ogromna kwota. Dziś na badania, zaciskowa obrożę i kolejna smycz wydałam 100 zł. Ja naprawdę nie mam takich pieniędzy :shake:.
  12. Właśnie wróciłam z badań z Damą. Zjeździliśmy całą okolicę i nigdzie nie dało się zrobić badań, z których wynik byłby od razu. Mam dzwonić za 2 godz. do lecznicy w Chorzowie, żeby odebrać wynik. Z deklaracji finansowych na wątku wynika, ze Dama dostanie miesięcznie 80 zł. Koszt jej pobytu to ok. 480 +wet. Ja niestety nie dam rady płacić za nią 400 zł i kosztów leczenia. Chyba nikt sam nie da rady. Nie wiem, co robić. Chyba dziś Dama nie pojedzie do Wiosny. Może ktoś jeszcze zdecyduje sie jej finansowo pomóc. Sytuacja bez wyjścia :-(.
  13. Wiosna, chciałam zadzwonić, ale jesteś poza zasiegiem. Zrobię jeszcze szybko kontrolne badania, bo wczoraj już nie zdążyłam. Mysle, ze do Gliwic uda sie ją dowieźć. zadzwonię później. Dama już nie dostaje Azodylu, bo go brakło. Mysle, że wystarczy sam RC Renal. Napisz mi, proszę ile miesięcznie miałby kosztować dla niej hotelik.
  14. JustynaM, dziekuję. Na razie jeszcze nie ma odpowiedzi od Wiosny, czy Dama moze przyjechać. Jak bedę wiedziała coś wiecej, to dam znać, jak możesz wpłacić pieniądze.
  15. Ocelot napisała do Wiosny i czeka na odpowiedź, czy Dama może tam zamieszkać. Inaczej chyba tylko eutanazja czeka Damę. Każda pomoc będzie cenna, więc bazarkowe rzeczy sie przydadzą. GrubbaRybba, już wysłałam zdjęcia. Dziekuję Wam za pomoc. Dziś wieczorem, jak wróci mąz, postaram się gdzieś podjechac z Damą na kontrolne badania, zeby dowiedzieć sie, co sie zmieniło. Dzis od rana mam awanturę. Mam zlikwidować kojce. Oby w końcu ludzie od mani i Fokusi odezwali sie i je zabrali.
  16. agata51, dziekuję bardzo w imieniu Damy. To bardzo dużo dla niej, zwłaszcza że nikt nie chce jej pomagać :-(. Może ktoś jeszcze zadeklaruje choćby 10 zł miesięcznie na opłacenie karmy czy hoteliku? Dama czuje się coraz lepiej i szkoda zabierać jej życie tylko dlatego, ze sprawia problemy :shake:. GrubbaRybba, dziekuję za ofertę zrobienia bazarku. Nikt chętny nie zgłosił sie, więc pozwolę sobie przesłać do Ciebie zdjęcia.
  17. dalia 54, tak jak pisałam, Dama nie może u mnie zostać, bo ogród jest mojej mamy, wiec ulepszanie kojca nic nie da. Zresztą płyt chodnikowych nie miałam skąd wziąć z dnia na dzień, a teraz mam kojec rozebrać. Nie wiedziałam na co stać takie psy, bo nigdy nie miałam z nimi do czynienia, a sama mam małe psy. dotychczasowi tymczasowicze nie sprawiali takich problemów. Sama Damy nie utrzymam w hotelu, w dodatku chorej. Mam dziś ogromną depresję. Jedynym rozsądnym wyjściem w przypadku braku pieniędzy jest eutanazja, mimo efektów leczenia, bo nie da sie nigdzie umieścić chorej na mocznicę, problemowej suki. Jeszcze czekam na kolejne kociaki, które do mnie dojadą, ale z psimi tymczasowiczami daję sobie spokój po tym, co przechodzę z Damą. Chciałam pomóc jej wydostać sie ze schroniska, a teraz mam ją uspić, bo nie dam rady jej utrzymać w hoteliku :-(. To za dużo.
  18. GrubbaRybba, bedę Ci wdzięczna za zrobienie bazarku. Pojawił sie naprawdę wielki problem. Dziś Dama wyrwała sie na wolność i podusiła mojej mamie kury w kurniku. Jest totalna awantura, bo te kury są traktowane jak psy czy koty. Mam zakaz trzymania Damy w ogrodzie, który jest zapisany na moja mamę. Mieszkam w domu z UM i mogę mieć duże nieprzyjemności, jesli moja mama zgłosi tam moje tymczasy, a tym grozi. Potrzebna jest pomoc finansowa na hotelik dla Damy, bo inaczej Dama nie ma się gdzie podziać. Teraz, kiedy jest taka widoczna poprawa jej stanu zdrowia, nie mam sumienia dać chorej Damy uśpić. Bardzo prosze o pomoc. Dla Damy teraz jest to dosłownie sprawa życia lub śmierci.
  19. Dama przypomina się. Obiecany rachunek za karmę: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img502.imageshack.us/img502/5908/dsc02062zz5.jpg[/IMG][/URL] Rozliczenie: GrubbaRybba 50 zł JOMA 100 zł agata51 50 zł agnieszka S. 15 zł Badzo dziękuję za wsparcie dla Damy. Jeszcze brakuje do spłacenia długu 15 zł. Organizm Damy chyba wykorzystał daną mu szansę. Dama nie wymiotuje, je karmę i leki, rwie sie do normalnego jedzenia. Miała mieć jutro robione badania, ale musimy przełożyć to na środę, bo nie mam jak dostać się do Mikołowa. Jest jeszcze jeden problem. Dama ma ubity kieł. Został tylko korzeń i ten korzeń teraz zaczyna się paskudzić i podchodzić ropą. Może to choroba spowodowała rozwój bakterii, ale trzeba by ten problem rozwiązać. Zapytam się podczas środowej wizyty, czy Dama może mieć już podaną narkozę. Mam trochę odblaskowych smyczy RC na bazarek. Czy mogę kogoś prosić o zrobienie bazarku, bo nie zawsze mam czas na aktualizację? Zawsze coś nazbierałoby się więcej. Dama to teraz finansowa studnia bez dna.
  20. Wiosna, czyli takie płyty chodnikowe mam normalnie położyć koło ogrodzenia? Dziś był istny cyrk. Dama przywiązana była do budy, a Sara luzem puszczona w zamkniętym ogrodzie. Tworzą bardzo zgrany duet, Sara szczekała pod furtką a Dama wyła przy budzie, żeby je wypuścić. Obie w szoku, dlaczego wylądowały w ogrodzie. Szczenięta bedą sie rodzić moje własne ;), maltusie i yorki.
  21. Może źle napisałam, że kojec. Robimy jej duzą zagrodę z metalowej siatki obudowanej drewnem. Obłożenie kamieniami nic nie daje, bo ona robi bardzo głębokie dziury w super tempie. Podłogi na tak dużej powierzchni nie mam z czego zrobić. Zresztą ona zniszczyła drewnianą podłogę na strychu. W jedną noc wydrapała w deskach gigantyczne dziury, wiec pewnie w ogrodzie zrobiłaby to samo. Na głęboką wylewkę wzdłóż ogrodzenia nie mam teraz pieniędzy. Chyba jednak będzie musiała być przywiązana na lince, bo gdyby sie podkopała, to zrobiłaby masakrę. Wszystkie koty, kury mojej mamy. Nawet mysleć nie chcę. Dziś Dama jest wyraźnie ożywiona. Jej polepsza się chyba z każdym dniem. Co prawda nie chciała wczoraj jeść, ale jak wymieszałam jej karmę z udkiem, to łaskawie z ręki zjadła całość. Powoli przywykam do jej wymagań :eviltong:, ale będzie musiała się nauczyc sama jeść, bo za niedługo będę miała kolejne szczenięta i nie dam rady czasowo ją obsługiwać. Na badania pojedziemy w przyszły poniedziałek, bo na Azodylu jest napisane, że kuracja musi trwać co najmniej 30 dni, wiec nie ma sensu wcześniej kontrolować wyników.
  22. Te testy robi sie z krwi na obecność nieuleczalnych chorób wirusowych. Mam hodowlane koty, wiec kot musi być przebadany. Nie moge powiedziec, ile kosztują, bo to zalezy od lecznicy. Wolę kota wychodzącego, bo w domu mam ich juz całe mnóstwo ;). Mieszkam na uboczu wsród kotolubnych, wiec wychodzenie nie jest groźne. Może któremuś z pozostałych kotów będą bardziej odpowiadały takie warunki, skoro kotka ze zdjęć jest taka przylepna i ciepłolubna? Niestety, sama nie mam za co teraz zrobic testów, bo mam Damę z leczoną mocznicą. Jesli przydam się jako DT, to prosze o wiadomość na PW, bo rzadko teraz wchodzę na "psy do adopcji". Oby tylko ktoś zlitował się nad psem. Taki kochany biedaczek :-(. Jakbym miała za co i gdzie go wziąć, to nie zastanawiałabym się nawet.
  23. Damowa ;) relacja. Dama wczoraj zjadła całą porcje i chciała jeszcze podebrać Sarze jej jedzonko. Jest z nią naprawdę lepiej. Przestały z niej wychodzić garściami włosy. Dziś Dama ma budowany nowy kojec, dlatego nie miałam czasu sie odzywać. Niestety, dla niej chyba musiałby być głeboki na metr w ziemi. W trakcje budowy ogrodzenia wykopała dziurę głębokości kilkudziesięciu cm. Czy ktoś może mi doradzic, jak buduje się kojce dla takich kopiących psów? Zagroda jest z metalowej siatki obudowanej drewnem, jednak nie mam pojęcia, co zrobić przy ziemi, żeby sie nie podkopywała :roll:. Dama naprawdę czuje sie lepiej. Dzis zauważyłam, że wykopała sobie trzy dziury w... podłodze strychu. Dlatego musi mieć kojec, bo jeszcze trochę, a przekopie sie do mieszkania mojej mamy :diabloti:. Ma tam ocieplaną budę, ale nie chce do niej nawet na moment wejsć. Ocelot, czy ona w schronisku nie mieszkała w budzie? Chciałam ją tam chociaż w ciągu dnia trzymać, żeby ograniczyć straty w domu. Czy ktos potrafi zrobić jakieś chwytające za serce ogłoszenia? Mnie takie nie wychodzą. Jesli miałabym tekst, to zrobiłabym jej nowe allegro. Może naprawdę ktoś się nad nią zlituje i da jej dom?
  24. Mogę jednemu kotu wychodzącemu dać tymczas, ale warunkiem jest test na białaczkę, FIP i FIV. Miał do mnie trafić kocurek zabrany ze sosnowieckiego schroniska, ale chyba w końcu zostaje tam, gdzie jest, bo nie dostałam żadnej wiadomości. Psa bardzo mi żal, ale przy moich 4 psach tymczasowiczach już nie dam rady pomóc :shake:. Dla mnie najwiekszymi tragediami są właśnie losy zwierząt, którym umarli dobrzy własciciele.
  25. Dziękuję JOMIE za pomoc finansową dla Damy :lol: i pudelki do strzyżenia ;). Dziś miałam tel. o Damę z alegratki. Powiedziałam, że ma chore nerki. Dziewczyny, chyba na razie można zlikwidować dotychczasowe ogłoszenia, bo i tak nikt jej nie weźmie w takim stanie. Jak myslicie, może zrobić inne ogłoszenia Damie i napisać, że ma chore nerki i szuka ciepłego domu do końca zycia. jesli udałoby się ją podleczyć, to może ktoś z litości dałby jej dom? Wieczorem wstawię rachunek za karmę.
×
×
  • Create New...