Jaaga
Members-
Posts
19271 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Dziewczyny, on jest yorkowaty. Ma typowe umaszczenie, tylko wielkość nie ta. Pewnie ktoś go kupił jako yorkusia po okazyjnej cenie, wyrósł i wylądował przy budzie. Sama mam yorki, więc takich historii już się nasłuchałam. Jeśli chcecie, to mogę go umieścić w adopcjach na stronie mojej hodowli. Proszę tylko o kontakt na PW. Po wizycie u fryzjera byłby super. Miałam ze schroniska taką yorkowatą sunię i szybko jej znalazłam dom. Tylko takiego psa koniecznie trzeba wcześniej wykąpać i uczesać. Zmienia się wtedy nie do poznania. Ona też wyrosła i wylądowała na bruku. Teraz jest wysterylizowana i ma kochającą ją rodzinę. Szkoda, ze to chłopak, bo gdyby był sunią, to wzięłabym go na DT, ale mój pies ma 1,6 kg i bałabym się do niego dać drugiego. Poza tym, musiałby być wykastrowany, żeby czegoś nie zmajstrował moim dziewczynom. Gdyby znalazł jakiś tymczas niedaleko mnie, to oferuję mu chociaż darmowe strzyżenie ;).
-
Właśnie Sara pojechała do swojego domu, więc tylko Dama czeka nadal. Poproszę o przeniesienie wątku moich tymczasowiczów, więc teraz tylko tutaj będą informacje o Damie.
-
Już wstawiam zdjęcia. Dama odpowiadająca wyciem na szczekanie Sary: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img338.imageshack.us/img338/6599/dsc02232hn2.jpg[/IMG][/URL] Sara tocząca się po górce: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img395.imageshack.us/img395/2748/dsc02244bo3.jpg[/IMG][/URL] koordynująca zabawę Minia: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img386.imageshack.us/img386/6190/dsc02239bv5.jpg[/IMG][/URL] Sara czeka dziś na rodzinę, która jest nią zainteresowana. Jakoś czuję, że adopcja sie powiedzie, więc na razie wstrzymam sie z przesyłaniem jej fotek. Gdyby jednak nie udało się, to bedę bardzo wdzięczna za pomoc w ogłaszaniu.
-
Wiem ;), ale ja mówię właśnie o wpłatach bazarkowych. Wysyłałam komplety poleconym, który wyszedł drożej, ale poprzednie wysyłałam zwykłym listem i dwie przesyłki nie dotarły. Musiałam wysyłać następne komplety i to jest bez sensu. Z Allegro wpłaciła najpierw Agnieszka Szopa, no i chyba Green Woman też z Allegro? Wczoraj Dama miała ogłoszenie w "Jarmarku" i nie było ani jednego telefonu. Z Allegro zadzwoniła pani w sprawie Sary i na dzis umówiła się. Może w końcu chociaż jej się uda po ponad rocznym tymczasie.
-
Od Green Woman dostałam 30 zł, tak jak napisałam w poprzednim poście. Od drugiej osoby nie mam żadnej wpłaty. Przed momentem sprawdziłam jeszcze stan konta dla pewności. Całe rozliczenia tutaj zapisuję, tylko z wpłat bazarkowych odliczałam po 4 zł za koszty przesyłki, resztę za wysłanie dopłacałam ze swoich pieniędzy. Jedna osoba z Allegro dziś pisała w sprawie Damy, a z ogłoszeń w gazecie cisza :roll:.
-
Natussiaa, może przesłałabyś mi jakieś "nie bojowe";) zdjęcia małej, zastraszonej suni, kontakt i info, i zrobiłabym jej Allegro? Jeśli będziesz chciała, to daj znać na PW.Takich bidulek najbardziej mi żal, bo ich przetrwanie w stadzie to kwestia czasu. Czy ona jest po sterylizacji i jakiej jest wielkości? U mnie najszybciej znajdują domy takie małe tymczasowiczki, bo ludzie w mieście preferują drobne psy. Może akurat się uda z ogłoszenia znaleźć jej dom.
-
Dama ma na 2 wtorki dane ogłoszenie do "Jarmarku". W internecie ogłszam ją tylko na Allegro, bo inne ogłoszenia chyba już wygasły.Dostałam wpłaty: Od-Nova 16 zł (4 zł odliczyłam za przesyłkę) Green Woman 30 zł (zapisane było "dla mamy", ale domyślam się, że chodziło o Damę ;)). Na koncie Damy jest [B]+231 zł[/B].
-
Dama nadal u mnie. Dam jej następne ogłoszenia. Córcia wreszcie w domu, ale nie wiem, czy znowu nie wróci do szpitala, bo wydali ją z chorymi drogami oddechowymi :shake:. Malutkie maltusie udało mi się odkarmić. Oba chłopaki fajnie rosną, a ich mama tez już jest zdrowa. Dama robi się coraz fajniejszym psem. Wczoraj byłysmy ze starszą córką, Damą i Sarą na spacerze połączonym w obsypywaniu się i tarzaniu się w lisciach ;). Dama lubi się bawić i wygłupiać, tylko nie spuszczam jej wcale ze smyczy. Jak bedę miała czas, to wstawię zdjęcia z szaleństw.
-
Oprócz maleńkiej córeczki w szpitalu, mam bardzo chorą sukę i oseski karmione butelką. Wiosna, jak zmierzę, to odezwę się. Najwyżej zalicytuję na Allegro.
-
Depresja= Apatia, Smutek I Żal Staruszek Ze złamaniem-MA DOM
Jaaga replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Miałam jakis czas temu suczkę Milkę z krakowskiego schronu, była identyczna z wyglądu jak Morusek i w podobnym wieku. Mieszkała z nami kilka miesięcy, pogodziłam się z tym, że pewnie nikt jej nie zechce... i wtedy znalazła świetny dom, gdzie ludzie bardzo ja pokochali, mimo zaawansowanych lat. Mam nadzieję, ze Moruskowi tez sie uda. Życzę mu podobnego szczęścia. -
Niestety, nie przyjechał. Naprawdę nie wiem, po co ludzie sie umawiają :shake:?Moja córeczka z powrotem wylądowała w szpitalu, więc nie mam jak zająć się adopcją Damy. Dziś dzwonił jeszcze jeden normalny pan. Może przyjedzie w czwartek, ale nie jestem pewna.
-
Jejku, Szyszka jest całkiem podobna do babci Esme :crazyeye:. Kolor, gatunek i połysk włosa ten sam. Natomiast moja Esmiczka to maleńki, czarny diabełek :evil_lol:. Wielkość odziedziczyła po Tomim, a kolor i budowę po Suszi.
-
GrubbaRybba, wczoraj sprawdzałam konto i oprócz tych wpłat, które wpisałam, to nic więcej nie było. Sprawdzę jeszcz i dam znać. Zadzwonił pan i umówił sie na popołudniu :multi:. Mam ogromną prośbę. CZY KTOŚ MOŻE MI PRZESŁAĆ UMOWĘ ADOPCYJNĄ ZE ZDJĘCIEM DAMY? Nie potrafię takiej z fotką sama zrobić :oops:, a jest chyba pewniejsza niż bez zdjęcia. Bardzo proszę. Mój mail: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL]
-
Wyobraźcie sobie, ze obydwaj panowie nie odezwali się :shake:. Jeszcze dziś poczekam. Byłam pełna nadziei, bo ten jeden pan bardzo prosił mnie, zeby mu przetrzmać Damę i nikomu nie wydawać, a tu nawet nie zadzwonił, że już nie jest nią zainteresowany. Kolejne telefony były beznadziejne. Jedna kobieta pobiła rekord. w ogłoszeniu jest "mix Husky", a ona zadzwoniła i sie pytała o "mini hanski" :crazyeye::evil_lol:. Szczyt ignorancji. Jesli chodzi o rozliczenie, to od Ocelot mam wpłatę 30 zł, Ania+Milva i Ulver -30 zł i z bazarku na razie 80 zł. Bardzo wszystkim dziękuję. Po spłaceniu karmy zostało [COLOR=black][B]+125 zł[/B].[/COLOR] Jesli dziś nadal nikt się nie odezwie, to chyba trzeba będzie kupić jednak tą klatkę transportową:roll:. Dowiadywałam sie i rzeczywiście właściciele podobnych psów stosuja je z powodzeniem.
-
Wczoraj był obłędny dzień. Miałam ponad 20 telefonów o Damę, ale wiekszość od ludzi, którzy kompletnie nie wiedzieli, co to za rasa. Ostatnio popularny był film o psim zaprzęgu i teraz wszystkie dziewczynki chcą takie puchate pieski. Jak słyszałam, że "szukamy husky, bo córeczka nas prosi o takiego pieska", to robiło mi się niedobrze. Oczywiście nikt nie zadał sobie trudu, żeby przeczytać choćby jeden opis rasy czy charakteru. Oczywiście po mojej pogadance wszyscy rodzice wymiękali :evil_lol:. Dopiero wieczorem zadzwonił jeden sensowny pan. Pan miał już kiedyś psa tej rasy. Szuka teraz towarzyszki do swojej onkowatej suczki. Jeśli przyjedzie jutro, to jemu dam Damę. Pies tego pana co prawda nie dusił drobiu, ale za to był długodystansowcem i pan specjalnie sobie kupił rower, żeby wybiegać psa. Zna wycie, kopanie dziur i inne grzeszki tej rasy. Gdyby udało się i obydwaj umówieni panowie chcieliby nadal psa, to temu drugiemu zaproponuję szczeniaka husky ze schroniska w Rudzie Śl. Proszę więc o kciuki, zeby Damie się udało. Dziś jadą do nowego domu Mania i Fokusia, a przed południem pojechał kot.
-
Znowu tylko na moment, bo mam córkę w szpitalu. Dałam płatne ogłoszenia o Damę. Mam troche tel., ale wiekszość od ludzi, którzy o rasie nie mają pojęcia. Jeden pan tylko nie zrezygnował po pogadance;). Ma przyjechać w poniedziałek, bo teraz jest w domu w górach. Sądzę, że wyjazdy i aktywny tryb życia dobrze zrobiłyby Damie, ale oczywiście najpierw musze osobiście porozmawiac z panem. najważniejsze są warunki w mieszkaniu w Katowicach. Dam znać, co będzie. jesli chodzi o wyjazd do Wiosny, to głównym powodem, że na razie nie dam rady jest niestety brak pieniędzy, bo jednak brakująca kwota jest dla mnie za duża. 200 zł + wet, to za duzo, żebym mogła być pewna, ze dam radę nazbierać. Mama ochłonęła, częściowo jej przeszło, obiecałam odkupić kury, jak Dama pojedzie do nowego domu. Rozliczenie zrobię w poniedziałek, bo nie mam teraz mozliwości czasowo. Prawdopodobnie Sara też znajdzie dom. Szkoda, ze nie było mnie w domu przez ostatnie 2 dni, bo miałam mnóstwo nieodebranych tel., ale dziecko jest ważniejsze. Myślę, ze jeszcze i tak będą ludzie dzwonili. Porozmawiam z panem, który przyjedzie do Damy o klatce, czy mam mu taką zakupić. myslę, że jeśli dom będzie tego wart, to dobrze byłoby. Jesli pan zdecydowałby sie na Damę i sam dał sobie radę, to pieniądze z bazarku przeznaczę na jakiegoś innego psa, a niewykorzystane wpłaty z tego wątku zwrócę lub przekażę wg uznania darczyńców.
-
Ja tylko na moment, bo córcia ciągle płacze. Ocelot, dziękuję za wpłatę 30 zł. Prześlij mi na pw tel. do siebie, bo gdzieś zapodziałam, a chciałam porozmawiać. Jutro dzwonię umówić się na usuwanie złamanego kła, bo z bazarku smyczowego bedą pieniądze na zabieg. Dziś z Damowego ogłoszenia miałam tel od bardzo fajnego pana, ale szuka cichego psa do bloku, wiec zaproponowałam Sarę. Jutro ma zadzwonić i prawdopodobnie przyjedzie z synem ją zobaczyć. Oby chociaż jej sie udało. Dziś o Damie rozmawiałam ze znajomą behawiorystką, ale o tym napiszę jutro.
-
BoUnTy, cegiełki dla Damy wystawiła GrubbaRybba. Ma doświadczenie, więc chyba to nie to, tylko ze Dama nikogo nie wzrusza. Jest psem problematycznym, zagryzającym inne zwierzęta. Z Neronkiem sytuacja wygląda całkiem inaczej. On jest samotny, stary, w schronisku. Jego smutne, wzruszające spojrzenie na pewno wstrząśnie ludzkimi sumieniami i cegiełki zostaną kupione.
-
Ocelot, już Ciebie wliczyłam, na podstawie PW z deklaracją wpłaty :eviltong:. Czy ktoś mógłby powysyłac tekst o Damie, tak jak pisze Justyna? Ja naprawdę mam duzo na głowie i brakuje mi czasu. jeszcze musze porobic ogłoszenia dla mojego kociego tymczasowicza, a mam chore, ząbkujące i ryczące dziecko.
-
BoUnTy, Dama ma cegiełki na Allegro i tylko 15 zł z nich. Ja tez czarno widzę wpłaty na Damę, ale jedynym innym wyjsciem byłaby jej eutanazja lub oddanie do schroniska. Jej nikt nie chce pomóc i zostałam sama z tym problemem. Mam nadzieję, ze więcej osób pomoże Neronkowi w powrocie do normalnego życia.
-
Neronek początkowo miał przyjechac do mnie na płatny DT, ale z tego, co wiem, to on chyba jedzie do innego DT z drugim psiakiem. Dla wyjasnienia odnośnie osób atakujących płatny DT. Ja osobiscie mam teraz na tymczasie 4 psy (w tym 2 duże) i kota (dojedzie drugi). Wszystkie WYŁĄCZNIE na moim utrzymaniu. Płacę za ich żywienie, profilaktykę, wizyty lekarskie, ew. leczenie, sterylizacje. Wszyscy przejmują sie psami dopóki są w schronisku, jak ktoś zdecyduje sie wziąć w końcu psa do siebie, to zostaje sam z wszystkimi problemami i płatnościami, o czym wczesniej pisała BoUnTy. Reszta zajmuje się "hopaniem" następnych bied. Jedna z moich tymczasowiczek Dama, ze względu na to, ze zabija małe zwierzęta nie może u mnie mieszkać i musi jechać do Wiosny. Jej pobyt tam ma kosztować 300 zł + wet za kojec i nikt na wątku nie narzeka, ze drogo. Z czego 100 zł uda się zebrać z deklaracji, a resztą, czyli 200 zł + wet jestem obciążona ja. Ciekawe, która z atakujących tu osób utrzymuje sama tyle zwierząt? Ciekawe też czemu nikt starego, chorego, prawdopodobnie załatwiającego się w domu psa nie chce wziąć wspaniałomyslnie do siebie? Skoro ktoś poświeca swój czas, pracę na opiekę nad takim starym psiakiem, otoczy go ciepłem i miłością na ostatnie dni, a nie ma już na jego utrzymanie, to coś złego? Ja osobiście jestem bardzo wdzięczna Wiośnie, że zgodziła sie wziąć Damę do siebie i logiczny dla mnie jest układ, że my płacimy za jej pobyt tam, a Wiosna np. czyści kojec, czy marznie na spacerze ;).
-
Ja wczesniej sumowałam i wyszło 100 zł + moje 100 zł. Dziekuję Agnieszce S. za wpłatę na Damę, już dopiszę w rozliczeniu za karmę. GrubbaRybba, mysle ze lepiej wstrzymac się z wpłatami, aż Dama pojedzie. Poczekajmy na efekt ogłoszeń. Dzis miałam maila w sprawie Damy. Tamci ludzie od Sary wogóle nie pojawili się. Nie wiem, po co wydzwaniają, piszą i zawracają głowę, skoro nie przyjeżdżają w umówionym terminie :roll:.
-
Agata51, ja nie zbieram pieniędzy na utrzymanie Damy u mnie, tylko wyłącznie kiedy będzie u Wiosny. Prosiłam jedynie o pomoc w zakupie worka specjalistycznej karmy (rozliczenie pod zdjęciem rachunku). Odkąd mąż przywiózł Damę z Tomaszowa Maz. wszystkie wydatki z nią związane pokrywam sama, a jest tego sporo. Po prostu staram się wysłać do Wiosny Damę wtedy, kiedy bedę wiedziała, że prawie cały koszt jej utrzymania nie spadnie na mnie :roll:.
-
Wiosna, wiem że się juz pogubiłaś. Wyjaśniam: najpierw chciałam ja dowieźć jutro, ale poźniej zgłosilki sie ludzie na ogladanie Sary i chciałam ją im też przedstawić. Juz ustaliłyśmy z Wiosną, ze Dama pojedzie pod koniec przyszłego tygodnia. Poczekam jeszcze na tych ludzi od Sary i na ogłoszenie. Jak ogłaszałam Sarę w "Jarmarku" to miałam nawet sporo telefonów, tylko wszyscy chcieli psa na zewnątrz, a nie do mieszkania. Dama może mieszkać w ogrodzie, wiec może akurat cos sie trafi.
-
[quote name='agata51']Te 400 zł to 230+karma+wet? Podliczmy deklaracje miesięczne - zobaczymy, ile tych grosików zebrać trzeba. [/quote] Dama już nie musi jeść karmy wet., gdyby tak było to koszt byłbyo wiele wiekszy. Jeśli chodzi o deklaracje, to wyszło mi ok. 100 -110 zł miesięcznie + moje 100 zł. Pieniądze z bazarku smyczowego potrzebne są na usunięcie kła. W sobotę przyjeżdżają ludzie oglądać moją Sarę. Pokażę też Damę, może akurat zabiją im do niej serca :roll:.