Jaaga
Members-
Posts
19190 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Zrobiłam bazarek na ogłoszenia dla młodzieży na FB na moim profilu i na profilu hodowli. Kokosów nie ma, ale wystarczy na ten miesiac. Moje wyrózniłam: https://www.olx.pl/d/oferta/aura-szczeniak-prawie-owczarka-niemieckiego-CID103-ID10jhWt.html?bs=olx_pro_listing- 24,93 zł Własnie wyróżniłam ogłoszenie Poker i Toli - wszystkie 3 razem kosztowały 74,79 zł https://www.olx.pl/d/oferta/cudna-3-miesieczna-alma-do-adopcji-CID103-ID10jdgR.html?bs=olx_pro_listing https://www.olx.pl/d/oferta/aura-szczeniak-prawie-owczarka-niemieckiego-CID103-ID10jhWt.html?bs=olx_pro_listing
-
Dziś jeszcze rozmawiałam z Jo37 i uważa jak my. Już odmówiłam Pani małej. Szkoda kochającej opiekunki, ale trzeba myśleć tak, żeby pies był zabezpieczony. Gdyby to był pies, którego można wziąć pod pachę, to co innego. Każdy rozmiarem powyżej 3-4 kg, którego już nie da się nieść na rekach, na starość będzie miał trudności na takich schodach, jak nie ze stawami , to z sercem.
-
Dostaliśmy pierwsze wyniki z moczu Dylana. Nie są złe. wstawię, jak zeskanuję i zmniejszę. Czyli to chyba jednak będzie ta gorsza opcja, czyli zwyrodnienia i uciski neurologiczne. Musimy chyba szykowac się na pampersowanie. Dostaje Cimalgex od Lindy, bo wczoraj, bo cewnikowaniu nie potrafiła za nic wstać. Pole niesterydowym leku przeciwzapalnym, lekarz zaproponował steryd. wczesniej mu pomógł. Zobaczymy jak bedzie.
-
W związku z tym, że Luna od jesieni jest już całkowicie domowym psem i do budy nie wybiera się, musimy w końcu podnieść cenę za jej hotelowanie. Dotąd pobyt kosztował 430 zł + średnio 80 zł karma. Aktualnie koszt domowego pobytu małego psa wynosi u nas 600 zł z karmą. Myślę więc, że uczciwą i satysfakcjonujaca obie strony ceną bedzie 600 zł z karmą za niemałą Lunę. Rozliczenie za maj: 510 zł na fakturę zea+ do zwrotu odrobaczenie 2 dni Aniprazol-24 zł.
-
Młoda rosnie jak na drożdżach i szaleje, ząbki coraz ostrzejsze, ma energii mnóstwo. chwytanie zębami przeważnie opanowane, bo przekierowaliśmy je na pluszowe zwierzaki- "flaki". Takie płaskie, futerkowe, z długimi ogonami i piszczykami w środku imitujące zwierzęta typu królik, szop itp. uwielbia je, rozciąga, chodzi z nimi wiszącymi w zębach. Zakopuje je, podrzuca innym do wspólnego przeciągania. Zapytania o nią jakieś sa, ale wiekszość osób nie doczytuje ogloszeń. Najfajniejsza jest ostatnia pani, z która rozmawiałysmy obie z Tolą. O ile pani nie budzi zastrzeżeń, to cały czas myslę o tym, ze to mieszkanie w Warszawie na 4 piętrze bez windy. Dałabym tam na pewno małego psa. Wiem z jakim trudem i jak powolutku Andżela pokonuje schody na piętro, a ma 9 lat. Często musimy jej pomagać i podtrzymywac za pupę przy wchodzeniu. Niestety owczarki szybko tracą kondycję i nie są szczególnie długowieczne. No i pani mieszka sama. Czas szybko płynie, za kilka lat dla obu to może być bariera nie do pokonania. Miałam dziś trudny dzien, jutro jeszcze gorszy. Musze podjąć decyzję, ale na razie nie dam rady. Cały czas już myśle i bardzo się boję jutrzejszej operacji naszej kochanej Lalicji. To operacja, której może nie przeżyć, ale wykonać ją trzeba. Może jutro popołudniu szybciej będe w stanie myśleć. Miałam nadzieję, ze pojawi się dom taki, że nie będę miała wątpliwości. Poker, mam na koncie Twoją wpłate z bazarku. Bardzo dziękuję. Rozliczę to na spokojnie. Dostała znowu 2 dni odrobaczenie. Wszystkie psy własnie odrobaczamy. Mam cenę całego opakowania Aniprazolu, wylicze ile kosztuje 1 tabletka.
-
Pobrali mocz przez cewnik, wynik posiewu będzie za tydzień. Ma dostawac lek przeciwbolowy, bo lekarce wygląda to na ucisk. Usg nie dało się zrobić, bo są operację. Kura będzie miała otwieraną jamę brzuszną, na usg wyszły jakieś okrągłe twory. Uśpić zawsze można, a nasz wet operuje nam kury i gęsi, więc warto spróbować. Jeżdżą czasem nawet do neurologa, bo dr Olender zna się też na drobiu. Szczególnie kogut Betty, ten to ma wiecej rtg niż ja
-
P. doktor odpisała, że badanie trzeba zrobić koniecznie, żeby wykluczyć stan zapalny pecherza. Bo zmiany zwyrodnieniowe tez moga wywoływac ucisk i nietrzymanie moczu. Niestety, nie udało mi się na poniedziałek dotad umówić wizyty. nie odbierali telefonów. Jutro znowu bedziemy próbowac, bo i tak nasza kura ma być operowana w poniedziałek, a nie wiemy na którą mamy ją przywieźć. Mam nadzieję, że znajdzie się czas na usg i badanie Dylana. Jesli nie, to poproszę o termin na wtorek, bo mamy umówioną kolejną operację. tylko jest poważna i wolałabym się skupić tylko na tym, bo już jestem cała w nerwach.
-
Z pieniedzy z bazarku zebranych na koncie fundacji ZEA 729 zł potrącamy 300 zł za kastrację. Faktura poszła z przychodni do fundacji. Pozostaje wiec 429 zł jego srodków na ZEA. Jo37, mogłabyś zrobić korektę w rozliczeniach na pierwszej? Jest tam podana pierwsza część wpłat z bazarku, a potem całosć i wygląda jakby to były 2 bazarki Warto usunąc tą pierwszą kwotę, częściową. I wydatki, które poszły z Twojego konta sa zapisane zaraz pod kontem Zea, więc tez moga wprowadzić w błąd. Już Tola wystraszyła się, że nie ma opłaconej takiej faktury, bo myslała, że to chodzi o wydatek z konta fundacji. Teraz jest pierwszy wydatek z konta Zea- 300 zł kastracja. Czy wpłynęły do Ciebie na Rzepika majowe deklaracje? Nie widzę ich w rozliczeniu. Zaraz wrzucę paragon za maj na 250 zł. FVS_3_05_2024_ZAMOJSKA_FUNDACJA.pdf
-
Wyszłam przed dom, a Dylan leży sobie pod schodami i widzę, że mocz mu się sączy Nie ma krwi ani nieprzyjemnego zapachu jak wcześniej. W poniedziałek trzeba będzie jechać znowu na usg, zacewnikowac i pobrać mocz na posiew. Dziś się nie da, bo trzeba to wysłać do laboratorium. Teraz jest na Nivalinie na problemy z chodzeniem. Mam nadzieję, że to z powodu zapalenia pęcherza, a nie przez uciski zwyrodnień. Coraz bardziej martwię się o niego. Leczenie wezmę na fundację ze zbiórki , jaką miał. Tylko proszę o podanie kwoty, jaka jest jeszcze na zbiórce do dyspozycji.