-
Posts
5561 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by dzodzo
-
Doberman Ramzes - do 3 razy sztuka - zamieszkał w Łodzi!
dzodzo replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
niedawno jego kandydatura została wysłana pewnemu domkowi z Cieszyna ale cisza...nie ma jeszcze odpowiedzi -
kołobrzeska dziewczynka ma od dziś u mnie allegro,oby znalazł się ktos kto da jej domek przed zima!!! [url]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=441923363[/url] [IMG]http://img84.imageshack.us/img84/3944/schrondobcia11yq0.jpg[/IMG] [IMG]http://img505.imageshack.us/img505/5733/1709200812aaa2ur7.jpg[/IMG]
-
[quote name='Tundra']Ludzie od dobermanow o ta brazowa pieknosc nie pytali?[/quote] żeby nie było, że ludzie od dobermanów rzucaja słowa na wiatr;) brązowa slicznotka według wszelkich znaków na ziemi i niebie być moze już jutro wyjeżdza ze schronu jedzie do hoteliku opłaconego przez fundację dobermanowa i tam poczeka na wyjazd do niemiec
-
z ostatnich wieści wynika że czekoladowa dobcia zostanie zabrana do hoteliku i w najblizszej przyszlosci pojedzie do niemiec ;)
-
Czarny seter znaleziony w Grodzisku Maz. adoptowany
dzodzo replied to barbro's topic in Już w nowym domu
piekny!!! mam podejrzenia, ze jednak nie będą go szukac....byli wlascicielepewnie ulozenie psa ich przerosło -
a;bo się nie zrozumiałyśmy, o którgo psa chodzi albo ...kłamiesz teraz albo wtedy Karilka, to Twoje słowa z wątku [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=5233021#post5233021[/URL] [quote name='Karilka']No to na Giełdzie zwierząt (brama obok wystawy, co niedziele odbywa się ta giełda) posiedziałam - potem poszłyśmy sobie na wystawe, pochodziłyśmy, popatrzyłyśmy. Zaczął padać deszcz.. bus za godzine....No to idziemy jeszcze posiedzieć na tej giełdzie. Podchodzi pan, taki tęższy, koło 40...patrzy zamyślonym wzrokiem na nią i mówi: -Ładna jest -Dziękuję -A co to jest za rasa? -Husky z zapewne owczarkiem niemieckim Podchodzi kobieta, ok.50. Patrzy i "O Boże! Jaka ona piękna!" Potem jakiś pan koło 60 i dziewczynka z 6 letnią...Wszyscy zaczynają Lady głaskać, pytać się co i jak... zaczeli mówić ze mają duży dom, z dużą działką w ok. Kutna ( miasteczko (?) w ok. Łodzi), żadnych zwierząt oprócz yorczka, sunia na początku bedzie mieszkała w garażu a potem albo w domu albo w budzie, która należała do ich rottweilerki (podobno zmarła nie dawno ze starości, miała koło 14lat)... Myślę: "sielanka"... Zapytali sie ile ona kosztuje...mówie 'nic'. Dostałam od nich wizytówkę, adres i zaproszenie do siebie jak będe w okolicy:cool3: iPrawie skakali z radości, wepchneli mi 10zł ''za przejazd'', pani założyła jej smycz.. Ja sie poryczałam.:roll: Lady wyła, ciągnęła do mnie... Przekupywali ją smakołykami...miłym słowem... znikneli w tłumie.... Ja oczywiście :placz:. Ale to były raczej łzy radości... takich ludzi jest bardzo mało i wiem że tam Lady będzie bardzo, bardzo, bardzo szczęśliwa.... Z resztą dzisiaj już zadzwoniłam:evil_lol: i dowiedziałam sie, że są bardzo z niej zadowoleni i że biega sobie teraz z ich yorkiem po podwórku.... [B]HAPPY END. PS: Oto dialog jaki przypadkiem usłyszałam jak odchodzili:[/B] Sześciolatka: -Babciu? Jak ją nazwiemy? Pani: - Ma na imie Lady, to bardzo piękne imie i tak już będzie sie nazywała... Sz.: Będe ją kochała bardzo, bardzo mocno i zawsze....[/quote]
-
bezdomna sunia, w typie dobermana MA DOM, MÓJ.
dzodzo replied to diuna_wro's topic in Już w nowym domu
"porcelanowe" oko-tzn nie wie jak to opisac ale moja dobka miała przy krwotoku wewnętrznm zupełnie białą śluzówkę oka i potem zawsze tak ja sprawdzałam-tak jak mi pokazał wet, który tez po tym oku własnie poznał i skierował ja na transfuzję -
piękne psy!!!!-nie znam sie na owczarkowatych ale na fotce widac siwy pyszczek-ciekawe czy faktycznie mają tylko po 3 lata?
-
bezdomna sunia, w typie dobermana MA DOM, MÓJ.
dzodzo replied to diuna_wro's topic in Już w nowym domu
mhmmmm, kolejna bieda-zaraz nadam temat reszcie ciotek dobkowych, moze razem cos wymyślimy. A co do szczeniąt-czy nie lepiej uspic slepy miot niż pozwolic na trafienie maluchów w ręcę przypadkowych ludzi? -
SZNUPEK ze schroniska w ŁODZI juz w nowym domku.
dzodzo replied to madziamn's topic in Już w nowym domu
być moze -ale nie na 100%-w nastepny weekend albo jeszcze następny, będe jechac do Krakowa autem-jak by była jeszcze wtedy potrzeba to moge zabrać psiaka ale mam nadzieje, ze znajdzie wczesniej domek!!!! -
niedawno bralam udział z moja dobką w obozie szkoleniowym z Liborem i licencjonowanymi czeskimi pozorantami i widziałam co znaczy dobra praca pozoranta!!!!! moja dziewczynka nie bardzo kumała o co chodzi w tym atakowaniu i gryzieniu (ma 7 mc)ale przy zaangazowaniu chłopakow i próbowaniu kilku róznych metod rozbudzenia jej popędu zaczęła łapać co jest na rzeczy;) pies dobrze prowadzony doskonale czuje ze to zabawa, rodzaj gry-że jego celem ataku jest klin, rękaw, szmata a nie człowiek i to jest niesamowite.Moja lalka całowała i miziała się z pozorantami a za chwilę wchodziła na plac i był z niej pies iście obronny miałam okazję oglądać pracę nie tylko tych doświadczonych pozorantow ale i tych dopiero uczacych się ale utalentowanych (w tym dziewczyny) i naprawdę jestem pod wrazeniem ile trzeba mieć w sobie z aktora, błazna i psychologa,zeby być w tym dobrym!!!
-
kolejna starsza dobermanowa bida czeka na swoja szansę na godna emeryture:shake:
-
DINO - szczęśliwe zakończenie! dziękujemy!
dzodzo replied to Klementynkaa's topic in Już w nowym domu
a ja się zastanawiam czemu do mnie nie piszecie:cool3: sprobuje odetkac -
DINO - szczęśliwe zakończenie! dziękujemy!
dzodzo replied to Klementynkaa's topic in Już w nowym domu
biedny pies, na starość będzie się tułał:-( -
moja sunka po przywiezieniu od hodowcy miała 4 miesiące i tez mnie budziła tak miedzy 3-5 rano (z tym ze ostatni spacer miała tak między 22-23), więc wypuszczałam ja na szybkie siku a potem rozrabiala jak pijany zając a my juz niestety nie spalismy bo czuwalismy co spsoci:diabloti:tak trwało jakiś miesiąc do dnia kiedy własnie chodziłam z niewyspania po ścianach w pracy-a że ja lubie spac więc wzięłam ja na sposob.Zauważyłam że jak ją wypuszczam tak rano to ona wcale nie pedzi sikac tylko łapie sie za swoje zabawki "podwórkowe", więc uznałam ze wcale nie chodzi jej o sikanie tylko o to że już się wyspała...Zamiast wypuszczać ją na dwór o takiej chorej godzinie zabieram ja do sypialni(nie do łóżka) rano(jak np.lecę do łazienki w nocy albo się akurat przebudzę) i pozwalam spac w naszej obecności.I jakoś nagle sunia wytrzymuje do czasu az my wstajemy:cool3:po prostu spi, czasem wstanie, przeciągnie się, podejdzie sprawdzic do łozka i wraca do spania. a ja moge wreszcie się wyspac z tym że ona ma w tej chwili juz ponad 6 mc, więc i dłuzej wytrzymuje niz takie maleństwo 3 miesieczne