cudna jest na tym zdjęciu, zresztą na każdym jest cudna. I uświadomiłam sobie, że na paróweczki i ich niekwestionowany wdzięk zaczęłam zwracać uwage od czasów [B]Florentynkowych[/B], tzn. kiedy wzięli ode mnie Łucję i odjeżdżałi pełni zachwytu jaka ona piękna., A ja sie nie moglam nadziwić w czym oni to piękno dostrzegają ....A teraz sama uwielbiam paróweczki, ich cudne koślawe krótkie łapinki, gabaryty małych foczek, specyficzny sposób poruszania, to coś - czego inne nie mają.