Jump to content
Dogomania

Becia66

Members
  • Posts

    18566
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Becia66

  1. [quote name='Dzika_Figa'] Beciu, kiedy Wy to będziecie drukowały, jutro?[/QUOTE] Małgosiu nie śpiesz się, ja mogę podjechać tam w każdej chwili i dostarczyć plakaty.
  2. Roamawiałam własnie z Magdą, Rudzik cosik żle się czuje, kaszle, bierze leki więc jutro nie pojedzie. Weżmiemy chyba w końcu tego nowego czarnego. Zresztą jutro zdecyduję jak będę w przytulisku.
  3. [quote name='Dzika_Figa'] Lukrecja jest króliczką [/QUOTE] pięknie się nazywa.
  4. [quote name='Dzika_Figa'] Bardzo przydałyby się lepsze zdjęcia kotynek, szczególnie tej białej bo te co są, jak wrzucę na format a-4 to wyjdzie kasza... [/QUOTE] och jakie piękne i profesjonalne, pełny zachwyt. :loveu: Dzika_Figo, mam wiadomośc że wszystkie kotynki już zarezerwowane więc im plakacikow nie trzeba :lol:.
  5. ale fajnie się ogląda te zdjęcia, dopiero przy Łucji widać jaka ona malutka. A co do imienia to czemu nie Nalashee ? :diabloti:
  6. Ta Sonia jest przecudna, nie wiem co ona robi jeszcze w przytulisku. Chyba że zołza straszna....
  7. [quote name='Dzika_Figa']Tylko nie Gosiu.... :mad::mad:[/QUOTE] o, następna się znalazła. Mój syn Kuba białej gorączki dostaje kiedy zwracamy się do niego Jakub. A my tak specjalnie, dla hecy i mamy ubaw :diabloti:.
  8. [quote name='Dzika_Figa']A spróbuj nie znaleźć domu, przystojniaku jeden.... [URL]http://allegro.pl/show_item.php?item=1707603578[/URL][/QUOTE] Gosiu zadziwiasz mnie coraz bardziej :crazyeye:, pikne, przepikne.....
  9. [quote name='Florentynka']No i małe beżowe, czyli Nala jest u mnie. Jutro założę jej wątek.[/QUOTE] ale się dzieje....Jak ją porównujesz do Banshee ?
  10. [quote name='Dzika_Figa']Zdecydujcie się, baby! :diabloti: Macie czas do wieczora. Nocą robię plakaty, rano będą.[/QUOTE] Plakaty tak czy owak nam potrzebne bo mamy zgodę na wyeksponowanie ich w ,,NIKA ZOO'' na codzień, więc one tam będą sobie wisieć.
  11. szkoda mi też Atosa bo chłopok pikny i może akurat wpadłby komuś w oko. Uważam też, że skoro angażujemy tyle osób na to wyjście, szkoda mu nie dać szansy. Najwyżej jakoś ich porozdzielamy / park obok/ i będziemy eksponować na zmianę. Co do tego nowego też mam mieszane uczucia, może najpierw pozwólmy mu zaaklimatyzować się w przytulisku, poznać nawzajem, a weżmiemy go na tę sierpniową imprezę Acany.
  12. [quote name='Agula99'][B]Ps. No chyba że weźmiemy tego nowego :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/B][/QUOTE] możemy wziąć i tego nowego, może racja, żeby wziąć psy łagodne i nie mieć niespodzianek.
  13. Rambuś na pół Polski rozreklamowany :lol:, niech cię psinko wreszcie ktoś dojrzy...
  14. straszne to i serce pęka, osobiście nie dałabym rady zostawić tak własnego psa, nawet kosztem wyjazdu na stałe. Skoro zięć chce babcie, pewnie do dziecka - to powinien ją brać z całym jej dobytkiem, tym bardziej że suczka ma wszystkie papiery wyjazdowe. Naprawdę serce mi pęka....:shake:
  15. i znów się nim pozachwycam jaki jest śliczny :loveu:, z ogłoszeń nikt nie dzwonił ? zupełnie nikt ?
  16. [quote name='Luzia']Państwo niby zdecydowani byli, tyle że po moim poniedziałkowym/wtorkowym (?) telefonie z prośbą o adres na maila nastąpiła głucha cisza. Czekałam do piątku, wtedy zadzwoniłam. Odebrał pan, jak się przedstawiłam i powiedziałam w jakiej sprawie dzwonie to nagle przestał mnie słyszeć... Dziwne tym bardziej, że ja go dość dobrze słyszałam. Rozłączyłam się i spróbowałam zadzwonić jeszcze raz - nie odebrał. [/QUOTE] oj tak Luziu, skąd ja to znam. Czy nie prościej powiedzieć o rezygnacji znajdując nawet byle powód niż unikać kontaktu i udawać głupa przez telefon ?
  17. Przekopiowałam tu z bloga [COLOR=darkred] Spieszę donieść co nowego: otóż Laki jest bardzo fajnym, mądrym pieskiem. G był z nim wczoraj u weta, dostał krople do oczu i maść i dał sobie zapuścić (co prawda niechętnie), ja najpierw byłam przerażona - jak zakroplić chore oko obcemu bądź co bądź psu, ale poszło gładko, tak samo jak podanie do gardła tabletki odrobaczającej (oczywiście to wszystko robił Grzesiek, aj nie czuję się zbyt pewnie w takich sytuacjach, zresztą zawsze bałam się piesków). Wieczorem poszliśmy na spacer po wsi i Laki wreszcie się załatwił. Widać, że bardzo się cieszy gdy do niego podchodzimy, zwłaszcza rano po nocy i szybko się do nas przyzwyczaił. Na kotki niestety ciągle warczy, ciekawe na ile Gackowi starczy entuzjazmu, w tych próbach poznania się. Mogą się nie kochać, ale chciałabym żeby chociaż zapanowała "szorstka przyjaźń", jak mawiał L. Miller. Najbardziej mi szkoda Koci, ale nawet odważyła się przed chwilą zejść z góry do salonu (oczywiście owarczana przez psa), szła szorując brzuchem po podłodze, tak mi jej strasznie szkoda. Ale widać, że pies nie jest agresywny wobec nich, tylko warczy bo się boi, więc jest to jakiś plus. Wybaczcie, że na razie nie dodaję zdjęć, ale jestem teraz w permanentnym stresie, zwłaszcza jak G idzie do pracy. Za tydzień mam wizytę u dentysty, co oznacza wyjście z domu na 3 godziny, zastanawiam się co wtedy? trzymajcie kciuki, bo działają :-) - sesja zamknięta, ostatnie wyniki bardzo pozytywne :-) Pozdrawiam [/COLOR] Podczas wizyty u dentysty zamknij kotki w domu, a psa zostaw na zewnątrz i będzie dobrze. To docieranie się musi chwilę potrwać. Wiem że to trudne, szczególnie gdy patrzy się na zestresowane ukochane kotki które do tej pory swobodnie chodziły po domu ale trzeba jakoś przebrnąc ten okres. :roll:
  18. [quote name='Dzika_Figa'] [B]Rambo - mądry, przyjazny, spokojny, opanowany, pełen ciepła i serdeczności pies. Ideał z dziecięcych marzeń, wywołanych lekturą "Lassie, wróć". Do przytuliska trafił w opłakanym stanie: wychudzony, zaniedbany, ze skołtunioną sierścią i chorą skórą. Do takiego stanu doprowadził go opiekun, który przygarnął błąkającego się psa i bez zastanowienia przykuł krótkim łańcuchem do prowizorycznej budy. Niezbyt często dostawał jeść i jeszcze rzadziej miał wodę z misce. Kiedyś z pewnością miał dom, bo potrafi chodzić na smyczy, jest grzeczny w samochodzie i cierpliwie znosi zabiegi pielęgnacyjne. Ma około 8 lat, jest zaszczepiony i odrobaczony. Czeka na dobry, kochający dom, taki na zawsze.[/B] [/QUOTE] kwitesencja jak mówią, świetny tekst.
  19. dobrze że tego zęba się pozbył, ile psów cierpi po cichu z tego powodu :shake:.
  20. tak, to Iwonka - przekochana dziewczyna. Tyle wysiłku i troski włożyła w Rambo - bo nie był to łatwy obiekt do kąpieli, to jeszcze swoim spokojem i czułością mnie zadziwiła. Skarb mają w tym ,,NIKA ZOO'', ciekawe tylko czy o tym wiedzą ? :lol:
  21. [quote name='majuska']I Atosek jest do wypucowania przed imprezą, ale jak tu psiaki kąpać jak tak strasznie leje wciąż:placz::placz::placz:[/QUOTE] dzisiaj to już apogeum tego lania i wiatr do tego jeszcze :shake:.
  22. Blondi nadal całuśna, jak ona się cieszy kiedy wchodzimy do przytuliska i nie odstępuje na krok
  23. Atosek zrobił się bardzo miziasty, wszędzie wpycha głowę żeby go głaskać, wtula się biedaczek , zmienił się bardzo na korzyśc.
  24. [quote name='Dzika_Figa']A tam w tle Blondi biedna się próbuje przepchać na pieszczoty... ech co za zaborcza zołza z tej Kaji! ;)[/QUOTE] ale dała radę [IMG]http://img812.imageshack.us/img812/1629/p1030276k.jpg[/IMG]
  25. Miałam własnie telefon, że Acana odwołała przyjazd w sobotę i przeniosła na sierpień. Zapytano mnie czy mimo tego jesteśmy skłonne przyjechać z psami do Galerii, będzie tam przygotowane dla nas miejsce, będą pokazy strzyżenia i coś tam jeszcze. Ale nie będzie tej wielkiej imprezy ktora miała być. Powiedziałam że przyjedziemy. Dobrze zrobiłam ?
×
×
  • Create New...