-
Posts
6820 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Foksia i Dżekuś
-
[quote name='Borówka16']Podesłałam Olusię domkowi chętnemu na Kudłatkę od nas ze schronu, która ma już zapewniony DS... Może akurat? A Kudłatka wygląda tak: [URL="http://img146.imageshack.us/i/minia4.jpg/"][IMG]http://img146.imageshack.us/img146/8436/minia4.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] Dziekujemy pieknie ,sa prawie identyczne
-
[quote name='Soema']Pani Beatko jaka będzie cena sterylki? Jak nie będzie wysoka to zgłoszę ją tu: [url]http://www.dogomania.pl/threads/184498-Akcja-STERYLIZACJA-%28by-bezdomniak%C3%B3w-by%C5%82o-mniej%29?p=16298593#post16298593[/url] pokryjemy może całość kosztów. Tylko tak mogę pomóc.[/QUOTE] W poniedziałek bede u weta to go zapytam .Napewno nie będzie drogo ,ona naprawdę liczy taniej bezdomniaką. wielkie dzieki
-
Renatko Olusia bardzo jest podobna do psiaka kołtunka z twojego podpisu
-
Kraków-2 letnia,sparalizowana pekinka-Roxi ma dom.
Foksia i Dżekuś replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
[quote name='MagdaM.']Roxi, nie tylko chodzi,ale i biega.Nie używamy już wózeczka w ogóle od kilku miesięcy.To zalecenie ortopedy.Oczywiście niekiedy wpada w "poślizg",ale generalnie na spacerach towarzyszy dzielnie bokserowi,albo weimarce i jamnikowi,lub labradorowi.Chce być zawsze pierwsza, a kiedy jej to nie wychodzi,próbuje różnych chytrych sposobów,wszystko żeby wygrać gonitwę.Umie poprawnie wchodzić i schodzić po schodach.Jesienią miała kolejną rehabilitację i konsultację u dr.Derkowskiego.Teraz okaże się, czy jest konieczna operacja rzepek, które niestety czasem wypadają i nieco upośledzają chód.Zdania co do tej operacji są niestety podzielone.teraz czeka nas kolejna konsultacja i pewnie rehabilitacja.Roxi wtedy dzielnie ćwiczy nóżki.jest to wyczerpujące,niczym aerobik.Jest później bardzo zmęczona, ale nie zniechęcona.Uwielbia poznawać nowych ludzi, tak że bardzo szybko zaprzyjaźniła się z Panem rehabilitantem.[/QUOTE] Dziekuje bardzo ,miło czytac takie widomości .Nie wiem czy Pani wie ale jest mi Roksi bardzo bliska sercu bo przez jakis czas byla w dt u mojej sasiadki .Niestety potem ten dom okazał sie nie taki dobry ale dzieki temu Roksi znalazła sie u was . -
A i jeszcze chciałam dodac ,ze Bozenka od razu sie w niej tez zakochała, mała wczoraj nie spuszczała z niej oka , jak ja wzielam od nij zeby mogła isc po colaka to od razu zrobiła przestraszona minke i błagającym wzrokiem patrzyła na Bozenkę .Bardzo za nia rozpaczała jak zostwiła ja w kojcu ,a dzisiaj ja radosnie powitała .Bardzo łdnie chodzi na smyczy ,nie ciagnie , jest grzeczna i posłuszna :lol:poprostu cudo.
-
Witam wszystkich zainteresowanych losem Olusi . Jak na razie znalazałm sponsora na hotel i napewno przez 2-3 miesiace moze go opłacac ,jest to pani Joasia ktora mial odemnie Maxia z wycietym jelitem a teraz ma głuchego z padaczka Igora .Ona w sumie ma 5 bid wiec nie mogla na moja prosbe wziasc ja na dt ale zaoferowala ze zasponsoruje hotel. Potrzbuje dla suni ogłoszen i jezeli ktos mogłby wspomoc finansowo na leczenie i sterylke bede wdzieczna ,bo mam jeszcze inne psy w hotelu ,w ty jednego Zysia juz ponad 1,5 roku bo nikt nie chce psa z guzem odbytu. Na razie po ulgowej cenie zaplaciłam u weta tylko za zaszczyki i leki na odrobaczenie 45 zł .Jeszcze musze zapłacic za transport ale dopiero w poniedziałek jak Bozenka wszystko przeliczy . Fundacja coli zapłaci za połowe transportu . Sunia jest cudowna ,w kojcu dzisiaj było czysto ,a myslałam ze nie bedzie umiec trzymac czystosci bo wczoraj u weta sie załatwiła ale moze dlatego ze po dłyugiej podrózy i w stersie .Pies zrobił bardzo twarda ,brzydka kupe ,a wet powiedział ,ze to po złej jakosci suchej karmie . A dzisiaj dostałm juz wiadomosc od weta ,ze pani ktora wczoraj u niego była ,a spotkaliśmy sie w gabinecie (miala szczeniaka coli ) adoptuje colaka z Olkusza po wyleczenieu bo na razie sie boi o małego
-
Kraków-2 letnia,sparalizowana pekinka-Roxi ma dom.
Foksia i Dżekuś replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
[quote name='MagdaM.']A Roxi już wózeczka nie używa.[/QUOTE] To znaczy ,ze sama chodzi? -
Aniu dziękuje ci za wszystko i proszę o więcej ,pani Czesławie za wspaniały dom ,a pani Ani gorące podziękowania za opiekę i dt dla Elwirki. Ania jak to Ania oczywiści obiecała ,ze pomoże mi przy następnej suni Agusi (Elwirka tylko ona sie opiekowała z pania Ania ,ja nie pomogłam nic a nic ale nie mam wyrzutów sumienia bo wiem że w tym czasie pomagałam innym. .Niestety bez niej nie dała bym rady ,mam teraz tyle psów w hotelu ,moje staruszki w schronisku ze nie miała by możliwości sama zając sie sunie .Aniu wielkie dzięki.
-
[quote name='karusiap']dwie swietne wiadomosci:)[/QUOTE] Sunia i colak ,ktory bedzie pod opieka fundacji coli juz bezpieczne w niepolomicach .Wczoraj od razu dwiedzilismy weta w kłaju.Sunia ma cieczka i troche jest przeziebiona ale ogolnie nie jest źle.Ma okolo 6 lat i ma wybitego przedniego zeba. Z coalkiem ktory został nazwany Szejk jest toszke gorzej >ma zapalenie przyziębia ,bardzo kaszle i wogole jest on bardzo zaniedbany tak ze napewno własciciela nie bedziemy szukac .Kołtune stgraszne ,a w siersci jeszcze z lata wkleione osty ,tyłek caly obesr... tak ze az dziw jak sie wyprózniał .Oba psiaki colak i moja sunia ,która nazwała Olusia sa bardzo miłe i grzeczne ,u weta bez problemu dały sobie zrobic wszystko ,łacznie z zagladnienciem w mordke.
-
Tak ,Ania własnie jest u pani Czesi z Elwirka i tam zostaje. Pani Czesia miala od Agnieszki G psiaka starszego zaadoptowanego z naszego schroniska w 2006 roku ale niestety juz odszedł bo byl bardzo stary. Pani jest starsza i postanowiła zaadoptowac tez jeszcze starszego psa. Reszte napisze Ania pewnie w nocy lub jutro. Pani Ania wezmie tez na dt Age ale dopiero po niedzieli
-
[quote name='Evelka']O super! Strasznie fajnie, że oba psiaki mają szansę na ratunek i bezpieczne życie! Daj proszę znać jak poszło i czy mała już bezpieczna! No i co z colakiem?[/QUOTE] Tak juz bezpieczne ,własnie wrociłam bo bylismy od razu z psami w kłaju u weta . Colak jest zaniedbany ma ponad 8 lat ,skołtunione futro ,nawet stare osty w kołtonach ,cały odbyt brudny ,ze wet sie dziwił jak sie mógł zalatwiac ma zapalenie przyziebia ,kaszle ,ma zaszczyki . Sunia przekochana od razu wpatrzona w Bozenke ,dała sobie zrobic koło siebie wszystko ,dostala rowniez zaszczyki ,kaszle i ma cieczke , oceniana na okoo 6 lat.:lol:
-
[quote name='karusiap']co jest tej kulce biednej??:( a ta kudlatka ze zdj szczeniakow jest jeszcze?[/QUOTE] Karolinko penie nikt nie wie ale dzisiaj ja zabieram do hotelu w niepłomicach wiec ja zdjagnozujemy . Zwariowałam oczywisci nie wiem jak sobie z tym wszystkim poradze tyle juz mam na glowie bid ale nie moge jej tam zostawic.
-
[quote name='missieek']potrzebuja pomocy malutka kudlatka w kiepskim stanie collie, chyba starszy samiec Trudno zwariowałam na punkcie suni ,dzisiaj moje przyjaciółki pojada sapecjalnie po mała i zabieram ja do hotelu w niepołomicach bo oplaty beda po obnizonych cench.Byc moze fundacja coli zabierze tez colaka ,bede wiedzic po 12
-
[quote name='missieek']potrzebuja pomocy malutka kudlatka w kiepskim stanie collie, chyba starszy samiec Misiek ,a gdzie te psy sa w Olkuszu? Niestety nie moge wzias do hotelu bo na wiecej psow mnie nie stac ale podzwonie po znajomych moze sie ktos zlituje i wezmie ta kudlatke na tymczas , ale musiala by gdzies przejsc kwarantanne bo wiadomo co psy z Olkusza wynosza,a kazdy ma psiaki. Jest tak mozliwosc?
-
na ten moment to raczej nie , ponieważ nie będę miała czasu wejść do nich na boks i zrobic zdjecia(mam tylko jedne z boksu ) ,mam do wyprowadzenia dwa zaległe boksy do wyprowadzenia ,a muszę wcześniej wyjść ze schroniska na marsz przeciwko przemocy , do tego musze wyciagnac ze schroniska suczke ktora przyszla po zmarlej pani i jest chora na serce tak jak jamnisia ,a do tego ma guza .Tutaj nie ma czasu ,nie wiem tylko czy Elwirka (ma watek) pojdzie jutro do domku i bede miec wolny dom t.
-
[quote name='Soema']Wybieracie się na Marsz (nie) mówienia? Bierzecie ze sobą psiaki?[/QUOTE] ja i kilka moich znajomych tez sie wybieramy ale my jedziemy prosto ze schroniska tak wiec bez zwierzaków.
-
to czekam niecierpliwie na telefon. Aniu było by cudownie jak by Elwirka poszla do domu ,bo na szpitalu jest suczka po zmarlej pani ,ktora ma chore serce i podejzenie ropomacicza ,a u nas w schronisku nie ma kardiologa i nie robia narkozy wiziewnej wiec potrzebuje na cito dt i leczenia poza schroniskiem ,wtedy jest jakas szansa.Sunia ma 10 lat ,biszkotowa ,z kreconymi włosami ,mała ale bardzo gruba
-
[quote name='lika1771']Jeszcze raz zapytam jak sobie radzi mała?Wykupiambym Jej pakiet ogłoszen,ale potrzeba tekstu czy ktosmoze napisac?[/QUOTE] jak widzisz włascicelka nie ma czasu zajac sie nawet adopcja psa .Tola dalej jest w schronisku ale ogłaszenie jej z numer telefonu do schroniska tak jak alegro moze skonczyc sie tak,ze sunia spadnie z deszczu pod rynne bo w schronisku nie ma mozliwosci sprawdzenia domku przed adopcja .Kontrole sa wyrywkowe w miare wolnego czasu przez inspektorow po adopcji i moze to byc nawet za rok lub dwa ,a wtym czasie moze sunia moze roznie byc.
-
[quote name='elaja']Korunia to naprawdę kochany i wspaniały pies całkowicie podporządkowany swoim ludziom , uwielbia wodę ( na spacerach nie przepuści okazji aby się wykąpać w każdej kałuży) bez problemu można ją wykąpać w wannie ( z Timurem ten numer niestety odpada) , bardzo posłuszna , wraca na każde zawołanie , na spacerach biega sobie luzem - jedyna wada to nieufność ( i strach) wobec obcych szczególnie facetów. Dziewczyna chyba zachowała w pamięci swoje dawne opiekunki : raz czekając ze mną na busa w Krzeszowicach entuzjastycznie przywitała kompletnie zaskoczoną szczupłą brunetkę z długimi włosami ( normalnie zachowuje rezerwę i nieznaną sobie osobę co najwyżej obwącha bez żadnych czułości) . drugi taki dziwny przypadek zdarzył się na spacerze w lesie - Kora nagle oszalała na widok samochodu i pasażerów ( dwa wcześniej mijane nie zrobiły na niej żadnego wrażenia ) koniecznie chciała za nim biec , zachowywała się jakby spotkała kogoś znajomego - wtedy musiałam ją zapiąć nawet na smycz bo sunia była zupełnie rozdarta i bałam się że może nie posłuchać i pobiec za tymi ludżmi. Tym bardziej to dziwne że oba przypadki miały miejsce po przeszło roku pobytu Koruni u nas.....[/QUOTE] ha ha bo hanza nie wie ,ze ta szczupła czarna z dlugimi włosami brunetka juz nie jest tak szczupła ,napewno teraz by jej nie poznla