-
Posts
6820 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Foksia i Dżekuś
-
Pomozmy niewidomym psiakom z Mielca!!!!
Foksia i Dżekuś replied to Sabina02's topic in Już w nowym domu
[quote name='Gosiapk']Może jakiś bazarek?[/quote] Bardzo prosimy o bazarek. -
Czekamy na wieść
-
Pomozmy niewidomym psiakom z Mielca!!!!
Foksia i Dżekuś replied to Sabina02's topic in Już w nowym domu
Sabinka obiecala że nam pomoże ,zreszta sama to napisze. -
Pomozmy niewidomym psiakom z Mielca!!!!
Foksia i Dżekuś replied to Sabina02's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ulka18']Beatko, tak jak rozmawialysmy, zaczniemy moze od pieska, ktory ma najwieksze szanse na adopcje tzn. jest niezbyt duzy, kudlaty, czyli szybciej rokujacy na adopcje. Wyslalam prosbe do kierownika o sprawdzenie szczepien, wiem, ze cale schronisko bylo szczepione p.wirusowkom, ale moze byc tak, ze pies wtedy nie dal sie zaszczepic. Poczekajmy na wiadomosc. Podsumowujac : zbieramy srodki na leczenie i operacje psiaka bialo-czarnego z b. 106. To bedzie pierwszy niewidomy piesek, ktory ma szanse pojechac do hoteliku do Niepolomic, byc zbadany, wystapic w programie Kundel. Jak sie uda, zajmiemy sie kolejnym.[/quote] Dobrze by bylo dowiedziec się jak najszybciej o te badania bo może jak z wyborczej bylo by zainteresowanie szczeniakami lub pieskiem podobnym do pekińczyka to przyjechaly by razem do krakowa jednym transportem . Tak jak powiedzialam my gwarantujemy utrzymanie w hoteliku ale trzeba uzbierać pieniądze na badania i ewn.operacje . -
Kraków Loluś już jest szczęśliwy!!! Ma kochający dom!!
Foksia i Dżekuś replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='PaulinaB']Mam nadzieje ze Lolus wreszcie znalazl swoje miejsce na ziemi i bedzie najszczesliwszym psiakiem na swiecie:)[/quote] Własnie tak sie stało i Lolek jest i będzie najszczęsliwszy jak tylko może. Pani Krystyna powiedzial mi własnie przed chwila ,że Lolusia juz nie oddadza , a kot bedzie musial zaakceptowac go ,a lolek jego .Dzisiaj obydwaJ NA SIEBIE FUKALI ALE ZOSTALI SKARCENIE jednakowo więc musza sie do siebie przyzwyczaić. Pani tylko jest troszke zmartwiona że Lolek mial byc jej ,a w patrzony jest w jej męża . Reszta wiadomości będzie juz od cudownej rodzinki Lolusia ,której prześle link do jego watku i sami będą pisać o losach Lolka i wkleiać zdjęcia.:multi::multi: -
Pomozmy niewidomym psiakom z Mielca!!!!
Foksia i Dżekuś replied to Sabina02's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ulka18']Beatko, rasowe pieski, to nawet starsze, bez oczka, z wadami znajduja domy. A kundelkom jest bardzo trudno znalezc domy, nawet szczeniakom, a co dopiero niewidomym.[/quote] ULka ,a moze bysmy po jednym psiaku wyciagaly do hotelu ,robily badania i szukaly domku.Mozna by zrobić zbiorke pieniedzy ,moze uda się znaleśc sponsora na hotelik ,tylko kwestia pieniędzy na leczenie. Slepaszek znalazla dom z programu moze innym tez się uda. -
[quote name='weszka']Czyli jest odzew, to już coś! Żeby się tylko udało...![/quote] Dzisjaj zadzwoniła pani z sieprawia i czeka na Ralfika w sobote ,ja czekam jeszcze na telefon od koleżanki pani co wyciąga ze schroniska Mirę .Koleżanka mieszka w bloku więc Rlfik mialby te same warunki. W sieprawiu ma dom z ogrodem i mieszkal by z pieskiem ,który razem z kolega był wziety ponad 2 lata temu z naszego schroniska.Niestety jeden piesek juz jak jechal ze schroniska mial astme ,a do tego zaatakowal go nowotwór i psiaka trzeba bylo uspić. Psiak spałby w korytarzu ocieplanym razem z kolegą dlatego tez z transportem Ralfika czekam do soboty bo może odezwie sie pani z bloku.
-
Kraków Loluś już jest szczęśliwy!!! Ma kochający dom!!
Foksia i Dżekuś replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Lolus wczoraj pojechal do fajnej rodzinki na tygodniowy okres próbny. PaNI DZWONIŁA W SPRAWIE rALFIKA ALE JEDYNYM WARUNKIEM zabrania pieska była miłośc do kotów. Niestety Ralfik bardzo nie lubi kotów więc pani nie mogla ryzykować ,że w malym mieszkaniu ralfik będzie gonił kota w dodatku pani myslał ,ze Ralfik jest mniejszy.Mimo wszystko zaprosiłam p[anią do Niepołomic .zaproponowałyśmy z Bożenką Lalunie ,piekna młoda suczke i lolusia . Pani posłuchała o i charakterkach i powiedzila ,że loluś sie jej pdoba mimo że dopiero co zostal obrzygany brzydko mówiąc przez tarę.pani z rodzinka i lolusiem poszła na spacerek ,wachala sie czy kotka nie bedzie z zadrości się zucać na psiaka.Powiedzialysmy,że raczj sie tak nie stanie ale że o każdej porze może go przywieść z powrotem Lolus w aucie byl bardzo grzeczny.kotka przyszła lolusia obwąchala ,zdziwila sie co to coś robi u niej w domku i tyle. Lolus został wykąpany ,oczywiście był grzeczny. Dzisja 4 godziny był z panem na spacerku i oczywiści był grzeczny ,był też u wet.obcieto mu pazurki i sprawdzono jego stan zdrowia. Z kotka dzisiaj troche pofukali na siebie ale niezbyt groznie tylko kotka obrazila sie na wszystkich i córce pani Krystynie bardzo jej żal bo mysli że robia jej krzywde biorąc lolka. Pani Krystyna mówi ,że Lolus jest bardzo mądrym i posłusznym zwierzatkiem i potwierdziła to co mysmy o nim mówiły. jak jeszcze usłyszał ,że lolus biega za pilka to sie ucieszyła.:loveu: -
Malgosia wczoraj wziela Flapa ze schroniska i obecnie zamieszkuje boks w Niepolomicach.Super mily z niego niedzwiadek, Dzisjaj Flap mial robione badania i okazlao sie że z nerkami nie jest tak żele ale Flapek ma gronkowca ,a leczenie tego wymaga dużych nakladow finansowych. Czy ktos mogby zrobic Flapkowi bazarek na leczenie ?,ja oczywiście cos podrauje na ten bazarek tylko nie umiem robić bazarkow.
-
Jest szansa na domek dla Miruni. Pewna pani ,ktora zadzwonila w imieniu swojej koleżanki żeby dowiedziec sie o Ralfika bo ta kolezanka jest nim zainteresowana ale musiala wyjechać na parę dni i po powrocie sie z nami skontaktuje ,dowiedzial se odemnie że jak pójdzie Ralfik być może bedzie mozna pomóc suczce strasznie biednej .Mówiam tu o Mirze. Zaczela mnie o nia wypytywac ,a wczoraj przyjechala do schroniska ja zobaczeć. Postanowila pomóc Mirze, Nie może jej na razie wziąśc bo ma male mieszkanie ,mąż na razie wyjeżdza na po roku i mam jeszcze suczke większą od Miry i boi sie że moze sobie nie dać rady ,suzki moga sie nie dogadać albo Mira może mięc problemy z utrzymaniem czystości po tak dlugim czasie ,a jest to duża suczka. Suma sumarum postanowila wyciągnąć ja ze schronu .Razem z mama byly by w stanie oplacac hotelik przez 3 miesiące .W ciągu miesiąca zreszta bedzie mogla sie zorientować czy może suczka u niej zamieszkać bo bedzie przyjeżdzac ze swoją suczką do hoteliku ,zobaczymy czy Mira utrzymuje czystośc w kojcu ,a że dziewczyny w Niepolomicahc wypuszczaj na ogrod psiaki razy dziennie to bedzie wiadomo jak z utrzymaniem czystość, Jeżeli po miesiącu okaże się że MIra nie może u nie zamieszkać bedzie ją sponsorowac jeszcze przez dwa miesiące ,a potem może sie dokladać Pozniej ewentualnie wszyscy ,ktorym los Miry nie jest obojetny mam nadzieje pomoga w znalezieniu funduszy na utrzymanie Miry i dalszego szukania domku .Ale 2 miesiące mamy jeszcze na spokjnie żeby w razie czego szukac innego domku. Mira maiala mieć dzisjaj pobrana krew w schronisku pod katem tego czy może być sterylizowana oczywiście po za schroniskiem przez paną wet.do ktorej chodzi pani Kasja ze swoja suczką. Pani Kasia czeka tylko na wiadomość kiedy zwolni sie miejsce w hoteliku (ma to być w czwartek)zabiera Mirę.Worek karmy dla starszych psiakow już kupila i szamponik i kosteczki na pocieszenie.
-
Pomozmy niewidomym psiakom z Mielca!!!!
Foksia i Dżekuś replied to Sabina02's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ulka18']Beatko, wiem, bo sama oglaszalam zarowno Kaje, jaki i naszego mieleckiego Mawiego.....ale na kolaki mialysmy sponsorke czyli Lucynke, ktora oplacala hotelik... a na te psiaki nie mamy zadnych sponsorow. Jest jeszcze co najmniej 4 niewidome psy : Logo, czarny z siwym pyszczkiem, bialo-czarny, niewidomy onek...[/quote] No właśnie jak zwykle brakuje kasy bo jest zaduzo krzywdzonych zwierząt. Ulka wiem już z doświadczenia ,że rasowe pieski mają swoich miłosników i zawsze znajdzie się ktos chętny kto im pomoże ,gorzej z kundelkami . Jak ogłaszam nawet starsze ale rasowe pieski tak jak ostatnio cocel spanielka czy pekińczyka (tylko one nie były ślepe) To zaraz było parę telefonów z niedowierzaniem że takie psy trafjaja do schroniska i oczywiściew szybko znalazły domek ,ale kundelką zwłaszcza starym przytrafia się to żadko i trzeba duzo czasu poświęcić żeby zanleśc te domki, a co dopiero znaleśc domek dla ślepaczka . -
[quote name='anula1959']Wykreśliłam fragment o ugryzieniu dziecka , no to co, może być? Czy już macie coś na oku dla Ralfika?[/quote] O Ralfika były 3 telefony .Po niedzieli mają się skontaktowac dwa ,jeden odpadł ale nie spowodu tego że jest zły ale dlatego że niestety Ralfik nie zdal testu na koty ,a pani ma 10 letnią kotke i mieszka w bloku. Pani wezmie z hoteliku inna psinkę bo ma przyjechać jutro z cała rodzinka .Oczywiście nie wykluczamy jeszcze że pani spróbuje zaryzkowac ale Ralf na widok kota od razu regauje tak jak by go chciał zjeść .Może go tylko chce pogonić ale czy pani zaryzykuje to sie dowiemy jutro.
-
Pomozmy niewidomym psiakom z Mielca!!!!
Foksia i Dżekuś replied to Sabina02's topic in Już w nowym domu
[quote name='Gosiapk']Ślepaczki też potrzebuja domów[/quote] One nawet bardziej potrzebują tych domkow ,bo nie ma nic gorszego niz niewidomy psiak w schronisku.One w ząden sposob sobie w takich warunkach nie radza ,a w domku nie ma z nimi zadnego problemu.Bardzo szybko poznaja topografie mieszkania .wiem to z doswiadczenia bo sama od 4 lat mam niewidomą sunie z krakowskiego schroniska . Nie dawno tez pojechal do domku ślepy kundelek z naszego schroniska ,a i w schronisku mieliśmy jednego malego slepaczka ,ktorego tez zaadoptowali ludzie.Gorzej jest z dużymi psiakami bo one potrzebują domku z ogrodem bo schody sa dla nich katastrofa .Moja waży może z 15 kg.więc nosze ja na rękach jak winda nie dziala. Ale przecież Irenka znalazla juz dwa domki dla ślepych colaczkow ,więc trzeba te biedy ślepe oglaszać bo znajdują sie ludzie ,ktorym los tych biednych psiakow nie jest obojętny. -
[quote name='AgaG']matka tych drani przyjechała do "kundla" przed programem, mówiła, że strasznie go traktowali, przeganiali, wciąz pod wersalką siedział ze strachu...a kiedyś byl wesołym psem.[/quote] Pani bardzo ubolewa nad Ralfikiem,przyniosla mu wczoraj nowe szeleczki,kocyki ,miseczki i jedzonko. Pani przyniosla tez zdjecia ,jak Ralfik mial dobrze,spal razem z panem w lózku i pani sama nie rozumie jak mogli z nim tak postąpić .Nie moze spać i dreczy ja bezsilnośc ale szuka mu tez domku i oglasza gdzie może .Ona to wlasnie napisala blagający list do Pani Magdy o pomoc. Tak jak napisala Aga ,ralfik byl kiedyś wesolym i żywym pieskiem ale myśle że znajdzie sie cudowny czlowiek ,ktory przywroci mu mu wiare w ludzi
-
[quote name='Jagienka']Jak się czuje Ralf?[/quote] Juz po przewiezieniu i wypuszczeniu Ralfika na trafke podniosl ogon do gory i spacerowal z kolegami,tylko jak wsadzilismy go do boksu to zaczal szczekać ,ale w tej chwili sie juz uspokoil i za niedlugo pojedzie do kundla jak bedzie taka potrzeba ,bo dzisjaj ma byc jeszcze jeden filmik z Ralfikiem . Ralfik przebywa w boksie z filipkiem i sprinterem dwoma staruszkami ze schroniska bo lepsze to niz boks w sch. Rozmawialam z pania Ralfika (ona nie jest wstanie wplynąc na syna ,ktory odwiozl psa do schroniska pod jej nie obecność ,pozatym pani mieszka kątem u syna),ktora osobiscie prosila panią Magdę o pomoc dla niego.Dzisjaj ma przywieść do telewizji szeleczki ,ktore mu kupila na moja prośbe żeby mial w czym jechac do programu.Przywiezie też koce i karmę .Bardzo wspolczuje pani ,ktorej Ralfika los lezy na sercu ,a dodego przezywa to w samotności i cierpi jeszcze z powodu swojego syna ,ktry okazal sie bezdusznym s.