Jump to content
Dogomania

Foksia i Dżekuś

Members
  • Posts

    6820
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Foksia i Dżekuś

  1. Ulka ,a czy cos nowego wiadomo na temat jej zdrowia,tak bardzo mi jej żal. przeciez ona chora w schronisku nie ma szans ani na adopcje ani na wyleczenie bo psiaki depresji bardzo sie źle leczy.
  2. [quote name='Ulka18']Paulinko, ile szczeniaczkow zostalo? Jeszcze 6? Jacys mlodzi studenci mieszkajacy w 4ke chcieli psa do wspolnego mieszkania, ale nie wiem czy to jest dobry pomysl :shake:[/quote] To własnie do nich pojechala mala sunia czarna podpalana. Niestety nie moglam przyjechać żeby wyadoptowac bo jechalam zawieść do nowego domku Amorka ,ktorego w niedziele po prawie roku kobieta zwrocila do schroniska. Ten pan dzwonila do mnie i przyjechal do Niepolomic busem i blądzil przeszlo 0,5 godziny po Niepolaomicahc żeby znaleść hotelik. Bożenka o wszystko go wypytala ,BARDZO MILY MŁODY CZŁOWIEK ,KTORY TULIŁ MALA SUNIECZKE .Pan pochodzi z Krosna i na czas wolny bedzie mala zabieral ze soba . Zreszta chyba poznalam ich w schronisku bo to by byl zaduzy zbieg okoliczności .Byla to sympatyczna dziewczyna z chlopakiem i wszyscy chcieliśmy żeby zabrali 3 letniego nidużego dalmatynczyka,bo byl przestraszony ale oni powiedzieli że musza zapytać współlokatorów i że to mail byc maly piesek. Bożenka oczywiście poinformowala o kontroli adopcyjnej i pan nie mial nic przeciwko temu. Wynajmuja mieszkanie na ul Pilotów.
  3. Wczoraj bylysmy z Bożenka na wizycie kontrolnej ze szczeniaczkiem i moja Foksia u wet. ,nie chce zapeszać ale mala nadal sie trzyma i mam nadzieje że wygra z choroba bo widac że ma wielka wolę życia i ona musi znaleśc najwspanialszy domek.
  4. Wczoraj bylysmy z Iwonka w niepolomicach ale nie starczylo nam czasu żeby zaglądnąc do Boryska. Przywiezlyśmy Amorka ,ktory jest bardzo podobny do Boryska tylko ma mniej kudelków.Pojechalam potem z Foksia do wet a Bozenka ze szczeniaczkiem ,jak wyjeżdzalismy z pod lecznicy na srodku jezdni zobaczylam leżacego psa ,natychmiast sie zatrzymalam ale pojazd za mną zamias tez sie zatrzymać to mnie ominąl i prawdopodobnie jeszcze po nim przejechal tak że mimo reanimacji psiak nie przeżyl. Ostatnio za wiele przykrych zdarzeń mi sie przytrafia i nie wiem jak dlugo to wytrzymam bo juz od dluższego czasu nie spie po nocach. Pewnie jak chociaż część psiaków z hotelika znalazlo by domki to może ulzylo by mi .
  5. Wczoraj zrobilam zdjęcie tej colaczce ze schroniska ,ona jest mix coli i ma 3 lata i jest po sterylce bo byla prawdopodobnie pokryta. Jest strasznie przerażona i wogole bala sie wziąśc na smycz ,Jak się udalo ją zapiąć to się zaparla ,polożyla i nie chcial wyjść z boksu .Doiero pan Józek wzial ja na ręce .Na polu sie polożyla i takie jej zdjęcia zrobilam ale w boksie jak stanela tez jej zrobilam.Mala jest bardzo zestresowana ,wszystkiego sie boi ale zupelnie nie wykazuje cienia agresji mozna z nia robić wszystko, na razie jest na szpitalu odkąd przyszla ale wiem że jet juz z nią wszystko wporzadku i lada moment będa ja dawac na ogolne boksy nawet może to byc dziś. Nie wyobrażm sobie tak przerazonego psa na boksach ,przeciez ja zagryza. Irenko ja wiem ,że nie masz odwagi prosić Annie & Bonie o jeszcze jedna opiekę nad psiakiem ale widze że jest na forum i moze zlituje się nad suczyna .
  6. Niestety Borysek nie pojedzie w tym tygodniu do kundla bo wczoraj dostalam wiadomośc ze schroniska o oddaniu przez pania pieska ,ktory prawie rok tem byl ze mna w kundlu i prosto z programu pojechal do tego domku. Rece mi opadly ale nie moglam po niego pojechać wczoraj bo tyle co wrocilam ze sch.i wybieralam sie do Niepolomic po Jazona ,ktorego zawiozlam do Krzeszowic. Dzisiaj zawioze go do nieplomic ale on musi iść w pierwszej kolejności .Ten psiak ma prawie 11 lat ,5 lat temu byl adoptowany ze schroniska ,a 4 oddany z powodu wyjazdu zagranice i wlasnie wtedy bylam poroszona przez panią Magdę o przywiezienie go do kundla.
  7. Ale zmiana .Można by pomyślec ,że to nie ten sam pies. Ale to jest on tylko w domku gdzie panuje miłośc i ciepło jest możliwa taka szybka przemiana.:lol:
  8. [quote name='irenaka']Aga! Ale ten dom chce tylko Maję. Wiesz jak to często jest: serce nie sługa. Opisałam im wczoraj sytuację i odpowiedzieli tak jak przypuszczałam, że odpowiedzą : ma być jak najlepiej dla psa.[/quote] Irenka ,a co z ta coli ktora jest w schronisku może by ją wzieli jest podobno duzo młodsza więc nadawala by się do mlodego psa. Jutro o nia wypytam bo dzisiaj tylko znowu mi wspomniala o niej Małgosia.
  9. A tutaj Borysek i Foksia [IMG]http://img258.imageshack.us/img258/6314/dsc02507zu7.jpg[/IMG]
  10. Napewno Foksia złamała ten palec w tedy kiedy miala wypadek na schodach bo pani maria wspominała ,że oprócz stłuczenia miała wybity paznokiec ,ktory zauważyły dopiero po paru dniach. Foksia miala depresje jak oddali ja więc mogło to spowodowac przeziebienie .
  11. Oj trzeba nam więcej takich domków bo zima za pasem .
  12. [quote name='Ulka18']Jakbys miala Beatko zdjecia Boryska, to przeslij mi plissss, wstawie na watek, a Sabinka dodalaby do aukcji. Najlepiej takie narączkowe, chociaz nie wiem, czy udzwigniesz Boryska ;)[/quote] Borysek nie jest cięzki żeby go nie można udzwigną ale niestety nie zabardzo chciał siedzieć na rączkach bo zakochał się w mojej Foksi i tylko za nią biegał. Zdjecia wysle jutro.
  13. Dzisiaj Foksia była u wet. Foksia jest przeziebiona i dostala 3 zastrzyki oraz leki ,a w poniedziałek kontrola. Foksia Troszke dziwnie stawała na nóżke więc poprosiłam o jej sprawdzenie ,okazałao sie że jeden z paluszków miała złamany i niestety nic sie juz nie da zrobić ale ponoć to jej nie boli tak poprostu sie zrosło. Potem pojechałysmy do Niepołomic i bawiła się najpierw z Jazonem ,a potem z Boryskiem .Mam oczywiście zdjęcie które jak zwykle wyśle Ulce z opóżnieniem. Jak chcieliśmy już isć i chciałm Foksie zapiąc na smycz to tak się przestraszyła że pewnie ją chce do boksu wsadzić i zostawić że nie dała się zapiąc na smycz tylko próbowała chapnąć ale w końcu się udało i w samochodzie już się uspokoiła. Biedna sunieczka tyle przeszła juz w swoim życiu ale mam nadzieje że wynagrodze jej to . Jest taka kochana ,że nie umiem nawet opisac jak bardzo się cieszy jak wracamy do domku ,a jak biedna szczeka jak wychodzimy no i oczywiście śpi w pokoju w którym ktoś jest .Nie zostanie na chwilke sama tylko chodzi za człowiekiem.
  14. [quote name='Ulka18']Super! Oby kolejny szczeniaczek znalazl dobry dom jak te juz adoptowane :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki:[/quote] Niestety panie sa bardzo niezdecydowane czy malego czy dużego .Bożenka mówiła ,że jeszcze musza się zastanowić.
  15. mam nadzieje że jest nadal w schronisku i zdązymy jej z pomoca .
  16. Dzisiaj ludzie maja przyjechać po jednego szczeniaka.Wczoraj juz byli i ogladali ale ostatecznie ma wybrac osoba u ktorej szczeniak bedzie mieszkać ,a jest to ponoć w Warszawie.
  17. Foksia to cudowny pieszczoch,zaskarbila sobie serca wszystkich domowników. jest tylko jeden wyjątek nasz kochany Dżekus jest zazdrosny i omija Foksie z daleka .Foksia do niego podchodzi od czasu do czasu ale on na nia warczy.Natomiast jak pisalam wczesniej Foksia na niego jak jest jedzonko.Ale sobie z tym radzimy. Dzisjaj na sniadanko dostaly szponderka wolowego i widac ,że foksi obgryzanie kosteczek idzie ladnie ,a juz sie martwilam że nie umie gryść . Jutro jedziemy z Foksia na kontrolne badania ,bo nie wiem czy się nie przeziebila bo siku nie trzyma cala noc.
  18. [quote name='Ulka18']Beatko, Pomożemy. Na pewno nie zostawimy Rudej bez pomocy. Beatko, zalozysz jej watek, napiszesz historie, jak to sie wszystko skomplikowalo. Nie wierze, zeby dogomaniacy nie ruszyli z pomocą. Kazdego z nas boli szczegolnie los zwierzakow oddanych bez powodu, suczek celowo rozmnażanych w schroniskach. Nie pozwolimy zrobic im krzywdy.[/quote] Tutaj wkleiam link do małej rudej :[url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=22439&highlight=tarnow+ruda[/url]
  19. Znajdziemy domek Boryskowi napewno. W piatek jak bede w niepolomicach postarm sie mu zrobić zdjęcie portretowe i wysle do gazety.
  20. Nie dawno dzwonily do mnie córki i powiedzialy że Foksia chce mi coś powiedzieć. Sysze w suchawce ,a Foksiulka szczeka jak najeta ,okazalo sie ze goni sie z nimi po calym domu. Widac ze dziewczynka lubi się bawić .Tylko ciotka Irenka musi zadzwonic do pani Marii żeby przeslala pileczki ,ktore dostala od niej.
  21. Pani Ola i jej mąż to cudowne osoby ,mając kilka swoich ogonów zreszta samych bid postanowili pomoc Pegazowi bez cienia szans w schronisku i bardzo malej szansy w hotelu. Dzieki nim i Age oczywiście ze go wyciagnela Pegaz ma sznse na normalne zycie. Wielkie dzieki.
  22. [quote name='Ulka18']Beatka otrzymala sms od pani z jaworzna, ktora adoptowala najmniejsza sunieczke z Niepolomic : 'piesek wabi sie FIKA.Jest przekochana,wlasnie spi w lozku....pozdrawiamy'. Oby inne pieseczki znalazly domy :kciuki:[/quote] A zdjęc dalej nie mam bo wczoraj córka zajmowala sie Foksia ,a ja wrocilam pózno bo bylam w odwiedzinach u pieska ,ktorego niedawno wydalam zaraz po tym jak zostal dotkliwie pogryziony. Z sunia chora jeszcze czekamy nie jest lepiej ale tez nie gorzej .Zobaczymy w piatek co dalej.
  23. Aga mam nadzieje ,ze przyjedziesz za niedlugo ,a nie na wiosne bo a4 maja oddać za dwa tygodnie. Dżekus juz coraz mniej zazdrosny i w nocy przyszedl jak zwykle do nas do lózka ,a nie pilnowal jak poprzedniej nocy koszyczka. Foksia i tak nie chce wchodzić ani do jednego ani do drugiego koszyczka. Dzisiejszej nocy znalazla sobie miejsce u nas w pokoju pod oknem wieć tam jej dalam kocyki. Od godziny 4 30 przyszla do nas pod lóżko i kazala sie glaskac aż do momenu naszego wstania czyli 5 30. Rano dostaly kurczaczka bo Dżekus bierze leki wiec zawsze jest mięsko. Potem jeszcze karmionko przez męza kabanosikiem ale Foksia musi miec male kawaleczki bo duże nie rozgryza (nauczy sie tak jak Dżekus ) Na spacerku jeszcze chodzi nerwowo . Foksia do wszystkich przychodzi i daje się klaskać i tez sama sie o to dopomina.A umie bardzo ladnie prosić o pieszczoty .Jak tylko przestaje się ja glaskać to podsuwa lepek i traca nim . Wczoraj jak dawalam jedzonko znowu warczala na Dżekusia ale znowu powiedzialm jej że tak nie wolno i na tym sie skończylo. Mam nadzieje że bedzie u nas szczęsliwa bo ja jestem szczęsliwa ,ze jest z nami i bardzo ja kocham .
  24. Irenka nie denerwuj sie ta osoba napewno nie wie do kogo napisala i napewno za wszystko przeprosi. Wiem że wczesniej mogla odszukać twoich watków i napewno by sie zorientowala że ty pomagasz zwierzeta i czasowo i finansowo ,a nie oddajesz swoich. Ja tez nerwowo reaguje na każde oddanie zwierzaka ale do schroniska i na ulice ale sa sytuacje w zyciu na ktore czlowiek nie ma wplywu tak jak w przypadku Dextera i wszyscy wiemy ,ze wlasciciele Dextera musza wybierac między dzieckiem ,a psem i nie wyrzucili go ani nie oddali do schroniska tylko od dlugiego czasu szukaja mu domku i zwrocili sie tez do nas o pomoc bo chca dla niego jak najlepiej. Dlatego nie wolno nikomu ich szkalować ,uważam że nalezy sie im pomóc ,a jeżeli ktos nie pomaga to przynajmniej niech nie przeszkadza i nie denerwuje ludzi.
×
×
  • Create New...