-
Posts
6820 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Foksia i Dżekuś
-
Kraków-duzy,niewidomy i SZCZESLIWY w swoim raju na ziemi!!!!!
Foksia i Dżekuś replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
[quote name='karusiap']Mialam dzis pierwszy w zyciu telefon o Apollinka:crazyeye::loveu: Mila Pani mieszkajaca z Tata emerytem,ktory jest w domu caly czas.Mieszkaja w bloku i tu moje obawy. Pani ma dzwonic,gdy bedzie wybierala sie do hotelu poznac misia.Ale dla mnie najwazniejsze,ze telefon byl[/quote] Karusiap ,a czy ten telefon i odwiedziny byly z krakowskiej ? pytam bo chcila bym napisac pani Malgosi o tym , a czy ta pani co nie wziela Apolla ale byla w odwiedzinach pomoze jakos finansowo ,to tez wazne dla pani redaktor;) -
Ares adoptowany , trzymamy kciuki za powodzenie!
Foksia i Dżekuś replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Wczoraj do programu zadzwonila pani ,że pies o imieniu Karat identyczny jak Ares zaginal jej rok temu w osieczanach ale jej powiedzilam że to nie mozliwe zeby to byl jej pies bo frotka powiedzila ,że on jest przywieziony z wloclawka. Pani ma dzisiaj do mnie dzwonic bo zapytalam ja czy nie chciala by Aresa ,zapisla tez adres hotelu ,zobaczymy czy zadzwoni Ma 18 araowa dzialke ,2 psy i jedna wysterylizowana suczke. Frotka mowi że Ares sie zgadza z innymi psami i tutaj prosze o odpowiedzc osób ktore znaja Aresa .My w hotelu nie wypuszczamy razem psów wiec nie mam pojecia jaki jest do psów. -
Miał być smalcem - pies z Wieliczki - MA DOM!
Foksia i Dżekuś replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
[quote name='fizia']Nikt nie zadzwonił?[/quote] niestety nikt:shake: -
za zrzeczone nie płacimy - szukamy domów tymczasowych
Foksia i Dżekuś replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ank@2']Od poniedziałku zajmę się już porządnie kudłaczami. Muszę oswoić bardziej Georga. A z Fredem trochę popracuję nad chodzenie na smyczy. Bójka i Bajka to psinki następne w kolejce do oswajania ze smyczą. Z Korą nie ma tego problemu. Jej muszę porobić ogłoszenia wszędzie gdzie się da. Bo teraz zima idzie a jej będzie najgorzej w hotelu.[/quote] Aniu bardzo sie ciesze ,ze bedziesz poswiecac czas wymienionym pieska ,dzieki temu bede miec wiecej czasu dla pozostalych ,szczegolnie dla Fobosa ,a teraz jeszcze dla Aresa , Co do Kory to przynajmniej teraz ma nowa budke i suchy boks;) Dzisiaj znowu wejde do nich na chwilke ,dam kazdemu po kawaku serduszka ,ktore wczoraj gowtowalam i jade zawiesc Liska. -
Moj kochany Lemurek ma wspanialy domek ,nie moge sie nacieszyc , Pani Haniu jeszcze raz dziekuje za ogloszenie w dzienniku:lol:
-
[quote name='jotkaj']Dzieki Aniu. Musze jeszcze coś napisać. Dzisiaj odwazyłam się spuścić Bryłcię ze smyczy.Wybrałam ogrodzony teren i z sercem na ramieniu odpiełam jej smycz. Proszę sobie wyobrazic, że ta mała cwaniara nie odstępowala mnie na krok. Była bardziej posluszna od mojej suni.Biegały razem i bawily się ale Bryłcia cały czas oglądała sie za mna, jakby chciala sprawdzić czy jestem. Potem jak juz zmeczyly się, szla za mna krok w krok i dopiero na słowo "biegaj" oddalała się ale zaraz wracała. Jak widać jest bardzo posłuszna i mądra i kochana:loveu: cdn............................[/quote] Pani Jolu tak bardzo sie ciesze ,ze nie wiem jak to wyrazic:multi::multi:
-
kraków-ocalone od śmierci czekaja na dom!
Foksia i Dżekuś replied to ayla1's topic in Już w nowym domu
Kudlacza trzeba obserwowac czy po pogryzieniu_nie jest tragicznie nie ropieje rana , a Kora ma zapalenie pecherza zreszta trudno sie dziwic (napislam do pana Macka żeby ja przeniosl w suche miejsce):shake: ja jutro tylko zawioze Liska i musze szybko wracac , mam bratanka w szpitalu po operacji (wczoraj w nocy zostal zawieziony do szpitala-slepa kiszka) i musze isc w odwiedziny ,dzisiaj idzie mąz ale bardzo nie ladnie że mnie nie bedzie wiec jutro musze isc :shake: Zerkne tylko na kudlacza , a ty Aniu kiedy bedziesz mogla byc w hotelu? -
KRAKÓW Snuzi - właściciele wyjechali , a mnie zostawili....MA DOM
Foksia i Dżekuś replied to Ank@'s topic in Już w nowym domu
[quote name='lepus']Dołączę sie i ja do słów radości- myślałam o Państwie i Snuzim ostatnio a tu proszę, psiak już w Wawie. Cieszę się, niech mu będzie jak najlepiej a Państwu z nim także wspaniale! Jakwidac, nie ma co stwarzać problemów, okazało się,że z Buffy się dogadują, swietnie!! życze powodzenia i trzymam kciuki za "obie strony"- Ania[/quote] Pani Aniu ,jak widac bardzo mu byl potrzebny spokojny domek ,bo sama pani widzi ze nawet pania Lucyna napisala ,ze biedak musial nieraz cos po smietnikach grzebac bo pewnie calymi dniami puszczali go samego ,a potem jak zbeda rzecz zostawili. Pani Aniu dziekuje za sprawdzenie domku , a pani Lucynie i Panu Andrzejowi za ciepy i spokojny domek dla Snuziczka. -
[quote name='j3nny']maluszku trzymasz sie tam jakos? na pewno dzis sie ktos odezwie i bedziesz miec domek[/quote] Liska zdjecia nie bedzie w kundlu bo dzisjaj z kontaktu od AGi g byla pani ,Lisek ja wybral na dom i jutro jade zawiesc Liska do domku ,tylko koniecznie niech Ania podejdzie z nim do weta na ten zaszczyk bo ja jutro musze szybko go zawiesc i wracac bo mezowi potrzebny samochod wiec nie mam czasu jezdzic do wet. Lisek bedzie sasiadem Lisicy i bajki i pani wczoraj juz odwiedzila watek Liska bo jak zadzwonila w sparwie pieska wyslalam jej zdjecie i link do watku Liska.:loveu:
-
Miał być smalcem - pies z Wieliczki - MA DOM!
Foksia i Dżekuś replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Lucky -pazurek,dzisiaj zostal odpchlony (odrobaczalam go pare dni temu)zaszczepiony i pazurki obciete:loveu: niestety nie jedzie dzisiaj do programu bo przyjeżdza pies z harbutowic ale pani magda bedzie go oglaszac do skutku:shake: -
kraków-ocalone od śmierci czekaja na dom!
Foksia i Dżekuś replied to ayla1's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj do kundla z luzyckiej jedzie Gucio ,Lucki-pazurek, i colaczek :multi: TrzymaC KCIUKI -
[quote name='Ulka18']Nie mamy zadnych wiesci. Wstyd mi tak co chwile pytac :roll: A u nas w Polsce nie ma zwyczaju chwalenia sie adoptowanym psem czy dzieckiem, na zachodzie to powód do ogromnej dumy, u nas jakos ciagle wstyd. wiadomosci jakie dostalam 05/10/2008 ale jakos nie mialam czasu wkleic -sorry, Na pewno jak pan Zdzislaw by sie zalogowal ,a nie jest tak prosto to wiadomosci byly by z pierwszej reki " Witam PANI BEATO,piszę aby podzilić się radościami na temat AGUSA.Prawie przywykł do nowego domu-robi postępy kolosalne.Obecnie jest w trakcie leczenia pod dobrą opieką lekarską,choruje na zapalenie przewodu moczowego oraz zapalenie nerek,wychodzimy z nim na spacer pięć razy dnia ponieważ niewytrzymuje i popuszcza.Jest cudownym psiną i nigdy nikomu go nie damy.Na suchą karmę nawet nie popatrzy dlatego też je razem z nami to co my,prucz ziemniaków,uwiebia karmienie z ręki i odbiło mu czesanie,jak lebiał tak teraz na odwrót,zęby puszcza w ruch.Zauważyliśmy iż AGUSKOWI brakuje przednich zębów-spruchniałe a i tak jest uroczy.Pozdrawiamy bardzo mocno."
-
Ares adoptowany , trzymamy kciuki za powodzenie!
Foksia i Dżekuś replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
[quote name='Frotka']Foksia mówi, że Ares nadal jest smutny. Jak najszybciej musi mieć swojego człowieka. Za tydzień, w czwartek Foksia wystąpi z nim w tv. Wcześniej wyślemy ogłoszenia do prasy. [COLOR=red][B]Kasiu, dziękujemy za Allegro![/B][/COLOR][/quote] W przyszlym tygodniu kundla nie bedzie dopiero za dwa tygodnie:shake: -
[quote name='Ank@2']A muszę jechać na narwik ?? Jeśli mogę na Sanocką to bez problemu. Jestem bez auta bo mama ma zebranie więc ja mogę tylko tramwajem/ autobusem jechać. :placz:[/quote] Aniu mozesz jechac na sanocka tylko trzeba wziasc ksiażeczke bo tam jest wpisane co mu podawali zeby dostal taki sam zaszczyk
-
[quote name='j3nny']POMOCY! :placz::placz: ja przez nastepne kilka dni na pewno nie rusze sie z domu, juz mam prawie 39 stopni kto pomoze z Liskiem :modla::modla::modla:[/quote] To mamy problem bo ja jutro jade do kundla ,tylko Ania moze nas uratowac:modla::modla::modla:
-
pani Jolu telefon pani przekazalam panu. Moze jak od pani uslyszy o Brylci to sie uspokoi.:shake: Prosze nie dawc kaszy pieska ,tylko ryz i makaron,kasza jest cięzko strawna .:loveu: Z zaproszenia oczywiscie chetnie skorzystam tylko musze ze sobra zabrac Anie bo to byla jej ulubienica chociaz trudno bylo nie kochac Brylci:lol:
-
[quote name='j3nny']ja dzisiaj leżę z gorączką, ale jutro pojadę choćby nie wiem co. będzie tam ktoś, żeby mi dać książeczkę?[/quote] Ania pisala że moze byc w czwartek ,ja tez bede po psiaka ale kolo 17,30 17,45 .
-
Romek wielkie dzieki:lol:
-
Znaleziono malutka suczke z duzszym wlosem ,brazowo biala(wiecej brazową),koncówki lapek biale.Puszyty ogon ,na ul Ceglarskiej. Mam zdjecie w telefonie ale nie mam kabla ,czy komus mogla bym przeslac żeby wkleil na dogo. ja juz wyslalm o znalezienu do gazety. na razie jest u pani kasi ale grozi jej schron. mam nadzieje że ktos ja szuka
-
KRAKÓW Snuzi - właściciele wyjechali , a mnie zostawili....MA DOM
Foksia i Dżekuś replied to Ank@'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Lucy']Snuzi jak na razie jest bardzo grzeczny. Początkowo nie dawał mi się dotknąć, a teraz daje się głaskać, bawi się za mną zabawką oraz obszczekuje sąsiadów zza bramy. Czy karma Chicopee to dobra karma dla niego? Jest bardzo łakomy. Zjadł swoją porcję po czym zabrał się za porcję rezydentki. Jest ciekawski i wszędzie wsadza swój mały nosek. Jest towarzyski, nie opuszcza nas na krok. Zwinął się w kłębek przy nogach żony i sobie spał. Teraz poszedł na swoje posłanie, które ma rozłożone w pokoju córki.[/quote] Milo czyta sie takie wieści i czekam zatem na zdjecia usmiechnietego Snuziego bo wczoraj bylo widac że jest jeszcze zestresowany. Nie znam tej karmy:shake: -
kraków-ocalone od śmierci czekaja na dom!
Foksia i Dżekuś replied to ayla1's topic in Już w nowym domu
[quote name='j3nny']Axel jest śliczny i smutny chętnie zabrałabym go na spacer, ale czy jest wystarczająco spokojny? żeby mi nie uciekł :shake:[/quote] Kasiu on nazywa sie Ares pomylilam imiona ,tutaj wkleiam link do jego watkuhttp://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=114064&highlight=krakow Kasiu możesz isc z nim na spacer ale na wybieg bo on moze zwiac bo bedzie chcial wracac do domu bo przeciez on nie wie ze go zostawili na zawsze. Jak bedziesz go dawc z powrotem do kojca to wejdz znim i wyjdz tak żeby cie nie uciekl bo wczoraj nie chcial wejsc z powrotem:shake: -
[quote name='j3nny']okazuje się, że ja w piątek nie dam rady pojadę w czwartek, tylko potrzebuję dokładnego adresu tej lecznicy czy jakiejś książeczki zdrowia też potrzebuję? pisałam już na innym wątku, gdyby była druga wolna osoba, możnaby zabrać też kudłacza.[/quote] To jest na narwiku 24 , ksiązeczka jest w hotelu ,jak bedziecie dzisiaj z Ania to poszukajcie tam na polce. Niestety ja w czwartek jade do kundla . Lisek musi w czwartek lub w piatek jeszcze podjechac do weta ,tak mowila i chyba musi dostac jeszcze jeden zaszczyk . Dzisiaj bede wiedziec czy jutro bedzie w hotelu wetka ze schroniska to by kudlacza zbadla .
-
Bardzo prosimy o pomoc dla schroniska w Harbutowicach!!!!
Foksia i Dżekuś replied to Mraulina's topic in Już w nowym domu
[quote name='j3nny']jakie namiary podawać w ogłoszeniach o zaginionej Fancie?[/quote] Mozesz do mnie bo . Wczoraj odwiedzilam Toske z Harbutowic ,mieszka na Kozlówku:lol: -
Miał być smalcem - pies z Wieliczki - MA DOM!
Foksia i Dżekuś replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
[quote name='niufek']Jeszcze jedna ofiara ciemnoty ludzkiej .Zamiast zrobic ogrodzenie dla Kur ,to lepiej psa na smalec przerobic :angryy:.[/quote] Ale on przeciez dostal za tego psa na flaszke to co nie odda:mad: Pazurek (lauky)na poczatku byl bardzo przestraszony i trzeba bylo uważac zeby nie ugryzl ale teraz ciszy sieszy sie jak mnie widzi tylko trzeba uwazac bo tylko patrzy zeby zwiac z kojca ,oczywiscie ujada na inne psy za kratkami taki odwazny tylko co by powiedzial jak by byly nie za kratkami:loveu: -
za zrzeczone nie płacimy - szukamy domów tymczasowych
Foksia i Dżekuś replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Oczywiscie kudlacze byly dzisja cale mokre nie wiem dlaczego bo przeciez nie padalo popołudniu ,koce im zmienilam bo byly cale mokre,a malego przelozylam do innego boksu bo kulal na noge i nie dal sie dotknac ale chyba mial spuchnieta . Byc moze sie pogryzly ,one juz nie moga byc razem bo sa zazdrosne.:shake: Trzeba żeby zobaczyl go lekarz ale ja nie dam rady jezdzic codzinnie do weta ,Wczoraj i w sobote bylam z Liskiem ,w czwartek jest kundel , dzisiaj tez bylam w hotelu , jutro musze zajac sie domem. Czy ktos pomoze i zawiezie kudlacza do weta? Co prawda ma byc w hotelu w czwartek wet ale czy dojdzie to do skutku tego nie wiem:shake: