Zdecydowałam się na adopcję Gucia.Ten kochany piesek jest u nas prawie 4 miesiące.Wymaga ciągłej obserwacji i czujności ale razem dobrze sobie radzimy,Ma racje Poker,To stan Gucia pokaże co mu jest.Kropelki od Poker to duża ulga dla Gucia.Liczę na dalszy kontakt.
I ciągle coś zapominam, tylu dobrych dużych mam.Ewa,którą pewnie znacie też mnie ratowała.I też do mnie przyjeżdża i przywozi mi smaczki i dobre jedzonko.Jej też bardzo dziękuję.
Teraz wiem,że ręka krzywdy nie robi tylko mizia ale kiedyś bałem się,Teraz ręka daje mi jedzonko,zakłada szeleczki i na spacerek.Tylko do noska nie lubię ale też wytrzymuję bo potem smaczki.