Też się cieszę.Na ten moment troszeczkę niepewny.Kocurek rezydent niezbyt dobrze czuje się z Perełką.Pani bardzo waiczy żeby Perełka została.Nie ma walk tylko stres b.duzy kocurka.
Kciuki potrzebne
Pierwsze wieści takie-pani dzwoniła i pytała o to czy u mnie Perełka też taka pazerna na żarcie.
Pazerna ,zostało jej z tej biedy,czy przejdzie?
Może trzeba czasu.
Perełka jest rozrabiaka-taki żywioł.
Chciałaby rządzić ale Pelagia nie daje.Jak ma dość ukropka to łapą potrafi przyłożyć.
Śmiesznie to wygląda.Dostaje od starej Pelagii "z liścia" i daje spokój