-
Posts
4497 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zdrojka
-
Podnoszę, tylko tyle mogę :shake:
-
Kochanie, gdzie ty spadłaś?!? Hopaj!
-
Suńka, do góry! Koleżanka znajomej bardzo się martwi o Ciebie!
-
[U][URL="http://img242.imageshack.us/my.php?image=sunia1rp6.jpg"][/URL][/U] [IMG]http://img241.imageshack.us/img241/1492/sunia2yi0kr3.jpg[/IMG] [IMG]http://img242.imageshack.us/img242/2889/sunia1rp6.th.jpg[/IMG] [URL="http://img95.imageshack.us/my.php?image=sunia3pr1.jpg"][IMG]http://img95.imageshack.us/img95/7326/sunia3pr1.th.jpg[/IMG][/URL] Nie wiem, czemu ich nie widać w normalnym rozmiarze, ale na tych i tak można suni policzyć wszystkie żebra :(
-
Zaraz wstawiam zdjęcia (mam nadzieję, że umiem...)
-
W podwarszawskim Wołominie przybłąkała się sunia, wilczyca, tak na oko 4-letnia. Koleżanka mojej znajomej dokarmia ją na terenie zakładu pracy, ale szefostwo nie zgadza się na wpuszczenie jej do budynku :shake: idzie zima, trzeba się spieszyć... Jest strasznie chuda, widać jej żebra. [IMG]http://img144.imageshack.us/img144/6002/sunia4ym3ga7.jpg[/IMG] Oto mail, którego dostałam od znajomej: "Witajcie Kochani... Parę dni temu przybłąkała sie do mnie do pracy strasznie zabiedzona sunia owczarek niemiecki... Jest bardzo, bardzo chuda. Nie ma więcej niż 3-4 lata (tylko tak źle wygląda na zdjęciach ;-)) Jest w b. dobrej formie ogólnie i cały czas zaczepia do zabawy, uwielbia aportować kawałki płytek chodnikowych, ma apetyt, jest bardzo energiczna i lubi dużo mówić ;) Prawdopodobie była wcześniej trzymana na łańcuchu - ma wytartą sierść na szyi. Jest karna i uwielbia towarzystwo ludzi. Jest bardzo łagodnie usposobiona. Pilnie szukam dla niej domu, gdyż zima za pasem i niewiadomo jak długo będzie mogła tu przebywać, gdyż jest nagminnie przeganiana z terenu zakładu przez pracowników i szefostwo... Proszę, roześlijcie tego maila do znajomych. tel kont. 604293409 ELA" Obecny numer kontaktowy: 607991655 (Anouk92)
-
KRAKÓW ZAKATOWANY PRAWIE NA ŚMIERĆ BOLEK udało się go sprowadzić.
zdrojka replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Boluś... Wytrzymaj! Trzymamy kciuki, chciej żyć, zobaczysz, nie wszyscy są tacy okrutni! Nóż się w kieszeni otwiera, jak czyta się o takim zwyrodnialcu :-o :angryy: Jaka szkoda, że nie ma mnie na miejscu :mad: :mad: :mad: -
Radku, sama nie wiem. Moja sister po tym doświadczeniu powiedziała, że już nigdy więcej nie będzie miała zwierza, bo nie chce już tego drugi raz przeżywać. Może i lepiej... Ale obiecałam... Szajbusku... popłakałam się :placz: Wiem, że one wszystkie "tu" są z nami. I Norcia, i Migaczek... Ale ich tak bardzo brakuje, właśnie chodzi o to głaskanie ręką w miejscu, gdzie normalnie byłaby ich łepetyna wciskająca się pod pachę do pogłaskania. Śniegu już nie ma... Ale bedzie jeszcze.
-
Oj, wspóldziała, współdziała tam zza chmurki na pewno :cool3: I Ty też o tym doskonale wiesz, tylko nie chcesz przyjąć do wiadomości. A co Ty myślisz, żo ona pozwoli Ci na to, żebyś się zastanawiała, zamartwiała, jak tam kolejna bida czeka na takie serducho jak Twoje?!? My damy Ci czas, ale Puńka chyba nie... Wiem, że może jeszcze za wcześnie, ale posłuchaj tego, co ma Ci do powiedzenia Twoja kudłata Puńka :angel: i nie pozwól, żeby kolejny psiak musiał spędzić zimę w schronisku. Wiem, że naciskam, ale ja teraz nie mogę wziąć pieska, więc chociaż z Tobą będę się cieszyć. I będę się bardzo domagać fotek, żebyśmy wszyscy w tym uczestniczyli :multi:
-
Mój Migaczek robił dokładnie to samo, co Norcia, szczęka w dół i nabieramy, ile się da. Kochał śnieg. I każdej zimy podchodził do niego, jakby go pierwszy raz widział. Kochane psiaki... [']
-
Ma_rudko, tak jak pisałam, pamiętamy. A wiesz, że co raz częściej noszę się z zamiarem powieszenia zdjęcia Migaczka na ścianie nad łóżkiem? Zaczynam wspominać dobre chwile, to, co pamiętam radosnego i coraz lepiej się z tym czuję... To powoli przestaje być tylko ból, pojawiają się radosne a nawet śmieszne wspomnienia o jego głupich wyczynach, zdjęciach... Mam nadzieję, że Tobie czas też powoli przynosi ulgę. To jeszcze potrwa, u mnie też, ale nie płaczę już za każdym razem, jak o nim pomyślę. Puńka jest śliczna (jest!!! nie "była")! Pamiętaj o tym! Ania
-
Jak byłam jeszcze bardzo mała, chyba 3-4 latka (już wtedy ciągnęło mnie do psów :cool3:) to (zasłyszane od rodziców) przed sklepem zaczęłam głaskać setera i psiulek tak się ucieszył, że gwałtownie podnosząc pyszczek walnął mnie w brodę i przygryzłam sobie wargę. Ja w płacz, właściciele i moi rodzine od razu na miejscu, właściciele ma niego huknęli, ja tłumaczę, że to tylko ja chciałam, a pies łapka do góry i próbował cały się pod nią schować... Wiedzą, o co nam chodzi, nie przepraszają, ale wiedzą.
-
Ma_rudko, wybieraj, wybieraj szybciutko! To będzie najszczęśliwszy psiak na świecie :multi: Dla wszystkich naszych czworonogów, które już za TM ['] ['] [']
-
Rybc!u, pamiętamy o Mikuni :-( ['] to dla Niej
-
Radku, pamiętamy :-( ['] dla Norci w dzisiejsze święto Głaski dla Sarci.
-
To już 2 miesiące, jak Ciebie nie ma :-( I cały czas, jak wchodzę do rodziców, to ostrożnie otwieram drzwi, żeby na Ciebie wleźć albo żebyś mi nóg nie poprzetrącał, jak będziesz leciał się witać. Brakuje mi smyczy wiszącej przy wejściu, miski z wiecznie porozchlapywaną wodą, zapaszku, jaki roztaczałeś dookoła siebie po spacerze w deszczu ;) Rodzice specjalnie dla Ciebie zamienili dywany na terakotę. Za późno... Opiekuj się nami i sam żyj już bez bólu, szczęśliwy... To dla Ciebie ['] ['] ['] Będę pamiętać, na zawsze.
-
Ma_rudko, tak, tak tak... Trzymamy kciuki nieśmiało :lol:
-
Dziękuje Niunia że byłaś....
zdrojka replied to Red_Riding_Hood's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Może faktycznie tak miało być... -
Jagienka, nic dodać, nic ując. Trzymaj się Radku. Ja... mój Migacz... dopiero... aż... 2 m-ce temu odszedł.. to tak dawno i niedawno. Wiem, co czujesz :-( Ale powoli zaczynam się uśmiechać, patrząc na zdjęcia i wspominając. Wymiziaj Sarcię Dobranoc Ania
-
Młoda bokserka odwodniona i zagłodzona juz w nowym domu :))))))
zdrojka replied to justynavege's topic in Już w nowym domu
Ja przy moim Migaczku nie puszcałam :razz: , ale i tak patrzył na mnie z wyrzutem, jakbym to ja była źródłem smrodka...:cool3: A ustabilizowanie diety na chwilę musi pomóc. Jak na suche reaguje? -
Młoda bokserka odwodniona i zagłodzona juz w nowym domu :))))))
zdrojka replied to justynavege's topic in Już w nowym domu
A co robi po "puszczeniu"? Moje psisko wąchało za dooopką, wykrzywiało mordkę, wstawało i wychodziło, mówiąc "ale tu daje... to nie ja... w ogóle o co chodzi?" i uciekało do drugiego pokoju :evil_lol: -
A to rozrabiaka jeden :razz: A wieści cudowne, nie mogę się doczekać czwartku :multi:
-
Dziękuje Niunia że byłaś....
zdrojka replied to Red_Riding_Hood's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Karolinko... No i cóż Ci napisać. Poczytaj o moim Migaczku, tak Ci zazdroszczę, że możesz do Nuczki pójść, przynieść jakiś smakołyk, porozmawiać z nią, ja nie mam takie takiej możliwości. I nie byłam z Migaczem, tak jak mu obiecałam (a może bardziej sobie) w tej ostatniej chwili. Wiem, że może słowo "zazdroszczę" w tym wypadku jest trochę nie na miejscu... Byłaś z Nuczką tak długo i tak jak pisałam ma_rudzie, nie mogłaś nic więcej zrobić, nawet jakby to był udar. To był jej dzień, godzina, minuta... Pielęgnuj dobre wspomnienia, pomogą Ci przetrwać ten najtrudniejszy okres. ['] dla Nuczki Ania