Beatko, Aniu, wiecie, że ja bym bardzo chętnie...
Ale jeszcze za wcześnie dla TZ-ta, a poza tym czeka nas gigantyczny remont, przestawianie ścian, tu na razie nie będzie miejsca dla psinki.
Ale podnoszę, podnoszę...
Muszę ją wstawić u mnie w pracy w końcu. Nie wystawiałam, bo miałam nadzieję, wiecie na co, ale teraz... :placz: Pogadaliśmy trochę, może po remoncie, ale to i tak jeszcze jest pod wielkim znakiem zapytania :shake:
Pies musi lubić koty, poza tym nasza Kita musi polubić psa, a z tym będą chyba większe kłopoty, bo Kita wychodząca. Jak jej małe były w domu (odrzuciła je po cesarce) to prawie się wyprowadziła, bo "dom już nie jej", będzie ciężko więc i z psem, a nie mam sumienia trzymać jej na siłę w domu.
Przepraszam za mały offik, ale tak wygląda sytuacja w dużym skrócie.