Jump to content
Dogomania

zdrojka

Members
  • Posts

    4497
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zdrojka

  1. Misio w górę, ja też się nie zgadzam zostawienie DT samemu sobie!
  2. Jeśli chodzi o karmienie i masowanie... Moje przez miesiąc dostawały wyłącznie (mamusia nie karmiła wcale) Kittymilk beapharu w ilościach i z częstotliwością podaną w ulotce (4 tyg. - 4 razy dziennie, co 2-3 godziny to było zaraz po urodzeniu). W wieku 4 tygodni zaczęłam podawanie mokrego mięska juniora, ale nie chciały jeść same z miseczki, więc kładłam na ręku i właściwie to wysysały je z zagłębień na dłoni, bardzo to lubiły. Robiły już same do kuwety i mogłam przestać masować brzuszki i okolice. Jak miały 5 tygodni przestałam karmić z butelki, zostawiałam mleko na spodeczku, ale bardzo mało piły, aż się zaczęłam niepokoić, dopiero wet mnie uspokoił, że koty większość płynów czerpią z tego mokrego mięska, więc po prostu mało piją. Jadły juz same ze spodeczka. Oddałam pierwszego do nowego domku, jak miał chyba 9-10 tygodni. To tak z grubsza, jeśli chodzi o opiekę. Uda się, zobaczysz, a Sonia na pewno pomoże.
  3. Tweety, bardzo mi przykro, aż nie mogłam uwierzyć, jak zobaczyłam tytuł. Nic nie mogłaś zrobić, tak widać miało być :-( Może Sońka coś przeczuwała i dlatego tak się nimi w pewnym momencie zaczęła zajmować?
  4. Dać mu psa obejrzeć, zobaczyć... Jak się zakocha, to na amen. Tylko czasem nie w tym, którego trzeba najszybciej wyciągąć ze schronu... A czasem niestety odpuścić na trochę i nie naciskać... Ja Foresta brałabym nie patrząc na wszystko, ale cóż zrobić, mieszkamy razem i nie chcę potem kłótni o psiaka, trudno, niech on decyduje, ale jak mu psiak wpadnie w oko, to nie ma zmiłuj.
  5. Tak jak pisała Monia, Sarcia została wyadoptowana do innego domku, płakałam strasznie :-( Kity nie ma. Kocurek przychodzi, daję mu jedzonko z antybiotykiem. Dopatrzyłam się, że ma straszne rany na grzbiecie. Musiał go albo jakiś pies złapać za kark, albo może samochód... Ale po antybiotyku zupełnie nieźle się goją. Wyłazi coraz więcej miejsc ze strupami bez sierści, ale skóra jasna, niezaogniona. Zobaczymy. Kocur chyba towarzyski, stałam dziś pod oknem, rozmawiałam ze znajomą, a on cały czas przy nas siedział. Przenósł się potem w krzaki obok, ale dalej słuchał, jak gadamy. Pogłaskać dalej się nie daje. Oszczędza lewą tylną łapę przy chodzeniu, musiał być nieźle poturbowany. Katar ma nadal, ale mniejszy, już mu tak z nosa nie leci. Zastanawiam się, czy nie założyć mu wątku tu czy na miau.pl, tylko kto go złapie, żeby zawieźć do weta? Jest taki dziki jeszcze... To podwórkowy kot, chyba nie mieszkał w domu, dobrze mu na dworze - mamy w okolicy sporo "karmiących" pań. Przybrał troszkę na wadze, ale nie lubi Whiskasa, dziś już nic innego nie miałam, to skoczyłam do sklepu, a on się okazał wybredny. Ech, Migacz, Migacz, czemu Cię tu nie ma? Tak mi Ciebie brak... Byłeś taką moją ostoją, miałam zawsze się w kogo wypłakać...
  6. Monia, odszedł mój Migacz, odeszła też Kita, nie wiem, czy za Tęczowy Most, czy tylko do innego człowieka, już się pewnie nie dowiem. Suczka, którą miałam adoptować 10 czerwca została wyadoptowana komuś innemu mimo zapewnień, że ma już u mnie dom... Mnie też smutno i źle, ale musimy się trzymać, bo bez nas zwierzaki nie mają szans. I tyle.
  7. Cieszę się, że trafiła na Ciebie. Czy znajdzie swojego właściciela, czy zostanie u Ciebie, to i tak wszyscy będą szczęśliwi.
  8. Meluś, nie wzywaj go do siebie na razie, wybłagaj tam na górze dla niego jeszcze duuuużo czasu!
  9. Hop, brudasku! Znajdź kogoś, kto Ci będzie łapki wycierał po spacerze...
  10. Domki pewnie czekają, aż małe podrosną :loveu: I może nauczą się korzystać z kuwety :evil_lol:
  11. Kucyka, kucyka... :evil_lol: Tylko mu grzywy brakuje...
  12. One są słodkie :loveu: Tak wyglądały moje w wieku ok 2,5 tygodnia:
  13. Dajcie znać, kiedy, jak będę wolna, to pewnie, że tak. W przyszłym tygodniu pracuję 9-17. Dajcie znać SMSem, jakby co, to oddzwonię.
  14. Próbowałyście na transportowym? Spróbujcie pogadać z Patią, dopytać, któ wiózł, może będzie mógł to zrobić jeszcze raz.
  15. amelka, a jest szansa na lepsze zdjęcia? Z boku, przy człowieku, żeby było widać jej wielkość? I może bez krat dałoby radę? Tak jak ktos pisał wcześniej, dobre zdjęcie to podstawa, bardzo często dzięki niemu psiak trafia na domek, a raczej potencjalny domek trafia na psiaka...
  16. O tak, ja też bym chętnie małą zobaczyła :loveu:
  17. Skoro transport znad morza do Patii do Wieliczki się udał, właśnie etapami, to musi się udać i Wam!
  18. Jak widzisz, że taki brzdąc zaczyna siusiać to go trzeba od razu przenieść do kuwety, żeby tam skończył. Trochę posika po drodze, ale co zrobić, jakoś je trzeba nauczyć.
  19. Sama opowiadała, że brała psy do domu, bo nowi właściciele mogli przyjechać dopiero po 23. Kochana kobieta. O wyżełku mówiła, ale to on, nie ona.
  20. O, właśnie, dzięki asiamm. Bardzo sympatyczna kobitka. Popłakała mi się w telefon opowiadając, jak brała sunie, której teoretycznie nie powinna, ale to taki fajny młody psiak, tak patrzyła... i nie mogła się oprzeć.
  21. Wiem, rozmawiałam z Panią... nie pamiętam imienia, mówiła, że jest. Ale ja chciałam Sarę :-( Przejdzie mi pewnie, ale to takie niesprawiedliwe.
×
×
  • Create New...