Jump to content
Dogomania

zdrojka

Members
  • Posts

    4497
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zdrojka

  1. Mieszkamy w bloku, ale na parterze, niedaleko Wyścigów Konnych w Wawie, więc dwa kroki od nas jest tzw. zielony tor treningowy, miejsce, gdzie spotyka się mnóstwo psów z osiedla. To jest pełnowymiarowy tor wyścigowy z trawą wewnątrz, więc wyobraźcie sobie, jak to wygląda. Poza tym można się przejść ładnych kilka kilometrów w stronę lotniska, nieużywane tory kolejowe, łąki itp do ganiania. W drugą stronę są tzw. Pola Mokotowskie, wielki teren ze sporym wybetonowanym stawem, mnóstwo trawy, psiaków, kaczek itp. Tam też będziemy jeździć. Dzieci (na razie) brak, ale kto to wie :evil_lol: Będzie miała dobrze, obiecuję. Zdjęcia będą, więc zainteresowanych zapraszam. Męczyłam tego mojego TZ-ta, dziś w końcu podjął męską decyzję :diabloti:
  2. Rozmawiałam już z Panią Anią ze schroniska w Miedarach i jestem umówiona na wtorek przed 12. Jej, już się nie mogę doczekać!!!
  3. Na 100, na 200, na 1000 procent!!! :loveu: Pytajcie o co chcecie, sprawdzajcie domek, ale biorę, biorę i płaczę ze szczęścia!
  4. Ja ją chcę! I biorę! Tylko doczekam do wolnego w pracy, żeby ją przyzwyczaić choć przez kilka dni do nas, zanim pójdziemy do pracy. TZ w końcu się zdecydował :multi:
  5. Suńka jest przepiękna :loveu: [IMG]http://img444.imageshack.us/img444/5635/czarna1akb5.jpg[/IMG] [IMG]http://img114.imageshack.us/img114/7162/czarna2jr7.jpg[/IMG] [IMG]http://img514.imageshack.us/img514/3060/czarna3ls7.jpg[/IMG]
  6. Ewcia, mnie też się to zdjęcie strasznie podoba :loveu:
  7. Basię zmogło chróbsko żołądkowe, ma temperaturę i ledwo żyje. Na wieś jedzie więc dopiero jutro, mam nadzieję, że choć trochę jej przejdzie. Okazało się, że Karmelek uwielbia czesanie, zapomina o całym świecie i poddaje tej przyjemności :p
  8. Dzięki dziewczyny. A kobitki z posokowców też się zajęły i mam nadzieję, że to będzie z dobrym rezultatem. Trzymajcie kciuki.
  9. To jeszcze dwa zdjęcia wstawiam, jeszcze u swojej rodzinki. Jaki on był szczęśliwy :loveu: I jeszcze będzie na pewno! [IMG]http://img509.imageshack.us/img509/9532/karmel1ayu5.jpg[/IMG] [IMG]http://img509.imageshack.us/img509/7233/karmel2ajk4.jpg[/IMG]
  10. Witamy SuperDoga :loveu: Ja broń Boże nic nie przekręciłam, a tym bardziej nie poganiam w żaden sposób :p Chodziło mi o to, że proponowałyście pieszczochowi domek tymczasowy, ale myślimy z Basią, że będzie chyba lepiej, jak zostanie na razie u niej, chyba większych problemów jej nie sprawia i nie ma jakiegoś większego musu na razie się go pozbywać. Widać, że bardzo go lubi, ale masz rację, to nie jest pies dla każdego. Miał stracha przy wsiadaniu do auta, ale wystarczyło jedno podejście dwóch osób, żeby się przełamał. Swoją drogą bardzo nas to ucieszyło, bo Basia chciała z nim pojechać dziś do rodziców na wieś, co jej się dzięki temu udało. A psiak czuje się tam o wiele lepiej, niż w mieszkaniu. Bardzo jestem, a właściwie jesteśmy Wam wdzięczne za pomoc, dostałam dziś maila z potwierdzeniem aktywacji konta, pewnie niedługo się u Was pojawię.
  11. Właśnie, Justynka, o to też chodzi. Wyślij mi jak możesz na adres azdrojkowska[małpa]eranet.pl (piszę ze słowem "małpa" zamiast zwykłej, bo potem spam dostaję).
  12. Dostałam info od Baśki: "Rozmawiałam z nimi dziś: one (Śląskie hodowczynie posokowców) będą też szukać - chcą wyłączność na zasadzie sprawdzenia i akceptacji nowej rodziny adopcyjnej. To znaczy - jeżeli jest chętna rodzina - to one weryfikują i sprawdzają ją. Proponowały też, że mogą przetrzymać psa u siebie po 7 lipca (jak oddadzą małe szczenięta). Ale powiedziałam, że może nie koniecznie? Sama nie wiem... Pies dziś smutasek od rana, zabieram go trochę na wieś. Nie będę miała możliwości być na internecie za często - tylko z kawiarni internetowej. Ale wrócę w poniedziałek CHYBA?" Karmel na wsi staje się radośniejszy, jak ma więcej przestrzeni do latania, więc świetnie, że go Baśka zabrała. Z tym oddawaniem go do DT na Śląsk mam dylemat, bo z jednej strony miałby tam pewnie więcej przestrzeni (nie wiem do końca, nie znam warunków), a z drugiej, tak jak ktoś tu wyżej pisał, posokowce źle znoszą zmiany, czy to miejsca, czy to właściciela, więc może lepiej niech zostanie u Basi. Ona nie chce się go pozbyć, tylko czuje, że jest nieszczęśliwy w mieszkaniu w bloku. Jak myślicie?
  13. Zgadzam się z Tobą w 100 procentach. Baśka chce dobrze dla Karmela, sama widzi, że pies się męczy w mieszkaniu. Ale mam nadzieję, że znajdziemy mu domek najlepszy na świecie. Pseudohodowców też się boję. Przepraszam, ale muszę iść spać, bo jutro nie dam rady. Będę po 16. Dobranoc.
  14. Katcherine, Baśka właśnie dlatego nie chce go trzymać w mieszkaniu, bo się potwornie nudzi, ten smutek w oczach właśnie z tego siębierze, on nie ma co robić...
  15. Nie ma mnie do 16 jutro mniej więcej, ale piszcie, piszcie, każde info się przyda...
  16. Katcherine, radź, co robić, potrzebujemy pomocy w szukaniu domku, sama wiesz...
  17. Szukamy domku z ogrodem... pod lasem...
  18. [COLOR=black]A to mailowy opis wg byłych właścicieli:[/COLOR] [FONT=Verdana][COLOR=black]Nigdy nie było zniszczen związanych z kopaniem, jedyne co to biegając może cos rozdeptac, ale nie pcha się miedzy grzadki czy kwiatki.[/COLOR][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2][COLOR=black]Nie szczeka na wszystkich przechodzących (gdy przyzwyczai się do miejsca), natomiast jeśli ktos staje przed brama osobiście lub samochodem, bądź tez wchodzi na teren pies szczeka, nie skacze na ludzi ; slowem "spokoj" bądź "wystarczy" można go uciszyc w większości przypadkow (nie dotyczy to listonosza i smieciarza których psy nie lubia z natury).[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=black]Gdy dzwoni dzwonek lub ktos puka pies idzie do drzwi. W domu szczeka sporadycznie, ujada tylko jeśli jest przywiązany na nasz widok, kiedy chce być odczepiony.[/COLOR][/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=black]Jezdzi samochodem i nie ma choroby lokomocyjnej. Nie należy go jednakze karmic tuz przed wyjazdem. Dla bezpieczeństwa psa i ludzi należy go przyczepiac (szelki plus pas lub smycz). Jezdzi na tylnim siedzeniu. Jedynym mankamentem jest to ze gubi jednoczesnie duzo siersci. Z nami troche podróżował (był w gorach, na Mazurach). Jest również przyzwyczajony do zostawania na czas naszej nieobecności w hotelu.[/COLOR][/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=black]Nie szczeka gdy słyszy sąsiadów w bloku. Gdy jest sam przewaznie spi lub obgryza kosc jeśli taka ma. [/COLOR][/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=black]Rano jest aktywny dopóki nie wyjdzie na dwor. W dzien jest bierny. Po poludniu lub pod wieczor lubi pobiegac lub pospacerowac. Przed snem lubi się pobawić - aporty i inne. Cala noc spi ( od 20-tej do 8-mej rano) bez zmiany miejsca i bez łażenia. i nie budzi nas rano.[/COLOR][/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=black]Jeśli Caramel ma do dyspozycji ogrod, nie potrzebuje właściwie wcale obsługi. Dobrze jest mu porzucać cos co mobilizuje go do "konstruktywnego" biegania, ale to tyle. Jeśli się nie ma problemu z kupami na trawniku, można go nawet nie wyprowadzac. Można go zostawic przypietego przed domem, byle w cieniu i z miska wody.[/COLOR][/FONT]
  19. Wklejam maila od Baśki, ma się niedługo zarejestrować. Pierwsza część jest jej, druga byłych właścicieli. Pies nazywa sie Caramel od koloru sierści. Jest młody, radosny i skory do zabawy (spontanicznie aportuje) i można go jeszcze wiele nauczyć. Jest przyzwyczajony do warunków domowych, nie ma problemu, żeby zostawał sam, kiedy nas nie ma zarówno w zamknięciu, jak i przywiązany na dworze. Poza początkowym okresem, kiedy zjadł poduszkę i czapkę, nie zniszczył niczego, nawet zostawiony sam na kilka godzin. Przy przestrzeganiu pory jedzenia "wypadki" mu się nie zdarzają. Gdy ma dodatkową potrzebę staje się aktywny i przychodzi o tym "powiedzieć". Jada raz dziennie, wieczorem. Nie ma uczulenia na pokarm i można go karmić wszystkim (co odpowiednie dla psa). Polecałabym jednak dobrej jakości "chrupki" dla psów. Można mu też samemu gotować (ryz + warzywa + mięso), bardzo to lubi. Caramel nie jest wymagający, pod warunkiem, że poświeci mu się trochę uwagi. Jest bardzo towarzyski, chodzi za nami po domu, kładzie się tam, gdzie jesteśmy. Jedyny moment, kiedy trudno go okiełznać następuje, gdy wracamy do domu i pies się cieszy, dlatego przed spacerem lepiej chwilę odczekać. Macha wtedy ogonem i nie słucha nikogo, ale nie skacze na ludzi. Nie wchodzi również na meble (w tym kanapę i łóżka) ale lubi dywany czy chodniki, upodobał sobie również miejsce pod stołem. Posłanie u nas nie istnieje, pies śpi na dywaniku typu "Ikea", ale jeśli już, polecałabym plastikowe, gdyż wilklinę może obgryzać. Do gryzienia potrzebuje czasami solidną kość wolową lub podobne produkty ze sklepu dla zwierząt do oczyszczenia zębów, które póki co są w doskonałym stanie. Caramel nie jest agresywny, nawet kontaktach z innymi psami (nie tylko sukami). Od małego przebywał z dzieckiem i nigdy nie wykazywał negatywnych zachowań wobec innych dzieci. Nigdy też nikogo nie ugryzł, nawet w zabawie. Ma natomiast mocny ogon, którym można dostac po łydkach. Jest to dorastajacy pies, u którego systemem nagradzania, a nie karania, można wszystko osiągnąć. Niewiele mu pozostalo po nieokrzesanym szczeniaku, jakim był. Stabilna psychika - nie boi się szczepień, ostatni rok był pod Warszawą w domu z ogrodem przy lesie. Raz zdołał uciec i przez parę godzin biegał po terenie. Wrócił sam po południu niestety bardzo cuchnący - musiał się wytarzać w jakiejś padlinie. Wychowywany w domu z małym dzieckiem i małą znerwicowaną suczką kundelkowatą, która go ustawiała i nim żądziła. Z psem można było zrobić wszystko - w szelkach jeździł samochodem przypięty na krótko, zimą ciągnął sanki z 4-letnim dzieckiem, zostawał sam w domu na 9 godzin, nie gryzie i nie niszczy (to już przeszłość - po tym jak zjadł poduszkę i czapkę). Ewidentnie tęskni za młodym, stanowczym mężczyzną - za każdym takim tęsknie patrzy. Ostatnimi czasy jego życie było trochę stresujące - właściciele oddawali go coraz częściej do hotelu: urlop, przygotowania wyjazdu z kraju, itd... Pies nie nadaje się dla starszych ludzi. Jest za bardzo ruchliwy i żywotny, bardzo lubi się bawić - aportować, biegać, bawić się w berka, chowanego itd. Jest bardzo radosny. Uwielbia inne pieski i dzieci. Musi więc mieć z nimi duży kontakt, inaczej tylko tęsknie patrzy na nie przez zakratowane okno (mieszkanie na parterze).
  20. Katcherine, pisz do mnie DUŻYMI literami. Z jaką osobą z adopcji? Z forum? Kto to jest?
  21. Tylko allegro trochę się boję, Baśka jeszcze nie wtajemniczona, a same wiecie, jak bywa z aukcjami...
  22. Rakija, może Ty wiesz, to jest bawarczyk czy hanowerski... Bo on jest wielki strasznie, za duży jak na bawarczyka... Dzięki Ewcia, przyda się bardzo.
  23. efka, dlatego napisałam "no comment" Ja stanęłabym na głowie, żeby go zabrać ze sobą, ale nie znamy realiów, co tam się wydarzyło... Dodałam telefon do Basi w pierwszym poście.
  24. Katcherine, dziękuję, tylko napisz, gdzie go na tym portalu szukać, bo ja chyba ślepa jestem :oops: Justynka, ciągnie na smyczy mocno, ale to chyba dlatego, że niewybiegany. Baśka bywała na Polach Mokotowskich, warszawiacy wiedzą, co to takiego, ale jakimś cudem znalazł się na drodze zatrzaskiwanych drzwi od samochodu i ma stracha przy wsiadaniu do auta. Popracujemy nad tym. Dziś już przy wspólnym działaniu wsiadł, więc będzie dobrze :p A przestraszyła się Baśka okropnie, wcale jej się nie dziwię. Powinna tu już niedługo być, więc sama napisze.
  25. Nie ma. I jest strasznie duży jak na posokowca, wzrostu ON-ka. Zaraz dopiszę numer do Basi, tylko muszę uzgodnić. Anilla, dzięki wielkie!
×
×
  • Create New...