Mam chętny domek na Karla... Bardzo sympatyczny Pan, sensownie mówił ;)
Ma trójkę (albo dwójke) dzieci, ... najmłodze dziecko jest w przedszkolu a starsze chodzą do podstawówki.
Pan ma duży ogród i Karl miałby dostęp i do domu i do ogrodu, a spał by w przybudówce, czy w garażu, w każdym razie ocieplane to jest. Nie siedział by ani w budzie, ani w kojcu :)
Pan mówił, ze weekend zabierał by Karla z rodziną na długi spacer.. mieszkają niedaleko łąk i plaży (jeśli dobrze zrozumiałam)
wcześniej mysleli o bernardynie, ale stwierdził, zę benek mógłby niechcący zrobić krzywde dzieciom ( w sensie, ze przewrócił by, albo jak by skoczył do zabawy... bo to duże cielsko )
Pani Irenka ma się zająć resztą.... Bo Państwo mieszkają w ....Skierniewicach.... w tych nieszczęsnych skierniewicach :roll:
az mnie coś zakłuło jak sobie to uzmysłowiłam :roll:
W każdym razie teraz czekamy na decyzje toz, czy mozemy się sami zająć kontrolą...