-
Posts
18622 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Asior
-
no i skończy się tak,że Omar weźmie innego psa a Filipek odejdzie sobie w kotłowni... o!!! OO NIE tak nie będzie.... sprawa została teraz już przeniesiona na wyższy szczebel..... Jeśli nic się dziś nie wyjaśni jutro walę z grubej rury :angryy:
-
[quote name='Cudak']Lekarz powiedział mi po usg, że da mi skierowanie na badanie serca płodu w 20. tc, czyli w przyszłym tygodniu, kiedy będę na kolejnej wizycie u niego. Nie wyjaśnił dlaczego, a ja nawet nie zapytałam, bo mówił to, jakby to było coś normalnego... a teraz się martwię, bo widocznie coś z serduszkiem jest nie tak :([/QUOTE] chodziło mu albo o USG genetyczne, na którym się bada serce dokładnie (pomiary i takie tam), chyba właśnie koło 20 tc się go robi...
-
zapisuje się na wątek... Cudny maluch... [IMG]http://lh4.ggpht.com/_qNss_7XIIIU/S1V6Pf3lbnI/AAAAAAAAE8E/3Rp5A3BSxOU/P1180011.JPG[/IMG] [IMG]http://lh5.ggpht.com/_qNss_7XIIIU/S1V6RO6fFaI/AAAAAAAAE8I/-Jav-REbG34/P1180012.JPG[/IMG] [IMG]http://lh5.ggpht.com/_qNss_7XIIIU/S1V6Sr-R6VI/AAAAAAAAE8M/pLFcGLvibyg/P1180017.JPG[/IMG] [IMG]http://lh5.ggpht.com/_qNss_7XIIIU/S1V6VS7iSrI/AAAAAAAAE8U/y8Zjq8WRZaU/P1180020.JPG[/IMG]
-
[quote name='stonka1125'][FONT=Fixedsys][COLOR=Red]KIEDY PIES STAJE SIĘ NIEPOTRZEBNY[/COLOR][/FONT] Nawet nie wiem co napisać, bo sytuacja była do przewidzenia............Mało bystra panna zakochała się w ślicznej suni sprzedawanej na allegro, bardzo jej na suni zależało więc nawet wylicytowała wyższą kwote czym chwaliła się że hej, sunia słodka, kochana, jak mówiła o niej właścicielka "moja córunia".W międzyczasie pojawiła się na horyzoncie kolejna chora myśl, kupujemy yorka dla mamy, wtedy lekko minęła chęć zajmowania się astką (?)(wcześniej była jeszcze ukochana jamniczka,.....), więc suka była przerzucana od znajomych do byłego chłopaka i tak w kółko, niepotrzebna, ogłupiona, nie wiedziała kto jest jej właścicielem no i tak przerzucana z miejsca na miejsce zaszła w ciążę, szlag mnie trafił!!!!!!!Co ze szczeniakami?Okazało się że dla wszystkich są SUPER domy, nie wiem co z resztą szczeniaczków sprzedawanych za 200 zł, jeden trafił do mojego sąsiada i to właśnie był Mundek.Mundzio jest świetnym wesołym psem, obecnie ma 8 miesięcy i jest wulkanem energii....................no i w tej chwili WIELKIM PROBLEMEM:-(Zupełnie nieułożone, zwariowane i bardzo kłopotliwe 30 kilo, jeżeli nie uda się znaleźć mu domu, doświadczonego w pracy z bullowatymi Mundek trafi nie wiadomo gdzie, nie wiadomo do kogo, jest mi strasznie żal małego, poprosili o szukanie domu bo właśnie właścicielowi trzy dni temu urodziło się dziecko, on sam przeprowadza się do swojej narzeczonej a u niej nadal jest matka Mundka bo jej zakichana "mamusia" pojechała w świat, Mundek jest bardzo żywym psiakiem, i zamęcza sunię zabawami, nie daje nikomu spać, jest niewybiegany i szaleje w domu...........Szlag mnie trafia jak o tym myślę i muszę o tym pisać, wiem jak wiele porzuconych i katowanych jest na dogo, ale czy Mundka nieszczęście jest mniejsze dlatego że jakoś tam dbano o niego, że ma aktualne szczepienia i jest dobrze odżywiony???????????????Szukam po prostu domu dla psa, który ten dom zaraz straci, boję się że zaraz ktoś wpadnie na świetny pomysł żeby go sprzedać a wtedy same wiecie, nie muszę pisać............ LINK DO ZDJĘĆ MUNDKA: [url]http://picasaweb.google.pl/stonka1125/Mundek#[/url] Chłopczyk jest grzeczny, wychowany z dziećmi, myślę że był dyscyplinowany biciem, podchodząc do innych psów i "swoich" ludzi prawie się czołga,Mundi jest spuszczany ze smyczy na osiedlu i często podchodzi do moich psów, one niestety go nie lubią, ostatnio podczołgał się do małej ratlerkowatej śliwki a ona rzuciła się na niego, myślałam że wyrwie mi rękę, mały nawet nie uciekał tylko położył się na plecach bardzo uległy, zero agresji,uwielbia inne psy, niewykastrowany:-(, potrzebuje ludzi którzy będą z nim pracować a potencjał drzemie w nim ogromny, jest zdrowy, ma aktualne szczepienia, urodził się 07.05.2009 [B][COLOR=DarkRed]PROSZĘ O POMOC DLA MUNDKA[/COLOR][/B][/QUOTE] [IMG]http://lh4.ggpht.com/_qNss_7XIIIU/S1V6Pf3lbnI/AAAAAAAAE8E/3Rp5A3BSxOU/P1180011.JPG[/IMG] [IMG]http://lh5.ggpht.com/_qNss_7XIIIU/S1V6RO6fFaI/AAAAAAAAE8I/-Jav-REbG34/P1180012.JPG[/IMG] [IMG]http://lh5.ggpht.com/_qNss_7XIIIU/S1V6Sr-R6VI/AAAAAAAAE8M/pLFcGLvibyg/P1180017.JPG[/IMG] [IMG]http://lh5.ggpht.com/_qNss_7XIIIU/S1V6VS7iSrI/AAAAAAAAE8U/y8Zjq8WRZaU/P1180020.JPG[/IMG] [url]http://www.dogomania.pl/threads/178047-Kolejny-bullowaty-juA-niepotrzebny-dom-potrzebny-na-cito[/url]
-
Przekochany Weron z nowotworem, prosi o wsparcie finansowe - MA DOM!!
Asior replied to tsu's topic in Już w nowym domu
[quote name='Cudak'][B]Greven[/B] chce się nawrócić. Tylko mój proboszcz-egzorcysta coś nie ma czasu do Niej zadzwonić, bo po kolędzie chodzi :diabloti: [/QUOTE] hmmm... lepiej późno niż FFFFcale :roll: [quote name='Cudak'] Ja się cieszę :razz: Gorzej z tym, że tyję...[/QUOTE] kochana, nie narzekaj.. przy pierwszej ciąży przytyłam marne 25 kilo :evil_lol: [quote name='Greven'] Weron zasrał mi na rzadko samochód. Od godziny zbieram się, by iść to posprzątać. Po ciemku, z latarką... Już widzę, jak mi to sprawnie idzie. Hm, może poczekam do jutra? Kupa się zamrozi, smród mniejszy... Bleah, fuj![/QUOTE] ojeeeeej, jaaak mi przykro :roll: [img]http://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/a065.gif[/img] -
a tam po drugiej stronie siedzi sobie jedna "pani" i śmieje się z nas jak to pięknie nam przyblokowała możliwość ruchu :shake: na zwłość wszystkim udowodni, ze Filipka Omar nie dostanie, tak???? po prostu przegięcie pały!!!!:angryy:
-
chyba Argo :roll:
-
ja i wszyscy wiem kto to.. Pani Basiu, Nie powinna Pani się przejmować tym co kraczą Pani nad uchem tamte kobiety.... KTOZ powinien coś z nimi zrobić, na pewno tak tego zostawić nie można, bo już nie raz działała jedna z tych kobiet na szkodę TOZ-u Nie odpuszczę tematu........ :angryy:
-
misieek, KUŹWA.. mieszkam na drugim końcu miasta, mam dwójkę dzieci których nie mam z kim zostawić kiedy mi się zechce... pracuję do godz 16 w domu jestem po 17 w schronisku byłam pierwszy raz od miesiąca w tą niedziele, KIEDY MAM JECHAĆ DO HOTELU JĄ OBFOCIĆ?? Uważasz, że lepiej ją było zostawić tam w tym lesie, nie??? CUDNIE!!!!!
-
masz o jeden za dużo albo przed ostatnim masz enter wciśnięty
-
Fiodor i Sara zaginęły!Szczecin i okolice - POMOCY!
Asior replied to polciuaa's topic in Już w nowym domu
zobaczcie.. cała polska szuka tej suni..... :shake: [url]http://www.dogomania.pl/threads/173615-Polsko-pomA-A-PrzyA-AE-cz-siAE-do-poszukiwaA-Rudki-Ona-moA-e-byAE-wszAE-dzie[/url] -
Ania pisała, ze wyjeżdża na tydzień, więc na pewno nie ma dostępu do neta....
-
kolejne dni nie pomogą Filipkowi :shake:
-
Kudłacze w potrzebie - wątek dyskusyjny - PROSZĘ O NIE CYTOWANIE ZDJĘĆ
Asior replied to leni356's topic in Już w nowym domu
tu wątek promyczka: http://www.dogomania.pl/threads/178018-Nie-pA-acz-nade-mnAE-JeA-li-tak-ma-wyglAE-daAE-moje-A-ycie-to-proszAE-pozwA-l-mi-odejA-AE jest też więcej zdjęć na picassie -
.... [IMG]http://img297.imageshack.us/img297/7654/1001906w.jpg[/IMG] [IMG]http://img709.imageshack.us/img709/5094/1001915s.jpg[/IMG] [IMG]http://img297.imageshack.us/img297/4192/1001917y.jpg[/IMG] niestety zdjęcia nie nadają się do ogłoszeń.... trzeba zrobić ujęcia gdzie dobrze widać jego pychol i całą posturę. Fajne jest to zdjęcie co tata ma jego kufe w ręce.... jak będą lepsze zdjęcia to wrzucę go na labradory w potrzebie
-
Fiodor i Sara zaginęły!Szczecin i okolice - POMOCY!
Asior replied to polciuaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='agnieszka32']Niestety, to nie mój Fiodorek... ale jaki on biedny, chudy, odmrożony :placz::placz::placz:[/QUOTE] aga, gdybyś Ty go na żywo widziała :( masakra :( zdjecia nie oddają jego chudości.. -
Kudłacze w potrzebie - wątek dyskusyjny - PROSZĘ O NIE CYTOWANIE ZDJĘĆ
Asior replied to leni356's topic in Już w nowym domu
[quote name='Madallena']Paluch to najwiekszy koszmar, ktory przezylam :( nie wytrzymalam, dlatego juz mnie tam nie ma :( a bylam tam co tydzien i obserwowalam wszystko co sie dzieje. no proszę.. a takie piękne programy o nich parę lat temu były, ze takie wspaniałe przyjazne miejsce to jest :roll: [quote name='mamanabank']Przedstawiam Wam jeszcze cos jakby mix maltańczyka z Łowicza, nie wiem, czy wpada do kudłaczy...? wrzuć go na wątek mikro psów :) http://www.dogomania.pl/threads/176778-MIKROPSY-w-potrzebie?p=13920608 [quote name='Madallena']Trzeba sprobowac. Nie macie kogos z krakowa kto ma klatke pozyczyc? Mysle, ze dwa tygodnie wystarcza... Ulka ma pożyczoną od Amigi klatkę , na taki krótki czas pewnie będą mogli pożyczyć..... dziołszki...... uwaga.. kolejny koszmar :( [quote name='Helga&Ares']Promyczka poznałam dzisiaj. Do tej pory mam łzy w oczach. To co zobaczyłam, przeszło moje najśmielsze oczekiwania... To maleńkie, zaledwie ok. kilku kilogramowe ciałko nosi na sobie tyle krzywdy wyrządzonej przez człowieka, że nie sposób sobie tego wyobrazić. Takie maleńkie ciałko, a tyle cierpienia:placz: W tej chwili pojechał na cito do kliniki, bo w schronisku nie miał szans na przeżycie... Promyczek to piesek, który wygląda na starszego, ale może być przecież skutecznie wyniszczony. Nie wiemy jakie życie miał do tej pory, ale szczęściem nazwać tego nie można... Przywieziono go z Kościana. Tyle wiem. Tam go porzucono. Nic więcej o Nim nie wiadomo. Jak wygląda Promyczek? Zagłodzony, cały w kołtunach, poraniony, miejscami łysy(szczególnie brzuszek i uszka) - ma jakieś ektopasożyty, za długie pazury, jest cały wygięty, nie stoi prosto, przewraca się, marznie... TO STRASZNE, DO JAKIEGO STANU MOŻNA DOPROWADZIĆ PSA! Kiedyś musiał być piękny... Maleńki, puchaty piesek, pozwalający na wszystko:placz: Mam nadzieję, że przeżyje, że ktoś go pokocha i będzie żył jak na psa przystało, ze będzie szczęśliwym i kochanym pieskiem... Zobaczcie Promyczka: -
tak Arkadia w domu, ten czarny (jeśli to nie biała) to pies który siedzi już z 3 lata w schronie to wielkie "bydle" i nie wiem co to za mix, to taki mega amstaff :D KANA, maluchów już żadnych nie ma.... Arkadie też wykasuj :) Przy Argo napisz, ze wymaga konsekwentnego DOŚWIADCZONEGO w pracy z amstafami opiekuna.... (tak dla informacji, zaczął pokazywać różki, stawia się do opiekuna.. Na lidce próbował ale mu pokazała kto rządzi.. na mnie też , nie warczał ani nie próbował ugryźć, ale zaparł się i miałam nie lada problemy, żeby go wstawić do boksu.. W pewnej chwili się naprawdę przeraziłam :) ) Laki jest, ale kompletnie nic nie wiem więcej na jego temat :( a on wygląda na coraz bardziej agresywnego, więc musiał by go chcieć jakiś naprawdę wielki zapaleniec.... Tery też dawno nie wiedziałam , zapytam o nią w następną niedziele.... co do tego Red Nosa to Jak myślicie zakładać mu osobny wątek czy na ogólnych bulowatych go zostawić????