Jump to content
Dogomania

elik

Members
  • Posts

    81667
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    316

Everything posted by elik

  1. Basiu, jeśli nie pojawi się jakieś sensowne, i niezbyt kosztowne rozwiązanie, to podtrzymuję moją propozycję.
  2. Nesiu słodka, współczuję i przytulam. Znam ten ból. Na cushinga leczymy naszego Aflinka o roku i poprawy nie widać, choć ma przepisywane coraz większe dawki vetorylu. Zaczynał od dawki 24, a teraz ma 40 mg Ja miałam już być na działce, ale akumulator odmówił posłuszeństwa, a tam na tarasie w klatce siedzi kocurek, którego złapałam w niedzielę wieczorem, w poniedziałek znajoma zawiozła go do weta na kastrację i miałam go potrzymać w klatce trochu dłużej niż zwykle, bo chudzinka wielka z niego. Znajoma chodzi kilka razy dziennie, żeby dać papu i opróżnić kuwetę, ale mówi, że jak nie przyjedziemy dzisiaj, to go wypuści, bo nie ma siły na tym upale chodzić do mnie i jeszcze do klatki łapki. Łapiemy 3 małe kocięta. 2 już złapane, jeden jeszcze gdy byłam na działce i został jeden do złapania. Znajoma chodzi do klatki co godzinę i sprawdza czy maluszek się złapał. Faktycznie może to być męczące. Trudno. Jak go wypuści toi tak będzie przychodził się żywić. To chyba jakiś kotek z sąsiednich gospodarstw. Przychodzą do nas się najeść, bo jak uważają tubylce, kot powinien wyżywić się sam. Przynajmniej w lecie. No i jeszcze sprawa liska. Młody, chyba chory pojawił się u nas na działkach. Chcemy mu pomóc, ale wykonaliśmy już wiele telefonów, ale skutek nie taki jaki chcielibyśmy. Mogą go złapać i uśpić, albo odstrzelić. Żadna z tych opcji nie wchodzi w rachubę. Co robić, gdzie szukać dla niego pomocy? Samochód odpalił. Jedziemy na działkę
  3. To Ty nie wiesz co mówisz. Odnośnie umów cywilno-prawnych są tomy przepisów, które ja częściowo znam, a Ty nie masz o nich pojęcia. I to już faktycznie koniec dyskusji z mojej strony, bo to rozmowa, jak ze ślepym o kolorach.
  4. Trafiłaś, jak kulą w płot, co z resztą nie rzadko Ci się zdarza. Lepiej nie wypowiadać się w sprawach na których się nie zna. Z handlem miałam i mam do czynienia tylko wtedy, gdy robię zakupy. Sama złośliwość ni wystarcza, trzeba jeszcze mieć pojęcie o tym, o czym się mówi. Kończę dysputę na temat umów, bo to psu nie pomoże, a i więcej nie mam zamiaru dyskutować o tym, co jest OCZYWISTE
  5. Dlatego bezpiecznie jest nie gwarantować głową. Ja nigdy tego nie robię.
  6. Do moich obowiązków służbowych należało m.in. zawieranie umów różnego rodzaju. Umowę można wypowiedzieć, jeśli jest to zapisane w treści umowy. W takich przypadkach ustalony jest także umową okres wypowiedzenia, o ile nie jest on uregulowany ustawowo (w umowach o pracę).
  7. Ma prawo? W zasadzie umowa tego nie przewiduje, nie mówiąc już o przyzwoitości. Po dwóch tygodniach podobno doświadczony dom, za który ktoś ręczy głową, każe zabierać psa. Gdzie? Do schronu? Przecież to chyba oczywiste, że tak prędko nie znalazł się dom stały. A odnoście czasu zawierania umowy na przyszłość, też uważam, że lepszy byłby zapis -na czas nieokreślony, do czasu znalezienia domu stałego-.
  8. Nawet więcej niż troszkę, a za to DT ktoś gwarantował głową. Biedna Suzi pewnie już pokochała obie panie
  9. Nadziejeczko kochana, bardzo, bardzo serdecznie dziękuję za uwzględnienie Miłeczka w Twoim bazarku
  10. No właśnie o tym piszemy
  11. Racja, tym bardziej, że w przyszłym tygodniu zapowiadają upały powyżej 30 stopni. Ale i operacji nie powinna mieć podczas takich upałów. Bardzo się cieszę, że jamnisia pojedzie do Kasi.
  12. Biedny Brysiu Biedna maarit Przytulam serdecznie, trzymaj się.
  13. Plameczka to była moja podopieczna. Tak mi przykro
  14. Pani Kasia przysłała do Basi paragon i zdjęcie leku, który zleciła wetka. Basia przesłała 219,00 zł na konto Pani Kasi. Musimy się sprężyć i zwrócić to Basi.
×
×
  • Create New...