Jump to content
Dogomania

elik

Members
  • Posts

    80990
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    312

Everything posted by elik

  1. Wtargnęliśmy do domu :cool1: Rendi (czytaj schronu), z marszu. Rendi nie zjadła nas, chociaż taki rozwój sytuacji wchodził w rachubę :evil_lol: Na terenie swojej rezydencji była nastroszona i nieco warcząca, ale gdy tylko wyszliśmy poza, spadł z niej obowiązek strużowania i okazało się, że to bardzo radosna i miłośna sunia. Ochoczo przemierzyła z nami ponad kilometr, jaki dzielił nas od lecznicy "Nasze Zwierzaki". Gdy dotarliśmy, Pani doktor już wychodziła, ale miłość do zwierzaków kazała Jej zawrócić :loveu::loveu::loveu: Podczas wstępnego rozpoznawania sytuacij, zadzwonił do mnie brat zmarłego właściciela Rendi, ten, który wg słów obecnego tymczasowego opiekuna (kolega zmarłego), nie chciał przyjąć Rendi do domku. Tymczasem on przyjechał właśnie po Rendi wielkim samochodem i z całą rodzinką :lol: No ale skoro już byliśimy u pani wety, Rendusia dostała kujkę w doopkę, pedikir, smakołyki od Pani doktor i nowy kaganiec. Wracała radosna jak skowronek, wyścigując się z Bartkiem :lol: jakby wiedziała, że czeka na nią nowy, dobry domek tymczasowy, a o ile zgodzi się z rezydentką (oby), to nawet stały. Po krótkiej wymianie zdań i nr-ów telefonów, czułych powitanio-pożegnaniach, Rendi odjechała do domku, a Perfi, Bartek i ja poczłapaliśmy do swoich spraw, mając nadzieję, że sprawy Rendi ułożą się pozytywnie. Perfi złobiła kilka zdjęć i mam nadzieję, że poznacie tę miłą suńkę, a także zobaczycie koszmar w jakim przyszło jej żyć i zrozumiecie czemu prosiłam o pomoc dla niej. Ogromnie się cieszę, i mam nadzieję, że przyszłość Rendi jest już pewna i jasna :multi::multi::multi: :cunao: Bardzo Wam wszystkim dziękuję, a Perfi i Bartkowi po stokroć :calus: :calus: :calus: :Rose: :Rose::Rose::Rose: Jesteście KOCHANI
  2. [quote name='Perfi']nie najpierw chcemy ja poznac... fajnie by bylo jakbysmy dostaly klucze do tego budynku[/quote] No to jestem, udało się skończyć zebranie przed 23-cią :lol: Klucze będą, będzie więc możliwość dowolnego układania odwiedzin :razz: Jutro zaszczepimy ją p. wściekliźnie, bo poprzednie szczepienie miała 3 lata temu :crazyeye:
  3. Jesteście zwariowane i kochane :lol::Rose::Rose::Rose::Rose: Jest tak: Sunia wabi się R[COLOR=Red]e[/COLOR]ndi, a nie R[COLOR=Red]i[/COLOR]ndi, jak mówiłam, sorki :oops: Perfi, prośba, zmień jej imię w tytule Sunia nie jest agresywna, ale przed obcymi broni swojego terytorium. Pan wyprowadził ją na neutralny teren i pozwoliła się przekupić skrzydełkiem kurczaka i kosteczką. Już mnie zaakceptowała na tyle, że pozwala się głaskać, a nawet merda przy tym ogonem i daje mi buzi. :evil_lol: Podczas drugiego spotkania pozwoliła mi nawet założyć sobie szelki, które jej kupiłam - nie widzę spacerów z psem, który ma pasek zamiast obroży i jakiś rzemień w miejsce smyczy. Kupiłam i smycz. Będzie NASZA !!! Prosiłam Pana, żeby jeszcze raz skontaktował się z bratem dotychczasowego właściciela i upewnił się, że jej nie wezmą. Ponieważ ja dzisiaj mam bardzo ważne zebranie - rozpoczyna się o godz. 18 i nie wiem czy skończy się przed 23, a Perfi nie może przyjechać przed 18, umówiłam się z Panem, że podam Ci Perfi jego nr tel. (na PW) i Ty sama się z nim umówisz co do dzisiejszego spotkania z Rendi. Chociaż myślę, że na pierwszy raz lepiej byłoby spotkać się z nią, gdy jeszcze będze jasno. Rendi ma książeczkę zdrowia, ale przeciwko wścielkiźnie szczepiona była 3 lata temu - teraz ma 4 lata. Dlatego jutro chciałabym ją zawieźć do weta i kujnąć :evil_lol:
  4. [quote name='Perfi']elik to jest na pradniku??? podjade po poludniu![/quote] Tak Perfi. Cieszę sie ogromnie :iloveyou::iloveyou: Możemy sie umówić, byle przed 18-tą.
  5. O jej, zamiast poprawek, "zrobił się" drugi post. :crazyeye: Wybaczcie. :oops:
  6. [FONT=Verdana]Wraz z bezdomnym, mieszkała w nie funkcjonującym od dawna, warsztacie mechanicznym. Bezdomny opiekował się nią troskliwie - suczka jadła lepiej niż on sam. Od czasu do czasu zanosiłam dla niej karmę.[/FONT] [FONT=Verdana]Bezdomny wskutek choroby znalazł się w szpitalu. Dowiedziałam się o tym od znajomego tego bezdomnego, który wiedział, że interesuję się suczką. Prosił o karmę – zostawiałam ją przed drzwiami byłego warsztatu.[/FONT] [FONT=Verdana]Wczoraj dowiedziałam się, że od miesiąca suczka jest sama, bo bezdomny zmarł po krótkim pobycie w szpitalu. :-(:-( [/FONT] [FONT=Verdana]Jest zamknięta sama, w ciemnym, nie ogrzewanym pomieszczeniu. Tylko 2 – 3 razy dziennie przychodzi znajomy zmarłego, aby na chwilę przywiązać ją do drzewa (ma się tam załatwić) i dać jej jeść. Potem znów zamyka ją w tym ciemnym, zimnym pomieszczeniu. :mad:[/FONT] [FONT=Verdana]Miał zabrać ją brat zmarłego, ale nie zabrał. Znajomy zmarłego też nie może jej wziąć, bo ma psa. Biedna psina siedzi sama, głodna, zmarznięta, zestresowana – tęskni za swoim panam i nie wie czemu on do niej nie przychodzi, nie przytula, nie wyprowadza. :-(:-( [/FONT] [FONT=Verdana]Gdy mieszkali razem, psinka dzielnie broniła swojego terytorium – szczekała, gdy ktoś przechodził. Teraz nawet gdy ją zawołać, nie odpowiada. Widać stres zrobił swoje.[/FONT] [FONT=Verdana]Nie można jej tam zostawić na zimę. Okna pozatykane czym się da, w pomieszczeniu na pewno jest bardzo zimno, a sunia ma krótką, boksiową sierść. Wiem, że gdy żył jej pan, spali razem, tuląc się do siebie. Gdy i tak było zimno, zapalał „słoneczko” na butli gazowej. Ona sama nie przeżyje tam zimy. Samo karmienie jej i krótkie wyprowadzenie nie wystarczy.[/FONT] [FONT=Verdana]Odkąd dowiedziałam się, że jej pan już do niej nie wróci, nie mogę o niczym innym myśleć, jak tylko o tym, że ona siedzi tam sama i przerażona – ciemno, zimno, głodno i nie ma pana.[/FONT] [FONT=Verdana]Ja sama nie jestem w stanie zrobić nic więcej, jak tylko kupować jej karmę. Mam już 2 psy i nie mam warunków, aby przygarnąć jeszcze jedną bidę.[/FONT] [FONT=Verdana]Proszę Was, pomóżmy jej. Nie dajmy jej zginąć ! :-(:-(:-(:-(:-( [/FONT] [FONT=Verdana]Pozostawiona tam, gdzie znajduje się obecnie, zamarznie lub całkowicie zdziczeje.[/FONT] [FONT=Verdana]Może znalazłoby się dla niej miejsce w hoteliku, do czasu znalezienia dla niej domku ? Ze swej strony zobowiązuję się zapewnić karmę i odwiedziny w hoteliku oraz intensywne szukanie domku. [/FONT] [FONT=Verdana]Od pana, kóry się teraz nią "opiekuje" :mad::mad: podczas pobytu w schronisku, została wysterylizowana. [/FONT]
  7. [FONT=Verdana][/FONT] [FONT=Verdana]Wraz z bezdomnym, mieszkała w nie funkcjonującym od dawna, warsztacie mechanicznym. Bezdomny opiekował się nią troskliwie - suczka jadła lepiej niż on sam. Od czasu do czasu zanosiłam dla niej karmę.[/FONT] [FONT=Verdana]Bezdomny wskutek choroby znalazł się w szpitalu. Dowiedziałam się o tym od znajomego tego bezdomnego, który wiedział, że interesuję się suczką. Prosił o karmę – zostawiałam ją przed drzwiami byłego warsztatu.[/FONT] [FONT=Verdana]Wczoraj dowiedziałam się, że od miesiąca suczka jest sama, bo bezdomny zmarł po krótkim pobycie w szpitalu. :-(:-( [/FONT] [FONT=Verdana]Jest zamknięta sama, w ciemnym, nie ogrzewanym pomieszczeniu. Tylko 2 – 3 razy dziennie przychodzi znajomy zmarłego, aby na chwilę przywiązać ją do drzewa (ma się tam załatwić) i dać jej jeść. Potem znów zamyka ją w tym ciemnym, zimnym pomieszczeniu. :mad:[/FONT] [FONT=Verdana][/FONT] [FONT=Verdana]Miał zabrać ją brat zmarłego, ale nie zabrał. Znajomy zmarłego też nie może jej wziąć, bo ma psa. Biedna psina siedzi sama, głodna, zmarznięta, zestresowana – tęskni za swoim panam i nie wie czemu on do niej nie przychodzi, nie przytula, nie wyprowadza. :-(:-( [/FONT] [FONT=Verdana]Gdy mieszkali razem, psinka dzielnie broniła swojego terytorium – szczekała, gdy ktoś przechodził. Teraz nawet gdy ją zawołać, nie odpowiada. Widać stres zrobił swoje.[/FONT] [FONT=Verdana]Nie można jej tam zostawić na zimę. Okna pozatykane czym się da, w pomieszczeniu na pewno jest bardzo zimno, a sunia ma krótką, boksiową sierść. Wiem, że gdy żył jej pan, spali razem, tuląc się do siebie. Gdy i tak było zimno, zapalał „słoneczko” na butli gazowej. Ona sama nie przeżyje tam zimy. Samo karmienie jej i krótkie wyprowadzenie nie wystarczy.[/FONT] [FONT=Verdana]Odkąd dowiedziałam się, że jej pan już do niej nie wróci, nie mogę o niczym innym myśleć, jak tylko o tym, że ona siedzi tam sama i przerażona – ciemno, zimno, głodno i nie ma pana.[/FONT] [FONT=Verdana]Ja sama nie jestem w stanie zrobić nic więcej, jak tylko kupować jej karmę. Mam już 2 psy i nie mam warunków, aby przygarnąć jeszcze jedną bidę.[/FONT] [FONT=Verdana]Proszę Was, pomóżmy jej. Nie dajmy jej zginąć ! :-(:-(:-(:-(:-([/FONT] [FONT=Verdana][/FONT] [FONT=Verdana]Może znalazłoby się dla niej miejsce w hoteliku, do czasu znalezienia dla niej domku ? Ze swej strony zobowiązuję się zapewnić karmę i odwiedziny w hoteliku oraz intensywne szukanie domku.[/FONT]
  8. Delfinko, ty jeszcze tu bidulko. Skikaj do góry.
  9. [quote name='gallegro']Delfinia cały czas szuka domku na Allegro: http://www.allegro.pl/item143738846_delfina_podaruj_jej_dom_na_swieta_.html :multi: :kiss_2::kiss_2::cool2::cool2::Cool!::Cool!::B-fly::B-fly:
  10. Chyba za mało zabiegamy o domek dla Delfinki :-(:-(:-(
  11. [quote name='Jagienka']Mój TZ najprawdopodobniej przyjeżdża w ten weekend z Niemiec to może się zaangażuje :evil_lol: Zapytam i wieczorem dam odpowiedź... Przy okazji jeszcze kołdry i koce podrzucimy jeżeli Amicusy jeszcze potrzebują (Nasze i od elik).[/quote] owe: Jagienko, prosiłam Cię o kontakt w tej sprawie na PW. Mam nowe: 2 karimaty, 2 małe poduszeczki i kołdrę. Może mogłabyś spotkać się ze mną jutro pomiędzy godz. 16 - 18 koło Elei. Wyjeżdżam w piątek rano i wracam dopiero w niedzielę wieczorem.
  12. Bidulko, skikaj do góry po domek - do skutku :-(
  13. :placz::placz::placz::placz::placz::placz:
  14. [quote name='elik']Kupiłam 2 karimaty i wybrałam jeszcze kilka nie używanych już lnianych obrusów, może będa się nadawały do ocieplenia psinkom bud ?? Może mogłabym zabrać się z kimś, kto jeździ do piesków ?[/quote] Dokupiłam jeszcz dwie poduszeczki i kołdrę. Mam także materiał, którym możnaby ocieplić budy z zewnątrz. Czy nie będzie już ziórki ??
  15. [quote name='AgaG']Elik napisz pw do mar. gajko albo zadzwoń do niej. Dziewczyny jeżdza do hotelu spod Ikei około 17-18.[/quote] Chętnie, problem tylko w tym, że nie widzę postów mar. gajko więc nie mogę skorzystać z PW :roll: a nr-u telefonu nie znam :cool1: Może podrzuć mi na PW lub zapdaj na skype`a
  16. [quote name='elik']Kupiłam 2 karimaty i wybrałam jeszcze kilka nie używanych już lnianych obrusów, może będą się nadawały do ocieplenia psinkom bud ?? Może mogłabym zabrać się z kimś, kto jeździ do piesków ?[/quote] Przypominam się :roll: No i mam jeszcze materiał, którym możnabyłoby ocieplić kilka bud od zewnątrz.
  17. [quote name='Perfi']elik operacja jest o 9 ale pieska trzeba odebrac wieczorem jak juz sie wybudzi :)[/quote] Nie tak dawno moja sunia (schronówa ;)) miała sterylkę. Zawieźliśmy ją o godz. 12, a odebraliśmy ją już o 16.
  18. [quote name='Asieq']Zgodnie ze słowami mojego Pawełka możemy samochodem odebrac Norę ale dopiero ok. 18. Ja mogę być wcześniej ale Paweł ma do 18 zajęcia. (znając kolejki do doktora to odbiór bedzie nawet później...)[/quote] A AgaG [quote name='AgaG']we wtorek [COLOR=Red][B]operacja o 9[/B][/COLOR][/quote] Od godz. 9 do 18 czy to nie za długo ? A może ja coś przeoczyłam ?? AgaG, ile w sumie brakuje na operację ?
  19. [quote name='Ela_and_Krzys']Elik, Norcia będzie mieć usuwanego wielkiego guza z pochwy. Operacja jest pilnie potrzebna, sunia krwawi :([/quote] O matko ...:-(:-(:-( To koniecznie trzeba tę operację wykonać jak najszybciej. Ile jeszcze potrzeba forsy ??
  20. Kupiłam 2 karimaty i wybrałam jeszcze kilka nie używanych już lnianych obrusów, może będa się nadawały do ocieplenia psinkom bud ?? Może mogłabym zabrać się z kimś, kto jeździ do piesków ?
  21. [quote name='AgaG']...zostanie 65. Tyle na razie mamy na operację Norci. Ojej!! Co to za operacja i ile jeszcze potrzeba ? Może coś wyskrobę :razz:
  22. [quote name='Jagienka']:lol: :lol: :lol: wszystko zostawione w hotelu :loveu: i się przydało do przewozu psiaków do programu, bo na śmierc zapomniałam[/quote] :crazyeye: co sie przydało do przewozu psiaków ??
  23. [quote name='Jagienka']:diabloti: zlot czarownic :diabloti:[/quote] [quote name='karusiap']heheh oj ciesze sie, ze moge brac udzial w tym spisku:cool3: bardzo milo bylo mi Was poznac:)[/quote] Taaaaak ja także bardzo się cieszę, że dane mi było wziąść udział w tym super sabacie i poznać tak czarujące czarownice :lol: Czarownice zgodnie z duchem czasu przeniosły się z Babiej Góry do marketów :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  24. Piękna jest ta nasza Delfinka, czemu jej tak trudno znaleźć kochający domek :placz:
  25. [quote name='karusiap']ja bede w czarnej kurtce...brunetka:)wezme mojego brytana...:)[/quote] To świetnie, ja będę w kurtce brązowej - kożuszek. Jakby co, poczekajcie chwilkę, będe na pewno.
×
×
  • Create New...