Ja także mam nadzieję, że jest coraz lepiej.
Wczoraj zadzwonił do mnie Pan Artur i bardzo chwalił Beatę, że doskonale określiła charakter psiaka, którego adoptował w miejsce Chani. Jest z niego bardzo zadowolony. Trochu mniej z Korka :( Musi mu wybudować kojec, bo ciągle ucieka na posesję sąsiada, a z niej ma łatwy dostęp poza ogrodzenie. Być może szuka Chani, która często tam właśnie przeskakiwała. Najgorsze jest to, że ten nowy psiak chce się przedostać za nim. Nie udaje mu się to, ale niestety próbując niszczy siatkę :(
Korek przechodzi po siatce do sąsiada jak kot, ale także i przeskakuje ją.
Żeby uchronić Korka przed nieszczęściem, zamierza wybudować kojec 7x10 m i ma nadzieję, że do wiosny Korek zapomni po co przeskakiwał do sąsiada. Biedaczek nie ma lekko. Korek oczywiście.