Jump to content
Dogomania

elik

Members
  • Posts

    81095
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    312

Everything posted by elik

  1. Nie skreślamy. Na razie Nutelcia nie jest gotowa do adopcji, a Pani ma mój nr telefonu.
  2. Bardzo proszę potwierdź na bazarku otrzymanie kwoty 173,60 zł. Link do bazarku jest kilka postów wyżej.
  3. Nie mogłoby być inaczej ! :) Odnosi się to do powodów, dla których Asia mnie pokochała ;)
  4. Cicho sza :(
  5. Przecinek był grzeczny, to klawiaturka czasem za jednym kliknięciem dwie literki, czy cyferki wstawi. Ten typ tak ma, chociaż młodziak jezd :) A Numerek to Pokerek ma w skrzyneczce od wczoraj :)
  6. Na razie i tak sunia nie jest do adopcji. Jak już pisałam 21-go ma mieć szczepienie p/wściekliźnie. Nie możemy adoptować Jej bez tego szczepienia.
  7. Razem wybierzemy :) Kurtka na wacie, ta pani tak bardzo dobrze brzmiała przez telefon :( I to co pisze taż zawiera masę empatii.
  8. Asiunia, ja chciałabym, żeby maleńka zamieszkała w kraku na "mojej" ulicy
  9. Oj tam, oj tam wiesz, że to dla nas normalka :) Ale miło słyszeć :) A w kraku szaro buro :(
  10. Hmmmm na fb dostałam znowu informacje od tych państwa z Mazur, którzy kontaktowali się ze mną jeszcze przed przyjazdem Nutelci do mnie. Wówczas pani wydawała mi się bardzo serdeczna, przejęta niedolą Nutelci. Ponieważ napisali na fb - forum publiczne - mogę przytoczyć ich korespondencję. Nie wkleję tylko ich danych osobowych. Przysłali pełne dane łącznie z adresem i nr tel. Witam, Nie wiem, czy Państwo otrzymali mój ostatni e-mail odnośnie adopcji małej, rudej suni bez nóżki i informacji z jakiego regionu Polski jesteśmy. Chciałam napisać, że ani przez chwilę nie zmieniliśmy decyzji i nadal jesteśmy zdecydowani na przyjęcie małej do naszej rodziny, chciałam też dodać, że oprócz szczerej miłości, mogę dać małej dużo uwagi i poświęcić dużo czasu, ponieważ pracuję w domu - jestem malarką ( olej na płótnie). Bardzo zależy mi na adopcji, nie było chwili, żebym nie myślała o małej suni, czasem trudno mi się skupić na swojej pracy, bo rozmyślam, jak sobie radzi, czy wszystko dobrze, czy ma szanse na prawdziwy dom. Mieszkamy w domu z ogródkiem, dość sporym, jest ogrodzony, ulica bardzo spokojna, niedaleko jezioro, las. Nie wiem co mogłabym jeszcze dodać, by przekonać Państwa, że jesteśmy bardzo dobrą kandydaturą na prawdziwy dom dla małej suni - dom na zawsze. Już tylko mogłyby wypowiedzieć się nasze zwierzęta, które są bardzo przyjacielskie i spokojne. Pozdrawiam serdecznie, Barbara GXXXXX Mieszkamy w Oxxxxxx. Ul . xxxxxxx 25 Nr tel. +48 xxxxxxx Blisko, dosłownie ulicę dalej jest przychodnia weterynaryjna, w której przyjmują dwie miłe panie, także w razie czego pomoc jest prawie na "wyciągnięcie ręki "." Na Mazury kawał drogi, ale nie wolno nam z góry skreślać ludzi tylko z tego powodu, że mieszkaję daleko. Co o tym sadzicie ??? Zawczasu mówię, że gdziekolwiek sunia pojedzie, ja muszę zawieźć Ją osobiście. Musze poznać ludzi z którymi będzie mieszkała. Muszę zobaczyć jak na nich zareaguje, jak oni na Nią i jak będzie mieszkała.
  11. Zapraszam na bazarek na F.B. Piękne szale, książki, kubki, ciuchy, ciuszki, obrazy itp itd Jeśli ktoś nie ma konta na F.B. mogę pośredniczyć w licytacji. https://www.facebook.com/events/318991254911203/ Jeśli ktoś nie ma konta na F.B. mogę pośredniczyć w licytacji
  12. O rany :) Oczywiście, że pomiziam słodziznę od Was oboje :) Pięknie dziękuję za pozdrowienia i pozdrawiam również bardzo serdecznie :) Nie znudziło Męża czytanie ? :)
  13. I oby było coraz lepiej !
  14. Kochana, bardzo dziękuję :) Długość kubraczków jest odpowiednia, to i szerokość będzie dobra, a gdyby była taka potrzeba, to ciut doszyję lub zwężę troszeczkę :) Kochane Dziewczyny, jestem ogromnie wzruszona Waszą życzliwością, serdecznością i troską o maleńką Nutelcię. Bardzo, bardzo Wam Wszystkim dziękuję
  15. Bogusik, Anula bardzo serdecznie Wam dziękuję Dla Jednej serduszka z prawej, a dla Drugiej z lewej ręki :) Adres jak najbardziej ten sam :) Kubraczek ciepły bardzo się Nutelci przyda, bo po wyjściu z domu bardzo szybko marznie, choć przecież jeszcze nie ma tak zimno, a poza tym dotychczas była w kubraczku, a i szeleczki to w zasadzie połowa kubraczka :) Co będzie jak przyjdą mrozy ?? Na jednym bazarku licytuję wełniany kubraczek, to ewentualnie będę go Jej zakładać pod spód Alaskan malamutte z pewnością potwierdzi, że sunia jest niesamowicie delikatna. Taka malizna, że czasem jak biorę Ją na ręce, to aż się boję mocniej ścisnąć (żeby nie upuścić), żeby nie zrobić Jej krzywdy, a z drugiej strony ma się ochotę mocno Ją przytulić :) Chudziutka jest jeszcze bardzo :( Histeryczka jedna dała w kość :) No ale wreszcie bez tego kaftaniczka, który bardzo jej przeszkadzał, będzie mogła chodzić :) Tota, czy odesłać kaftanik ? Może się jeszcze przydać na jakąś maliznę :) Na weta "dorobię" bazarkami. Tylko muszę zrobić zdjęcia. Niunia od kłębu do nasady ogoneczka ma 29 cm długości więc oba kubraczki mają idealna długość. Klatkę z piersiami ma nasza Nutelcia, jak na taką maliznę, dość rozbudowaną. Ale gdyby ubranka były za wąskie, to myślę, że można będzie doszyć odpowiedniej szerokości pas z polaru zapinany na rzepy i będzie ok. Przydadzą się, oj przydadzą,bo teraz Nutelcia ma goły brzuszek więc będzie jeszcze prędzej marzła. W najgorszym razie zawinę Ją w wełniany szalik i zepnę agrafkami. Nie może marznąć !!! Do poniedziałku już niedaleko :) Wszystko na to wskazuje :)
  16. Tak na szybko, bo dopiero co wróciłam z Nutelcia od weta, a jeszcze muszę kilka domowych spraw pozałatwiać i na co najmniej 2 godz. wybyć z domu :( Tak się wczoraj zajęłam problemem zdjęciowym, że zapomniałam podesłać Ci adres. Na szczęście teraz nie jest u nas szczególnie zimno, a jak maleńka zaczyna się trząść, to wkładam ja pod ciepłą kurtkę i zapinam zamek. Ostatnio jak wetka zobaczyła, że przed wyjściem wkładam maleńka pod kurtkę (było zimno), śmiała się, że mamy wspólną kurtkę :) Dzisiaj jak będę miała wolna chwilkę, sprawdzę ten pomysł z napisami, który wczoraj wpadł mi do głowy. Witaj Asiu :) Szwy zdjęte, ale niestety nie bez krzyku :( Niunia, to histeryczka mistrzowskiej klasy ! A siły ma tyle, że nie spodziewałabym się po takiej maliźnie. Były płacze, krzyki, próby gryzienia, wyrywanie się. Umęczyłyśmy się obie z wetką. Sporo suczek i kawalerów przechodziło takie zabieg u mnie w DT, ale żaden psiak nie rozrabiał tak, jak ta kruszynka. Żałuję bardzo, że nie nagrał tego ktoś z boku. Byłby niezły ubaw. Dwie dorosłe kobiety w pełni sił, nie mogły spacyfikować jednej maleńkiej suczki :) Inna sprawa, że trzymałam Ją niezbyt mocno, żeby nie zrobić Jej krzywdy, żeby nie złamać jakiejś drobnej kosteczki, a smarkula wykorzystywała to i wywijała się z rąk,jak piskorz. Ale to już jest na szczęście za nami. Jeszcze tylko szczepienia i... żegnaj wetko :) Za całą opiekę posterylkową zapłaciłam dzisiaj 82,00 zł. Nie dostałam f-ry, bo dzisiaj nie było właścicielki, a tylko ona je wypisuje. Dostanę na e-mail. Dzisiaj mam tylko potwierdzenie operacji kartą. 21-go mam odrobaczyć Nutelcię, a 28-go przyjechać z nią na zastrzyk p/wściekliźnie. We wtorek w przyszłym tygodniu będę mogła Ją wreszcie wykąpać. Capi troszeczkę. Czuje to wyraźnie, jak wywali swoje ciałeczko na podusi przy mojej twarzy :) Jak myślicie, jaki szampon byłby dla Niej najlepszy ?
  17. Ja bym rozklejała gdzie się da, a wybór ewentualnego domy i tak od Ciebie zależy :)
  18. Witamy :) Dziękuję Agusiu :) Miłego, dobrego dnia Gusiaczku :) Picasa otwiera albumami i to mi bardzo odpowiada. Tworzę w Picasa albumy tematyczne. Poza tym Picasa to faktycznie prawdziwy album, który w dodatku pozwala oszczędzić miejsce na dysku :) Z tym wywalaniem to delikatnie, bo zdjęcia usunięte z serweru, znikają z miejsc, w których były wklejone :) Jeśli wklejałaś jakieś zdjęcia z Picasa na wątki, to po zlikwidowaniu Picasa zdjęcia znikną z wątków. Widuję na niektórych wątkach takie szare kółka zamiast zdjęć.
  19. Zdjęcie piękne pod wszystkimi możliwymi względami - i piesio prześliczności, piękna chata, piękny, słoneczny dzień, piękna kompozycja....
×
×
  • Create New...