No właśnie tego się boję, że Bingo będzie czuł psychiczny dyskomfort widząc jak zajmuję się maluszkami, a nie nim. I niestety on jest teraz bardzo słabiutki i nawet Mała, która uważa go nadal za guru, nieraz niechcący go potrąci, to Bingo się zatacza. A co będzie jak maluszki wpadną na niego w zabawie ? Ale mimo wszystko jestem dobrej myśli :)