-
Posts
81 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by sylwiasong
-
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Jestem załamana, wczoraj powtórzyliśmy badania i jest zle:-( . Zrobiliśmy tylko badanie moczu i krwi na mocznik i morfologie po pozostałe badania tydzień temu we Wrocławiu wyszły ok.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Mocznik skoczył jeszcze do góry jest 135 :placz: ,a było 96.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Morfologia w miarę ok.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Badanie moczu: cw. 1010, ph 7,5 , białko ślad, ketony ślad, leukocyty do 10 w .pw, [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Nabłonki płaskie nieliczne, pojawiły się nabłonki okrągłe czyli nerkowe nieliczne, bakterie dość liczne i dość liczne pasma śluzu.:placz: [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Na tyle na ile się znam nerki tracą zdolność zagęszczania i zakwaszania moczu.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Moja pani dr długo myślała czytała ksiązki i dala w końcu antybiotyk typowo na drogi moczowe Palim 2 x 2 i lek homeopatczny Cantharis D4 na drogi moczowe, który ma brać dość długo.Za tydz znow badanie moczu i mocznik sprawdzimy czy sie cos poprawi.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Wczoraj cały dzień przepłakałam, wpadam już powoli w depresje bo jestem słaba psychicznie i bardzo się martwię.Chcialam wczoraj wiecej badac zrobic ale dr powiedziala ze nie ma potrzeby co tydz robic tych samych badan jeśli pozostale wyszly ok., z jednej strony dobrze to o niej świadczy bo nie chce mnie naciągać na dodatkowe koszta.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Powiedzcie co mi teraz radzicie wszystkie jesteście bardziej doświadczone ode mnie….:roll: [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Na pewno będziemy robic to badanie na cystatyne C i może inne badania jak BeataSabra, krew można pobrać nawet u mojej przychodni w Wieluniu bo tez współpracują z tym laboratorium w Niemczech , tylko moja wet musi się dowiedzieć jaka dodatkowa wiedze da nam to badanie, bo ze nerki ma chore to już wiemy.[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Dziś będę dzwonić do moich wet z Wrocławia, dermatologa bo gronkowiec cos licho przechodzi, do dietetyk bo musi chyba niebawem przejść na dietę nerkowa…..niech wiem czy będzie chciała to jeść w ogóle. Teraz bierze antybiotyk boje się ze znów straci apetyt…. Dziewczyny czy Abacil P to to samo co Abacil roztwor 500 ml bo tylko taki roztwór do dezynfekcji mogę dostać w aptece internetowej, podobno tego Abacilu P nie ma w żadnych hurtowniach już….Nie dość ze nerki chore to jeszcze ten gronkowiec:shake: [/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman][B]Jagoda[/B] jak bedziesz miec chwilke odezwij sie do mnie na dogo albo gg, potrzebuje teraz kazdego wsparcia, sama w dodatku tez jestem chora-mam angine.[/FONT][/SIZE]
-
Cieszę się, że trafiłam na ten watek, bo juz mysłałam ze mi sie taki waliot trafil:loveu: Moja córcia ma 14 m-cy i jest trochę chorowitym pieskiem, od mnałego ma problemy z nerkami, potem dopadł nas gronkowiec, alergia, regularnie ma robione badania ze wzgledu na nerki i jest wozona do Wrocławia na USG.Sonia jest bardzo rozpieszczona, ma tyle zabawek co niejedno dizecko, ale i tak podczas naszej nieobecnosci potrafi zrobic niezły sajgon... Ostatnio własnie ma bardzo aktywne dni (bo jest czas ze potrafi przez pol dnia przespac i wtedy czasem w nocy sie budzi i broi).Dywan juz dawno został pozbawiony fredzli:shake: , płyty kompaktowe sa wyciagane z polek i gryzione, nie mówiąc już o gazetach i ksiązkach.Chociaz ostatnio prze kilka m-cy był spokój i nie robiła wielkich szkód, toi od tego tyg znów się zaczeło: -obgryzła nam w pokoju stołowym drewniana ławę, teraz juz z obu stron, --rozpruła poduszke , która była dekoracja do wypoczynku, z poduszki wyleciały drobne kuleczki ze steropianu i niczym pierzynka połozyly sie na dywanach w calym domu.Cóz sprzatanie zajelo nam tylko 2 godz....:mad: Jeszcze na dodatek w zesżły poniedziałek wydalila moje majtki:crazyeye: , nawet nie wiem kiedy je zjadla, ale widocznie raz zapomnialam zamknąc drzwi do łazienki i wywlokła je z kosza na pranie (wczesniej zjadla juz podkolanówke i 3/4 piłki gumowej, na szczescie wszystko wydaliła).W tym samym dniu weszła z łozka na biurko, dorwała swój płyn do przemywania oczu i plyn do uszu i rozgryzla obie butelki , troche na pewno wypila:placz: a reszte wylala na dywan.... Biedulka na drugi dzień nie miała w ogole apetytu i jak w czwartek pojechalismy na badania kontrolne krwi bo znow podskoczylk jej mocznik i leukocyty i wlasnie moglo to byc spowodowane zaburzeniami zoładkowymi i biegunka.Przynajmniej taka mam nadz bo 2 tyg wczesniej wszytskie badania nerkowe wyszly super i nie chcę wierzyć ze jej sie tak nagle pogorszylo.Od kilu dni czuje się juz super i znów wariuje i wreszcie ma dobry apetyt, mam nadzieje ze dziś wyniki badan będa juz dobre bo musielismy je powtornie sprawdzic poniewaz w przyszłym tyg chcemy ja sterylizowac. Trzymajcie za nas kciuki.
-
[quote name='drzalka']czy to tepat ow adze..bo tak patrze po postach i jakis maly off sie zrobil :roll: :eviltong: .. więc Lena coś mi ostatnio schudła ( bedzie sterylka moze cos przytyje).... ważyła 23, waży 20.7 kg - ma 12,5 miesiąca ( jest nierodowodowa)[/quote] [B]Drzalka[/B] nie martw sie moja córcia tez ma 14 m-cy i wazy 21 kg, jest drobna i trochę widac jej zeberka, ale tez mam nadzieje ,że jeszcze przytyje,Ogólnie moja jest troche chorowita, od 6 m-ca ma problemy z nerkami, miała juz gronkowca na pyszczku,-teraz znów wrócil, ale go wypędzilismy:) ma tez alergie skórne, ropieja jej oczka.Wymaga opieki i pielęgnacji, ale jest cudna i kocham ja najbardziej na swiecie.Sonia jest bardzo podobna do twojej Lenki i tez nie jest rodowodowa.Za tydz bedzie sterylizowana, mozesz mi napisac jak u Ciebie przebiegła sterylka i czy długo dochodziła do siebie?
-
Mój skarb ma 14 m-cy, a juz duzo przeszła.Jak miała 6 m-cy było podejrzenie zapałenia kłebuszków nerkowych, po leczeniu przeszlo, ale badania kontrolne nerek ma co 1-2 m-ce robione i koniecznie USG-jezdzimy z nia do Wrocławia.Ogólnie nerki ma cały zcas kontrolowane, bo boimy się żeby w starszym wieku nie pojawilo sie przewlekła niewydolnośc nerek:placz: Przeszła juz tez gronkowca na pyszczku-kuracja antybiotykowa, teraz znów wrócil,ale przegonilismy go tym razem samymi masciami.Z apetytem tez cięzko jest, sa dni,że nawet wołowinka jej nie smakuje,a czasem zje nawet sucha karme Renala.Ale niestety ogolnie jest drobna i zeberka jej troszke widac. Jest bardzo rozpieszczona i wymaga trochę pielegnacji, specjalne witaminy, kwasy tłuszczowe na zdrowa skóre, Ipakitine na nerki, szampon oczywiscie antyalergiczny, czasem Scanomune na odporność.....Ogolnie czesto bywam z nia u wet i kasy juz mnóstwo na nia poszlo, ale tak ja kocham ze nigdy nie żaluje na nia pieniązków, tylko przykro mi ze jest taka chorowita, bo jak ona sie gorzej czuje to ja zaraz tracę radośc zycia.
-
Sliczna panienka podobna do mojej Soni:)_My tez mamy sterylizacje za tydzien , Sonia ma 13 m-cy,pozdrawiam;)
-
O kurde ale chamstwo, nie dosc ze czlowiek płaci i czeka w niecierpliwości na wynik to jeszcze nawet nie powiadomią o czasie co się stało. Na Twoim m-cu tez bym sie bardzo wkurzyła.:angryy: Sonia tez będzie miec za jakis czas robione to badanie na cystatyne C we Wrocławiu na AR u doktora Joniksza. Kurde zauwazylam dzis na pościeli jakis plamy brazowo-brunatne:crazyeye: , czy to mozliwe zeby Sonia znów miała cieczkę???ostatnia zaczeła jej sie 31 marca, to by byly tylko 3 m-ce odstepu.To by była jej 3 cieczka, a pomiedzy pierwsza a druga cieczką było 4 m-ce odstepu.Nic, bede ja dalej obserwowac.
-
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Aha, ja tez zauważyłam ze Sonia od kilku dni więcej pije wody, zaczynam się tym niepokoić, posikuje w nocy na swojej plandece w łazience, oddaje chyba częściej mocz i więcej pije (dotychczas raczej niedużo pila wody), tym bardziej boje się, że to znów dały znać o sobie nerki.:-( [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Aha jeszcze zapomniałam wam napisać ze wyszły jej znów krostki na pyszczku, korzystając z tego ze byłam na AR we Wrocku poszłam z nią na konsultacje do dr Popiela-dermatolog i on to obejrzał i powiedział ze to znów może być gronkowiec(ostatnio miała w marcu i 3 tyg była leczona antybiotykiem Synergal).Dr Popiel dal jej Bactroban i preparat z kwasami tłuszczowymi, który mam mieszać z jej jedzonkiem).Na razie krostek jest malo ale jak dwie się podsuszą to wychodzą dwie nowe ropne. Na ulotce pisze ze Bactroban można stosować max 10 dni, ale nie jestem pewna czy jej pomoże, tym bardziej, że ciągle chce go zlizywać, najlepiej jak jej smaruje tym na noc. Nie chce znów antybiotyku doustnego [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Co ja mam robić, :shake: [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Kiedyś [B]SylwiaN [/B]pisała cos o preparacie [B]Abacil P[/B], ze się go rozcieńcza i smaruje tym krostki, czy mogłabyś napisać cos dokładniej na ten temat, czy jest na receptę etc…[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Nie wiem co teraz będzie ze sterylką Soni (teraz akurat była dobra okazja bo jajniki czyste, macica niewidoczna), mam już odłożone 500 zł na ten cel, dietetyk mówi ze po tym zabiegu Sonia może miałaby tez lepszy apetyt. Jak w najbliższym czasie tego nie zrobię to nie wiem kiedy bo może niedługo znów mieć cieczkę (miedzy pierwszą a druga cieczka było tylko 4 m-ce różnicy).Ale pozytywne jest to ze moi weci (3 osoby)z mojej przychodni z Wielunia bardzo dobrze nas traktują , widzą ze mam pewną wiedze medyczną, nie jestem laikiem i bardzo dociekam wszystkich informacji, konsultuje Sonie na AR we Wrocku (nawet kilku wet z AR chwaliło moją wet z Wielunia bo ja znają ) wiec widzę ze przykładają się do leczenia Soni i nie podejmują pochopnych decyzji.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Najlepsze w tym wszystkim jest tylko to, że moja córeczka czuje się dobrze, wariuje bardzo i choroby po niej nie widać,:multi: wiem ze tez wszystko wyolbrzymiam, ale tak ja kocham jak chyba nikogo i jest dla mnie najważniejsza :eviltong: [/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Moja rodzina niestety średnio mnie rozumie, nawet moje brat lekarz –wielki naukowiec mało mi pomaga), znajomi patrzą na mnie jak na dziwoląga jak można tak bardzo poświęcić się psu i tyle kasy na niego wydawać, ale wiem ,że chociaż wy mnie rozumiecie[/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]CAŁUJĘ WAS I WASZE PSIAKI I DZIEKUJĘ ZA WYSŁUCHANIE[/SIZE][/FONT]
-
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]U nas tez nie za dobrze.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Wyniki badań krwi :[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Białko całkowite -61 mg/L(poprawiło się bardzo) , sod, potas, chlorki ok.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Kreatynina-1,2[/SIZE][/FONT] [B][SIZE=3][FONT=Times New Roman]Mocznik 16 mmol/L = 96mg/dl :placz: (dwa tyg temu było 42mg/dl-co jest grane?????)[/FONT][/SIZE][/B] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Morfologia-[B]leukocyty 19 a norma jest do 15,[/B] [/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Rozmaz krwi: % leukocyty, monocyty i granulocyty ok. [B]ale ilościowo: granulocyty 2 x przekroczone :placz: [/B][/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]We Wrocławiu powiedzieli nam, ze wzrost mocznika może być spowodowany biegunka i problemami żołądkowymi (Sonia ostatnio zjadła moje majtki :mad: –wydaliła je, podczas naszej nieobecności weszła na biurko i rozgryzła butelkę ze swoim płynem do przemywania oczu i z płynem do przemywania uszu, trochę się wylało na dywan, ale pewnie trochę tez wypiła:mad: ).[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]W środę cały dzień nic nie zjadła., w czwartek miała biegunkę, w piątek byliśmy u wet mojej w Wieluniu i dostała cos na żołądek i jest lepiej już.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Kilka dni temu musieliśmy zacząć podawać jej Peritol na zalecenie mojej wet dietetyk z Wrocławia bo znów przestała jeść. Trochę zaskoczyła i jest lepiej.[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]W piątek badania moczu znów niedobre: sikała dwa razy w nocy, wiec ranny mocz miał niski [B]c.w. 1015, ph aż 8,0 , leukocyty znów do 16 w p.w., erytrocyty świeże do 3 w pw., erytrocyty wyługowane do 2 w .p.w. , ślad ketony.[/B][/FONT][/SIZE] [B][SIZE=3][FONT=Times New Roman]Jestem podłamana:nerwy: [/FONT][/SIZE][/B] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]USG wyszło w miarę dobrze, w nerkach występują drobne mineralizacje i dr Atamaniuk powiedział ze jej nerki wyglądają tak jakby przeszły stan zapalny w przeszłości, albo tez obecnie był stan zapalny, trudno mu ocenić bo są to zmiany przewlekłe , ale uważa, że jest to raczej wynik stanu zapalnego z przeszłości (w styczniu miała mocznik 70, żle się czuła wtedy i z USG było podejrzenie zapalenia kłębuszków nerkowych, była wtedy leczona antybiotykiem i furaginą).[/SIZE][/FONT] [B][SIZE=3][FONT=Times New Roman][/FONT][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][FONT=Times New Roman]Załamało mnie to ze powiedział ze w związku z tym ,że pies w tak młodym wieku miał problemy z nerkami to może w drugiej połowie życia mieć niewydolność nerek:placz: ….jest takie prawdopodobieństwo, ale ma nadzieje ze jego obawy się nie sprawdzą…..bo wcale tak nie musi się stać.[/FONT][/SIZE][/B] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Sonia dostała rozpisaną nową dietę u wet dietetyk, mam tez spróbować z dietami komercyjnymi Royal Canin i Hills p/d rekonwalescencyjnymi. Podobno są bardziej smakowite, maja wysokosprawne składniki i poprawiają stan skóry, dziś ich poszukam w Krakvecie.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Sterylizacja na razie jest odłożona, w tym tyg mam powtórzyć badania moczu, krwi na mocznik i rozmazu (mam wykonać w ludzkim lab)Jeśli wyniki się poprawią to będzie świadczyło to o tym ,że były to problemy z żołądkiem, a jeśli nie to znów może być jakiś stan zapalany w nerkach i znów antybiotyk.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Dziewczyny ja już nie mogę, wszystko było już tak dobrze, a teraz znów załamanie…..:shake: [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [B][FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT][/B]
-
Witajcie My jutro jedziemy z Sonia na AR do Wrocławia na badania.Zdecydowałam sie wstepnie, ze będę ja sterylizować u mojej przychodni w Wielunia, z zastosowaniem mniej inwazyjnej narkozy z tzw antidotum. Jutro robimy USG i badania krwi i moczu zeby dokładnie sprawdzic czy wszystko jest ok, przed operacja warto zrobić sczególowe badania. Ostatnie wyniki moczu się poprawiły- jest juz mniej leukocytow do 10 w pw, przy cw. 1020 jest ślad białka.Białko całkowite w krwi juz wzrosło , jest lepiej.Chce tez omówić z moim doktorem z AR jak dbac o Sonie podczas i po sterylizacji(nawadnianie-kroplówki itd.) Ale bardzo martwi mnie cos innego, znow wczoraj pojawiła sie krostka ropna na jej pyszczku, a dzis druga na brodzie:-( .Boję sie ,że to znów poczatki jakiejs infekcji, nie daj Boże gronkowca, bo ostatnio w marcu leczylismy go 3 tyg antybiotykiem i dlugą kuracją immunostymulatotem-Scanomune. Dzis juz bylam z tym u wet, ale nie bylo moich pani doktor tylko maz jednej z nich i dal jej tylko jakis plyn w strzykawce do przemywania pyszczka. Moze jutro cos poradza weci we Wrocku, bo gronkowiec to bylaby ostatnia rzecz jaka nam teraz potrzebna jak juz zdecydowalisy sie na sterylke.....kurde ciagle cos pod górke...trzymajcie kciuki za nas jutro. Całuje Wasze psiaczki, niech sie nie daja choróbskom!
-
[B][FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT][/B] [B][SIZE=3][FONT=Times New Roman]Teraz ma słaby apetyt, zjada tylko mięsko, a makaronu bardzo mało.Z uwagi na jej problemy alergiczne dostała od wet Clemastinum- antyhistaminowy lek, który m jej tez trochę apetyt poprawić. I dostała furaginum 2 tabl 2 x dziennie, w przyszłym tyg robimy jeszcze raz badania moczu i będzie trzeba zbadać krew za jakiś czas , jeszcze raz to biało i albuminy.[/FONT][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][FONT=Times New Roman]Bardzo się denerwuję bo Sonia już ładnie jadła, nawet puszki z Rogal Canin Renala i Indestine zjadała, a teraz znów slaby apetyt, bardzo dużo spi, chociaz spac to zawze duzo spała, ale to wszystko mnie bardzo niepokoi. Znów zaczynam panikować bo ja kocham tego psa chyba nawet bardzie niż człowieka, jest dla mnie wszystkim …….[/FONT][/SIZE][/B] [B][FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT][/B] [B][FONT='Times New Roman']Wiem, ze tu znajdę zrozumienie, dziewczyny jak sadzicie co się dzieje z moja Sonią, co mozna zinterpretowac po tych wynikach?ja niestety nie mam jeszcze takiej wiedzy jak wiele z Was, także prosze o pomoc.....[/FONT][/B]
-
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Witajcie[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Dwa tygodnie temu byliśmy na USG we Wrocławiu i okazało się ,że nie ma koniecznej potrzeby przeprowadzać sterylizacji u Soni. W opisie podano: w lewym jajniku widoczne są dwie echogenne torbiele każda średnicy około 0, 3cm. Ale jest i tak poprawa w porównaniu do poprzedniego badania. Nie mniej jednak macica Soni jest powiększona i wygląda tak jakby cały czas Sonia miała cieczkę, hormony u niej wariują i ma wycieki przezroczyste, śluzowate z dziurki obecnie bardzo często. Dlatego tez cały czas zastanawiam się co robić z ta sterylną[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Od kliku dni Sonia miała bardzo slaby apetyt także zrobiłam jej bad moczu i oto wyniki[/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]L[/FONT][/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Przejrzystość :mętna, barwa żółta, ph 6,5 ciężar właściwy 1020 (miesiąc temu był 1025), biało-ślad, nabłonki płaskie :nieliczne (ostatnio były pojedyncze), leukocyty: do 20 w p.w.(ostatnio było do 8 w.p.w.), erytrocyty do 4 w p.w., bakterie dość liczne i śluz: liczne pasma.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Moja wet powiedziała, że te pasma śluzu pochodzą z tych wycieków śluzowych z dróg rodnych i mogą one właśnie negatywnie tez wpływa na wynik Bad moczu. Sonia ciągle liże dziurkę także moja wet poleca zrobienie sterylizacji bo wtedy chociaż znikną problemy narządami rodnymi.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Na drugi dzień zrobiliśmy badania krwi: [B]morfologia: hemoglobina:13,5 - zawsze miała wyższą; wskaźnik hematokrytowy:35 ( a norma jest od 37 do 55).Pozostałe parametry w normie. Moja wet mówi ze morfologia jest ok., nic złego nie wyszli, dopiero jak sama zaczęłam analizować te wyniki to zauważyłam ze hematokryt jest niski i hemoglobina tez niższą niż zawsze.[/B][/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Teraz wyniki biochemii: zrobiłam tylko te podstawowe badania kt dotycza nerek, bo wet powiedziała ze innych nie ma potrzeby, próby wątrobowe miała 2 razy robione i były ok.[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]A wiec: [B]mocznik 42 mg/dl(to dotąd najniższy wynik jaki miała , przypominam ze w styczniu miała 71 i wtedy nie było dobrze), kreatynina: 1,3 mg/dl (jej wyniki zawsze są na poziomie 1,1, do 1,3 ), fosfor: 4,9 mg/dl( tu się cieszę bo spadło miesiąc temu było aż 7,1), wapń: 8,8mg/dl (według mnie za niski ,taki sam wynik był miesiąc temu , ale wet mówi ze obecnie iloraz wapnia i fosforu jest prawidłowy, a ten wynik się bardziej liczy).[/B][/FONT][/SIZE] [B][FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT][/B] [B][SIZE=3][FONT=Times New Roman]Zrobiłam jej tez alfa-amylaze bo chciałam tez sprawdzic trzustkę -ostatnio miała 1762, a raz nawet 1900, a norma jest do około 1800 ale teraz jest już 1560 U/l także już w normie;)[/FONT][/SIZE][/B] [B][FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT][/B] [B][SIZE=3][FONT=Times New Roman]No ale nagorzej wyszło białko całkowite :4,5 g/dl- także za niskie. Nie wiem co jest grane bo tez wynik zawsze miała ok. na poziomie 5,9, -6,5.Albuminy tez miała zawsze ok., teraz albumin nie zbadaliśmy.[/FONT][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][FONT=Times New Roman]Nie wiem co się teraz stało. Białko jest gdzieś tracone. Być może ucieka z moczem? Sonia je Ipakitine codziennie, nie je diety nerkowej jeszcze tylko mięsko z makaronem i olejem, przez pewien czas jadła dietę przygotowana przez wet dietetyk z Wrocławia, ale marchewka jej nie smakowała, bo ona strasznie wybredna jest.[/FONT][/SIZE][/B]
-
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]:placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: Aniu tak bardzo mi przykro. Jesteś wspaniałą osobą i zrobiłaś dla Milvuni wszystko co było możliwe, była z Tobą bardzo szczęśliwa.Jestem z Tobą myślami....[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]U nas ostatnie wyniki ok., mocznik 45, kreatynina jak zawsze w normie 1,2.Badanie moczu tez w miar dobre, ph 6,5 ciężar właściwy 1025.Tylko wyszły dość liczne bakterie w moczu, ale wet nie kazała się na razie tym przejmować[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]2 tyg temu byłam na USG na AR Wrocław: nerki podobno znów lepiej wyglądają ,ale wykryli torbiele na jajnikach.. Mój doktor, u którego konsultuje Sonie w sprawie nerek wysłał nas na konsultacje do położnika i ten powiedział ze torbiele mogą zniknąć same ponieważ badanie USG było robione w 3 tyg cieczki. Ogólnie to jestem zdecydowana ja sterylizować, chce to wykonać u moich wet w Wieluniu, tym bardziej ze wet we Wrocławiu znają właścicieli mojej przychodni w Wieluniu i mówią ze pies jest w dobrych rekach.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Ale tu zaczyna się mój problem. Zabieg sterylizacji wiąże się oczywiście z podaniem narkozy.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][B]Mój wet od nerek z Wrocka jest przeciwny sterylizacji ponieważ narkoza może pogorszyć stan nerek i boi się żeby po tym zabiegu nie padły jej nerki. [/B]Z drugiej strony moi weterynarze Wielunia mówią ze ona nie ma ogólnie jakoś chorych nerek żeby miało jej to cos zaszkodzić. To ze w styczniu miała mocznik 70 i w posiewie moczu nabłonki nerkowe pojedyncze to świadczy ze był stan zapalny nerek , ale nie zaraz jakaś niewydolność.Za 2tyg jedziemy znów do Wrocka na USG żeby sprawdzić czy torbiele nadal są , ogólnie po zakończeniu cieczki zauważyłam raz wyciek zielono-zolty i zaraz pobiegłam do wet, na szczęście jej to minęło i więcej się nie pojawiło.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Zobaczymy co wykaże USG za 2 tyg, będę się jeszcze konsultować z doktorem który wykonuje USG co sadzi na temat stanu jej nerek i jak wpływa na nie narkoza.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Ogólnie jeśli się zdecyduj na sterylne to przy podaniu takiej drogiej narkozy z tzw. Antidotum,, dzięki temu narkoza krócej działa i pies się szybko wybudza po zabiegu.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [B][SIZE=3][FONT=Times New Roman]Proszę napiszcie jaki wpływ narkoza ma na nerki bo ja się na tym kompletnie nie znam.[/FONT][/SIZE][/B] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Ogólnie Sonia ma zmienny apetyt, raz na tydzień zje nawet sucha karme i puszkę Renala a czasem je bardzo malo i jak ma podane mięso z makaronem to tylko mięso wyjdą. Je ogólnie dużo mięsa i dlatego ma fosfor w górnej granicy a wapń w dolnej. Podaje jej teraz zwiększona dawkę Ipakitine bo tak mi zaleciła wet dietetyk z Wrocka, wcześniej podwalam jej tego za mało. [B]Sonia jadła witaminy Viitawet, a ta dietetyk zaleciła mi kupić w aptece Vitrum albo Centrum czyli wit dla ludzi i to jej podawać. Moi wet z Wielunia byli tym zdziwieni? A o wy tym myślicie?[/B][/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [B][SIZE=3][FONT=Times New Roman]Ostatnio Sonia znów bardzo duzo śpi, jest dzień ze prześpi pol dnia i noc, może jestem przewrażliwiona ale znów się boje czy ma serduszko zdrowe bo tak ciężko nieraz wzdycha –choć tak robi od małego i czasem tak oddycha ‘głośno”. Ale jak się bawi to na maxa i czasem biega za piłka jak zając, choć upały ja męczą i tez szybko pada. Ale podobno boksery to śpiochy są. Sonia w styczniu miała robione EKG na AR Wrocław i wyszło ok. ale tera chce je powtórzyć bo jakby co musze wiedzieć czy ma serduszko zdrowe jak mam ja poddać narkozie i sterylce.[/FONT][/SIZE][/B] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Przepraszam ze tak dużo napisałam ale ostatnio się zaniedbałam w pisaniu i teraz chciałam Si z Wami podzielić moimi problemami tym bardziej ze jest tu tyle kompetentnych osób na których porady liczę[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT]
-
[B]Aniu [/B]tak bardzo mi przykro:placz: Naprawdę zrobiłaś dla Milvy wszytsko co mogłaś... Straszna jest ta choroba. My jutro robimy dokładne badnia krwi, Sonia ogolnie czuje się w miarę dobrze, poza tym że ma cieczke i jest bardzo pobudzona, sama nie wie czego chce...dobrze ze niebawem będzie miała sterylkę... Jednak chcę wszytsko skontrolować zeby dowiedziec sie jak sie maja jej sprawy nerkowe. W przyszlym tyg jedziemy na USG na AR Wrocław , bo doktor kazal nam co kilka m-cy robic USG kontrolne. Bardzi się denerwuję tymi badaniami. Dziewczyny, a jak obecnie Sonia ma cieczke to chyba nie warto robic teraz bad. moczu?
-
[B]Nadia[/B] gratuluję Ci tak dobrychh wyników Fibi i bardzo się cieszę, że sie Wam udało.Ucałuj od nas Twoja slicznotkę:p My tez mamy nadzieje, że to nie będzie jednak pnn, za tydzien robimy kontrolne badania.Dziś bylismy na kontroli u wet i jeszcze dostała 2 zastrzyki antybiotyk i immunostymulator, leki dostala jeszcze do soboty i wtedy dopiero przejdziemy na maści.Co za cholerstwo ten gronkowiec, że tak wolno schodza te krostki i zaczerwienienia.Dostała tez łagodny srodek antyhistaminowy bo juz powoli zaczynaja się jej problemy alergiczne i swędzenie uszu, czerwone oczka itp.Ale apetyt dzis miała wielki i duuuzzzo zjadła i wariacje znów na maxa :evil_lol:
-
Ja równiez trzymam kciuki za wyniki badań;) U nas piłeczka nadal nie wydalona, dostała nawet od wet parafine na poślizg, ale nie nie wyszlo, moze to jednak wydalila wtedy kiedy raz nie przypilnowalismy jak robiła kupkę.Może tez ta gumowa piłka sie troche rozłożyla w zołądku bo czasem wychodza frędzle od tej piłki w kupce. W kwietniu pojedziemy na USG to jakby co to sie sprawdzi czy cos tam nie zalega... Nadal walczymy z tym gronkowcem, do dzis dostala jeszcze antybiotyk doustnie i ten immunostymulator, dziś jedziemy na kontrole i chyba koniec z antybiotykiem doustnie, teraz ma jej dac wet jakies maści.Ale to cholerstwo jest......... nie chce tak szybko znikac jak by się chciało. U nas za tydzień wszystkie badania krwi i moczu i w zalezności od wyników wyjazd na AR do Wrocławia.Z apetytem jest bardzo róznie, raz ma bardzo dobry, a raz malo co zje, na szczęscie juz duzo mniej się jej odbija.... [B]Jagoda[/B] a jak Oluś się czuje, nadal mu sie odbija?a ma apetyt?Prosze daj znac co u Was?
-
[quote name='BeataSabra']Czy ktos moze mi powiedziec jak sie nazywa to badanie : Stosunek bialak do kreatyniny To sie robi z moczu ? wynik ma byc liczba ? Przepraszam ze tak chaotycznie[/quote] Tak to badanie robi sie z moczu i wynikiem jest liczba.Dokładnie nie wiem jaka jest norma, ale moja Sonia miała robione to badanie na AR Wrocław.Podobno to badanie pozwala wykryc nawet wczesna postac niewydolnosci nerek, ale ekspertem w temacie nie jestem niech wypowiedzą sie bardziej kompetentni na tym forum:) Dzis byłam z Sonia na kontroli u wet, krostki sa juz mniejsze, ale antybiotyk musi jeszcze brac do wtorku, dzis miała podany w zastrzyku. Sonia dostaje immunostymulator, własnie cos na bazie Betaglukenu nazywa sie to Scanomune.Piłki nadal nie wydaliła, przynajmniejniej nie widziałam (ciągle obserwuje jej kupki, ale wczoraj gdy ja byłam w pracy maż byl z nią na dzialce u rodzicow i uciekla mu zeby pobiegać na sasiednią dzialkę do sąsiada i nie wiemy czy moze tam nie zrobila kupki z piłką:)Dostała dzis parafinę od wet ma ułatwic poslizg jakby co:)Ogolnie czuje sie w miare dobrze, je i zalatwia się regularnie , raz tylko miała wczoraj biegunkę jednorazowo, ale to mogło byc tez po lekach.Teraz biedna nie wiem czy juz to wydaliła czy nie? Dziewczyny odzewijcie sie kochne jak Wasze psinki?
-
[B]SylwiaN[/B] ojej bardzo mi przykro, mam nadzieję ze plukanie przyniesie jakieś efekty, strasznie mi zal twojego pieska bo widze e na starość przyplatały sie do niego rozne choróbska:glaszcze: [B]Moni [/B]gratuluję tak dobrych wyników i zyczę Madoxowi duzo zdrówka z okazji skończonych 10 miesiecy:p Aniu ucałuj Milvę ode mnie, bardzo sie cieszę ze je i chce sie bawic, poświęcaj jej jak najwiecej czasu to na pewno będzie szczęsliwa, tylko kurde to nieszczesne odbijanie, czy nie mozna temu jakos zaradzic? Moja Sonia też skónczyła niedawno 10 miesiecy:p Kuracja antybiotykowa przynosi rezultaty, krostki powoli znikaja, ale następnym razem nie pozwole juz w takim przypadku podać doustnie antybiotykow tylko będe próbowac różnych masci.Dziekuję Wam bardzo [B]Jagoda i SylwiaN[/B] :buzi: za podanie kilku nazw preparatow, ktore pomagaja pozbyc sie tego gronkowca. Apetyt tez poprawił sie od dwóch dni tylko niestety powstal kolejny problem..... Wczoraj bylam z Sonia u rodzicow i ma tam do zabawy taka gumowa pilkę [SIZE=3][FONT=Times New Roman]o średnicy około 8 cm z takiej rozciągliwej śliskiej gumy, cos jakby kauczuk z długimi frędzlami .Sonia uwielbia się nią bawić, lata z nią po całym domu, podrzuca , gryzie i jakiś czas temu przegryzła tak, że zamiast piłki zrobiła się gumowa szmata. Juz ostatnio tak zacięcie ja gryzła ze zaczęłam się obawiać ze ja zje, chciałam jej zabrać ale rodzice powiedzieli żebym nie zabierała bo to przecież jej ulubiona zabawka i ze na pewno jej nie zje…No i wczoraj jak byłam u rodziców, Sonia bawiła się znów przegryzioną piłką, ja się na chwile odwróciłam i spuściłam ja ze wzroku i nagle ja wciągnęła i zjadła. Nie zdążyłam zareagować. Zrobiłam wielki lament i awanturę ,że rodzice nie zareagowali, że ją wciąga do buzi,. Tata uważa ze ja wydali, bo nic jej nie było tylko zaczęła się dziwić gdzie jej piłka i szukała jej po całym domu, hihihi. Wczoraj się normalnie czuła, miała wieczorem dobry apetyt, dziś tez dużo zjadła, zrobiła kupe normalna, ale z kawałkami frędzli od piłki, bo frędzle to już wcześniej odrywała od piłki i zjadała. Mam nadzieje ze ja wydali tak jak ostatnio podkolanówkę[/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT][FONT=Times New Roman].Będę obserwować jej kupki i mam tylko nadzieje ze jelita SA na tyle rozciągliwe ze ta podgryziona gumowa piłka da jakoś rade wyjść z jej tyłeczka. Oj ale teraz mam już taka nauczkę ze jak tylko cos podejrzanego zobaczę w jej pyszczku to zaraz zareaguje. W domu u mnie ma mnóstwo zabawek, i nie zjada ich, tzn zjada tylko te które może hihi np. czasem małego buta ze skór prasowanych. Wczoraj poinformowałam o całym zajściu moja wet i kazała czekać na razie, ale mam nadzieje ze będzie dobrze i szybko wydali ta piłkę…[/FONT][/SIZE]
-
[SIZE=3][FONT=Times New Roman]U nas znowu gorzej[/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]L[/FONT][/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]W piątek byliśmy u naszych wet bo przyszli wyniki bad lab z Łodzi.- Sonia od 4 tyg ma ropne krostki na pyszczku i na faflach. Dostała wcześniej na to Detromecyne w maści, niestety zlizywała z pyszczka ta maść i pomagało to na krótko, stare krostki znikały ale wychodziły nowe. Dlatego 2 tyg temu wet pobrała próbkę wydzieliny z tej krostki i przesłała do badania do Łodzi. I wreszcie przyszły wyniki i okazało się ze jest to gronkowiec. Wet powiedziała ze zwykle te bakterie żyją normalnie na skórze psa i mogło stać się tak ze powstała jakaś drobna ranka i przedostały się pod skore i uległy namnożeniu .Może to być tez spowodowane spadkiem odporności u Soni. Nie wiem czy jej wierzyć i co o tym wszystkim myśleć.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]W każdym razie obie panie wet zdecydowały o podaniu antybiotyku- w piątek dostała antybiotyk w zastrzyku jakiś lek na odporność w zastrzyku. Na kolejne dni od soboty dostałam antybiotyk już w kapsułkach (Synergal 250)i kapsułki na odporność (musze się spytać o ich nazwę).[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Nie wiem czy podjęłam dobra decyzje e co do podania tego antybiotyku, podobno został on dobrany tak aby był jak najmniej toksyczny dla nerek a jednocześnie działał na wybrane szczepy bakterii.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Jednak Sonia znów straciła apetyt po tym antybiotyku, je o połowę mniej niż dotychczas;([/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Teraz już nie mam wyboru muszę się z nią przemęczyć z tym antybiotykiem, podaje jej osłonowo- przeciwgrzybiczno nystatyne.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Jesteśmy z mężem bardzo zdenerwowani bo wet skasowała nas w piątek na 145 zł (za bad lab, za antybiotyk, za kapsułki na odporność, dwa zastrzyki, Ipakitine i jeszcze wcisnęła mi preparat do przemywania okolic oczu.) Mój Sławek się wkurzył mówi ze nie będzie robił tylko na psa i ze ja przesadzam ze z byle krostkami lecę do wet, a oni widzę cieszą się ze mogą na mnie zarobić…Chciałam zrobić Soni bad. kontrolne krwi i moczu w tym tyg, Pani wet oczywiście była bardzo zadowolona. Ale nie zrobię w tym tyg tych badan bo mąż mi zakazał. Powiedział ze pies się dobrze czul i ze to ja ciągle chodzę z nim do wet i faszeruje go lekami i to ja osłabiam jego odporność. Jest mi bardzo przykro ja chcę dla córeczki przecież jak najlepiej i przykro mi ze ktoś zeruje na mojej miłości do pieska….[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Wcześniej leczyłam Sonie u innych wet z mojego miasta, ale oni nie mieli możliwości żeby zrobić badania krwi, poza tym jak Sonia miała odgniot na łokciu to zaraz chcieli ja operować i wycinać jej ta narośl, a moi wet wyleczyli ja lekami i obyło się bez operacji i to dzięki badaniom krwi wykryto u niej problemy z nerkami bo wcześniej żaden z wet na to nie wpadł żeby robić jej Jaksie badania…[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Więc póki co musze się trzymać tej przychodni wet tyle że podchodzi z większą rezerwa do tego co nakazują wet itp. Zawsze mam możliwość jechać do Wrocławia na AR i w kwietniu pojadę z nią na pewno na badania tam i na kontrolne USG. Przepraszam ze tyle napisałam ale musiałam się Wam wyżalić….[/SIZE][/FONT]
-
[B]Tufi [/B]tak bardzo mi przykro, dziś Dzień Kobiet więc miałam dobry humor ale po przeczytaniu twojego postu jestemn bardzo smutna i łzy napływaja mi do oczu:-( Bardzo Ci wspolczuję i rozumiem Twoje rozważania odnosnie tego jaką podjąć decyzje.Na pewno chcesz żeby Twój kochany synek był jak najdłużej z Tobą, ale z drugiej strony jesli ma byc pozbawiony tego co kocha najbardziej czyli spacerów, biegania po zielonej trawce to decyzja staje sie bardzo trudna.jestem pewna, że podejmiesz najlepsza decyzje bo Ty najlepiej znasz swojego pieska. Moja Sonia teoretycznie tez juz np. powinna byc na diecie dla nerkowców, ale ze względu na to ze ma dopiero 10m-cy jest szczupła i bardzo wybredna co do jedzenia obecnie podaję jej do jedzenia to co lubi czyli mięsko gotowane albo surowe zmieszane z makaronem lub ryzem.Skoro ona cały zcas rosnie nie chce jest restrykjcyjnie ograniczac bialka bo jest ono jej w tym okresie bardzo potrzebne. Poza tym jeszcza na razie żaden z wetów nie stwierdzil tego ze jej problemy z nerkami sa związane z niewydolnością nerek.Po prostu będę jej robic badania co jakis czas i kontrolowac jej stan.Własnie w przyszym tyg robię jej badania krwi i moczu i juz zaczynam się stresować..... Ogólnie moja dewiza jest taka, że [B]cenię bardziej jakość życia niż długość[/B]. Odnosi się to zarówno do mojego życia jako człowieka jak i do życia mojej córeczki.Ale to moje skromne zdanie.
-
[B]Aniu,[/B] jak Milva? Mam nadzieję że nadal sie dobrze czuje, oby jak nadłuzej, usciskaj panienke ode mnie i Soni.Kurcze tez bym Ci chciała jakos pomóc, ale nie wiem jak bo nie mam jeszcze takiej wiedzy na temat leków na nerki jak kochana [B]Neris.[/B]Ale jak co Ci potrzeba to pisz, jak bede mogla chętnie pomogę.Wspaniałe jest to ze tu wszyscy sobie pomagają jesteście naprawdę kochani:loveu: Pogoda robi sie piękna, moja Sonia dobrze sie czuje, apetyt ma , nie odbija jej się juz prawie wcale , za tydzień robimy badania kontrolne krwi i moczu. Tylko trochę sie niepokoję bo jak leży albo zasypia rusza sobie buzką mlaska tak i wydaje takie dziwne dzwieki jak strzelanie hihi jakby balon pękał.Moj slawek mowi ,że ona tak sie nauczyla strzelac zebami,ale ja nie wiem o co w tym chodzi, juz od ponad 1,5 m-ca tak jest i wet zagladala jej do pyszczka dwa razy i mówila ze wszystko w bużce jest w porzadku.Może to nic zlego, ale ja jestem przewrazliwiona na jej punkcie. Wiecie ze mi duzo do szczescia nie brakuje, jak jest ladna pogoda i wiem ze niedlugo po pracy spotkam sie znow z moja coreczką to chce mi się życ.Ona czeka na mnie siedzac na parapecie i wygladajac przez okno:loveu: Ja mam totalnego świra na jej punkcie i wiem ze tylko tu na dogomanii mozecie mnie zrozumiec.
-
[B]Aniu[/B] jak sie czuje Milvunia?
-
[B]Aniu[/B] Bardzo mi przykro, trzymajcie się z Milvą.Cieszcie się wspólnie spedzonym czasem, brak mi słów bo łzy się cisną do oczu, to taki słodki psiak:-( Pamietaj,że jestesmy z Toba :calus: :buzi: Od trzech dni Sonia ma znów gorszy apetyt, nie chce jeść puszek,a juz nawet trochę jadła i nawet suchą karmę ruszała. Teraz znow musze gotowac.Nie wiem czy to mogło miec wpływ,ale skónczylo mi się Ipakitine i przez dwa dni jej nie podawalam tj.w weekend bo dopiero w poniedzialek kupilam nowe opakowanie.Mnie się wydaje,że ona sie po tym lepiej czuje zaraz po podaniu. Jak myslicie te dwa dni przerwy mogły miec wpływ na jej samopoczucie? Teraz znów staram sie jej dogodzac z jedzeniem bo nie chcę zeby schudła bo i tak jest drobna jak na bokserka, ale taka jej uroda. Jutro robimy badanie moczu, juz sie boję:roll: .Za jakis czas znow caly komplet badan musimy zrobić łącznie z wyjazdem do Wrocławia na USG.
-
[B]Aniu[/B] bardzo mi przykro, tak bardzo mi jej szkoda ona jest taka młodziutka, ale Milvunia na pewno wie jak bardzo ja kochasz i że robisz dla niej wszystko, próbuj ja jeszcze przepłukac, jesli je i ma apetyt to trzeba jej nadal dawac szansę...Pozdrawiam Was i ściskam cieplutko:calus: [B]SylwiaN[/B] bardzo Ci współczuje na pewno jest Ci bardzo ciężko, widac jak bardzo kochasz Misia i jak dobrze się nim opiekujesz.Twój piesek ma szczęscie, że trafil do tak wspaniałej osoby.Jednego Ci zazdroszcze:p ,że było Ci dane przeżyć z nim aż 14 lat. Moja Sonia jest taka młoda ma 10 m-cy a juz od małego ma ciągłe problemy ze zdrowiem,ja marzę i modlę sie o to żeby ona mogła żyć tez kilkanascie lat. Ogólnie u nas nie jest źle, apetyt całkiem całkiem, wariacje na porządku dziennym, w sobote jedziemy do mojego brata do Wrocka i Sonia oczywiscie z nami:multi: , szkoda tylko,że nie udalo mi sie umowic na sobotę na konsultację z moim doktorem z AR Wrocław.Ale trudno najwyzej pojedziemy do weta specjalnie za jakis czas, aż tak daleko nie mamy-1.5 h jazdy, a konsultowac się muszę we Wrocku bo uważam,że tam sa najlepsi specjalisci. A dla zainteresowanych kilka zdjęć mojej córeczki z futerkiem::eviltong: link: [URL]http://www.dogomania.pl/gallery/93/43/1093.html[/URL]
-
[B]Aniu[/B] daj znac jak wyniki Milvy?Ucałuj ja ode mnie.Mam szczerą nadzieję ,ze jednak nie bedzie zle.Doskonale wiem jak cięzko Ci z tym bo ja sama zawsze dostaje trzęsawki jak czekam na wyniki Soni albo zauwazam,że czuje sie zle. U nas na razie w miare ok, poza tym ze Sonia ma wypryski ropne na pysku nadal, dostała na to maść. ale ciagle ja zlizuje, wiec czekam teraz na wyniki badan z labolatorium.Moja wet pobrała probke wydzieliny z tych krostek i wysłala do lab do Łodzi, zeby miec pewnośc co to jest i nie leczyc jej w ciemno antybiotykami.Ogolnie apetyt Sonia ma dośc dobry, na razie nie podaje jej karmy nerkowej, ona ma 10m-cy jest szceniakiem wiec nie chce jej ograniczac białka bo ona cały czas intensywnie rosnie.Zreszta wyniki badan krwi miała dobre, wszystko w normie.Musze tylko wykonac powtórne badanie moczu w lab ludzkim, boje sie i odkładam to... Ale w przyszłym tyg mężus pracuje na popoludnie to bedzie mogl zwieżć mocz rano do lab. Sonia ma duzo energii, w tym tygodniu oboje z męzem mamy na rano i podczas naszej nieobecnosci robi niezle szkody (a przez długi czas był juz spokój): zjadla nasze rachunki do płacenia i meza słuchawki do nowego tel kom, ale taki juz urok szczeniaka. Ja tam jej wszystko wybacze, tylko grożę palcem ze robi źle a ona juz wie ze zle zrobila, siada i podaje łapę na przeproszenie:p i jak tu nie kochac takiego zwierzaka:)
-
[B]Aniu[/B] biedna Milva, może to znów jakiś chwilowy kryzys, ale nie poddawaj się walcz o nią.Na pewno jest Ci cięzko bo nie ma Twojego TZ-ta, ale my tutaj na dogomanii zawsze Cie wysłuchamy i pomozemy.ja mam swojego meża przy sobie,ale niestety on ma inny chrakter niz ja i ja wszystko 2 raz bardziej przezywam,a on mowi ze jestem panikara. Soni od dwoch dni poprawił sie troche apetyt, mniej sie odbija, ale dzis w nocy miała biegunke , biedulka trzy razy wstawala.....Rano dalam jej troche plynu o zapachu miety , ktory dostalam od wet ostatnio na to odbijanie.Dzis juz w dzien nie wymiotowała, ale w nocy raz jak spala dziwnie zapiszczala i dzis jak byla w domu w pokoju tez dziwnie zapiszczala.Nie wiem czy to jakis przypadek czy cos sie znow dzieje. W kazdym razie dzis ugotowalam jej ryz i piers z kurczaka i zjadla, zaparzylam mocnej miety i podalam jej w strzykawce do buzi.Jutro ide do weta, bo ma chyba znow zapalenie spojowek, krostki w pachwinach i na spodzie pyszczka -znow zaczynaja sie sprawy alergiczne....i jeszcze boje sie o wycieki z drog rodnych.Powaznie zaczynam myslec o sterylizacji to by weliminowalo jej problemy z drogami rodnymi ,ale jesli juz tylko we Wrocławiu i za kilka m-cy, zebym mogla wziac urlop i byc z nia w domu kilka dni po zabiegu. Wiec nie ma spokoju ciagle cos, ale taki juz urok mojego pieska i tak nie zamienialabym go na zadnego innego;) [B]Dziewczynki[/B] meldowac sie jak tam Wasze psiaki, mam nadzieje na same dobre wiadomosci od was.