Jump to content
Dogomania

kakadu

Members
  • Posts

    10156
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kakadu

  1. [quote name='becia66']boję sie tylko czy albiemu odnajdzie jutro Sarenkę w schronisku ponieważ za każdym razem jak tam przyjeżdżamy to ona jest w innym boksie. A pytać o nią nie ma kogo bo tam nigdy nikt nic nie wie...:roll:[/quote] o rany...:-o, az tak zle?
  2. a, to trudno kupi sie inna, a do dif juz wyslalam smsa wiec kontakt w pewnym sensie nawiazany; o wlasnie dostalam smsa, ze moze zabrac mala! to wspaniale; to teraz ja juz sie z nia dogadam :) dif, jak trasa bedzie do ciebie za trudna to pojade miejska komunikacja bo mi szkoda samochodu rozwalic ;) teraz lece na spacer z psami pa
  3. a i powiedzcie mi prosze czy mala sie zmiesci do budki z 'podloga' o wymiarach 34 na 34, wysokiej tez na jakies trzydziescipare centymetrow? ba mam taka i moglabym ja dac tej pani, wtedy nie trzeba by bylo kupowac dla psinki poslanka; i ile w ogole mala wazy? czy ktos wie? tak z ciekawosci pytam tylko;
  4. czy mozecie sprobowac wynegocjowac te 30 zlotych? bo mnie jest glupio teraz powiedziec tej pani, ze ma zaplacic 50 zlotych, za to, ze zgodzila sie dac psu dom tymczasowy i przechowac go (przez zime przynajmniej) w cieple; ona bedzie ponosic przeciez i tak koszty codziennego utrzymania; poprosilam ja wiec sie zgodzila, nie wyjade teraz z koniecznoscia oplaty, bede to musiala zaplacic sama; a prawde mowiac kazda zlotowke odkladam na wizyte mojego tymczasa u znakomitego ortopedy (dr janicki z ksiazecej) bo konsultacja u niego kosztuje 180 zlotych plus zdjecia rtg 40-50, o kosztach ewentualnej operacji nie wspomne :crazyeye:; wiec umowmy sie, ze ja dam pieniadze przy odbiorze psa w wawie, a wy tam zalozcie za mnie, bo poczta to szkoda wysylac ze wzgl. na prowizje;
  5. no to niech przyjezdza do mnie, a ja ja w poniedzialek zawioze do babic (to tuz pod warszawa, wlasciwe czesc warszawy, juz w tej chwili prawie dzielnica sie zrobila, tak blisko) teraz jest pytanie jak to rozwiazac pod wzgledem formalnym? jakas umowe przeciez trzeba podpisac i kto to ma zrobic? jak wy to rozwiazujecie?
  6. [quote name='Karilka']Sarenka koloru black sie przypomina![/quote] widze, ze sie nie sledzi watku? ;)
  7. [quote name='SZPiLKA23']Tamta Pani jak nie chciała to niech sie znos ugryzie :D Cudowna wiadomosc takie małe pieski o krótkiej sierści najbardziej marzna.... Cudownie ze udało Cie sie załatwic domek.... :*[/quote] tez sie ciesze jak glupia :multi: tylko teraz pytanie: czy da sie wcisnac mala do tego transportu do wawy?
  8. mam nadzieje, ze taka odrobinka zmiesci sie z kluska do samochodu?
  9. nie placz szpilko, tylko szykuj mala w podroz na niedziele :) 3 miesiace ma zapewnione u rodzicow mojej przyjaciolki (wlasnie dzwonila), a potem sie zobaczy, mam nadzieje, ze uda sie znalezc cos naprawde dobrego; w kazdym razie bedzie miala cieplo i sucho, a wy nie bedziecie sie martwic tylko po prostu bez cisnienia, ze ona tam marznie czegos poszukacie;
  10. jak sciana za twarda to najbezpieczniej bedzie wbic w kajzerke :eviltong: juz mnie zoladek boli z nerwow, do 18:00 sie wykoncze...
  11. [quote name='baffi2']wybieram, cały czas szukam tego odpowiedniego... mam kilka na oku i zastanawiam sie którego wybrać. to bardzo trudna decyzja, nie można jej podjąć w kilka godzin...[/quote] alez oczywiscie, to powazna sprawa wiec [I]no pressure, [/I]wszystko trzeba przemyslec bo to decyzja na cale zycie psa; zycze wyboru najlepszego z mozliwych; tak czy owak bez wzgledu na to na ktorego psa padnie, to jakis zawsze bedzie uszczesliwiony i za to ci dziekuje;
  12. coz moge powiedziec..., wyglada na to, ze choc tymczas sie znajdzie u tej mojej znajomej; wlasnie rozmawialam z moja przyjaciolka i powiedziala, ze jej mama bedzie w domu kolo osiemnastej to wtedy z nia porozmawia, ale z tonu jej glosu poznalam, ze jest raczej optymistycznie nastwiona; mowila, ze jej tata strasznie polubil mojego tymczasowego frodzia z palucha; to ja juz trzymam palce, wbijam zeby w sciane i co tylko, zeby nie zapeszyc i zeby sie udalo! i was tez o to prosze bo tu duzo pozytywnej energii bedzie potrzebne;
  13. hop hoooooop! baffi, gdzie jestes? :hand:
  14. daj mi prosze znac, czy ten pan od prezentu sie odezwal, bo wygladalo na to, ze jest calkowicie i absolutnie zdecydowany; czy juz sie z nim kontaktowalyscie? bo jesli on odpadl z jakichs przyczyn to musze zadzwonic w jedno miejsce i zaczac negocjacje; to jest dom mamy mojej serdecznej przyjaciolki, nie ma tam zadnych zwierzat, jest spory ogrodek; jako dt by wystarczyl, byloby malej cieplo, sucho, mialaby pelna miske; ta pani i jej maz byli zakochani w moim tymczasku identycznym z sarenka i widzialam, ze troche zalowali, jak sie dowiedzieli, ze znalazlam mu domek, ze sie nie zdecydowali go przygarnac; nie wiem na ile to jest prawdopodobne, ale sprobowac nie zaszkodzi; tylko jesli ten pan z zona chce malej dac dom staly to trzeba z nim rozmawiac; bo to by bylo dla niej chyba lepiej; tylko ten 'prezent dla zony' mi nie daje spokoju; ale juz sie zamykam i nie zapeszam; do tego jeszcze jest jedna sprawa, ale bardzo malo prawdopodobna: jest jedna pani z wawy zainteresowana psem ktorgo mam na dt; czekam na jej decyzje, ale sprawa nie jest latwa, bo pies jest niepelnosprawny i ja go nie oddam kazdemu kto go zechce; wiec sprawe musze wpierw wybadac dokladnie, no ale gdyby ona sie zdecydowala i gdybym ja uznala, ze to dobry dom, to wtedy u mnie by sie zwolnilo miejsce; z tym, ze mowie - to bardzo optymistyczny scenariusz, one sie zadko sparwdzaja, zwlaszcza, ze pani jakos zamilkla;
  15. [quote name='becia66']Kakadu, w niedziele inna nasza sunia jedzie do Warszawy, może ty jakis domek dla Sarenki znajdziesz - to by sie obie zabrały ? :eviltong:[/quote] a 'nasza sunia' to nie sarenka? bo w tytule jest o sarence mixie ratlerka; to ktora jest ktora? :roll: o pardon widze, ze tu jest napisane INNA nasza sunia; ok wszystko jasne; dobra, mamy malo czasu, jak sie ten pan co chce sprezentowac mala zonie nie odezwie, to ja zaczynam dzialac; moze guzik z tego wyjdzie, ale probowac trzeba;
  16. [quote name='anula1959']Link do wątku o Orzechowcach w Nowinach: [URL]http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20071203/PRZEMYSL/71203004[/URL][/quote] anulo, jestem mile zaskoczona i dziekuje za link ;) dobranoc
  17. [quote name='SZPiLKA23']To jest niestety paranoja tego schronu ze tam niczego nie mozesz byc pewna...[/quote] po obejrzeniu tych zdjec wierze, ze przewidziec cokolwiek w takich warunkach to bylby cud; ze te psy tam zyja to juz sukces; sterylka to mrzonka; i pomyslec, ze jeszcze trafili na takiego weta, ktory z nich zdziera kase... czy to jest 'prywatna' inicjatywa czy 'panstwowe' schronisko? czy dostaja jakies dotacje?
  18. [quote name='becia66']Kakadu, usilnie szukam domu tymczasowego dla małej i mam już coś na oku. Może sie uda. Zebyś miała obraz jak wygląda to schronisko to spójrz na te zdjecia. :shake:[/quote] jezusie.... pojecia nie mialam, ze to taka rozpacz!!!!! w tej sytuacji faktycznie spacerki to trzeciorzedna potrzeba; widze, ze anula zalaczyla jakis mail - moze cos sie ruszylo; choc jestem barzo przewrazliwiona na punkcie sformulowan: prezent dla zony; ale pewnie przesadzam i to bedzie dobry dom; jesli nic z tego nie wyjdzie to zapytam moja ciotke, ona mieszka w bielsku bialej i ma domek, moze by ja wziela na tymczas chociaz...
  19. [quote name='anula1959']Właściwie to nie miałam zamiaru już zabierać głosu ale powiem a raczej napiszę tylko jedno :Kakadu może ma i dobre intencje ale wprowadziła na watek ton zwady. Jeżeli chcesz pouczać dziewczyny jak mają wyadoptowywać psy i jak się nimi zajmować to chyba źle trafiłaś . Robią dla tych biedaków bardzo wiele , jeżeli jesteś ciekawa co to przeczytaj , są 2 wątki o schronisku w Orzechowcach. I jeszcze jedno , jeżeli nie masz nic konstruktywnego do powiedzenia w kwestii adopcji Sarenki to nie zabieraj głosu proszę na tym wątku. Wystawianie tych "łzawych tekstów" przynosi efekty i to jest dla mnie najważniejsze i motywujące do dalszej współpracy z dziewczynami . Tobie nie mam już nic do powiedzenia , napastliwy ton Twoich wypowiedzi jest conajmniej niestosowny , każdy robi tylko tyle ile może i ile umie. No i proszę , wszystkie się tłumaczymy przed Kakadu , która nagle zabrała głos na wątku i wszystkich poucza........Proponuję ignorować.......[/quote] :crazyeye: wszyscy jakos ze mna po prostu rozmawiaja i nie obawiaja sie otwartej dyskusji; nie obawiaja sie tez nowej osoby w watku; napastliwy ton widze tylko w twoich postach; nikt sie nie tlumaczy, a juz na pewno nie przede mna; dziewczyny po prostu i bez kompleksow wytlumaczyly mi realia w jakich uskuteczniaja swoj wolontariat; faktycznie nie jest latwo; szpilki post byl dla mnie nokautujacy, a nie obrazil mnie -to jest sztuka! oczywiscie ja sie nie obrazam za byle co; ty sie zachowujesz conajmniej irracjonalnie; jesli mnie bedziesz ignorowac to bedzie to dla mnie prawdziwy honor :); i nie dbam o twoje uczucia, bo w tym watku najwazniejsza jest przyszlosc psa i jesli choc troche bede mogla pomoc (a kto wie co i kto moze pomoc tak naprawde) to bedzie to warte twoich nerwow - nie uwazasz? czasem swieza krew sie przydaje ;)
  20. szpilko, ja nikogo nie osadzam, mam pewne uwagi, wiec pisze; nie wiem jakie sa warunki u was w schronisku, podsylam tylko pomysly; w kazdym schronie jest inaczej; w mielcu jest tak, ze mozna wyslac kase na sterylke konkretnej suki i ona jest w ciagu najblizszych dni wysterylizowana; mysle, ze to moglby byc maly kroczek do domu stalego; nie da sie - trudno; nie da sie sprawdzic wszystkiego, ale mozna choc probowac; chcialam, zeby cos sie ruszylo w sprawie tej suni, bo byly tylko poplakiwania i optymistyczne sprawozdania ile to ludzi weszlo, a ile obserwuje; do mojego tymczasa bylo kilkaset wejsc i guzik z tego wychodzi poki co, wiec wiem ze to nie jest tozsame z sukcesem; moze mozna zrobic wiecej? nie mozna? no to faktycznie, wyzej nerek nie podskoczycie;
  21. alez beciu, badz spawiedliwa: ja tylko odpowiedzialam na zaczepke; gratuluje 40 udanych adopcji; czy nie jestem nudna po raz trzeci pytajac o dt? ka.
  22. halo halo!! gdzie jest nasza baffi? baffi czy przesledzilas moje wypociny na temat frodka-okruszka? bo tam jest sporo informacji, ktore mozesz znalezc jako przydatne; dziewczyny, trzymajcie kciuki, bo sie chyba rysuje szansa na zdobycie srodkow na konsultacje u dra janickiego :multi:
  23. to znaczy, ze wy nie zabieracie psow na spacery? no bo na spacerze mozna sie przekonac jak sie zachowuje pies na smyczy, zaaranzowac spotkanie z innym psem na drodze itd; od jakiego czasu sunia przebywa w schronie? to tez jest wazne, a chyba sie nie doczytalam tego; takie wiersze zamazuja troche obraz faktyczny bo ja na przyklad nie wiem, czy to byla licencia poetica z tym drzewem czy faktycznie tam mieszkala; ja nie jestem poetyczna dusza, za to dobrze zajmuje sie swoimi psami; jest sporo takich ludzi na swiecie i szkoda by bylo utracic ich kandydatury w poszukiwaniu domku dla malenkiej; czy zastanawialas sie nad dt? bo z takiego dt jest lepiej szukac czegos stalego, nie ma parcia na szybkosc i jest mozliwosc przeswietlenia przyszlego opiekuna; pozdrawiam i zapewniam, ze darze wielkim szacunkiem to co robisz kakadu
  24. anulo, jeszcze tylko dodam, ze napisalam szereg innych rzeczy, a ty zadalas sobie trud odniesienia sie do tego (byc moze i nieszczesliwego) sformulowania; to naprawde smutne, ze takie rzeczy zajmuja najbardziej; rozwine temat ze wzruszaniem: moim zdaniem bezpieczniej jest oddac psa osobie, ktora ma jakies wzgledem niego wymagania i chce sie czegos dowiedziec; wzruszyc sie moze egzaltowana, nieodpowiedzialna nastolatka bez pojecia o psach, i potem jej rodzice beda pomstowac przez kilka lat wyprowadzajac psa 2 razy dziennie (bo to wystarczy) na spacery; malo jest ludzi, ktorzy moga miec kazdego doslownie psa jakiego los im przyniesie; niewazne: duzy, maly, kudlaty, cichy, szczekliwy; ludzie dzialajacy na rzecz psow powinni miec w sobie wiecej pokory i nie wymagac od potencjalnych opiekunow brania kazdego potrzebujacego, tylko charowac w pocie czola, zeby odpowiedniego psa dopasowac do jego przyszlego opiekuna - wszak oni spedza ze soba reszte zycia (przynajmniej jednego z nich), wypadaloby, zeby jakos sie dogadywali; jestem pewna, ze postawa roszczeniowa z jaka sie spotkalam wiele razy (w rodzaju: ludzie sa be, bo nie chca tego duzego, starego, biednego psa dla ktorego wlasnie szukamy domu) wyrzadza wiele krzywdy samym psom; sa psy, ktore reszte zycia spedza w schroniskach; dbajac o to, zeby jak najwiecej innych znalazlo dom teoretycznie poprawiamy im warunki bytowania; moze ja nie mam serca, ale wzruszanie to nie wszystko; fakty sa najwazniejsze, poezja mozna tylko ubarwic, ale nie zastapi ona rzetelnej (na ile to mozliwe) informacji; moze ta panna co zabila ozzy'ego tez sie [B]wzruszyla zamiast pomyslec [/B]czy faktycznie powinna miec psa; moze to byl odruch serca, ktorego nie wystarczylo juz na nic wiecej? ile jest takich przypadkow (moze mniej drastycznych) o ktorych nic nie wiemy? ludzie kupuja psy bez zastanowienia, zabieraja ze schronu bez zastanowienia, biora od znajomych bez zastanowienia; mysle, ze tu na dogo nie ma miejsca na takie pomylki; przynajmniej nie powinno byc; i jedno niefortunne sformulowanie nie powinno odwracac uwagi od tej sprawy;
  25. cudownie, ze sie odezwalas, pozytek z tego przynajmniej taki, ze podrzucilas psa w gore; mam psa w dt, tak sie sklada, ze jest ze schroniska w mielcu i dziewczyny (mieszkajac jedna ponad 100, a druga 40 km od schroniska) byly w stanie odpowiedziec na wiekszosc pytan, wiec nie jest to niemozliwe; czesc rzeczy bez watpienia da sie sprawdzic; swoja opinie o tym, ze wzruszajace teksty - [B]tak[/B], brak konkretow - [B]nie[/B] podtrzymuje i nic tego nie zmieni; to, ze jakis pies szybko znalazl dom bylo szczesliwym zbiegiem okolicznosci, a nie zasluga wierszowanki; czy masz jakies konkretne pomysly? bo moje wszystkie zostaly odrzucone (sprawdzenie psa na rozne okolicznosci, sterylizacja), moze wykoncypujesz cos praktycznego zamiast sie bez powodu obrazac? bedzie z tego wiecej pozytku, bo zeby podrzucic psa wystarczy krotkie 'hop' niskie uklony ka.
×
×
  • Create New...