-
Posts
10156 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kakadu
-
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
kakadu replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
cholera cos te posty skacza i sie zamienily miejscami :cool1:, ostatni jest ten o sklepie w kazdym razie -
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
kakadu replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
albo jeszcze inaczej, tosi mama ma sklep na muranowie, adres tego sklepu to znam na mur; moze w sobote tam bede to bym podrzucila osobiscie;to chyba lepszy pomysl niz szukanie tego przytuliska na wlasna reke; -
Boruc: Młodziutki mieszaniec malamuta i ONka ma DOM!!!
kakadu replied to kaja555's topic in Już w nowym domu
ok, oto moj list: [FONT=Arial][SIZE=2]Drogi Panie Robercie,[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Jesli Pan pozwoli napiszę parę słów na temat ewentualnej adopcji psa. Boruc jest w bezpośredniej linii psem rasy Alaskan Malamute. Oznacza to, ze w najmniejszym stopniu nie jest psem stróżującym, więc jeśli zależy Panu na strażniku posesji to będzie Pan rozczarowany. Jedyne zagrożenie ze strony Boruca to - jak mówi jego właścicielka - zalizanie na śmierć odwiedzającego, czy bedzie to oczekiwany przyjaciel rodziny czy złodziej. [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Bardzo Pana proszę, aby przed podjęciem decyzji zajrzał Pan łaskawie do załączonego linku i przeczytał informacje na temat rasy w nim zawarte.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][url=http://www.klubmalamuta.org/czymalamut.htm]Klub Rasy Alaskan Malamute - Czy Malamut to Pies dla Ciebie?[/url][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2] Z tego co wiem charakter ma Boruc wybinie malamuci więc dobrze by było się przygotować no to co Pana czeka po podjęciu decyzji o adopcji. Pozwoli to wszystkim uniknąć wielu rozczarowań i stresu. [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]W umowie adopcyjnej bedzie zawarty warunek kastracji psa, proszę to również łaskawie wziąć pod uwagę. Z mojego (i nie tylko mojego) doświadczenia wynika, że charakter psa nie zmienia sie zbytnio po tym zabiegu. Mój wykastowany pies w dalszym ciagu jest agresywny w stosunku do innych psów, a inny mi znany nie przestal byc po kastracji szalenie aktywnym i głośnym zwierzęciem. [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Kłopoty z okiełznaniem Boruca spowodowane są głównie tym, że nie miał on zapewnionej odpowiedniej dawki ruchu (przynajmniej jeden, godzinny wyczerpujący spacer dziennie) oraz wystarczającego kontaktu z człowiekiem. Jeśli kontakt nie będzie stały, a aktywność fizyczna systematyczna, to weźmie Pan pod swój dach Boruca Nieznośnego, który taki pozostanie na zawsze.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Za namową osoby, która na codzień zajmuje się adopcją malamutów zamieszczam ankietę, ktróra jest pokazywana wszystkim chętnym do przygarnięcia psa tej rasy.[/SIZE][/FONT] [I]- czy zna Pan/Pani specyfike rasy alaskan malamute? Jesli tak z jakich zrodel czerpal Pan/ Pani wiedze na temat rasy? - czy mial Pan/Pani wczesniej jakiegokolwiek psa? - czy mieszka Pan/Pani w domu z ogrodem czy w mieszkaniu? - co chcialby Pan/Pani w przyszlosci robic ze swoim malamutem? (tylko rekreacja, hodowla - szczenieta, inne) - czy uczy sie Pan/Pani / pracuje? - jak dlugo przebywa Pan/Pani dziennie poza domem? - czy sa osoby, ktore zajelyby sie pieskiem (tak samo swiadome wymagan rasy), podczas Pana/Pani dluzszej nieobecnosci?(ewentualny wyjazd sluzbowy na kilka dni itp...) - czy ktos z najblizszej rodziny jest alergikiem? - czy w domu sa dzieci, koty, psy inne zwierzeta - jak zareaguje Pan/pani, gdy pies bedzie warczal przy misce - jesli mieszka Pan w domu jak wysokie jest ogrodzenie posesji i czy jest podmurowka - czy sasiedzi maja kury, kaczki czy inny drob - gdzie bedzie mieszkal pies - co sie stalo z Pani/Pana poprzednim psem? - dlaczego chce Pan/Pani adoptowac psa? a nie kupic szczeniaka - co sądzi Pan/Pani o sterylizacji/kastarcji? - co zrobisz jeśli Twój pies lub pies adoptowany warczy na drugiego[/I] [FONT=Arial][SIZE=2]oraz jej uwagi:[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][/SIZE][/FONT] [B]Generalnie to kazda rodzina, ktora lubi aktywnie spedzac czas i ma jako takie pojecie o wychowaniu (tzn ze psa trzeba wychowac) moze byc dla malamuta dobra. Z gory odpadaja ludzie mowiacy, ze maja duza dzialke, i sie pies wybiega.[COLOR=#ff0000] Malamut sie sam nigdy nie wybiega. Malamut potrzebuje pracowac z czlowiekiem. Jemu nie wystarczy chocby i godzina spaceru na smyczy. A jak jest nie wybiegany to ucieka, kopie doly, niszczy mieszkanie i jest po prostu koszmarny.[/COLOR][/B] Jeśli po przeanalizowaniu wszystkich za i przeciw dojdzie Pan do wniosku, że Boruc jest psem dla Pana i Pana Rodziny to proszę o kontakt . [FONT=Arial][SIZE=2]Jeżeli miałby Pan jakieś pytania proszę o maila zwrotnego. W porozumieniu z wlaścicielem odpowiem na każdą wątpliwość.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Pozdrawiam serdecznie i czekam na kontakt[/SIZE][/FONT] -
Boruc: Młodziutki mieszaniec malamuta i ONka ma DOM!!!
kakadu replied to kaja555's topic in Już w nowym domu
to ja zaraz do nich napisze i wysle im ten link -
Boruc: Młodziutki mieszaniec malamuta i ONka ma DOM!!!
kakadu replied to kaja555's topic in Już w nowym domu
wczytalam sie porzadnie w informacje z linku - to prawdziwa kopalnia danych o tej rasie, szkoda, ze wlasciciele boruca na to wczesniej nie trafili... -
Boruc: Młodziutki mieszaniec malamuta i ONka ma DOM!!!
kakadu replied to kaja555's topic in Już w nowym domu
upierac sie przy tej kastracji? ja bym sie upierala; jak zadzwonia to powiem im, ze to nie jest pies strozujacy z zasady, a pozbawienie jajek nie uczyni z niego przyjaciela wszystkich odwiedzajacych bo on juz jest przyjacielem; kasiu czy masz do nich adres mailowy? -
Boruc: Młodziutki mieszaniec malamuta i ONka ma DOM!!!
kakadu replied to kaja555's topic in Już w nowym domu
kasienko, jesli mozesz to zdzwon i powiedz, ze to twoi znajomi, zeby juz nie mnozyc posrednikow; moze po prostu spisz wszystkie pytaniajakie maja nt borucka i powiedz, ze sie skontaktujesz z kolega i zgromadzisz potrzebne informacje; czy oni wiedza o umowie adopcyjnej? czy wiedza cos o malamutach? zaraz tu umieszcze link od havana to moze im przeslij, zeby sie czegosotej rasie dowiedzieli; boruc mozedo malamuta niepodobny ale od tej rasy pochodzi w prostej linii wiec pewnie charakter ma zblizony; -
Boruc: Młodziutki mieszaniec malamuta i ONka ma DOM!!!
kakadu replied to kaja555's topic in Już w nowym domu
[url=http://www.klubmalamuta.org/czymalamut.htm]Klub Rasy Alaskan Malamute - Czy Malamut to Pies dla Ciebie?[/url] to jest link do artykulu od havana -
Boruc: Młodziutki mieszaniec malamuta i ONka ma DOM!!!
kakadu replied to kaja555's topic in Już w nowym domu
havana - bardzo dziekuje -
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
kakadu replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
epe, moj tz ma kumpla ktory od urodzenia mieszka w tluszczu; dzis z nim pogadam, niech do niego zadzwoni; nie wiem jak duzy jest tluszcz, ale moze faktycznie ta droga warto poprobowac, tyle tylko, ze jesli ta pani nie ma do nikogo zaufania i z nikim sie nie kontaktuje to co nam przyjdzie nawet z adresu...? ja jednak sprobuje podrzucic tosi jakis liscik do skrzynki ;) -
Boruc: Młodziutki mieszaniec malamuta i ONka ma DOM!!!
kakadu replied to kaja555's topic in Już w nowym domu
skoro ich nie znasz to tym bardziej nalezy sprawe monitorowac; boje sie, ze ci znajomi po porstu oddadza psa, zeby juz miec spokoj, bez sprawdzania czegokolwiek; gdyby tak [B]havana [/B]sie odezwala, moze mialaby jakies dobre rady dla nas; w razie czego podawaj moj domowy nr telefonu, to ja bede mowic ze to pies znajomych, ale oni nie maja dostepu do netu (no bo wlasiciwie nie maja i licza w tym wzgledzie na moja pomoc) -
trzymam jeden kciuk za zdrowie pianusia, a drugi za to, zeby ktos sie skusil na te 1000 zlotych i podpieprzyl tego sukinsyna-sadyste; takie rzeczy nie dzieja sie bez swiadkow, tyle tylko ze swiadkowie nie reaguja; teraz beda mieli motywacje; swiadomosc, ze ktos, kto tak zmasakrowal to biedne zwierze, bezkarnie sobie chodzi po swiecie i moze robi to samo innym psom nie daje mi spokoju :angryy:;
-
Boruc: Młodziutki mieszaniec malamuta i ONka ma DOM!!!
kakadu replied to kaja555's topic in Już w nowym domu
tak sobie mysle, ze nie ma co odpuszczac; dom trzeba przeciez sprawdzic, byc moze trzeba bedzie zorganizowac jakis transport; pies mieszka 70 km od wawy jesli sie dobrze orientuje gdzies na polncny wschod albo na wschod; znajomy na pewno go przywiezie do wawy, zobaczymy co dalej; no to teraz czekamy co bedzie, moze wszystko sie gladko ulozy i pies jednym ciagiem pojedzie do nowego domu; oby sie tylko ci ludzie odezwali jeszcze:modla: -
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
kakadu replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
no to jesli faktycznie sprawa jest tak dramatyczna, a kontakt telefoniczny absolutnie niemozliwy, to mozliwe, ze stalo sie cos zlego (tfu tfu odpukac) mam wobec tego inny pomysl; moj znajomy mieszka w lomiankach; zapytam go jutro czy moglby przejechac kolo domu tosi i wrzucic jej po prostu do skrzynki list z prosba o kontakt i i nformacje nt milka; jesli sie nie uda to moze jakos inaczej sie do tego zabierzemy, ale list w skrzynce wydaje mi sie najlepsza proba kontaktu, zwlaszcze, ze faktycznie moze jakas szansa ucieka sprzed nosa temu biednemu psu; -
Boruc: Młodziutki mieszaniec malamuta i ONka ma DOM!!!
kakadu replied to kaja555's topic in Już w nowym domu
kurcze, tak sobie mysle, ze moze lepiej od razu do wlascicieli im podac mumer? bo tylu posrednikow to sie moga zniechecic... ja dodatkowo nie mam takiej wprawy w adopcjach i pojecia o malamutach jakie ma chociazby havana; nie chcialabym czegos spieprzyc, a z drugiej strony tak puscic sprawe na zywiol? -
Boruc: Młodziutki mieszaniec malamuta i ONka ma DOM!!!
kakadu replied to kaja555's topic in Już w nowym domu
o rany no jasne kochana, ze podawaj nr do mnie; trzeba im powaznie uswiadomic koniecznosc kastracjii podpisania umowy adopcyjnej; mam nadzieje, ze to ludzie porzadni; czy ty ich znasz kasiu? skad sie wzieli brzydko mowiac? -
dzieki maggiejan za pomysly :) po konsultacji zobaczymy na czym stoimy i zaczne dzialac; poki co tz powiedzial, ze zobaczymy na poczatku lutego, po splacie wszystkich najpilniejszych zobowiazan naile mozemy sobie pozwolici prawdopodobnie pojedziemy na wizyte :multi: znalezlismy zdjecia i tam sa oba kolanka wiec moze nie bedzie potrzeby robienia dodatkowych przeswietlen...
-
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
kakadu replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
a czy ktos moze probowal do tosi2 zadzwonic? wydaje mi sie, ze gdzies jest podany jej numer komorki; jesli nie mozna go znalezc to moge podac; kiedys przytransportowala mi psa z mielca; na tosi usprawiedliwienie dodam tylko, ze ma sporo na glowie; jej mama prowadzi prywatne przytulisko dla psow w lomiankach, tosia ma swoje psy i przeciez rodzine; czasem tak sie sklada, ze niechcacy cos zaniedbamy bo za duzo sie dzieje; -
Boruc: Młodziutki mieszaniec malamuta i ONka ma DOM!!!
kakadu replied to kaja555's topic in Już w nowym domu
havana - bardzo dziekuje za allegro; dziewczyny - rozumiem wasze niezadowolenie z decyzji jaka podjeli opiekunowie; tez mi sie to nie podoba; schemat byl pewnie taki jak zawsze: maly fajny piesek od znajomych, mamy dzialke, budujemy dom, niech sobie bedzie; i tak sobie byl, bez wiekszej opieki (z tego co mowil znajomy po prostu praktycznie sam mieszkal na dzialce w budzie, bo dom byl w budowie) az dorosl i zrobil sie problem bo jak sie cieszy to skacze, a jak skacze to przewraca i strach zeby dziecka nie uszkodzil; nie widze sensu w namawianiu ich do tego zeby psa zatrzymali skoro sami tego nie chca i nie robia niczego, zeby wzajemne stosunki uregulowac; a moze jest tak jak pisze rybka i powod tej decyzji jest zupelnie inny, a najlatwiej sie wytlumaczyc strachem o dziecko (to dosc popularny argument, zaraz za alergia); widze, ze zona znajomego do psa jest przywiazana, ale nie ma na tyle autorytetu i sily przebicia, zeby z mezem walczyc i postawic na swoim, o dziecko sie pewnie tez troche boi, a z psem to nikt nie bedzie pracowal ani go uczyl, bo to miastowe zwyczaje sa i fanaberie; taka jest sytuacja i mysle, ze pies ma troche szczescia, ze zwrocili sie do mnie (a za moim posrednictwem do was) o pomoc, bo moze cos sensownego mu sie znajdzie, a nie bedzie wypchniety byle gdzie bez umowy adopcyjnej i warunku kastracji (wspomnialam o tym wlascielom - nie maja nic do tego warunku); oczywiscie bedzie tam dopoki czegos mu sie nie znajdzie, jesli uwazacie ze dt narobi tylko krzywdy to zapomnijmy o tej mozliwosci; po prostu w gre wchodzi wylacznie ds; to nie sa moi znajomi tacy codzienni,ja po prostu z tym chlopakiem kiedys pracowalam i tyle; zadzwonil do mnie bo pewnie pamietal, ze ze mna mozna bylo tylko o psach porozmawiac; sprobuje w kolejnym mailu do jego zony wspomniec o mozliwosci sterylizacji matki boruca, ale powiem wam, ze dopoki mieszkalam w wawie to inaczej na wszystko patrzylam; od niedawna mieszkam na wsi i cala beznadzieja problemu mnie przytlacza; tu sie mysli innym kategoriami i dobrze jak pies ma niezamarznieta wode w misce... -
och, isabel, ja tez mam taka nadzieje; tak bym chciala zrobic te opercje; praca rehabilitacyjna by nie byla duzo wieksza, plywanie dziala jednoczesnie na obie nozki wiec im szybciej tym lepiej; boje sie, ze doktor powie, ze musimy poczekac na lepsze efekty cwiczen przed podjeciem decyzji; a przeciez nie ma na to czasu, bo juz wiadomo, ze to potrwa moze i dwa lata, a przez ten czas juz by mozna obie rehabilitowac i rozciagac; w przeciwnym razie frodziowi nie starczy czasu zeby zrehabilitowac te druga bo to juz minal prawie rok odvoperacji plus dwa lata rehalbilitacji to nam daje trzy lata na jedna noge, to 6 na dwie, zeby byly efekty... nie, moim zdaniem nie ma na co czekac - naprawic obie i nad obiema pracowac codziennie: cwiczyc, plywac, masowac
-
tak tu jeszcze rozmawiam z arkiem, ze przeciez oni juz raz mu robili rtg obu kolanek wiec moze nie trzeba bedzie tego powtarzac? zaraz poszukam tych zdjec, gdzies tu musza byc; trzeba ciac koszty - nie ma co;
-
najgorsze, ze sie moze te trzy stowki wywali na darmo, tzn zeby sie dowiedziec, ze operacji nie bedzie... :cool1:
-
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
kakadu replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
w sumie nie trudno przeoczyc jesli informacje sa rozrzucone po calym watku, a sa, bo pewne rzeczy wychodza w trakcie; na poczatku wszyscy mysleli, ze on jest lagdny, a potem sie okazalo, ze niestety nie - nie przepada za psami; tosia chyba rzadko bywa na dogo, ale tak to juz jest z siecia, ze nikt do niej nie jest przyrosniety na stale, a do tego dochodzi zycie w realu; mnie nie bylo 4 miesiace i prawde mowiac zajrzalam na watek z przekonaniem, ze wszystko dobrze sie skonczylo, a tu wszystko po staremu - milek ciagle nie ma domu... -
i dostalismy dzis odpowiedz: [I][COLOR=Navy]W tym mailu rzeczywiście brzmi to o wiele lepiej!!! Rozmawiałam dzisiaj z doktorem, który powiedział identycznie jak ja. najpierw musimy psiaka zobaczyć i dopiero wtedy podjąć jakąkolwiek decyzję. Zapraszamy.[/COLOR][/I] [COLOR=Black]no to teraz trzeba poczekac na mezowska pensje i sie udac na wizyte; pewnie dopiero w lutym, ale na pewno pojedziemy; tak sie zatanawiam, bo konsultacja 180 plus zjecia chyba 40 zl za jedno [/COLOR]a poprzednim razem byly wydaje mi sie 3 sztuki, nie wiem czy dolicza glupiego jasia czy to w cenie konsultacji, ale skoro za zdjecia placi sie oddzielnie to i za znieczulenie do nich pewnie tez, ale nawet jesli nie to i tak wychodzi, jesli dobrze licze, przynajmnie 3 stowki... nasza kondycja finansowa przynajmniej na razie daleka od doskonalej, wszelkie nadwyzki (jesli sa) ida na splate dlugow 'po rodzinie'; czy byloby naduzyciem gdybym wstawila tu zdjecia kilku rzeczy ktore zbieralam na bazarki? nie bedzie to oficjalny ogolnodostepny bazarek, tylko taka mala lokalna akcja dla osob ktore na watek zagladaja; moze sie komus cos przyda, a my bysmy mieli na wizyte choc czesc kosztow; przepraszam, ze tak dziaduje, ale tz trzyma kase i sami rozumiecie,ze sytuacja jest delikatna... w koncu wyjdziemy pewnie na prosta, ale nie chce z tym czekac az tyle czasu - to moze potrwac i kilka miesiecy :(
-
oj to przepraszam :oops:, faktycznie to zdjecie moglo juz byc,ale z drugiej strony to arek troche wykadrowal i na tym powiekszonym lepiej widac o czym pisalam, czyli ze ta prawa sie zawija wyraznie do srodka podczas gdy zoperowana trzyma sie prosto w stosunku do tulowia