Jump to content
Dogomania

kakadu

Members
  • Posts

    10156
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kakadu

  1. [quote name='gonia66']Eh..może w wakacje:cool3:Właśnie skonczyly mi sie ferie..nie mam możliwosci- moja cora przyjezdza w wekendy do domeczku..nie moge jej zostawic samej no i jedzonko musi byc nagotowane:lol:Ale mam nadzieje ze z Milkiem damy rade...jest juz nas tu troche i jak widze przybywa z dnia na dzień...o ktorej niby to miala Tosia dzwonic dziś???:cool3:[/quote] no wczoraj wlasciwie miala dzwonic wieczorem, ale napisala smsa, ze nie moze i ze postara sie zadzwonic dzis, ale nie napisala dokladnie o ktorej; to czekam; no to niech bedzie w wakacje :evil_lol: razem z cora :eviltong:
  2. [quote name='gonia66'](tel./fax. (22) 841-97-43) i powiedz, ze chcesz sie wybrac do wolki zeby zobaczyc milka (ew.adopcja); sprawdzimy czy to jest w ogole mozliwe; ZADZWONIŁAM TAM..NIKT NIESTETY NIE ODBIERA..MOZE TRZEBA DZWONIC WE WCZESNIEJSZYCH GODZINACH???[/quote] goniu, bo to jest mieszkanie prywatne w bloku na ktoryms tampietrze i ta pani ma kilka psow i ona je wyprowadza pewnie na okraglona spacery; mozna tam dzwonic o kazdej rozsadnej porze; ta pani jest bardzo mila i jej maz tez;
  3. [quote name='gonia66']A jak Ci sie udalo porozmawiac w ogole z Tosia???O ktorej miala dziś dzwonić????POMOCY BO KOCIOKWIK CZEKA NAS WSZYSTKICH!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/quote] no... ja po prostu do niej zadzwonilam :roll: szkoda, ze mieszkasz tak daleko.... ja tam moge pojechac w sumie i chyba tak w koncu zrobie; znajde tez wypowiedz co do agresji; nie pamietam kto to napisal, ale pamietam, ze mnie to zasmucilo bo juz bylam na etapie umowienia z tosia wizyty, zeby sie milek i moj frodzik ze soba spotkaly; moze wpadniesz na weekend - zapraszam, naprawde;
  4. a moze malenki [B][COLOR=black]lisek [/COLOR][/B][COLOR=black]komus przypadnie do gustu? jest naprawde malenki i sliczny (lodz, ale mozna go przeciez przewiezc w dowolne miejsce) [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/poturbowany-lisek-nie-mial-sily-dalej-isc-juz-zdrowy-potrzebny-dom-zdj-str-24-a-111580/[/url] [/COLOR]
  5. moze go chociaz wrzuce na 'male psy szukaja domu''... moze tam cie ktos wypatrzy malusi biedulku...
  6. havanko, bys sie odezwala i napisala, czy sie faktycznie ktos wybiera na te wizyte przedadopcyjna i ewentualnie kiedy?
  7. [quote name='pati'] OK moze ma wielkie kłopoty osobiste to sie dzwoni ...słuchaj jest tak i tak nie moge sie dłuzej psem zajomwac przejmiesz go? jakos sie to załatwia to chodzi o ŻYWE stworzenie nie o nieoddaną książke!! Takie ejst moje zdanie.[/quote] i trudno sie z nim nie zgodzic...
  8. chcialam powiedziec, ze maupa kocha tylko swoje psy :razz:; u mnie czekaja na nia 3 wylicytowane na bazarku, a ona sie wcale nie przejmuje ich losem :placz: i pisalam niedawno pw, a ona nic :placz: a psy czekaja i czekaja i placza w szafie bo maupa ich nie chce chyba;
  9. aaaaa, to wielki szacun :loveu: ;)
  10. teraz to sie poczulam jak ostatni duren... jednak mam nadzieje, ze tosia dzis zadzwoni... ja go na dt nie wezme, po pierwsze zjedza sie z moim psem, po drugie z miejsca mi ucieknie, siatka ma jakies 1.50 m i jest bez podmurowki, po trzecie nie stac mnie na jego utrzymanie, po czwarte nikt mi go nie wyda na dt, juz na pewnonie pani liliana czy jak jej tam, ta wlascicielka przytuliska, po piate dt nie wyczerpuje tematu; gdyby byl przyjacielski do psow, nie uciekal, a ja mialabym pieniadze - dalabym mu dom staly nie tymczasowy; trzeba sie goniu zastanowic, bo ty masz za wielkie serce, a tu trzeba byc brutalnym realista; co moge zaproponowac: jesli chcesz sie przekonac jak sie trzyma milek, skontaktuj sie nie z tosia ale z ewa gontarek, a najlepiej z fundacja sfora (tel./fax. (22) 841-97-43) i powiedz, ze chcesz sie wybrac do wolki zeby zobaczyc milka (ew.adopcja); sprawdzimy czy to jest w ogole mozliwe; jesli sie zgodza to proponuje ci dach nad glowa i dowozke do wolki jesli to bedzie weekend (tz nas zawiezie); pokoj goscinny mam skromny,ale bedziesz sie miala gdzie zatrzymac; co ty na to?
  11. [quote name='havana']na razie to gdybanie ;) zobaczymy co sie bedzie dzialo po wizycie przedadopcyjne a domki to my zawsze staramy sie znalezc najlepsze na swiecie :razz:[/quote] to znaczy, ze tam ktos do nich pojedzie sie rozejrzec? jestescie juz umowieni? ale gdzie ty, a gdzie oni? czy twoje macki siegaja tak daleko? moze ja cie nie doceniam? ;)
  12. [quote name='bico']taka gadka to już była...ale na wątku z 2007 r.:angryy: widać mają niezmienione szablony odpowiedzi od lat:angryy:[/quote] myslisz, ze to nieaktualna oferta? bo ja to skopiowalam z tego watku wlasnie; mnie sie wydaje, ze warto moze zadzwonic jesli ktos chce tam pojechac w jakis weekend; nie zaszkodzi sprobowac; pani ewa gontarek jest czlonkiem fundacji sfora i chyba nie rzuca slow na wiart; mysle, ze ta oferta jest nadal wiazaca;
  13. w razie czego mogasie spotkac na neutralnym gruncie u mnie; mam troche dzialki, to bedzie mozna je poobserwowac; bo z tego co kojarze znajomy mieszka 70 km odwawy, tylko nie wiem w jakim kierunku; on pracuje w wawie wiec psa moze donas przywiezc naet w tygodniu bo ja nie pracuje; moze i sie uda kogos z okolicy znalezc zeby sie tez przyjrzal zachowaniu psow? bo ja sie nie podejmuje oceny :shake:
  14. czyli co? trza do admina pisac chyba, zeby zamknal watek; no bo po co to dalej ciagnac, skoro juz wiadomo, ze zadna akcja poszukiwania domku nic nie da, bo pani d. i tak milka nie wyda? ale tam przeciez sa jakies adopcje chyba, bo psow ubylo; goni66 mi szkoda, bo tu placze co z milkiem, a sama daleko i nic nie moze zrobic; powiem szczerze, ze kiedys jeszcze, bardzo dawno temu, byl plan, ze ja milka wezme, ale sie okazalo, ze on agresywny do innych psow, a ja juz mam jednego agresora malego i bym sie o niego bala; w miedzyczasie (ktory podobno nie istnieje) moja sytuacja finansowa tak sie pogorszyla, ze teraz bym milka po prostu nie utrzymala na codzien, a co mowic o ew. leczeniu gdyby przyszlo co do czego; nie stac mnie na podmurowke (jest tylko siatka na tylach domu) a on podobno uciekinier okrutnyy, nawet po siatce przeskakuje; nie, nie moge mu dac bezpiecznego schronienia; tylko co teraz dalej robic? no nic, poki co czekam na telefon od tosi;
  15. zaraz dostane mam nadzieje info o ich miejscu zamieszkania; sosnowiec? to strasznie daleko :crazyeye: i oni by chcieli przyjechac taki kawal drogi, zeby zobaczyc co i jak????? no to chyba porzadni ludzie - naprawde!!!
  16. tomam juz pisac do borucowej opiekunki,zecos sie skreca czy sie jeszcze wstrzymac? skad sa ci ludzie z huskaczem?
  17. ja moglabym podjechac, ale ktos mi musi d... zawiezc bo nie mam samochodu, a mieszkam na wsi od niedawna, poza tym, czy ja sie rozeznam w zachowaniu psow tej rasy? bo ja sie na nich calkowicie nie znam :shake:
  18. epe, czytalam ten watek, nie caly - nie dalabym rady - leb mi peka od tej lektury; sama nie wiem co o tym myslec; ja sie skupie na milku jesli pozwolicie; dowiem sie co z nim, bo raczej na 100% jest w tej wolce kozlowskiej; jesli tosia oddzwoni (daj boze) moze uda mi sie tam tez pojechac i zrobic jakies zdjecia 'malego'; jesli nie zdzwoni to i tak cos bede kombinowac; tosia powiedziala mi wczoraj, ze nie ma dostepu do sieci; ze ma jakies problemy; wiec dopoki sie nie dowiemy o co chodzi to nie osadzajmy; nieszczescia nie chodza po gorach jak wiadomo; moze cos niedobrego dopadlo tosie (tfu tfu odpukac)
  19. czyli kontakt jest, tak napisala mama tosi2: Jeśli ktoś z Państwa chce na własne oczy przekonać się czy tym psom dzieje sie krzywda-proszę bardzo może jechać tam ze mną w każdą sobotę czy niedzielę i na własne oczy się o tym przekonać.... Tu nie ma sie czego wstydzić!!! Pani Liliana jest cudownym człowiekiem, bardzo odpowiedzialnie opiekującym się tymi zwierzętam! To absurd by pokopać kobiecie która tak stara się wręcz ponad swoje siły.... Tymbardziej że powoli znajdziemy dom dla wszystkich zwierząt.... Jesteśmy w połowie drogi i jeśli nikt "życzliwy" nie będzie przeszkadzaał-te zwierzęta trafią do nowych domów.... Ewa Gontarek W razie wątpliwości kogokolwiek podaję mój nr tel.0 501 147 350
  20. ja czekam na tel od tosi; wczoraj z nia rozmawialam, ale akurat usypiala dziecko i obiecala, ze dzis postara sie oddzwonic; to przytulisko jest prawdopodobnie w wólce kozłowskiej, ale nie mam ciagle co do tego pewnosci;
  21. oto odpowiedz :) [I]Hej, w takim razie czekamy dalej. Boruc od drugiego miesiąca życia mieszkał w jednym domu z kotem, także tak naprawdę się z nim wychowywał. Nigdy nie było z tym żadnych problemów, kot przechodził obok niego i Boruca to nawet nie wzruszało. Obecnie koty przechodzą za ogrodzeniem i w ogóle go nie obchodzą, także z tym nie ma żadnych problemów. W ogóle na inne zwierzęta reaguje bez większych emocji, obok nas jest stajnia koni i również jak konie wychodzą na wybieg Boruc nie rzuca się na ogrodzenie żeby je obszczekać. [/I]czyli superdobre wiesci!!!:multi:
  22. duzo lepiej wyglada to nowe lokum; piano na pewno zauwazy roznice na jeszcze lepsze w swoim losie; moze to mu doda sil do walki; co do walk na watku to nie wyrzucalabym w tak brutalny sposob osoby, ktora chce pomoc, nawet juz pomogla (finansowo), a moze moglaby pomoc jeszcze bardziej, tylko dlatego, ze w przeciez kulturalny, wrecz przyjazny sposob, zadala pytanie o rozliczenia; ta furia byla naprawde niepotrzebna; wystarczylo napisac - chwilowo rozliczen nie bedzie, pojawia sie jak sie da najszybciej; prawde mowiac osoba najbardziej zainteresowana czyli goniap, byla stosunkowo opanowana; emocje biora gore juz nie po raz pierwszy na roznych watkach, a emir naprawde nie przebiera w slowach co stwierdzam z przykroscia; za malo jest chceci porozumienia i tyle;
  23. komu malego pieska? jesli zobaczycie jakis watek na dogo o maluchu to linkujcie go i tutaj - moze sie przydac;
  24. bo tu juz wieczor niedlugo, a mala spadla okrutnie - podniose :roll:
  25. napisalam zeby sprobowali z jakims kotem, ktory sie nie boi psow, ale zeby boruc byl na wszelki wypadekna smyczy; jeszcze nie odpisali;
×
×
  • Create New...