-
Posts
10156 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kakadu
-
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
kakadu replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
[quote name='gonia66']kakadu...słowo Ci daję honoru, że z szybkim nawet słówkiem sie nie kontaktowalam..w świetle tego o czym psalam do Ciebie na PW wyglada na to, ze On niejako odpowiada na to, o czym pisałam do Ciebie...piszę na wątku- żebyś nie pomyślała, że to jakiś podstęp...nie znam szybszego i oprocz maila z prosba o fotki pseudoprzytuliska[/quote] goniu daj spokoj, nawet o tym nie pomyslalam, no co ty... -
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
kakadu replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
[quote name='zachary']No....kakadu, spraw,aby gonia66 i Miluś byli najszczęśliwsi na świecie:lol:.Wiesz jakiego cudu masz dokonać? Tylko wyciągnij Miłka z obecnego miejsca do dt:modla::modla::modla:.[/quote] wlasnie tez jakos nabieram przekonania, ze moja hipotetyczna szansa na powodzenie oscyluje w granicach cudu... tak mnie tu indoktrynujecie :evil_lol:, ale podobno wiara przenosi gory :roll: -
napisalam do margo, ale bez wiekszej nadziei na sukces, mysle, ze sprawa jest przegrana...
-
[quote name='koss']U MNIE TEŻ MA DUZO WEJŚC-NA OGŁOSZENIU...MOZE..JEDNAK:roll: [SIZE=1]:oops:BOSZE A TO PSIE DZIECKO:oops:[/SIZE][/quote] no moze.... :roll: a to psie dziecko to juz jest zmarnowane raczej dla ludzkosci; jak sie ta banda nim opiekuje to wyrosnie na niezlego dzikusa, pod warunkiem, ze przezyje... juz sie umowilam z belulą na czwartek; o 10 rano tz zawiezie jej toffinia; tak bym chciala, zeby znalazl jakis madry domek, bo to wspanialy pies tylko go trzeba troche podszkolic jeszcze; z moich 'wiejskich' ogloszen nikt nie dzwonil :shake:
-
aaaa, historie znajdy toffika znajdziesz moja droga isabel tu: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/wwa-leg-wo-maly-toffi-do-21-02-ma-dt-potem-schron-prosimy-o-karme-dla-ew-dt-131438/[/url] nie jest to duzy watek wiec jest szansa przejrzec go w calosci, praktycznie w wiekszosci sklada sie z mojego podrzucania... ale od przedwczoraj wieczorem cos drgnelo i poki co mamy polowiczne rozwiazanie, maly jedzie na dt do elzamilicz do lodzi we czwartek...
-
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
kakadu replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
nikogo nie bede podsylac, jesli to tylko okaze sie mozliwe po prostu pojade tam osobiscie; -
tak zrobie, ale teraz musze wziac moje dwa psy i jedna znajde :cool3: na dlugi spacer, bo slonce wyszlo i trzeba to wykorzystac; pozdrawiam :loveu:
-
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
kakadu replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
[quote name='ElzaMilicz']DT, ale z pewnych względów będzie gotowy na przyjęcie psiaka dopiero na wiosnę, jak się zrobi cieplej. Jedno należy ustalić- czy bedzie możliwość zabrania stamtąd psa ? O transport i inne sprawy na razie się nie martw.[/quote] elzo, napisze tylko tyle: jesli sie czegokolwiek dowiem, (a to moze niestety potrwac, wiec ta wiosna jest mi nawet na reke) to sie odezwe, bo mydlenie wam oczu pustymi obiecankami jest niepowazne i rozumiem wasza irytacje; dajcie mi troche czasu; [COLOR=Red]jesli okaze sie, ze gowno zalatwilam, a zalatwiac bede po swojemu, z zachowaniem calkowitej lojalnosci wzgledem pani gontarek bo wierze, ze ona chce dla psa dobrze, to sie uczciwie przyznam tu na watku czerwonymi literami, zeby nikomu nie umknelo;[/COLOR] i sie wtedy poddam, a porazka bedzie dla mnie bolesna, bo na wielu frontach; ale i tak najbardziej ucierpi na tym pies; -
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
kakadu replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
zgadzam sie z ta argumentacja elza, tez uwazam, ze nalezaloby psa poznac, a w dt jest po temu najlepsza okazja; ale jest wiele psow np w schroniskach, dla ktorych szuka sie domow; no i sa tez zwroty z adopcji, kiedy psa wiezmie sie z dt bo nie spelnia jednak oczekiwan :cool1: jesli ktos powazny bedzie milka chcial zaadoptowac, to przyjedzie i sie z nim zapozna; teraz z havana znalazlysmy dom (wlasciwie to havana znalazla przez swoja organizacje) dla mieszanca malamuta moich dalekich znajomych, ktorzy zwrocili sie do mnie z prosba o pomoc; dom znalazl sie w sosnowcu i sosnowiec bedzie zapsztalal w weekend do wawy ze swoim psem do boruca, zeby sprawdzic co i jak i czy sie psy dogadaja; tu juz jest raczej inna kwestia: czy ktokolwiek sie milkiem zainteresuje i czy mozemy wymagac, ze przyjedzie celem zapoznania; jesli zalozymy, ze to jest warunek i bedziemy miec duze wymagania, to zmniejszy to szanse na adopcje,ale tez zwiekszy gwarancje adopcji udanej 'bezzwrotnej'; a jesli mimo to ktos bedzie chcial milka zwrocic to nie wiem; jesli go wezmie z dt to milek wroci na dt, jesli od pani liliany to wroci do niej; ale skad wziac bezterminowy dom tymczasowy? bo tu chyba tkwi problem; jesli znajdzie sie taki to po porstu podpisze z pania liliana czy z pani ewa umowe adopcyjna i juz; i da gwarancje, ze sie psem solidnie zajmie i wyda tylko w dobre rece; co elzo proponujesz? bo problem czy adopcja sie uda bedzie zawsze; zawsze jest ryzyko; a ja zaraz sie sprobuje skontaktowac z pania ewa (przekleta era... zostaja smsy) i zapytam czy jesli ktos sie chetny znajdzie to czy moze liczyc na przyjazne przyjecie u pani liliany i kontakt (byc moze wielokrotny) z pem przed podjeciem decyzji; ale raczej sadze, ze ta, bo ograniczanie dostepu dla ew. domu stalego by bylo elikatnie mowiac niczym nie uzasadnionym, blednym postepowaniem; -
zebym ja cholera, mogla robic te bazarki... chyba napisze do admina, ulka - do kogo mi radzisz? czy jest tylko jeden admin, czy wiecej? bo ja nie wiem :oops: modow to jest mrowie, ale adminow...?
-
i tak sobie mysle, ze powiedzmy 200 zlotych juz mam, bo zaoszczedzilismy na konsultacji; to jeszcze tylko 900 zlotych :cool3:
-
ja mysle, ze trzeba uznac, ze potrzebne jest 1100 zlotych; dr janicki wzial co prawda 640 za te lewa, ale trzeba przyznac, ze uczciwie uznal, ze nie ma takich rezultatow jak obiecywal; dlatego oddal; teraz juz wiemy, ze nie bedzie rezultatu 100% poprawy, a mimo to decydujemy sie na operacje; praca przy tej nodze bedzie ciezka (min. 3 godziny bo tam trzeba rekonstruowac, naciagac, żłobic itd) ta praca kosztuje; ja, kiedy prosilam o operacje pania doktor, ktora asystuje dr janickiemu,napisalam, ze nie licze na zadne znizki i taryfy ulgowe; umowmy sie - dla lekarza to ciezka praca, 3 godziny dlubania, te 1100 i tak jest po najnizszej stawce; normalna operacja trwalaby godzine-poltorej, i dalaby 100 proc rezultat, a kosztowalaby 1100; czemu lekarz ma sie meczyc za 640 trzy razy dluzej? jesli wezmie mniej (na co nie licze) wtedy,jesli oczywiscie uda sie cokolwiek uzbierac, za wasza zgoda wydam reszte pieniedzy albo na kosztowna rehabilitacje (chyba wyszlo drozej niz sama operacja),albo uzgodnimy i wplacimy na jakiegos potrzebujacego psa,a tych na dogo dostatek; ja mam ten dyskomfort, ze nie pracuje i jestem zdana na laske i nielaske mojego tz-ta oraz na laske i nielaske rynku, ktory dyktuje ceny walut (w moim przypadko chf-ow); moze sie zdazyc tak, ze fizycznie nie bedziemy w stanie dolozyc nic od siebie przez 2 miesiace, bo kurs wzrosnie, a roznicy miedzy przychodami, a wydatkami mamy bardzo malo... mozna po operacji zaoszczedzic na naswietlaniach, masazach, basenach itd (ze szkoda dla frodzia, ale trudno), ale na operacje musze miec 1100; najwyzej zostanie, ale na taka kwote musze sie przygotowac;
-
wiem ulko kochana, dziekuje bardzo, zaraz sprawdze w rozliczeniach poprzedniej nogi bo prawde powiedziawszy to juz mi sie miesza troche...
-
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
kakadu replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
[quote name='szybszy_od_dylizansu']Widzę , że i Koss rozumie to , że bez sensu jest dawać ogłoszenia bez gwarancji odebrania psa z pseudoschroniska. Tosia ani jej matka nie mają możliwości wyciągnięcia psów z tego strasznego miejsca. Kakadu kiedy to zrozumiesz????[/quote] ja mam gwarancje pani ewy, ze psa wyciagnie jesli bedzie dla niego dom; i wierze jej; gdybym nie wierzyla, porzucilabym ten watek dwa tygodnie temu; szybszy - prosze odpusc; wiem, ze jestes zly, ze ci nie dali tych dwoch suk, ale niepotrzebnie siejesz zwatpienie w miejscu, gdzie tylko wiara w cuda trzyma nas przy nadziei na poprawe losu milka; odpusc, chyba, ze masz jakies konkretne pomysly; -
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
kakadu replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
[quote name='ANETTTA']a kto temu psu tam znalazł to miejsce ................nie Tosis a teraz nie ma mozliwosci wyciagniecia go[/quote] nie, nie tosia o tym, kto mu tam 'znalazl miejsce' stoi w pierwszym poscie -
guzik wczoraj moglam zrobic po powrocie, bo mi siec padla detalicznie wprost; dzis dopiero wrocilam ze spacerowania; najpierw poszlam z toffim na laki i do lasu, bo zaczelam go uczyc przychodzenia na smakolyki do nogi, a dwa dodatkowe psy tylko by go rozpraszaly; no i sprawa wyglada tak: wczoraj wieczorem jak z nim cwiczylam najpierw na dzialce, a potem na drodze (nieuczeszczana), to mialam 100% skutecznosci; toffi przychodzil ladnie na haslo 'toffik chodz' a ja podawalm mu smakolyk na otwartej, przylozonej do lydki rece (tak mnie uczyl kiedys pewien treser i to jest dobre bo pies podchodzi calkowicie do nogi i druga reka mozna go schwytac); dzis na lace bylo ok, ale jak weszlismy do lasu to tam bylo za duzo zapachow i o ile niedostawal szaleju z bieganiem to podchodzil, ale jak zlapal jakis trop i zaczynal 'swirowac' i wpadal w swoj dziki galop to moglam sobie wolac :cool3:; dwa razy mi tak odbiegl, ale kotrolowal odleglosc i potem do mnie wracal; raz mu sie schowalam za drzewo i byl naprawde przerazony i mnie szukal, a potem stalo sie cos bardzo nieprzyjemnego: z lasu wypadly wprost na toffika 3 psy, dwa duze w typie on, i jeden maly kundelek; bylam pewna, ze zaraz wyjdzie jakis wlasciciel, ale okazalo sie, ze to bezpanskie psy i mielismy duzo szczescia, ze nie rzucily sie na toffika na powaznie (gacie mialam pelne jak sie domyslacie...); wzielam go na smycz i dalej szlismy juz na smyczy, az doszlismy do bezpiecznego miejsca; tam znowu zaczelismy cwiczyc, ale spotkalismy na drodze... piszczace ok. 4-miesieczne szczenie :crazyeye:, wiec zlapalam toffiego na smycz i probowalam zlapac szczeniaka, ale on chyba urodzony w lesie byl bo czlowiek nie kojarzyl mu sie z jedzeniem, ani z czymkolwiek (a mialam woreczek drobno pokrojonej kielbaski, ktora probowalam go zwabic) i tylko nas ominal szerokim lukiem i poszedl dalej piszczac niemilosiernie; odstawilam toffika do domu, zadzwonilam do znajomej sasiadki tez psiary, wzielam swojego sznaucera (kulawego frodka zostawilam na wszelkiw wypadek w domu) i poszlysmy szukac tej malutkiej sunki; oblazlysmy niezly kawal lasu, lak i dzialek letniskowych i.... natknelysmy sie na stado tych samych psow co zaatakowaly (niegroznie) toffika w lesie plus jakis dodatkowy pies plus.....ten maly szczeniak :crazyeye:; razem tworzyly niezla bande i sasiadka odradzila mi odlawianie szczeniora, zeby te psy mnie nie pogryzly; mieszkam tu od wrzesnia, a nie natknelam sie jeszcze na cos takiego, a ten szczeniak przerosl wszystko; byl w typie onka, ale z takim bullowatym pyskiem, boje sie myslec coz niego w lesie wyrosnie i ile saren zagryzly juz te dzikie psy; w kazdym razie tofik ladnie chodzi na smyczy, choc ma chwile buntu, ale nie ciagnie, raczej ma czasem plan na inna trase i tyle ;) wczoraj jak jechalismy z frodziem do lekarza to prawie wskoczyl do samochodu, wiec ne boi sie samochodu, a zatem to kolejna rzecz ktorej juz nie trzeba go uczyc, a to wazne; ok, uzupelnie teraz pierwszy post o nowe informacje; pozdrawiam was;
-
kochani, chcialam napisac wczoraj, ale siec mi kompletnie padla,a probowalam do 23:00; bylismy u dra janickiego; zgodzil sie na operacje bo stwierdzil, ze ta pierwsza poprawila komfort zycia psa, ze jest sens operowania drugiej nogi :multi: oto co napisal: [I]przykurcz zgieciowy lewego kolana zmniejszony po operacji sprzed roku; prostowanie w stawie jednak niemozliwe; moze samodzielnie chodzic (praktycznie nie obarczajac prawej konczyny miednicznej); teraz mozliwe jest takze utrzymanie pozycji stojacej (przed operacja lewego kolana nie bylo to mozliwe); mozliwe przeprowadzenie analogicznego zabiegukorygujacego tym razem prawego kolana;[/I] i wiecie co? [SIZE=4][B][COLOR=Red]doktor janicki nie wzial ani grosika za konsultacje!!![/COLOR][/B][/SIZE] [COLOR=Black]a normalnie taka konsultacja kosztuje 180 zlotych...[/COLOR] teraz tylko trzeba skads wziac pieniadze na operacje..., tu bedzie gorsza sprawa; ale chocbym miala spod ziemi wykopac te kase to zoperuje frodka;
-
[quote name='ElzaMilicz']Jeśli nie uda Ci się przedłużyć mu DT pisz do mnie na PW zabiorę go do siebie w niedzielę. ;)[/quote] elza - bardzo ci dziekuje, naprawde; wpadlismy z mezem na pomysl ogloszen (przy okazji drukowania ogloszenia dla miłka); zrobilismy kilka formatu a4 i rozwiezlismy dzis po okolicznych wsiach; moze ktos go jednak szuka; no i w zwiazku z tym udalo mi sie ublagac meza o tygodniowe odroczenie i toffi moze zostac u nas do przyszlego weekendu; z tym, ze to juz bedzie raczej termin nieprzekraczalny :shake:, wiec moze sie okazac elzo, ze twoja propozycja bedzie bardzo pozadana, bo ela z palucha napisala mi, ze jest co prawda przygotowana na przyjecie toffiego, ale wlasnie znalazla jakiegos ogromnego psa i byloby jej trudno utrzymac oba wiec pewnie ktorys wyladowalby w schronie wczesniej... a i tak dawala toffikowi pare dni u siebie; no nic, mamy tydzien u mnie, potem moze u ciebie elzo sie uda - sprobuje zebrac jakas karme dla niego, zeby cie nie obciazac; jesli u ciebie sytuacja zmieni sie drastycznie, to pozostanie nam ela, ale to na krotko... pozdrawiam was, musze teraz jechac do wawy na konsultacje ortopedyczna z moim mieleckim kulawym frodkiem 'wiecznym tymczasem', ale jak wroce to ruszam z akcja wysylania maili do reszty znajomych, ktorych do tej pory 'oszczedzilam' ;)
-
no i znowu sie poryczalam, tym razem z samego rana... koss - dziekuje bardzo :Rose:
-
[quote name='koss']ZROBIĘ MU ZARAZ OGŁOSZENIE NA TRÓJMIASTO -JEST CUDNY ,odwlecz jeszcze ten psi obóz ..to takie maleństwo ...:shake:..podaj namiary ..które zamieszcze w ogłoszeniu,Twoje???[/quote] dzieki...., poryczalam sie moga byc moje, moga byc tez te z allegro, bo to do eli do ktorej pies pojedzie jutro, ale nie wiem ile u niej zostanie, na pewno nie dluzej niz tydzien; tydzien bylby dobry; poprosze ja zeby nie oddawala go do przyszlego weekendu; nagotowalam mu jedzenia no i ma ten worek karmy; goniu - nie wiem czy to allegro jest wyroznione - ja nawet nie wiem, gdzie sprawdzic czy sa jacys obserwatorzy :oops:, wiem, ze allegro istnieje i to by bylo na tyle... wyglaskalam go na dobranoc i zauwazylam, ze ma przyciete pazury, nawet ten piaty jest przyciety - sam sie nie starl, czyli ktos o niego dbal; zaraz tz przyjdzie i zrobimy ogloszenia i jutro rozwiesimy po okolicznych wsiach - moze ktos go szuka? tylko kto ze wsi obcina psu pazury? z calym szcunkiem, ale nie podejrzewam o to swoich nowych 'ziomkow' (ja tu swieza, od wrzesnia)
-
tofiku pokazuj sie ciotkom
-
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
kakadu replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
[quote name='koss'][B]oj kakadu,kakadu[/B]:oops:... Absolutnie nie było i nie jest moim zamiarem " dręczyc" Cie ( zauwaz,ze piszę w cudzysłowiu podobnie jak wyraz " dowództwo":evil_lol:)ani obrazać ..a wiec[B] prosze[/B] nie czuj sie tak . Jestem po prostu mocno dorosła i lubię jasne sytuacje, :pnie judzę przeciwko Tosi -ale tez nie mam do niej zaufania -do Ciebie mam . Moje pytania były konkretne ..ale chyba nie obrażliwe..:shake: czyli mogę podać Twój nr. tel, a czy mozesz przesłac tez i adres mailowy skoro masz słaby zasieg -to ten sposób komunikacji będzie lepszy.....W kwestii D.T. - [B]nie rozumiem, o co chodzi[/B] -nigdy nie słyszałam o tym ( w obrębie wątków,w które wchodze ), aby [B]wyrzucono piesa z D.T. do schroniu????[/B]i Osobiscie mam tylko b. pozytywne doswiadczenia z D. T. - czesto one ratowały " moim" piesom zycie. KAKADU - mnie tez chodzi o Miłka -" gryzie mnie mocno "i własnie tylko tego powodu zadaję te pytania : po prodstu lubię porzadek,jasne sytuacje..czy już dobrze sie wytłumaczyłam?:oops: ..zapomniałam jesze zapytać : dlaczego piszesz do mnie w l. mn. -jestem l. poj.:eviltong:?[/quote] dobra, ok, przepraszam - troche mnie ponioslo, ale jestem powaznie nadszarpnieta brakiem nadziei dla mojego 8-kilogramowego podrzutka, ktory z pewnoscia wyladuje w tym tygodniu na paluchu, bo nic sie wokol niego nie dzieje, a on tak kocha wolnosc, ze tam przepadnie niechybnie; zebym miala chociaz miesiac dt (zapewniam na poczatek 4 kg karmy, a potem moze uzbieram wiecej), to bym sie rozkrecila ze wszystkim, a tu zero odzewu, sama podrzucam ten watek i juz mi brak nadziei - przepraszam za offa... moj email: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL], telefon juz podalam; jakby sie dalo znalezc taki dt, ktory by miłka przetrzymal dluzszy czas i bylaby gwarancja, ze on sie nie bedzie tulal, no to pewnie, ze taki dt na poczatek by wystarczyl; moznaby go bylo lepiej przetestowac na rozne okolicznosci, porobic zdjecia; gdyby to bylo niedaleko mnie to sluze swoim fotograficznym zacieciem (polaczonym z brakiem talentu) patrz zdjecia podrzutka strona 6: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/wwa-leg-wo-maly-toffi-do-21-02-ma-dt-potem-schron-prosimy-o-karme-dla-ew-dt-131438/[/URL] znalazlam niedroga bude dla milka, firma solidna sama mam dwie budy od nich - gwarantuje dobra jakosc; tak jakos kombinuje jak moge, a moge - przyznam - niewiele; -
wszyscy ogladamy zdjecia toffika :lol: moze komus sie spodoba chociaz na dom tymczasowy...
-
[IMG]http://img264.imageshack.us/img264/7550/tofik16hy4.jpg[/IMG] [IMG]http://img93.imageshack.us/img93/1993/tofik17nf0.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://img517.imageshack.us/img517/1242/tofik13dl8.jpg[/IMG] [IMG]http://img19.imageshack.us/img19/1575/tofik14pr2.jpg[/IMG] [IMG]http://img514.imageshack.us/img514/2919/tofik15wu8.jpg[/IMG]