-
Posts
11377 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ulaa
-
WYRZUCONA Z AUTA- bezdomna---1,5 mies. łapania- MA DOMEK STAŁY
Ulaa replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
[quote name='pietrucha204']własnie dlatego nie piszę, że na smycz tylko długaśną taśmę albo sznurek tak z min 5 metrów. wszyscy sobie zdajemy chyba sprawę z ryzyka... dziewczynka wg mnie miałaby tylko przełożyć obroże przez głowę i odejść. no ale co wtedy dalej zrobić z psem na pewno będzie sie szarpać i może próbować atakować. skracać sznurek i co dalej? hmm wtedy jedzenie z tym lekiem jej podać? masz Olga jakieś pomysły:)?[/QUOTE] Wtedy się wciąga do klatki albo do auta, można też obezwładnić psa, jeden ze sposobów opisałam parę stron wcześniej -
Ci ludzie zrobili tyle, ile mogli. Nie mogłam zabrać jej, bo mnie nie było całe tygodnie, a sytuacja była awaryjna. Ten pies już zbyt wiele wycierpiał, kolejne traumy byłyby zwyczajnym znęcaniem się. Decyzja była moja i tych ludzi oraz weterynarza prowadzącego suczkę w nowym domu. Nie mam ochoty ani obowiązku przed nikim się tłumaczyć. Nie znaliście tego psa ani tych ludzi... Ta sprawa do końca życia zostanie dla mnie kolcem w sercu i wielką nauczką. Proszę o nie kontynuowanie tematu, bo nic więcej już nie napiszę.
-
[SIZE=4][FONT=Arial]UWAGA !!![/FONT] [FONT=Arial]Dnia 3.marca 2010 (rano) w Chrzanowie-Kościelcu[/FONT] [FONT=Arial] [SIZE=4]Z A G I N Ą Ł P I E S [/FONT] [FONT=Arial]Owczarek Niemiecki, średniej wielkości, szczupłej budowy, suczka czarna-podpalana (czarny grzbiet, ogon i pyszczek, brązowe łapy), oczy jasno-brązowe. [/FONT] [FONT=Arial]--> Miała na sobie czerwoną obrożę z karabinkiem oderwanym od smyczy. [/FONT] [FONT=Arial]Jest bardzo płochliwa, nie podchodzi do ludzi (nie jest agresywna, ucieka).[/FONT] [FONT=Arial]Suczka po złych przeżyciach, została kilka dni temu zabrana ze schroniska! [/FONT] [FONT=Arial]Na pewno jest przerażona, nie zna miejsc i grozi jej niebezpieczeństwo... [/FONT] [FONT=Arial]Bardzo prosimy o pomoc we wskazaniu miejsca jej pobytu lub trasy wędrówki – może być wszędzie!!![/FONT] [FONT=Arial]Za przydatne informacje – NAGRODA![/FONT] Tel. 0 510 - 846 - 660 (całą dobę) [SIZE=2]to sunia z tego wątku http://www.dogomania.pl/threads/1789...nie-POMA-A-CIE [SIZE=2] [SIZE=2][SIZE=3] **** Gdyby ktoś chciał pomóc, plakat .pdf do pobrania z chomika<--klik
-
OFIARY SCHRONISKA ! ! ! Żywe trupy błagają o PILNE WSPARCIE ! ! !
Ulaa replied to hanek's topic in Już w nowym domu
[CENTER][SIZE=3][SIZE=4][B][FONT=Arial]UWAGA !!![/FONT][/B][/SIZE] [/SIZE] [SIZE=3][B][FONT=Arial]Dnia 3.marca 2010 (rano) w Chrzanowie-Kościelcu[/FONT][/B] [B][B][U][FONT=Arial] [SIZE=4]Z A G I N Ą Ł P I E S [/SIZE][/FONT][/U][/B][/B] [FONT=Arial]Owczarek Niemiecki, średniej wielkości, szczupłej budowy, suczka czarna-podpalana (czarny grzbiet, ogon i pyszczek, brązowe łapy), oczy jasno-brązowe. [/FONT] [B][FONT=Arial]--> [B]Miała na sobie czerwoną obrożę z karabinkiem oderwanym od smyczy. [/B][/FONT][/B] [/SIZE] [FONT=Arial][SIZE=3]Jest bardzo płochliwa, nie podchodzi do ludzi (nie jest agresywna, ucieka).[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]Suczka po złych przeżyciach, została kilka dni temu zabrana ze schroniska! [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]Na pewno jest przerażona, nie zna miejsc i grozi jej niebezpieczeństwo... [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]Bardzo prosimy o pomoc we wskazaniu miejsca jej pobytu lub trasy wędrówki – może być wszędzie!!![/SIZE][/FONT][SIZE=3] [/SIZE] [SIZE=3][B][U][FONT=Arial]Za przydatne informacje – NAGRODA![/FONT][/U][/B][/SIZE] [/CENTER] [CENTER][IMG]http://i46.tinypic.com/5v8090.jpg[/IMG] [/CENTER] [CENTER][IMG]http://i49.tinypic.com/20k2f9.jpg[/IMG] [/CENTER] [CENTER][IMG]http://i46.tinypic.com/258cviv.jpg[/IMG] [/CENTER] [CENTER][SIZE=6]Tel. 0 510 - 846 - 660 (całą dobę) [SIZE=2]to sunia z tego wątku [URL]http://www.dogomania.pl/threads/178917-OWCZAREK-NIEMIECKI-sunia-dramatyczne-A-apanie-POMA-A-CIE[/URL] [/SIZE] [/SIZE][/CENTER] -
WYRZUCONA Z AUTA- bezdomna---1,5 mies. łapania- MA DOMEK STAŁY
Ulaa replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Co za koszmar... Szkoda, że nie udało się z tym złapaniem za kark, trzeba było rzucić się na nią ciałem i przygnieść między kolanami... Żeby tylko ona nie wyniosła się stamtąd, biedna malutka, osaczona i przerażona, nie rozumie że to dla jej dobra :( -
Szkoleniowiec nie "bada" przyczyn problemów, tylko niweluje skutki - czyli np jeśli pies źle reaguje na gości, to nie ma terapii odwrażliwiania itd, tylko wypracowanie mocnego posłuszeństwa, np w takiej sytuacji siad czy coś tego typu. Najlepsze efekty daje połączenie obydwu. Ja to tak widzę ;)
-
WYRZUCONA Z AUTA- bezdomna---1,5 mies. łapania- MA DOMEK STAŁY
Ulaa replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
po sedalinie nie przeskoczy... -
WYRZUCONA Z AUTA- bezdomna---1,5 mies. łapania- MA DOMEK STAŁY
Ulaa replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
A jakby pogadac z SM i zalatwic od jakiejs Fundacji kartke (z pieczatka) i informacja na temat zakazu dreczenia i straszenia suni, poniewaz trwaja proby zlapania jej? Jesli SM takze sygnowalaby taka informacje i powiesic w widocznym miejscu, debile mieliby zwiazane lapska (wiesza sie kserowki, oryginal w siedzibie Fundacji). -
Nic nie trzeba, wystarczy zarejestrować dział. gosp. - stąd tyle "pomyłek".
-
Nic nie trzeba, wystarczy zarejestrować dział. gosp. - stąd tyle "pomyłek".
-
W mieście pies się męczy. Na wsi są warunki na psa...
Ulaa replied to zebra12's topic in Wszystko o psach
Widzicie takie rzeczy i nie reagujecie???? -
Dłuższa wersja: [B]Ile bólu jest w stanie znieść psie ciało? Ile cierpienia jest w stanie wytrzymać psie serce? Jak to możliwe, że mimo wszystko wybacza i chce znowu zaufać, potrafi wciąż kochać...?[/B] Na te pytania odpowiedź zna [B]Dusia[/B] - pokorna, delikatna suczka owczareczka. Nie odpowie nam jednak na ani jedno z nich - nie dlatego, że mówić nie potrafi. Dusia żyje chwilą. Nie rozpamiętuje swej tragedii... Kiedy ktoś, kogo kochała zdradził ją i porzucił, a w straszliwym pseudo-schronisku została dosłownie rozszarpana przez oszalałe z głodu i strachu inne psy. Nie broniła się. Czekała na pomoc, wciąż ufna, w morzu cierpienia wypatrywała ręki, która przyniesie jej wybawienie... Doczekała się. Zakrwawioną, wychudzoną, słaniającą się na nogach sunię, wypatrzyły w olkuskim pseudo-schronisku wolontariuszki Fundacji Pro-Animals. Natychmiast przeszła długą i skomplikowaną operację, a po niej nieprzyjemne gojenie się ran. Mimo bólu i strachu, Dusia po raz kolejny ufnie oddała swój los w ręce człowieka. Niestety.... Choć od tragicznych wydarzeń minęło już sporo czasu, nadal nikt nie pokochał Dusi. Nie znalazł się nikt, kogo mogłaby witać radosnym merdaniem ogonka... Nikt, kto spojrzałby w jej mądre spokojne orzechowe oczy i obiecał "już nigdy nie pozwolę Cię skrzywdzić"... Nie wiemy, czym zawiniła Dusia. Najpierw skazana na straszną śmierć - zabicie przez pobratymców... Ułaskawiona. Wyrok zmienił się w wieczne oczekiwanie... Czy Dusi zbrodnią jest "zbyt mało rasowy wygląd? Ona go nie wybrała... To człowiek powołał ją na świat - czy tylko po to, by skrzywdzić? [B]PROSIMY - w imieniu Dusi, która prosi zbyt cicho dla ludzkiego ucha... Czeka i wypatruje... [/B] [B]Prosimy o dom dla tej dzielnej suni.[/B] Zasłużyła na to, by ktoś dostrzegł wreszcie jej piękno i wartość. By morze cierpienia i bezgraniczna ufność nie okazały się daremne... Ona potrafi dać od siebie dużo, dużo więcej - jeśli tylko dostanie swą szansę. To młoda, 4-letnia sunia, zdrowa i wysterylizowana. Chce się bawić, chodzić na spacery i cieszyć życiem u boku ukochanej osoby.... Przebywa pod opieką Fundacji Pro Animals w małopolskim hoteliku, jednak możliwy jest dowóz w każde miejsce w kraju. Czeka... Może właśnie na Ciebie?
-
Jeśli mogę coś zasugerować... Dusia w Przełomie ma teraz ładną fotkę, ale tekst nieciekawy i niewiele o niej mówi... Nie ma wieku, info o charakterze i precyzji domku, do jakiego by się nadawała i do jakiej roli. To dotyczy także Oskara i innych piesków. Wiem, że nie macie czasu, więc jeśli chcecie, może poukładam im jakieś teksty w oparciu o info?
-
W powyższym przypadku kilka razy* zdarzyło mi się wyprzedzić (lub stanąć przed) tym trzymanym na smyczy, pokazując mu otwartą dłoń ("ja się tym zajmę"), obracając się bokiem, drugi zwykle rezygnował, z człowiekiem nie chciał walczyć. Właściciel tamtego ma czas, by swojego zabrać. *) sytuacja dotyczyła tymczasów, ze swoimi psami nie mam takich problemów, a z tymczasami zwykle nie ma czasu pracować nad skupianiem uwagi
-
W powyższym przypadku kilka razy zdarzyło mi się wyprzedzić (lub stanąć przed) tym trzymanym na smyczy, pokazując mu otwartą dłoń ("ja się tym zajmę"), obracając się bokiem, drugi zwykle rezygnował, z człowiekiem nie chciał walczyć. Właściciel tamtego ma czas, by swojego zabrać.
-
WYRZUCONA Z AUTA- bezdomna---1,5 mies. łapania- MA DOMEK STAŁY
Ulaa replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
U psa nigdy nie jest się skreślonym ;) Gdy spojrzy na Ciebie, natychmiast odwróć głowę ukośnym ruchem w dół, spuść oczy, możesz też zacząć "robić coś innego" (wąchania trawy nie polecam, ale coś z boku rękami na wysokości tułowia), jeśli jej coś rzucasz, to nie patrz na nią, nie mów nic, rzucaj z pozycji kucącej i szybko się oddal nie patrząc, tak aby mogła zabrać sobie zdobycz "niepostrzeżenie". Generalnie ona ma być przekonana, że coś od niej zależy, ma wpływ na otoczenie, a nie tylko być czujna, poddawać się i/lub uciekać/walczyć - to klucz do budowania bezpieczeństwa, żeby mogła się komunikować i sama odczytywać sygnały. (jeśli ktoś się z czymś nie zgadza to oczywiście proszę o poprawkę!) Aaa i mam kolejny pomysł - a jakby z tej klatki zrobić jej "budę"? I ta dziewczynka po prostu pewnego razu by ją zamknęła albo zastawiła? -
WYRZUCONA Z AUTA- bezdomna---1,5 mies. łapania- MA DOMEK STAŁY
Ulaa replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
a nie wleciałaby za psem do jakiegoś ogrodzonego obszaru? Niekoniecznie musiałaby być bita przez dorosłych i goniona przez dzieci, może chodzić o wielkość ;) Jeśli lubi psy swoich rozmiarów, to by było potwierdzenie... Może ktoś spróbowałby zagrać z nią na jej warunkach, tj. stać się niegroźnym niewielkim stworzeniem, wykonywać cs'y... Wyglądałoby to tak : Poruszać się w kucającej pozycji, nigdy wprost w jej stronę, lecz nieco po łuku, wyraźnie odwracając wzrok (całą głowę) i oblizując się.. Przy sobie mieć coś pachnącego do lizania (np pasztet), ale nie coś, co ona mogłaby ukraść i uciec, zjeść na uboczu - ale lizać w obecności tej osoby (lizanie uspokaja). Potem odejść spokojnie w podobny sposób nie dotykając psiny, nic nie mówiąc. Powtarzać jak najczęściej wprowadzając stopniowo nowe elementy : głos (spokojny i cichy) podczas lizania konserwy, za nastepnym razem drugą rękę obok tej z konserwą, potem tą rękę bliżej psa, potem z boku głowy psiaka, delikatnie w stronę szyi... To proces na kilka dni. Potem można spróbować złapać - i tu wymaga mega szybkiej akcji: chwyt za skórę na karku, jednocześnie za pysk bardzo mocno, od tyłu zablokować nogami i ktoś podbiega z pętlą ze smyczy. Jeśli nie ma kogoś pod ręką, a piesek nieduży to można go pod łapki i na ręce. W ten sposób nie straci zaufania, łapanie za pysk i kark są naturalne o wiele bardziej niż chwytak, chwilowy lęk z tej metody szybko przechodzi i nie zostawia traumy, ale można go zastosować TYLKO RAZ i bezwzględnie musi być skuteczny!! Nieważne czy psina gryzie, wije się czy cokolwiek robi, TRZEBA UTRZYMAĆ, potem już z górki (na rękach zwykle się uspokaja). Macie kogoś kto by się tego podjął? -
WYRZUCONA Z AUTA- bezdomna---1,5 mies. łapania- MA DOMEK STAŁY
Ulaa replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Ja bym próbowała z sedalinem do oporu... Mufinka, wielkości pinczera dostała 6 tabsów, była z nią podobna sprawa co z tą rudaską (Mufinka urodziła się na wolności w bandzie dzikich psów, a ja ją dodatkowo przeraziłam łapiąc i psikając p.pchłom, potem zostałtylko sedalin), próbowaliśmy chyba z 4 razy wciąż z większą dawką - aż się udało. Mufinka oswajała się w DT i już od zeszłego lata jest w nowym domku :) Petronelka dostała 8 tabletek, chociaż to chudziutka ONka, ale za wszelką cenę chciałam uniknąć szarpania jej (psy ją poszarpały a hycel z chwytakiem poprawił...). A gdyby teraz dołożyć jej drugą podwójną dawkę w czymś super extra pysznym? -
Z tego co się orientuje, najlepiej aby zajęła się tym jakaś org. prozwierzęca i wystąpiła jako pokrzywdzony-oskarżyciel posiłkowy. Najlepiej by było nastraszyć tych ludzi i jak najszybciej wydębić zrzeczenie wszystkich psów, może być zbiorcze. Inaczej staną się one dowodami w sprawie, nie do adopcji... No i przy policji każdy pies i jego stan musi zostać opisany! Oczywiście obdukcje wet. to także podstawa oskarżenia. Co z kotami?
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Ulaa replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Niesamowity ten wątek i Ty Jaszo oraz cała ekipa (Amikaty, Pan Adam i Reksio! i reszta "duszków :) ). Co do Reksia, to jeśli mogę coś zasugerować... on jednak powinien zachować swoje względy w domku... Czyli być na 1 miejscu, jak do tej pory (a przynamniej tak myśleć ;) ). Dla dobra obydwu piesków, psychicznego. Z opisu wynika, że Reksio to kochany psiak, radzi sobie z nową sytuacją np przez "zbawienne" reakcje przeniesione (szczekanie na papugi). Jednakże "podział stada" + nowy jego członek, który natychmiast otrzymał full względy może spowodować, że zacznie np dawać do zrozumienia Misi, że swoich dóbr oddać nie zamierza ;) albo akcentować swoją obecność np sikając w domu... Oczywiście nie chodzi o hierarchię i inne bzdety, lecz o kontrolę zasobów - co jest dla Reksia najcenniejsze? Jedzonko/smaczki, ustalony plan dnia, spacery, itd. Wogóle to Misiaczka fajnie się aklimatyzuje :) Napewno nie była całkiem dzikim psem, coś tam ze szczenięctwa musiała zachować, no i wie jak bardzo ją kochasz Jaszo :) One to wiedzą.... PS. nie chciałam się wymądrzać, straszyć czy coś ;) A mąż Jaszy powinien przeczytać ten wątek! Zaraz by mu przeszło :) -
WYRZUCONA Z AUTA- bezdomna---1,5 mies. łapania- MA DOMEK STAŁY
Ulaa replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
W niedzielę, gdy wrócę do domu, wystawię bazarek na to biedactwo :( Dobrze, że DT na nią czeka... Malutka daj się złapać, będziesz żyć...