Jump to content
Dogomania

Ulaa

Members
  • Posts

    11377
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ulaa

  1. Proponuję dra Derkowskiego z kliniki ARKA w Krakowie.
  2. Dzięki :happy1: To na razie byłoby tyle... Odgrzebię ten wątek po świętach lub nowym roku, także nie wywalajcie go z subskrupcji. Dowiemy się wtedy co też uczynili jego właściciele by poprawić życie psinki :)
  3. [quote name='Asior']Ulaa ostatnio dowiedziałam sie że nalot nie jest objawem starości a jedynie trzymania w niskich temperaturach (np w lodówce). Ja zawsze myslałam, ze tylko na starej czekoladzie się nalot robi ;)[/quote] No, to mają szczęście :evil_lol: Wczoraj był mróz, a ja długo jeszcze chodziłam z tą czekoladą :lol: PS. Ronja, czy możesz zmienić tytuł... znowu :oops:
  4. o boże, tak mało brakowało :placz:
  5. [quote name='akucha']Wystarczy go wziąć na ręce, żeby był w siódmym niebie... [/quote] :placz::placz::placz:
  6. Jejku, jak jemu musi byc teraz strasznie zimno :-(
  7. i to jak pięknie, tyle wierszyków ślicznych :loveu:
  8. Och jak dobrze :cool2: A będą jakieś fotki?
  9. [quote name='ronja']a co to za grubcia w avatarku?????[/quote] No co Ty Ronja, świnki morskiej nie widziałaś? :loveu:
  10. [quote name='Chesti']do starych upodobań znaczy ;)[/quote] :mdleje: .
  11. Nic złego napewno mu się nie stanie, ta najmniejsza dziewczynka to chyba jego "prawowita" właścicielka i było bardzo przejęta, myślę, że bardziej przyciśnie starych do opieki nad psiaczkiem. Po świętach ja albo Ania pójdziemy sprawdzić, czy wyleczyły to uczulenie i oczywi ście napiszę Wam czego się dowiedziałyśmy :cool3: A wczoraj z koleżanką rozwiesiłyśmy chyba z 40 ogłoszeń na mieście, 10 dałyśmy harcerzom i jeszcze w sklepach zostawiłyśmy... Jeśli przed świętami będę miała jakieś nieplanowane wydatki (z pewnością związane z psami :eviltong: to rodzina dostanie pod choinkę lizaki i gumy do żucia). PS. Okazało się, że czekolada którą dostałyśmy z Anią od właścicielek, była stara :-D z nalotem. Kolejny pozytywny akcent :laugh2_2:
  12. [quote name='Moriaaa']W hoteliku chłopak w dzień biega sobie luzem po podwórku , natomiast na noc ma zrobiony tak jak inne psiaki , kojec w budynku. Dobrze tam ma chłopak.[/quote] A z innymi psami biega czy sam? I czy ktoś bawi się z nim, głaska? Cyztylko wypuszcza, zamyka i karmi? Szkoda, żeby zdziczał, Katya dała mu tyle miłości i włożyła w niego tyle pracy...
  13. [quote name='kasiulka']Ula bo ja mam very bardzo fajnego weta.Jeśli bedziesz chciała podeślę Ci na niego namiary - nawet zeby pogadac i popytac Ale nas ta kuracja kosztowała tyle ile kosztuje operacja - nie wiem jak teraz.I my nie robiliśmy tym czeskim tylko z Bayeru - zaraz Ci tu wstawię link to poczytasz sobie jak to działa mam! [URL]http://weterynaria.bayer.com.pl/index.php?page=konie&p=04[/URL][/quote] No to trochę kicha bo 2 tysięcy napewno nie uda mi się załatwić z miesiąca na miesiąc :shake: Popytam po świętach, może gdzieś będzie taniej i czy wogóle Abrze jest sens dawać coś takiego.
  14. Czy ktoś odwiedza Oskarka w hoteliku? Jakie on ma tam warunki? Tzn jakiś kojec czy mieszkanie?
  15. [quote name='fidelek2']aukcja Jaszka na allegro się skończyła, więc wystawiłam Go ponownie...i tak do skutku ;) [URL]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=151930050[/URL] żeby tylko znalazł sie ten nowy domek!!!![/quote] :happy1::happy1::happy1:
  16. Karola skontaktuj się z Anią od Abi, dałam Ci namiarki... Abi ma nieuleczalną achalazję i Ania jest już chyba specjalistką od tej choroby...
  17. [quote name='Agnieszka(Visenna)']Mój mały,delikatny chłopczyk :placz:[/quote] :placz::placz::placz: HOP HOP pamiętajcie o Regisku!!!! Jemu jest bardzo bardzo zimno!!!
  18. Już po wszystkim, nie zdążyłam przeczytać. To nie była baba. To była ok 17-letnia dziewczyna, wyglądająca jak kopia britnej albo innej szakiry a z nią dwójka młodszych dziewczynek, chyba siostry. Jedna całkiem mała. Psinka niesamowicie się ucieszyła na ich widok :loveu: One zresztą też :lol: Znajoma, która miała psiaka na tymczasie jest kuratorką - i od razu ujawniło się jej "zboczenie zawodowe" :evil_lol: Wyciągnęła od dziewczyny adres i odwiedzi pieska po świętach :eviltong: Panienka została poinstruowana co i jak ma robić z pieskiem, ale one chyba ogólnie nie traktują go zbyt poważnie... Już nasza w tym głowa, żeby zaczęły. A te kilkanaście zł u weta jakoś przeboleję :roll: Dobrze, ze wszystko tak się skończyło :multi: Psinka jest bardzo szczęśliwa mogąc wrócić do domku :loveu: PS. Wiecie jak się psik nazywa? BLANCIK.
  19. :angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy: odnaleźli się właściciele. Cieszyłam się jak głupia, dopóki nie pogadałam z babką przez telefon. To jakaś wieśniara albo upośledzona alkoholiczka!!! Zacznojmy od tego, że na ogłoszenie odpowiedział sąsiad, który bardziej przeżywał zaginięcie pieska niż ten babsztyl. Z sąsiadem gadała mama, a ja później z właścicielką. Pytam jak toi się stało że zaginął, ona na to: "a bo poszłam wywalić śmiecie i mi wyleciał i poleciał za suką". Więc pytam czy wie, że wpadł pod samochód - "noooo wiem, sąsiad mówił" (a sąsiad dowiedział się od mojej mamy, bo jak zadzownił wcześniej to mnie nie było). Mówię do baby "nie wiem jak to powiedzieć, ale niestety piesek nie jest zbyt zadbany, miał pchły i uczulenie, a do tego ściśniętą obróżkę" a ona znowu "nooo wiem". Już byłam taka wściekła, że miałam ochotę walnąć telefonem o ściane. Ale ściśniętym głosem mówię "trzeba będzie coś zrobić, żeby sytuacja się nie powtórzyła, przede wszystkim zawiesić adresówkę do obroży..." a ona znowu "noooo wiem". Tego już było za wiele. Umówiłam się na odbiór o 20:30, wtedy znajoma przyprowadzi malucha i nagadamy babie, chyba że wyśle dzieci, bo podobno sąsiad mówił że to dzieci się psem zajmują. Teraz się nie dziwię, czemu ten piesek taki "nieswój" był... Myślałam, że to przez wypadek, ale jaki ma być żyjąc w takim domu :angryy::angryy::angryy: Trzymajcie kciuki żebym nie zabiła babsztyla. Kur...a mać. Tacy powinni mieć zakaz posiadania zwierząt. A ja muszę go tam oddać :placz:
  20. [quote name='Asior']czekaj bo chyba nie łapię :hmmmm: jeśli nie poszedł na tymczas i chyba nie pójdzie to skąd ta radość :razz:[/quote] zgadnij... Ja na razie nic nie powiem, za kilka godzin wszystko będzie jasne :diabloti:
  21. NIE! I chyba nie pójdzie :multi:
  22. Pan Kędziorka teraz zapracowany :roll:
  23. [quote name='Chesti']Ja też siedzę jak na szpilkach, zdjęcia mam do odbioru dzisiaj... Jedno jest pewne, to niestety JEST achalazja, ale... pani Lucynka zrobiła drugie zdjęcie (dlatego nie dowiedziałam się wszystkiego wczoraj) i prawdopodobnie jest to w takim miejscu, że da się operować!!! Dzisiaj o 16 idę do lecznicy i już wszystko będę wiedzieć. Jeśli faktycznie to jest operowalne to zbieram kasę i jedziemy do Krakowa do Arki! [SIZE=2]Ulka, będę wtedy miała do Ciebie romans :cool3: [/SIZE] Błagam trzymajcie kciuki, żeby dało się to zoperować![/quote] Czyli nie jest ani super, ani tragicznie... Choć w sumie jeśli operacyjne, to już coś. Jedno jest pewne - psiak ma szczęście, że trafił do Ciebie. Chyba nikt inny nie włożyłby tyle wysiłku (i kasy) w leczenie znalezionego kundelka... Chesti - szacunek. PS. A do Arki - kiedy tylko chcesz. Daj znać. Z tym, że Derkowskiego nie ma od 8 do 30 stycznia, więc zabieg albo wcześniej albo później (albo u dra Gawora, również świetny, specjalista od ogólnie pojętego pyska :razz:). Masz nr do nich?
  24. [quote name='Asior']oj potrafią potrafia tylko jakoś tak się to zlewa ;) może zmień na potrącony pies szuka domku (chrzanów)[/quote] Jestem za :lol: Bo wciąż mnie ciarki przechodzą jak widzę, że potrąciłam pieska. Ulka18 też się wystraszyła :diabloti:
  25. [quote name='Ulka18']Vikamilko, czyli po swietach moge ją juz dac na allegro? Moge tez na swietach, tylko czy bedzie ogladalnosc :???: Jak myslisz, dawac jeszcze w czasie swiat aukcje?[/quote] w ludziach budzą się ludzkie odruchy... może warto?
×
×
  • Create New...