-
Posts
11377 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ulaa
-
Ta suczka błąkała się przed świętami po Trzebionce. Zadzwoniła do nas dziewczyna, która zgłosiła, że psinka biega po ulicach od wielu dni, trzęsie się i jest przestraszona i wygłodniała. Obserwuje samochody i stoi na środku drogi jakby czekała. Poprosiłam, by dziewczyna w miarę możliwości dała jej DT, bo my nie mamy gdzie. Na szczęście zgodziła się. Gosia pojechała tam zrobić jej fotki. Niestety szczeze mówiąc nie wiem czy sunia jeszcze jest na tym DT, ale chyba tak, bo prosiłam by dziewczyna zadzwoniła, jeśli coś się zmieni (szuka suni domu we własnym zakresie). Oto ona [IMG]http://img235.imageshack.us/img235/8181/szorstka1in6.jpg[/IMG] [IMG]http://img235.imageshack.us/img235/1894/szorstka2px4.jpg[/IMG] [IMG]http://img219.imageshack.us/img219/430/szorstka3vl0.jpg[/IMG] [IMG]http://img222.imageshack.us/img222/2267/szorstka4rt2.jpg[/IMG] [IMG]http://img85.imageshack.us/img85/55/szorstka5uu2.jpg[/IMG] [IMG]http://img85.imageshack.us/img85/7382/szorstka6yr3.jpg[/IMG]
-
Suczka rasy Rottweiler uratowana od śmierci-Już w nowym domu
Ulaa replied to Jade_Natalia's topic in Już w nowym domu
Dzikus :roll: Trzeba jej wyćwiczyć skupianie uwagi, rottki są z reguły opanowane. Głupolka nikt niczego do tej pory nie uczył. Może też chcieć się porozumiwać, ale denerwuje ją, że jest na smyczy. Sporo psów nie potrafi dogadać się z innymi właśnie z powodu smyczy i zbyt bliskiej obecności człowieka. Do wyuczenia, spoko :) -
Wieści i fotki z nowego domku :multi::multi::multi: [quote] [FONT=Verdana][SIZE=2][FONT=Arial]Zgodnie z obietnica wysyłamy kilka zdjęć Nikiego z nowego domu . Wprawdzie wynika z nich , że większość czasu spędza on na wersalce , przy stole bądź przed lodówką , ale na dworze tez biega do woli . Ma towarzyszy ? berneńczyka Spookiego i dwa shih-tzu .-Yoshi i Yoko . Zgodnie z zaleceniami lekarza staramy się go odchudzić i konsekwentnie odmawiamy mu ?ludzkiego? jedzenia ? nawet w święta . Od początku upodobał sobie Paulinę , pewnie dlatego , że jechał z nią na tylnim siedzeniu samochodu z Chrzanowa do Kotorza Małego , ale trzeba przyznać , że jest ulubieńcem całej rodziny . To pies z klasą choć nie pozbawiony ?psiejskich wad? .Ładuje się do łóżka , skacze na drzwi , szczeka tęsknie w kierunku lodówki - nie przeszkadza nam to . dobrze zaaklimatyzował się u nas i stał się członkiem rodziny .[/FONT][/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Pozdrawiamy serdecznie z Kotorza Małego. [/SIZE][/FONT] [/quote][IMG]http://img220.imageshack.us/img220/5589/niki1qa7.jpg[/IMG] [IMG]http://img247.imageshack.us/img247/8788/niki2kc2.jpg[/IMG] a jaki kolega :cool3::loveu: [IMG]http://img220.imageshack.us/img220/7357/niki3qj5.jpg[/IMG] [IMG]http://img231.imageshack.us/img231/4672/niki4vg9.jpg[/IMG] [IMG]http://img292.imageshack.us/img292/8738/niki5le8.jpg[/IMG]
-
Słodkie Szczeniaczki Z Libiąża - do oddania!-Koniec, mają domy!
Ulaa replied to dominik_a's topic in Już w nowym domu
Umowa białego szczeniora już podpisana, przed świętami. Psiak jest wieeelki :-o Wielkości małego podhalana. Gryzie i niszczy w domu, robi kupy i sika na okrągło, ale jest rozkoszny :loveu: Szczególnie lubi dziewczynę, traktuje ją jak "mamusię" :p Wszędzie za nią chodzi, nie odstępuje na krok. Chłopaka trochę olewa, chyba, że leży na łóżku wtedy chętnie się gramoli :roll: -
Suczka rasy Rottweiler uratowana od śmierci-Już w nowym domu
Ulaa replied to Jade_Natalia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jade_Natalia']Zorka ma takie oczka, ponieważ skończyły się już kropelki do oczek, a poza tym wet kazał już odstawić ten żel:roll:. Dzisiaj byłam z Zorka na spacerze i zauważyłam, że Zorka jest strasznie agresywna do innych psów:mad:[/quote] Na smyczy czy luzem też? I w jakich sytuacjach? (sprowokowana czy sama zaczepia?) -
Ada-jeje, przecież Sugarr ma mój nr tel :evil_lol: i jesteśmy w stałym kontakcie :) Napisała najpierw do mnie o łapce Brutusia i poprosiłam, by wstawiła opis także tutaj, bo Brutusek jest fundacyjny. Sugarr w której lecznicy będziesz u któego lekarza? Sama tam zadzwonię i porozmawiam z nim :) Będziesz mieć mniej na głowie.
-
"35-letnia" sunia z psiego horroru w barakach.... Już za TM [*]
Ulaa replied to Ulaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Świetnie :multi: To nawet nie pytam :lol: -
[quote name='Ada-jeje']A ja myslalam Ulka ze ty na wyjezdzie tez sie do kompa dorwalas.:evil_lol: Nie dane ci bylo tak dlugiego weekendu spedzic bez psiurow. :evil_lol:[/quote] No i dobrze :p [quote name='epe']O Matko!!! Ulaa on Cię chyba pokochał i co teraz zrobisz??? Jesteś jego pierwszą pańcią,bo zawsze miał obok siebie wstrętnych,gburowatych chłopów,których sie bał,ale też i nie znosił zapewne! A tu teraz taka odmiana- młoda,ładna i jakie masaże robi:evil_lol:. On pewnie chciałby być Twój na zawsze:razz:![/quote] Też bym chciała, aby był mój... Tak ładnie robi postępy. Na początku bał się, gdy leżał na boku a ja go dotykałam po brzuszku i masowałam delikatnie. Miał noepewne spojrzenie i był spięty, nie wiedział czego się spodziewać. Teraz leży rozluźniony i spokojny, mruży oczy... Sam domaga się kontaktu. Okazał się strasznym pieszczochem :loveu: Wtyka tą swoją biedną główkę między kolana, ociera się pyszczkiem a momentami na nawet śmiejące oczka. Jemu trzeba powoli pokazywać, że człowiek jest przyjacielem i daje psu same fajne rzeczy, a nie strach przed nieobliczalnym zachowaniem, poniżaniem i brutalnością. Sorbon jest głuchawy. Ale nie tak bardzo, jak wrzeszczał do niego przewodnik. Ja do swoich psów mówię raczej cicho, do niego wystarczy tylko troszkę głośniej. I ładnie reaguje. Więc to nie z głuchoty nie wykonywał poleceń tylko ze strachu. Chciałabym aby ktoś, kto widział Sorbona na kopalni przyjechał go teraz odwiedzić.... On naprawdę jest kochanym psem.
-
"35-letnia" sunia z psiego horroru w barakach.... Już za TM [*]
Ulaa replied to Ulaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Spytam mamy TZ-ta. Jeśli się nigdzie tego dnia nie wybiera, to napewno się zgodzi. Jutro rano będę wiedzieć. Ale na wszelki wypadek szukajcie dalej. -
[quote name='epe']A co u Was tak drogo te korpusiki?? U mnie na osiedlu to cena za 1kg! No chyba,że Ulaa kupuje korpusiki-giganty!!! Ale jak sie ma taki zwierzyniec,a doszedł ostatnio Sorbonik![/quote] Bo ja kupuje takie nieobrane z mięsa, z szyją a nieraz i z serduszkami i płuckami. Płakać mi się chce, ale psom nie wytłumacze przecież żeby przeszły na wegetarianizm jak ja :roll: Takie obrane 'łyse' faktycznie są tańsze.
-
Jednak jestem, przyjechałam przed chwilą... Mama dzwoniła, że Sorbon powywlekał z budy wszystko :roll: i podarł kołdrę. Trzeba było mu od nowa podścielić. Ależ się cieszył kochany :loveu: gdy mnie zobaczył. Skakał i kręcił się. Zrobiłam mu masaż plecków, a on wywalił się o wyłożył brzuszek... Uwielbia masaże :p I ciągle o niego ludziska wydzwaniają :razz:
-
znowu............. :shake::shake::shake::shake:
-
Dysplazja nie jest uleczalna. Można tylko łągodzić objawy i zmniejszać ból. Moja Abra żyje w miarę normalnie, ale jest po 3 operacjach i gdy czuje się gorzej, dostaje odpowiednie środki. Niezbędny jest stały dodatek glukazminy i siarczanu chondroityny w jedzeniu. Sorbon nigdy nie miał nic robione, nic podawane. Wogóle nie wiedzieli o tym, że ma dysplazję. Nie jestem wetem, ale naprawdę widać różnicę w jego poruszaniu i samopoczuciu teraz a kiedyś. Zaprasza do zabawy, łatwiej mu się wstaje. A żadnych cudów nie ma, tylko dobre wartościowe jedzenie i witaminy oraz chodzi sobie swobodnie.
-
[quote name='Ada-jeje']I znow stajemy przed faktem ze jako fundacja powinnismy zaopatrzec sie w kolnierze.[/quote] Ja mam 1 swój byłby dobry na Korka, bo to z dalmata oraz 1 pożyczony z lecznicy większy. Jednak mało który pies spokojnie pochodzi do faktu nałożenia kołnierza - zwłaszcza w pierwszych chwilach :evil_lol: